_____________________________________________________________________

_____________________________________________________________________

poniedziałek, 26 października 2026

Pielgrzymka do Rzymu: Msza i modlitwa w Bazylice św. Piotra. Fakty zamiast plotek


W ostatnich dniach w mediach społecznościowych pojawiło się wiele spekulacji i nieścisłości na temat tegorocznej Pielgrzymki Ad Petri Sedem do Rzymu. Ponieważ również w polskim internecie znalazło się wiele nieścisłości i półprawd dotyczących braku zgody na sprawowanie Mszy świętej w Bazylice św. Piotra, a później także odmowy wstępu na samą modlitwę, uważamy za zasadne opublikowanie tego tekstu, aby przedstawić wiernym rzetelny obraz sytuacji. Podczas spotkania organizatorów Pielgrzymki Summorum Pontificum Christian Marquant odniósł się do kontrowersji wywołanych przez osoby, które – jak stwierdził – celowo sieją zamieszanie.

Poniżej przedstawiamy chronologiczny przebieg wydarzeń podany przez organizatorów:
  • Prośba o możliwość sprawowania Najświętszej Ofiary przy Ołtarzu Katedry w Bazylice św. Piotra została złożona w dniu audiencji biskupa Athanasiusa Schneidera u Ojca Świętego, tj. 18 grudnia 2025 roku – dziesięć miesięcy i tydzień przed pielgrzymką.
  • 7 sierpnia, osiem miesięcy po złożeniu prośby, nadeszła odpowiedź odmowna z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej. Nie zaproponowano żadnej alternatywnej daty na celebrację Mszy świętej, wbrew temu, co twierdzą osoby szukające rozgłosu.
  • 8 września ks. Claude Barthe, kapelan pielgrzymki, skierował do Sekretariatu Stanu kolejne pismo z zapytaniem, czy pątnicy będą mogli wejść do bazyliki, aby pomodlić się przy grobie św. Piotra – tak jak miało to miejsce w poprzednich czternastu latach, nawet w okresach, gdy nie odprawiano tam Mszy świętej. Treść prośby brzmiała:
„Czy mimo wszystko, 24 października, będziemy mogli wejść procesyjnie do bazyliki, pomodlić się za Papieża przy Konfesji Świętego Piotra i adorować Najświętszy Sakrament przy Ołtarzu Katedry? Zakrystia Bazyliki informuje nas, że byłoby to możliwe o godzinie 13:00, jeśli Wasza Ekscelencja udzieli nam stosownego zezwolenia”.
  • 30 września wysłano odpowiedź pocztą. Dotarła ona kilka dni później do Nuncjatury Apostolskiej w Paryżu i dopiero 12 października trafiła w ręce ks. Barthe’a – niespełna dwa tygodnie przed pielgrzymką. Odpowiedź była negatywna; pątnikom odmówiono nawet wstępu do świątyni w celu modlitwy.
  • Faktu tego nie podano do wiadomości publicznej natychmiast, ponieważ organizatorzy do końca starali się o uzyskanie zgody na wejście grupy do bazyliki. Kierowano się wagą tego gestu oraz świadomością skandalu, jaki odmowa wstępu w kontekście pątniczym stanowiłaby dla wiernych i całego Kościoła. Gdy starania te zakończyły się fiaskiem, komunikat ogłoszono w przeddzień procesji prowadzącej pątników na Plac św. Piotra.
Christian Marquant wyraził ubolewanie z powodu zamieszania wywołanego przez osoby niemające żadnego związku z tą inicjatywą wiernych katolickich. Podkreślił jednocześnie, że fundamentem Pielgrzymki Ad Petri Sedem pozostaje miłość do Namiestnika Chrystusa oraz do Kościoła katolickiego.

Niech żyje Chrystus Król!

Źródło: Informacje podane przez Christiana Marquanta podczas spotkania organizatorów Pielgrzymki, opublikowane m.in. przez ks. João Silveirę.

Skauci Europy zakończyli 51. Pielgrzymkę do Vézelay (Video)

 

Wczoraj wieczorem w historycznym miasteczku Vézelay we Francji miało miejsce wzruszające wydarzenie. Skauci Europy (Guides et Scouts d'Europe), w liczbie ponad 3 500 młodych ludzi i liderów z 13 krajów, oficjalnie zakończyli swoją 51. pielgrzymkę. Kulminacyjnym momentem było, zgodnie z wieloletnią tradycją, przekroczenie bram wspaniałej bazyliki św. Marii Magdaleny.

Pielgrzymka do Vézelay to jedno z najważniejszych wydarzeń duchowych dla katolickich skautów w Europie. Co roku rzesze młodych ludzi wędrują szlakami, by dotrzeć do tego świętego miejsca, słynącego z relikwii św. Marii Magdaleny. 

„Kyrie des gueux” – Śpiew Żebraków u Bram Bazyliki



Tradycyjnym i niezwykle podniosłym zwieńczeniem pielgrzymki jest moment wejścia do bazyliki, który co roku odbywa się przy śpiewie przejmującego utworu – „Kyrie des gueux” (Kyrie Żebraków). Bramy świątyni otwierają się przed pątnikami, gdy u jej progu wybrzmiewają pierwsze strofy tej starej francuskiej pieśni skautowej, napisanej w 1942 roku przez o. Paula Doncœura SJ z muzyką Jacques’a Chailleya. Niesie ona ze sobą głęboką symbolikę: chłopcy i młodzi mężczyźni w pokorze, jak ewangeliczni ubodzy, proszą o miłosierdzie i przyjęcie, by chwilę później wypełnić nawę główną i uczestniczyć w wieńczącej trud drogi Mszy świętej.

