
To jest prawdziwy paradoks: ci, którzy zawsze żądają pluralizmu i tolerancji, nagle stają się uniformistycznymi i mówią, że z TĄ reformą, którą rozpoczął Sobór Watykański II i urzeczywistnioną po soborze, osiągnęliśmy KONKRETNY cel, i NIE MOŻE mieć miejsca żadna nowa reforma. Jest to nieco dziwny progresywistyczny archeologizm, który rzadko można zrozumieć.































0 komentarze:
Prześlij komentarz