_____________________________________________________________________

_____________________________________________________________________

niedziela, 25 października 2026

„Kościół jest naszą Matką”. Bp Schneider podsumowuje wydarzenia w Rzymie i wzywa do nadziei

Finał tegorocznej Pielgrzymki do Progów Apostolskich (24 października 2026) przyniósł wydarzenia, które głęboko poruszyły środowiska tradycji katolickiej na świecie. Zamknięte drzwi Bazyliki św. Piotra oraz administracyjne restrykcje – które uniemożliwiły planowaną Mszę pontyfikalną w Watykanie i sprowadziły uroczystość do skromniejszej formy w Bazylice Santa Maria Maggiore – wywołały ból u ponad tysiąca wiernych przybyłych z całego świata (w tym z dalekiej Australii), w dużej mierze ludzi młodych i rodzin z dziećmi. W obliczu tych wydarzeń tuż po zakończeniu uroczystości biskup Athanasius Schneider udzielił wywiadu Michaelowi Mattowi dla portalu The Remnant. W rzeczowy, lecz głęboko duszpasterski sposób odniósł się do zaistniałej sytuacji, nazywając ją skandalem, który „przejdzie do historii”.

Skandal i „duszpasterskie okrucieństwo”

Hierarcha nie krył, że sposób traktowania katolików przywiązanych do dawnej liturgii budzi poważny sprzeciw i nosi znamiona niesprawiedliwości. Zwrócił uwagę na jaskrawy kontrast między powszechnie deklarowanym w Kościele dążeniem do otwartości a realną praktyką, która dotknęła pielgrzymów:

„To niesłychana surowość – duszpasterskie okrucieństwo w samym środku rosnącej inflacji słów o synodalności i inkluzywności wobec wszystkich. Jedyna grupa, która po prostu kocha Mszę sprawowaną przez niemal wszystkich papieży i świętych ostatniego tysiąclecia, z tego właśnie powodu zostaje wykluczona i sprawia się, że czuje się jak trędowaci.”

Biskup Schneider podkreślił, że pielgrzymi – katolicy trwający w pełnej jedności z Kościołem, którzy wyraźnie okazali miłość do Kościoła i papieża – przybyli z daleka, z trudem, z małymi dziećmi, by choć pomodlić się przy grobie św. Piotra i zaśpiewać Credo. Nawet to zostało im zabronione. Nazwał to „niesłychanym skandalem” i zaznaczył, że sytuacja ta wymaga naprawienia – bez polemik, lecz w duchu sprawiedliwości, bo „Kościół musi być sprawiedliwy”.

Postawa pielgrzymów i nadzieja na dialog

Mimo tak bolesnych doświadczeń biskup Schneider zwrócił uwagę, że postawa samych pielgrzymów była świadectwem dojrzałości i autentyczności wiary. Zamiast buntu, goryczy i głośnych polemik w Rzymie wybrzmiała żarliwa modlitwa za Ojca Świętego i cały Kościół. „To znak autentyczności bycia katolikiem – nawet gdy jesteś karany przez ojca, nie odpowiadasz gniewem i goryczą.” Widział w tym źródło nadziei i zachęty: większość uczestników to ludzie młodzi i rodziny, które kochają wiarę i „Mszę wszystkich wieków świętych”.

Odnosząc się do przyczyn narzuconych ograniczeń, hierarcha wyraził przekonanie, że decydującą rolę odegrał tu sam aparat biurokratyczny Watykanu, a nie osobiście papież. „Moje wrażenie jest takie, że to nie papież to zatrzymał, lecz ewidentnie aparat.” Wyraził jednocześnie nadzieję na bezpośrednie spotkanie i dialog: papież przyjmuje tak wiele grup z całego świata – dlaczego nie te dzieci, które mają za motto Cum Petro et sub Petro („Z Piotrem i pod Piotrem”)? Wyraził przy tym nadzieję, że Ojciec Święty zechce osobiście poznać tych wiernych i być może udzieli audiencji organizatorom oraz rodzinom, a na przyszłoroczną pielgrzymkę skieruje do nich ojcowskie przesłanie powitalne.

Opatrzność i przejście „do domu Matki”

Schneider dostrzegł w wydarzeniach działanie Opatrzności. Gdy „dom Ojca” (św. Piotr) został zamknięty dla dzieci, poszły one „do domu Matki” – do Santa Maria Maggiore – by niejako „skarżyć się” i płakać u boku Matki Bożej, prosząc o pokój liturgiczny i otwarcie drzwi w przyszłym roku. Miał nadzieję, że Maryja, Królowa Pokoju (czczona w tej bazylice), swoimi matczynymi rękami otworzy drzwi św. Piotra.