Vézelay: Szkoła duszy i odbudowa Królestwa Bożego

Pielgrzymka to nie tylko fizyczna wędrówka i śpiew. To przede wszystkim czas na modlitwę, kontemplację i wzrastanie duchowe. Liderzy skautowi podkreślają, że wydarzenie to ma na celu pomóc młodym ludziom „odbudować Królestwo Boże” w ich sercach i w świecie, w którym żyją.

Każdy dzień pielgrzymki zawierał czas na tzw. „godzinę drogi” – moment ciszy i osobistej refleksji nad kierunkiem własnego życia. Bez ekranów i powiadomień młodzi ludzie mieli okazję wsłuchać się w siebie i w Boga. W dobie ciągłego pośpiechu i hałasu to ćwiczenie duchowe okazuje się niezwykle cenne i transformujące serca.

Zwieńczeniem pielgrzymki była uroczysta Msza święta w zabytkowej bazylice św. Marii Magdaleny. Tysiące męskich głosów rozbrzmiewających w świątyni i intonujących hymny wyrażające prostą, ale niezłomną wiarę, stanowiły kulminacyjny moment tego wielkiego wydarzenia.

Skauci Europy, kończąc 51. Pielgrzymkę do Vézelay, po raz kolejny pokazali, że tradycja, wiara i skautowe wartości są wciąż żywe i inspirują młode pokolenia do poszukiwania duchowej głębi oraz służby Bogu i bliźnim. Pielgrzymka do Vézelay to nie tylko historyczna tradycja, ale żywa „szkoła duszy”, która przemienia serca i umysły młodych ludzi.

Opracowanie i redakcja: Rzymski Katolik 

Źródło: Guides et Scouts d'Europe

niedziela, 25 października 2026

„Kościół jest naszą Matką”. Bp Schneider podsumowuje wydarzenia w Rzymie i wzywa do nadziei

Finał tegorocznej Pielgrzymki do Progów Apostolskich (24 października 2026) przyniósł wydarzenia, które głęboko poruszyły środowiska tradycji katolickiej na świecie. Zamknięte drzwi Bazyliki św. Piotra oraz administracyjne restrykcje – które uniemożliwiły planowaną Mszę pontyfikalną w Watykanie i sprowadziły uroczystość do skromniejszej formy w Bazylice Santa Maria Maggiore – wywołały ból u ponad tysiąca wiernych przybyłych z całego świata (w tym z dalekiej Australii), w dużej mierze ludzi młodych i rodzin z dziećmi. W obliczu tych wydarzeń tuż po zakończeniu uroczystości biskup Athanasius Schneider udzielił wywiadu Michaelowi Mattowi dla portalu The Remnant. W rzeczowy, lecz głęboko duszpasterski sposób odniósł się do zaistniałej sytuacji, nazywając ją skandalem, który „przejdzie do historii”.

Skandal i „duszpasterskie okrucieństwo”

Hierarcha nie krył, że sposób traktowania katolików przywiązanych do dawnej liturgii budzi poważny sprzeciw i nosi znamiona niesprawiedliwości. Zwrócił uwagę na jaskrawy kontrast między powszechnie deklarowanym w Kościele dążeniem do otwartości a realną praktyką, która dotknęła pielgrzymów:

„To niesłychana surowość – duszpasterskie okrucieństwo w samym środku rosnącej inflacji słów o synodalności i inkluzywności wobec wszystkich. Jedyna grupa, która po prostu kocha Mszę sprawowaną przez niemal wszystkich papieży i świętych ostatniego tysiąclecia, z tego właśnie powodu zostaje wykluczona i sprawia się, że czuje się jak trędowaci.”

Biskup Schneider podkreślił, że pielgrzymi – katolicy trwający w pełnej jedności z Kościołem, którzy wyraźnie okazali miłość do Kościoła i papieża – przybyli z daleka, z trudem, z małymi dziećmi, by choć pomodlić się przy grobie św. Piotra i zaśpiewać Credo. Nawet to zostało im zabronione. Nazwał to „niesłychanym skandalem” i zaznaczył, że sytuacja ta wymaga naprawienia – bez polemik, lecz w duchu sprawiedliwości, bo „Kościół musi być sprawiedliwy”.

Postawa pielgrzymów i nadzieja na dialog

Mimo tak bolesnych doświadczeń biskup Schneider zwrócił uwagę, że postawa samych pielgrzymów była świadectwem dojrzałości i autentyczności wiary. Zamiast buntu, goryczy i głośnych polemik w Rzymie wybrzmiała żarliwa modlitwa za Ojca Świętego i cały Kościół. „To znak autentyczności bycia katolikiem – nawet gdy jesteś karany przez ojca, nie odpowiadasz gniewem i goryczą.” Widział w tym źródło nadziei i zachęty: większość uczestników to ludzie młodzi i rodziny, które kochają wiarę i „Mszę wszystkich wieków świętych”.

Odnosząc się do przyczyn narzuconych ograniczeń, hierarcha wyraził przekonanie, że decydującą rolę odegrał tu sam aparat biurokratyczny Watykanu, a nie osobiście papież. „Moje wrażenie jest takie, że to nie papież to zatrzymał, lecz ewidentnie aparat.” Wyraził jednocześnie nadzieję na bezpośrednie spotkanie i dialog: papież przyjmuje tak wiele grup z całego świata – dlaczego nie te dzieci, które mają za motto Cum Petro et sub Petro („Z Piotrem i pod Piotrem”)? Wyraził przy tym nadzieję, że Ojciec Święty zechce osobiście poznać tych wiernych i być może udzieli audiencji organizatorom oraz rodzinom, a na przyszłoroczną pielgrzymkę skieruje do nich ojcowskie przesłanie powitalne.

Opatrzność i przejście „do domu Matki”

Schneider dostrzegł w wydarzeniach działanie Opatrzności. Gdy „dom Ojca” (św. Piotr) został zamknięty dla dzieci, poszły one „do domu Matki” – do Santa Maria Maggiore – by niejako „skarżyć się” i płakać u boku Matki Bożej, prosząc o pokój liturgiczny i otwarcie drzwi w przyszłym roku. Miał nadzieję, że Maryja, Królowa Pokoju (czczona w tej bazylice), swoimi matczynymi rękami otworzy drzwi św. Piotra.

Szerszy kontekst: kryzys Europy i konieczność jednoznacznego głoszenia

W rozmowie poruszono również szerszy kontekst kryzysu cywilizacyjnego w Europie oraz wyzwań, przed którymi stoi współczesny świat (niepokoje we Francji, Rzymie i gdzie indziej, procesy dechrystianizacji, wzrost islamu). Biskup Schneider zwrócił uwagę na konieczność odzyskania jednoznaczności w głoszeniu Ewangelii oraz zaprzestania ulegania politycznej poprawności. Przypomniał, że jedynym prawdziwym źródłem odnowy dla społeczeństw pozostaje Chrystus – jedyna droga zbawienia. Kościół powinien wzywać do ewangelizacji niechrześcijan z miłością, a nie popierać procesy osłabiające chrześcijańską tożsamość Europy. Podkreślił, że ludzki kryzys przemija, a fundamentem pozostaje Nauczyciel z Nazaretu.

Wezwanie do pokoju serca: „Kościół jest naszą Matką”

Najważniejsze przesłanie wywiadu stanowiło jednak wezwanie do zachowania pokoju serca i nieulegania zniechęceniu. Zapytany o to, jak wierni powinni reagować na trudności i poczucie odrzucenia, biskup Schneider zaapelował o patrzenie na sytuację Kościoła z perspektywy nadprzyrodzonej:

„Kościół jest naszą Matką. Kiedy matka znajduje się w kłopotach lub ma związane ręce, dzieci nie uciekają z domu. Zostaniemy, będziemy się modlić i zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby rozwiązać te więzy. Będziemy składać ofiary, dopóki Bóg znowu nie interweniuje, dopóki Pan w łodzi nie wstanie i nie rozkaże burzy.”

Ta postawa postawienia Chrystusa w samym centrum jest – zdaniem hierarchy – jedyną właściwą drogą dla katolików na czasy zamętu. Ludzkie trudności i kryzysy w historii Kościoła przemijają, a fundamentem pozostaje Nauczyciel z Nazaretu, który nigdy nie opuszcza swojej łodzi. Schneider zachęcał do wierności Świętej Matce Kościołowi mimo słabości jej ludzkich członków, powierzania przyszłości Najświętszej Maryi Pannie i dążenia do świętości, której wymagają nasze niespokojne czasy.

Wywiad (nagrany zaledwie kilka godzin po wydarzeniach) pozostaje ważnym głosem duszpasterskim: rzeczowym w diagnozie skandalu, lecz pełnym nadziei i wezwania do pozostania w Kościele jako jego prawdziwe dzieci.⁠

Źródło i materiały wideo:

Zachęcamy do zapoznania się z pełną wersją rozmowy na kanale The Remnant w serwisie YouTube:


(Na podstawie wywiadu Michaela Matta z bp. Athanasiusem Schneiderem dla The Remnant, 25 października 2026, oraz towarzyszącej homilii w Santa Maria Maggiore.)

"Przywróćcie i zachowajcie nieskażoną i najpiękniejszą formę rytu rzymskiego, skanonizowaną przez św. Piusa V." Poruszające kazanie bp. Schneidera na zakończenie Pielgrzymki do Rzymu

Na zakończenie XV Pielgrzymki do Progów Apostolskich wierni udali się do Bazyliki Santa Maria Maggiore, gdzie miała odbyć się uroczysta Msza pontyfikalna. Choć w świątyni zgromadziło się ponad tysiąc uczestników, administracyjne restrykcje wymusiły obniżenie rangi liturgii – planowaną celebrację pontyfikalną sprowadzono do skromniejszej formy przy ołtarzu głównym, skracając czas pobytu i zakazując rejestrowania uroczystości. Mimo że Rzym zamknął drzwi przed tradycyjnymi pielgrzymami, a nowe ograniczenia usiłowały stłumić zewnętrzny blask liturgii, wierni trwali na modlitwie w przepełnionej po brzegi świątyni. Właśnie tam, przy grobie św. Piusa V, biskup Athanasius Schneider skierował do nich płynące z głębi katolickiego serca słowa otuchy i prawdy. Przywołując potężne wstawiennictwo Matki Bożej Królowej Pokoju oraz świadectwo papieży minionych epok, biskup publicznie upomniał się o prawa nienaruszalnej liturgii wieków, rzucając duchowe wyzwanie kulturze spychania wiernych na margines.

Poniżej publikujemy pełny, wierny polski przekład tego historycznego kazania, które ukazało się na łamach portalu The Remnant. To lektura obowiązkowa dla każdego, kto w czasach zamętu pragnie zachować wierność Chrystusowi i Jego Niezmiennemu Kościołowi. Gorąco zachęcamy do otwarcia serc i umysłów na ten głos niezłomnej Tradycji.

Kazanie Jego Ekscelencji ks. bp. Atanazego Schneidera do uczestników XV Pielgrzymki do Progów Apostolskich

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Drodzy bracia i siostry w Chrystusie!