Szerszy kontekst: kryzys Europy i konieczność jednoznacznego głoszenia

W rozmowie poruszono również szerszy kontekst kryzysu cywilizacyjnego w Europie oraz wyzwań, przed którymi stoi współczesny świat (niepokoje we Francji, Rzymie i gdzie indziej, procesy dechrystianizacji, wzrost islamu). Biskup Schneider zwrócił uwagę na konieczność odzyskania jednoznaczności w głoszeniu Ewangelii oraz zaprzestania ulegania politycznej poprawności. Przypomniał, że jedynym prawdziwym źródłem odnowy dla społeczeństw pozostaje Chrystus – jedyna droga zbawienia. Kościół powinien wzywać do ewangelizacji niechrześcijan z miłością, a nie popierać procesy osłabiające chrześcijańską tożsamość Europy. Podkreślił, że ludzki kryzys przemija, a fundamentem pozostaje Nauczyciel z Nazaretu.

Wezwanie do pokoju serca: „Kościół jest naszą Matką”

Najważniejsze przesłanie wywiadu stanowiło jednak wezwanie do zachowania pokoju serca i nieulegania zniechęceniu. Zapytany o to, jak wierni powinni reagować na trudności i poczucie odrzucenia, biskup Schneider zaapelował o patrzenie na sytuację Kościoła z perspektywy nadprzyrodzonej:

„Kościół jest naszą Matką. Kiedy matka znajduje się w kłopotach lub ma związane ręce, dzieci nie uciekają z domu. Zostaniemy, będziemy się modlić i zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby rozwiązać te więzy. Będziemy składać ofiary, dopóki Bóg znowu nie interweniuje, dopóki Pan w łodzi nie wstanie i nie rozkaże burzy.”

Ta postawa postawienia Chrystusa w samym centrum jest – zdaniem hierarchy – jedyną właściwą drogą dla katolików na czasy zamętu. Ludzkie trudności i kryzysy w historii Kościoła przemijają, a fundamentem pozostaje Nauczyciel z Nazaretu, który nigdy nie opuszcza swojej łodzi. Schneider zachęcał do wierności Świętej Matce Kościołowi mimo słabości jej ludzkich członków, powierzania przyszłości Najświętszej Maryi Pannie i dążenia do świętości, której wymagają nasze niespokojne czasy.

Wywiad (nagrany zaledwie kilka godzin po wydarzeniach) pozostaje ważnym głosem duszpasterskim: rzeczowym w diagnozie skandalu, lecz pełnym nadziei i wezwania do pozostania w Kościele jako jego prawdziwe dzieci.⁠

Źródło i materiały wideo:

Zachęcamy do zapoznania się z pełną wersją rozmowy na kanale The Remnant w serwisie YouTube:


(Na podstawie wywiadu Michaela Matta z bp. Athanasiusem Schneiderem dla The Remnant, 25 października 2026, oraz towarzyszącej homilii w Santa Maria Maggiore.)

"Przywróćcie i zachowajcie nieskażoną i najpiękniejszą formę rytu rzymskiego, skanonizowaną przez św. Piusa V." Poruszające kazanie bp. Schneidera na zakończenie Pielgrzymki do Rzymu

Na zakończenie XV Pielgrzymki do Progów Apostolskich wierni udali się do Bazyliki Santa Maria Maggiore, gdzie miała odbyć się uroczysta Msza pontyfikalna. Choć w świątyni zgromadziło się ponad tysiąc uczestników, administracyjne restrykcje wymusiły obniżenie rangi liturgii – planowaną celebrację pontyfikalną sprowadzono do skromniejszej formy przy ołtarzu głównym, skracając czas pobytu i zakazując rejestrowania uroczystości. Mimo że Rzym zamknął drzwi przed tradycyjnymi pielgrzymami, a nowe ograniczenia usiłowały stłumić zewnętrzny blask liturgii, wierni trwali na modlitwie w przepełnionej po brzegi świątyni. Właśnie tam, przy grobie św. Piusa V, biskup Athanasius Schneider skierował do nich płynące z głębi katolickiego serca słowa otuchy i prawdy. Przywołując potężne wstawiennictwo Matki Bożej Królowej Pokoju oraz świadectwo papieży minionych epok, biskup publicznie upomniał się o prawa nienaruszalnej liturgii wieków, rzucając duchowe wyzwanie kulturze spychania wiernych na margines.