Święty Kościół – Stolica Świętego Piotra – jest naszą Matką. Jesteśmy dziećmi Kościoła, dlatego wyrażenie „Święta Matka Kościół” jest tak bliskie sercu każdego prawdziwego katolika. Kościół jest matką, ponieważ istnieje inna Matka – jedyna i niepowtarzalna Matka, Niepokalana i zawsze Dziewica: Najświętsza Maryja Panna, Matka Boga i nasza Matka. Naszą wielką radością jest to, że możemy w tej chwili i w tej bazylice – w domu naszej Matki – celebrować Mszę Świętą według tej samej czcigodnej formy, w jakiej wielu papieży i niezliczone pokolenia kapłanów sprawowało ją właśnie w tym miejscu.

Tutaj niektórzy święci i papieże celebrowali swoją pierwszą Mszę Świętą, jak na przykład święty Ignacy Loyola oraz papież Pius XII. Papież Franciszek darzył szczególnym nabożeństwem ikonę Salus Populi Romani (Ocalenie Ludu Rzymskiego), która znajduje się w tej bazylice. Wybrał on to właśnie sanktuarium na miejsce swojego doczesnego spoczynku. Przez dwanaście lat swojego pontyfikatu papież Franciszek modlił się przed ikoną Salus Populi Romani sto dwadzieścia sześć razy. Jego pierwsza wizyta miała miejsce 14 marca 2013 r. – dzień po wyborze – a ostatnia na tydzień przed śmiercią. Odbywał te wizyty zarówno przed każdą podróżą apostolską, jak i po niej, a także podczas swoich czterech pobytów w Poliklinice Gemelli. W bazylice tej spoczywa już siedmiu innych papieży.

Przede wszystkim jednak ta bazylika oraz tradycyjna forma Mszy rytu rzymskiego są ściśle powiązane ze świętym Piusem V, którego święte ciało spoczywa w tym miejscu. To papież, który przeszedł do historii jako pontifex tradycyjnego rytu rzymskiego i Świętego Różańca; to właśnie dzięki modlitwie różańcowej chrześcijanie – wbrew wszelkim ludzkim oczekiwaniom – odnieśli pod Lepanto zwycięstwo nad wrogami chrześcijaństwa.

Święty Pius V nie przeprowadził reformy rytu Mszy w ścisłym tego słowa znaczeniu, żywił bowiem głęboki szacunek dla tradycji liturgicznej Kościoła Rzymskiego. Przez wieki Kościół ten posiadał ryt, który – ze względu na swoją integralność doktrynalną, piękno obrzędów i dojrzałość – nie wymagał żadnej reformy; wręcz przeciwnie, służył jako zabezpieczenie i niezawodny punkt odniesienia pośród powszechnej anarchii liturgicznej XVI wieku, wywołanej przez protestant Gie pseudoreformy.

Umocniony tą czcigodną tradycją oraz własną świętością, święty Pius V – w sposób szczególnie uroczysty, poprzez Konstytucję Apostolską Quo Primum – zagwarantował wolne i wieczne korzystanie z tradycyjnej formy Mszy Świętej wszystkim kapłanom rytu rzymskiego. Wyraźnie ustanowił, że żaden kapłan nie może być nigdy zmuszony do celebrowania Mszy Świętej według innej formy niż ta, którą zawiera ogłoszony przez niego Mszał, oraz że jego Konstytucja Apostolska Quo Primum nigdy w przyszłości nie będzie mogła zostać cofnięta. W ten sposób święty Pius V w pewnym sensie skanonizował tradycyjny ryt Mszy Świętej.

W konsekwencji żaden Biskup Rzymu nigdy nie odważył się odwołać ani „zdekanonizować” Quo Primum – co potwierdził papież Benedykt XVI, stwierdzając, że ta forma sprawowania Ofiary Mszy Świętej nigdy nie została uchylona (por. List apostolski Summorum Pontificum z 7 lipca 2007 r.).

Znajdujemy się w bazylice, w której znajduje się również figura Matki Bożej pod wezwaniem Królowej Pokoju (Regina Pacis), umieszczona tam na polecenie papieża Benedykta XV. Maryja Dziewica, Królowa Pokoju, siedzi na tronie, trzymając Dzieciątko Jezus, które gotowe jest upuścić gałązkę oliwną. Twarz Dziewicy wyraża ból i smutek, a uniesionym ramieniem błaga o położenie kresu wrogości. Na cokole gołębica z niepokojem czeka na upadek gałązki oliwnej, aby zanieść ludzkości przesłanie pokoju.

Wielka rzesza katolików na całym świecie – zwłaszcza młodego pokolenia i młodych rodzin – żywi słuszne pragnienie uczestniczenia we Mszy Świętej w formie tradycyjnej. Papież Jan Paweł II uznawał pragnienie wiernych dotyczące tej formy liturgicznej za w pełni uprawnione, wzywając biskupów do wielkodusznego odpowiadania na nie (por. List apostolski Ecclesia Dei). Poprzez tę formę liturgiczną wierni pragną zjednoczyć się duchowo ze świętymi oraz własnymi przodkami; pragną doświadczyć – oczyma, uszami i sercem – tej formy liturgicznej Mszy, która karmiła i umacniała tylu świętych, męczenników i wyznawców w ich chrześcijańskim życiu.

A jednak dzisiaj, z powodu sztywnych restrykcji regulacyjnych i dyskryminacji duszpasterskiej, ci wierni – zwłaszcza młodzi – czują się traktowani jak katolici drugiej kategorii. Nie żywią jednak goryczy; co więcej, nadal kochają swoją Matkę, Kościół, nawet jeśli w tej chwili nie czują się zrozumiani przez tę samą Matkę – przez Kościół Rzymski.

Jeśli Bazylika Laterańska jest „Matką i Głową wszystkich kościołów Miasta i świata”, to Bazylika Santa Maria Maggiore jest „Matką i Głową wszystkich sanktuariów maryjnych świata”.

Oby święci i papieże, którzy są w szczególny sposób związani z tym naszym sanktuarium maryjnym, wyprosili u Matki Bożej – Salus Populi Romani (Ocalenia Ludu Rzymskiego) oraz Regina Pacis (Królowej Pokoju) – łaskę, aby gałązka oliwna, trzymana w dłoni Dzieciątka Jezus siedzącego na kolanach Królowej Pokoju, spadła na nas i przyniosła nam ten tak bardzo upragniony pokój liturgiczny: pokój, który przywróciłby pełne i pozbawione dyskryminacji korzystanie z tradycyjnej formy rytu rzymskiego.

Niech ci, którzy sprawują odpowiedzialność w Kościele, wspierają nadejście takiego pokoju liturgicznego, pozwalając poruszyć się głosowi Regina Pacis (Królowej Pokoju) oraz głosom najmłodszych dzieci Kościoła – tych zmarginalizowanych w sferze liturgicznej. Niech przypomną sobie także słowa Jana Pawła II:

„W Mszale Rzymskim, znanym jako Mszał św. Piusa V... znajdują się bardzo piękne modlitwy, za pomocą których kapłan wyraża najgłębsze poczucie pokory i czci wobec świętych tajemnic: ujawniają one samą istotę każdej Liturgii” (Przesłanie do uczestników Zgromadzenia Plenarnego Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, 21 września 2001 r.).

Niech przypomną sobie również słowa papieża Franciszka, który chwalił Kościoły prawosławne za zachowanie ich „nieskażonej liturgii, która jest tak piękna”, stwierdzając:

„Trochę zatraciliśmy poczucie adoracji. Oni je zachowali; oni adorują Boga i czas nie ma znaczenia. Bóg jest w centrum i to jest wielkie bogactwo” (Konferencja prasowa w samolocie w drodze powrotnej z podróży do Brazylii, 28 lipca 2013 r.).

Dzisiaj papież Franciszek mógłby zapewne powiedzieć swojemu następcy i biskupom:

„Przywróćcie i zachowajcie nieskażoną i najpiękniejszą formę rytu rzymskiego, skanonizowaną przez św. Piusa V”.

Ta forma Mszy była obecna w czasach młodości papieża Franciszka i była to Msza jego nawrócenia. Ta forma Mszy towarzyszyła również dzieciństwu i Pierwszej Komunii Świętej papieża Leona XIV.

O Maryjo, Matko Boża, Salus Populi Romani (Ocalenie Ludu Rzymskiego), Regina Pacis (Królowo Pokoju), przynieś nam gałązkę oliwną z rąk Dzieciątka Jezus, aby nastał pokój liturgiczny – pokój, który zapewni pełne i swobodne korzystanie z tradycyjnego rytu rzymskiego – abyśmy mogli znów doświadczyć, że Kościół Rzymski jest naszą Matką. Amen.

+ Athanasius Schneider, Biskup pomocniczy Najświętszej Maryi Panny w Astanie


24 października 2026 r., 

Bazylika Santa Maria Maggiore

Źródło i pełna wersja tekstowa:

Tekst ukazał się pierwotnie na łamach portalu The Remnant. Zapraszamy do zapoznania się z pełną angielską wersją kazania bp Schneidera na stronie The Remnant.

sobota, 24 października 2026

Miała być Msza pontyfikalna i modlitwa u św. Piotra a były barierki i cicha Msza. Abp Viganò do duchownych: „Traktują was jak wyklętych”


 DO WIERNYCH, KLERYKÓW I KAPŁANÓW XV PIELGRZYMKI AD PETRI SEDEM

Zwracam się do was jako „ekskomunikowany”, ponieważ za takiego mnie uważacie. Uważam, że stan, który mi przypisano, może rzucić światło na sytuację, w jakiej wy sami faktycznie się dziś znajdujecie.

Wy nie zostaliście ekskomunikowani i robicie wszystko, aby do tego nie dopuścić – niczym ktoś, kto próbuje uniknąć kary. A jednak jesteście traktowani jak ekskomunikowani. Trzeba zauważyć – nie bez ironii – że po odmówieniu wam Bazyliki Watykańskiej na Mszę pontyfikalną, obecnie zakazuje się wam nawet wstępu do niej w celu wyznania wiary i oddania czci Stolicy Błogosławionego Piotra. I podczas gdy wasz dostęp do Bazyliki Watykańskiej zablokowano barierkami, a w Santa Maria Maggiore zezwolono wam jedynie na Mszę cichą zamiast uroczystego pontyfikału, jeszcze kilka miesięcy temu przyjmowano tam grupy LGBTQ+ z ich tęczowymi flagami i bluźnierczymi hasłami oraz proaborcyjną aktywistkę LGBT przebraną za arcybiskupkę.

Jako wspólnoty dawnej Ecclesia Dei, jako kapłani i biskupi ratzingerowscy, pielęgnujący spuściznę Summorum Pontificum, Mszę wszech czasów macie przyznawaną jako wyjątek wymagający usprawiedliwienia. Coraz bardziej usuwa się was z parafii; narzuca się wam wymóg zgody biskupa na celebrowanie tego, co nasi ojcowie celebrowali bez pytania o pozwolenie. Wasze instytuty poddawane są wizytacjom i kontrolom, wasi seminarzyści traktowani są z podejrzliwością, a wasz ryt jest tolerowany tylko dopóty, dopóki nie przeszkadza.