Poniżej publikujemy pełny, wierny polski przekład tego historycznego kazania, które ukazało się na łamach portalu The Remnant. To lektura obowiązkowa dla każdego, kto w czasach zamętu pragnie zachować wierność Chrystusowi i Jego Niezmiennemu Kościołowi. Gorąco zachęcamy do otwarcia serc i umysłów na ten głos niezłomnej Tradycji.

Kazanie Jego Ekscelencji ks. bp. Atanazego Schneidera do uczestników XV Pielgrzymki do Progów Apostolskich

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus! Drodzy bracia i siostry w Chrystusie!

Święty Kościół – Stolica Świętego Piotra – jest naszą Matką. Jesteśmy dziećmi Kościoła, dlatego wyrażenie „Święta Matka Kościół” jest tak bliskie sercu każdego prawdziwego katolika. Kościół jest matką, ponieważ istnieje inna Matka – jedyna i niepowtarzalna Matka, Niepokalana i zawsze Dziewica: Najświętsza Maryja Panna, Matka Boga i nasza Matka. Naszą wielką radością jest to, że możemy w tej chwili i w tej bazylice – w domu naszej Matki – celebrować Mszę Świętą według tej samej czcigodnej formy, w jakiej wielu papieży i niezliczone pokolenia kapłanów sprawowało ją właśnie w tym miejscu.

Tutaj niektórzy święci i papieże celebrowali swoją pierwszą Mszę Świętą, jak na przykład święty Ignacy Loyola oraz papież Pius XII. Papież Franciszek darzył szczególnym nabożeństwem ikonę Salus Populi Romani (Ocalenie Ludu Rzymskiego), która znajduje się w tej bazylice. Wybrał on to właśnie sanktuarium na miejsce swojego doczesnego spoczynku. Przez dwanaście lat swojego pontyfikatu papież Franciszek modlił się przed ikoną Salus Populi Romani sto dwadzieścia sześć razy. Jego pierwsza wizyta miała miejsce 14 marca 2013 r. – dzień po wyborze – a ostatnia na tydzień przed śmiercią. Odbywał te wizyty zarówno przed każdą podróżą apostolską, jak i po niej, a także podczas swoich czterech pobytów w Poliklinice Gemelli. W bazylice tej spoczywa już siedmiu innych papieży.

Przede wszystkim jednak ta bazylika oraz tradycyjna forma Mszy rytu rzymskiego są ściśle powiązane ze świętym Piusem V, którego święte ciało spoczywa w tym miejscu. To papież, który przeszedł do historii jako pontifex tradycyjnego rytu rzymskiego i Świętego Różańca; to właśnie dzięki modlitwie różańcowej chrześcijanie – wbrew wszelkim ludzkim oczekiwaniom – odnieśli pod Lepanto zwycięstwo nad wrogami chrześcijaństwa.

Święty Pius V nie przeprowadził reformy rytu Mszy w ścisłym tego słowa znaczeniu, żywił bowiem głęboki szacunek dla tradycji liturgicznej Kościoła Rzymskiego. Przez wieki Kościół ten posiadał ryt, który – ze względu na swoją integralność doktrynalną, piękno obrzędów i dojrzałość – nie wymagał żadnej reformy; wręcz przeciwnie, służył jako zabezpieczenie i niezawodny punkt odniesienia pośród powszechnej anarchii liturgicznej XVI wieku, wywołanej przez protestant Gie pseudoreformy.

Umocniony tą czcigodną tradycją oraz własną świętością, święty Pius V – w sposób szczególnie uroczysty, poprzez Konstytucję Apostolską Quo Primum – zagwarantował wolne i wieczne korzystanie z tradycyjnej formy Mszy Świętej wszystkim kapłanom rytu rzymskiego. Wyraźnie ustanowił, że żaden kapłan nie może być nigdy zmuszony do celebrowania Mszy Świętej według innej formy niż ta, którą zawiera ogłoszony przez niego Mszał, oraz że jego Konstytucja Apostolska Quo Primum nigdy w przyszłości nie będzie mogła zostać cofnięta. W ten sposób święty Pius V w pewnym sensie skanonizował tradycyjny ryt Mszy Świętej.

W konsekwencji żaden Biskup Rzymu nigdy nie odważył się odwołać ani „zdekanonizować” Quo Primum – co potwierdził papież Benedykt XVI, stwierdzając, że ta forma sprawowania Ofiary Mszy Świętej nigdy nie została uchylona (por. List apostolski Summorum Pontificum z 7 lipca 2007 r.).