Czymże to jest, jeśli nie ekskomuniką bez procesu, a co gorsza – wolą rzymskich władz, by złamać wasze sumienia? To wykluczenie, które nie odważa się wypowiedzieć własnego imienia. Aby uniknąć wyroku, znosicie go w praktyce. Żeby nie sprawiać wrażenia będących „poza Kościołem”, żyjecie na jego marginesie – pośród uników i niespójności, które są już widoczne dla wszystkich. Ośmielacie się twierdzić, że nie ma żadnego stanu wyższej konieczności, ostro potępiacie Bractwo Kapłańskie Świętego Piusa X, a mnie uważacie za pariasa… W konsekwencji wasze milczenie wcale nie chroni was przed karą: odbiera wam jedynie prawo do nazywania jej niesprawiedliwą.

Trzeba przyznać – dla miłości prawdy – że Leon oraz modernistyczno-synodalna elita okupująca Watykan działają konsekwentnie. Leon mocno wierzy w Sobór Watykański II i jest entuzjastycznym promotorem jego wersji synodalnej: nie może więc w sposób spójny popierać Rytu wszech czasów, który stanowi jego żywe zaprzeczenie. Summorum Pontificum od początku było chimerą: rozczłonkowaniem jedynego, czcigodnego Rytu na dwie przeciwstawne formy; pozwoleniem zależnym od łaski dawcy, które cofa się, gdy przestaje być potrzebne. Nie można wam zatem zarzucać zaufania, lecz roszczenie, by to, co przysługuje wam z prawa Bożego, opierać na współistnieniu dwóch nie do pogodzenia rytów oraz na indulcie, na mocy którego jesteście zaledwie tolerowani.

Nie pomoże wam również powoływanie się na wolność religijną, wolność kultu czy synodalną inkluzywność, by wywalczyć sobie skromne miejsce w Panteonie: kto domaga się – na równi ze wszystkimi – prawa do sprawowania własnego kultu, ten już przyznał, że Msza Apostolska jest zaledwie jednym z wielu doświadczeń religijnych, a Prawda – jedną z opinii. Te fałszywe wolności nie chronią Tradycji: są narzędziem, za pomocą którego Prawda – Jedyna Religia – zostaje usunięta nie tylko z życia publicznego, ale nawet ze Świętego Miejsca.

Nie wystarczy odrzucać Soboru w tym, co sprzeciwia się Magisterium – jak to zwykliście powtarzać. Sobór Watykański II był wydarzeniem rewolucyjnym i stanowi permanentną rewolucję: należy go jako taki odrzucić, a nie poprawiać listą korekt. Nikt bowiem nie naprawi za pomocą życzliwej egzegezy tego, co zrodziło się jako celowe zerwanie.

Kardynałowi Burke’owi i bp. Schneiderowi pozwolę sobie powiedzieć, że ich autorytet ma już charakter wyłącznie fasadowy: stali się karykaturą samych siebie ze swoimi kosztownymi mitrami, cappa magna, obroną Soboru i koncelebrami.

Rzym nie tylko milczy i nie ogranicza się do „tolerowania was” w coraz bardziej ciasnych rezerwatach: on chce was reedukować i mówi wam to wprost. Wymaga od was – cieszących się znaczącym autorytetem w środowiskach konserwatywnych – byście stali się „Opozycją Jej Królewskiej Mości”, pełnili rolę gatekeeperów (strażników) i powstrzymywali odpływ katolików coraz bardziej zdezorientowanych waszą uległością wobec najbardziej skandalicznych watykańskich absurdów. Jest już oczywiste, że taka kontrolowana opozycja, zamiast przysłużyć się sprawie rzymskiego katolicyzmu, staje się w rzeczywistości współwinna niszczenia Kościoła.

Oto więc koncyliacyjna deklaracja kard. Burke’a: „Z pewnością obecna sytuacja nie stanowi stanu wyższej konieczności”. Ale jeśli stan wyższej konieczności nie obowiązuje dzisiaj, to po jakim z kolei skandalu i po jakiej niesłychanej herezji znajdziecie w sobie odwagę, by się sprzeciwić? Ile jeszcze gorzkich pigułek jesteście gotowi kazać przełknąć tym, którzy patrzą na was jak na punkt odniesienia moralnego i doktrynalnego? Po Amoris Laetitia, Pachamamie, Deklaracji z Abu Zabi, Traditionis Custodes, Fiducia Supplicans, Mater populi fidelis… i po tym, jak uniemożliwiono wam wyznanie wiary na grobie Księcia Apostołów?

Jak napisałem w Schisma capitale: „Dopóki część katolików (tzw. konserwatyści) będzie uporczywie odmawiać uznania dwubiegunowości «papiestwa soborowego i synodalnego», znajdzie się w przerażającym położeniu świadomego przyzwalania na błąd; w fatalnej sytuacji tych, którzy z dworskim upodobaniem w serwilistycznym posłuszeństwie stwarzają przesłanki do desertio – opuszczenia Boga i wycofania Łaski. To właśnie uznanie błędu go legitymizuje, czyni go nieodwracalnym, rozbraja wszelki opór, a w ostatecznym rozrachunku czyni przestępcą tego, kto stawia heroiczny opór.”

Poprzez waszą ugrzecznioną zgodę i milczenie – byle tylko nie stracić tego, co zostało wam faktycznie wywalczone – przyłączacie się do działania oszustwa (2 Tes 2, 11).

Błogosławię wam i modlę się za was wszystkich.

In Christo Rege,

+ Carlo Maria Viganò, Arcybiskup

Viterbo, 24 października 2026 r.

Św. Rafała Archanioła


Źródło: https://www.exsurgedomine.org/

XV Pielgrzymka do Progów Apostolskich - „Tradycyjny ryt nie może być zakazany”. Mocna riposta bp. Schneidera w sercu Rzymu

Po wczorajszych nieszporach, dzisiejszym różańcu i procesji do Bazyliki św. Piotra pielgrzymi udali się do Bazyliki Santa Maria Maggiore. To właśnie dzisiaj, w dniu, gdy Kościół obchodzi wspomnienie św. Michała Archanioła, na zakończenie pielgrzymki miała odbyć się uroczysta Pontyfikalna Msza Święta celebrowana przez Jego Ekscelencję ks. bp. Athanasiusa Schneidera O.R.C. Niestety, również i tutaj na organizatorów czekały bolesne ograniczenia.

Mimo że w świątyni zgromadziło się ponad 1000 wiernych, polecenia z góry wymusiły obniżenie rangi liturgii: planowaną celebrację pontyfikalną sprowadzono do formy prałackiej (Missa Praelatitia) według Missale Romanum z 1962 roku, sprawowanej przy ołtarzu głównym. Czas pobytu skrócono do zaledwie jednej godziny, wprowadzając dodatkowo zakaz fotografowania i filmowania. Restrykcje te ograniczyły zewnętrzny blask celebracji, nie zdołały jednak naruszyć jej istoty – przy ołtarzu, pod którym spoczywa św. Pius V, sprawowano Mszę wieków, której ten święty papież nadał nieodwołalną moc.

W kazaniu bp. Schneider wypowiedział mocne słowa o św. Piusie V. Przypomniał, że w bulli Quo primum ten papież upoważnił każdego kapłana do odprawiania tradycyjnej Mszy i że tradycyjny ryt nie może być zakazany. To nie była kurtuazja wobec „decyzji wyższych władz”. To było przypomnienie, że żaden dekret administracyjny nie ma władzy nad tym, co św. Pius V utrwalił na zawsze i co przez wieki było Mszą świętych.

Najnowsze doniesienia z samej Mszy podają, że bp. Schneider modlił się o liturgiczną jedność formy zwyczajnej i nadzwyczajnej oraz o wyzwolenie dawnego rytu:

„O Maryjo, Matko Boża, o Królowo Rzymskiego Tronu, o Królowo Pokoju, przynieś nam gałązkę oliwną z rąk Dzieciątka Jezus, zwiastując nadejście reformy liturgicznej, która zapewni pełne i nieograniczone używanie tradycyjnego rzymskiego rytu, abyśmy mogli po raz kolejny doświadczyć, że Kościół Rzymski jest naszą matką. Amen.”

To nie jest prośba o łaskę. To wezwanie do przywrócenia tego, co nigdy nie przestało być prawem Kościoła. Santa Maria Maggiore – pierwsza wielka bazylika maryjna Zachodu, świadectwo dogmatu Theotokos – stała się miejscem, w którym biskup, w dzień św. Michała, przypomniał, że Msza Wszech Czasów nie podlega zakazom. Święty Michał nie negocjuje. Kościół wojujący nie prosi o zgodę na sprawowanie Przenajświętszej Ofiary, którą św. Pius V zabezpieczył bullą, a którą święci ofiarowali przez stulecia.

Restrykcje mogą obniżyć rangę, skrócić czas i zakazać zdjęć. Nie mogą jednak sprawić, by Quo primum przestało obowiązywać ani by tradycyjny ryt stał się czymś, co wolno dowolnie tłumić. 

Stat Crux dum volvitur orbis.

Opracowanie; Redakcja Rzymskiego Katolika na podstawie relacji na Messainlati.it oraz kont uczestników Pielgrzymki na portalu x.com

XV Pielgrzymka do Progów Apostolskich - Pielgrzymi upokorzeni w Rzymie: Zakaz wstępu do Bazyliki! Mocna odpowiedź pod barierami


Dzień 24 października 2026 roku zapisze się czarnymi kartami w historii współczesnego Kościoła. Po raz pierwszy w piętnastoletniej historii Międzynarodowej Pielgrzymki do Progów Apostolskich (Peregrinatio ad Petri Sedem) tradycyjnym wiernym odmówiono w ostatniej chwili procesyjnego wstępu do Bazyliki św. Piotra. Ten akt bezprecedensowej surowości ze strony watykańskiej hierarchii doprowadził do sytuacji, w której tysiące pielgrzymów z całego świata zostało zatrzymanych przed barierami bezpieczeństwa na Placu św. Piotra.

Solenna procesja ku Grobowi Księcia Apostołów

Sobotni poranek rozpoczął się z wielkim zapałem modlitewnym. Po odmówieniu Różańca Świętego przed rzymskim kościołem Świętych Celsusa i Juliana w Banchi, wyruszyła uroczysta procesja pod przewodnictwem Jego Ekscelencji ks. bp. Athanasiusa Schneidera O.R.C., biskupa pomocniczego z Astany

Tysiące wiernych, kapłanów i osób konsekrowanych szło ulicami Wiecznego Miasta, niosąc sztandary swoich lokalnych wspólnot (coetus fidelium) oraz flagi 95 państw, w których sprawowana jest klasyczna Msza Święta w rycie rzymskim. Przechodząc przez Most Świętego Anioła i Via della Conciliazione, pielgrzymi śpiewali tradycyjne hymny katolickie, budząc podziw i zaciekawienie rzesz turystów. Wybrzmiało piękne, młode i pełne życia oblicze Kościoła, który nie zamierza wyrzec się swojego dziedzictwa.

Skandaliczne zamknięcie barier: Odmowa w ostatniej chwili

Gdy czoło procesji dotarło do granic Placu św. Piotra, na uczestników czekał wstrząsający widok: kolumna została zatrzymana przed barierami przez służby porządkowe. Wejście do Bazyliki, na które władze watykańskie wyraziły zgodę jeszcze w kwietniu, zostało tuż przed wydarzeniem arbitralnie cofnięte przez Sekretariat Stanu Stolicy Apostolskiej.

Sytuacja ta wywołała ogromne oburzenie. W czasie gdy do wnętrza watykańskiej bazyliki bez przeszkód wpuszczane są najróżniejsze grupy świeckie i środowiska promujące idee obce nauce katolickiej, wiernym synom i córkom Kościoła, którzy przybyli jedynie po to, by modlić się u grobu św. Piotra, zatrzaśnięto drzwi przed nosem.

Wyznanie Wiary przed barierami i Błogosławieństwo Apostolskie

Mimo tak jawnego poniżenia i krzywdy, pielgrzymi nie dali się sprowokować ani nie popadli w rozpacz. Zgromadzeni wokół bp. Athanasiusa Schneidera u wylotu Placu św. Piotra, wznieśli mocny, wspólny śpiew Wyznania Wiary (Credo), dając jasne świadectwo swojej niezłomnej wierności Kościołowi Katolickiemu i Biskupowi Rzymu.

Zaraz po odśpiewaniu Credo, bp Schneider udzielił wszystkim zebranym uroczystego Błogosławieństwa Apostolskiego. Odpowiedzią Tradycji na bezduszność urzędników nie była złość, lecz godność, pokora i potęga modlitwy.

Odpowiedź Tradycji: Pontyfikalna Msza Święta w Bazylice Matki Bożej Większej

Dla wiernych przywiązanych do Mszy wszech czasów ta próba stała się jedynie wezwaniem do wytrwałości w dobrej walce. Liczna obecność tradycyjnych katolików w Rzymie jest najlepszą odpowiedzą, jaką można dać z myślą o przyszłości Kościoła.

Po modlitwie pod barierami pielgrzymi udali się do Bazyliki Papieskiej Santa Maria Maggiore (Matki Bożej Większej), gdzie odprawiona została uroczysta Pontyfikalna Msza Święta. Ludzkie decyzje mogą zamknąć drzwi z drewna i żelaza, ale nie są w stanie zamknąć dostępu do łaski i prawdy Ewangelii.

Pulsate, et aperietur vobis!

Opracowanie: Redakcja „Rzymskiego Katolika”

Źródła: Messainlatina.it, Paix Liturgique, Coetus Internationalis Summorum Pontificum, relacje własne z Rzymu.

XV Pielgrzymka do Progów Apostolskich - Modlitwa w cieniu zakazów: Różaniec na rozpoczęcie drogi do Grobu św. Piotra

Sobotni poranek 24 października stał się kluczowym momentem XV Międzynarodowej Pielgrzymki do Progów Apostolskich (Peregrinatio ad Petri Sedem). Setki wiernych przybyłych do Rzymu z całego świata zgromadziły się przed kościołem Świętych Celsusa i Juliana w Banchi, aby rozważaniem tajemnic Różańca Świętego rozpoczęć modlitewny marsz procesyjny ku Watykanowi.

Gromadzenie się na placu przed historyczną świątynią przy Via del Banco di Santo Spirito miało w tym roku wymiar szczególny. W atmosferze niepewności i narzuconych przez Kurię Rzymską restrykcji, zakazujących tradycyjnym pielgrzymom oficjalnego wejścia do Bazyliki św. Piotra, wierni odpowiedzieli orężem najbardziej katolickim z możliwych — wspólną, głośną modlitwą różańcową.

Poczucie wspólnoty i duchowe przygotowanie

Przed rozpoczęciem procesji przed kościołem wyznaczającym tradycyjny szlak pielgrzymi — prowadzący przez Most Świętego Anioła ku Watykanowi — zgromadził się wielobarwny, międzynarodowy tłum. Byli wśród nich kapłani, osoby konsekrowane, liczne rodziny z dziećmi oraz uderzająco duża reprezentacja młodzieży.

Trzymane w rękach różańce, tradycyjne welony i mantylki kobiet oraz obecność sztandarów i krzyża procesyjnego przypomniały o niezmienności Kościoła w dobie próby. Modlitwa prowadzona w języku łacińskim i językach narodowych stanowiła duchowy fundament przed wyruszeniem w stronę Placu św. Piotra — w stronę dróg, które mimo dekretów i barier pozostają dla tradycyjnych katolików przestrzenią wierności cum Petro et sub Petro.

Świadectwo na ulicach Rzymu

Organizowana przez Coetus Internationalis Summorum Pontificum pielgrzymka po raz kolejny udowadnia, że przywiązanie do klasycznego rytu rzymskiego nie jest ucieczką w przeszłość, lecz żywym wyznaniem wiary. Poranny Różaniec pod kościołem Świętych Celsusa i Juliana stał się manifestacją spokoju, godności i chrześcijańskiej nadziei.

Wbrew próbom zepchnięcia tradycyjnej liturgii na margines życia kościelnego, modlitewne zgromadzenie u wylotu Mostu Świętego Anioła przypomniało mieszkańcom i turystom w Rzymie, czym jest prawowierny, katolicki duch pielgrzymkowy: trwaniem na modlitwie u boku Najświętszej Maryi Panny w intencji Kościoła i Ojca Świętego.


Printfriendly


POLITYKA PRYWATNOŚCI
https://rzymski-katolik.blogspot.com/p/polityka-prywatnosci.html
Redakcja Rzymskiego Katolika nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy opublikowanych na blogu. Komentarze nie mogą zawierać treści wulgarnych, pornograficznych, reklamowych i niezgodnych z prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo do usunięcia komentarzy, bez podania przyczyny.
Uwaga – Rzymski Katolik nie pośredniczy w zakupie książek prezentowanych na blogu i nie ponosi odpowiedzialności za działanie księgarni internetowych. Zamieszczone tu linki nie są płatnymi reklamami.