Znajdujemy się w bazylice, w której znajduje się również figura Matki Bożej pod wezwaniem Królowej Pokoju (Regina Pacis), umieszczona tam na polecenie papieża Benedykta XV. Maryja Dziewica, Królowa Pokoju, siedzi na tronie, trzymając Dzieciątko Jezus, które gotowe jest upuścić gałązkę oliwną. Twarz Dziewicy wyraża ból i smutek, a uniesionym ramieniem błaga o położenie kresu wrogości. Na cokole gołębica z niepokojem czeka na upadek gałązki oliwnej, aby zanieść ludzkości przesłanie pokoju.

Wielka rzesza katolików na całym świecie – zwłaszcza młodego pokolenia i młodych rodzin – żywi słuszne pragnienie uczestniczenia we Mszy Świętej w formie tradycyjnej. Papież Jan Paweł II uznawał pragnienie wiernych dotyczące tej formy liturgicznej za w pełni uprawnione, wzywając biskupów do wielkodusznego odpowiadania na nie (por. List apostolski Ecclesia Dei). Poprzez tę formę liturgiczną wierni pragną zjednoczyć się duchowo ze świętymi oraz własnymi przodkami; pragną doświadczyć – oczyma, uszami i sercem – tej formy liturgicznej Mszy, która karmiła i umacniała tylu świętych, męczenników i wyznawców w ich chrześcijańskim życiu.

A jednak dzisiaj, z powodu sztywnych restrykcji regulacyjnych i dyskryminacji duszpasterskiej, ci wierni – zwłaszcza młodzi – czują się traktowani jak katolici drugiej kategorii. Nie żywią jednak goryczy; co więcej, nadal kochają swoją Matkę, Kościół, nawet jeśli w tej chwili nie czują się zrozumiani przez tę samą Matkę – przez Kościół Rzymski.

Jeśli Bazylika Laterańska jest „Matką i Głową wszystkich kościołów Miasta i świata”, to Bazylika Santa Maria Maggiore jest „Matką i Głową wszystkich sanktuariów maryjnych świata”.

Oby święci i papieże, którzy są w szczególny sposób związani z tym naszym sanktuarium maryjnym, wyprosili u Matki Bożej – Salus Populi Romani (Ocalenia Ludu Rzymskiego) oraz Regina Pacis (Królowej Pokoju) – łaskę, aby gałązka oliwna, trzymana w dłoni Dzieciątka Jezus siedzącego na kolanach Królowej Pokoju, spadła na nas i przyniosła nam ten tak bardzo upragniony pokój liturgiczny: pokój, który przywróciłby pełne i pozbawione dyskryminacji korzystanie z tradycyjnej formy rytu rzymskiego.

Niech ci, którzy sprawują odpowiedzialność w Kościele, wspierają nadejście takiego pokoju liturgicznego, pozwalając poruszyć się głosowi Regina Pacis (Królowej Pokoju) oraz głosom najmłodszych dzieci Kościoła – tych zmarginalizowanych w sferze liturgicznej. Niech przypomną sobie także słowa Jana Pawła II:

„W Mszale Rzymskim, znanym jako Mszał św. Piusa V... znajdują się bardzo piękne modlitwy, za pomocą których kapłan wyraża najgłębsze poczucie pokory i czci wobec świętych tajemnic: ujawniają one samą istotę każdej Liturgii” (Przesłanie do uczestników Zgromadzenia Plenarnego Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, 21 września 2001 r.).

Niech przypomną sobie również słowa papieża Franciszka, który chwalił Kościoły prawosławne za zachowanie ich „nieskażonej liturgii, która jest tak piękna”, stwierdzając:

„Trochę zatraciliśmy poczucie adoracji. Oni je zachowali; oni adorują Boga i czas nie ma znaczenia. Bóg jest w centrum i to jest wielkie bogactwo” (Konferencja prasowa w samolocie w drodze powrotnej z podróży do Brazylii, 28 lipca 2013 r.).

Dzisiaj papież Franciszek mógłby zapewne powiedzieć swojemu następcy i biskupom:

„Przywróćcie i zachowajcie nieskażoną i najpiękniejszą formę rytu rzymskiego, skanonizowaną przez św. Piusa V”.

Ta forma Mszy była obecna w czasach młodości papieża Franciszka i była to Msza jego nawrócenia. Ta forma Mszy towarzyszyła również dzieciństwu i Pierwszej Komunii Świętej papieża Leona XIV.

O Maryjo, Matko Boża, Salus Populi Romani (Ocalenie Ludu Rzymskiego), Regina Pacis (Królowo Pokoju), przynieś nam gałązkę oliwną z rąk Dzieciątka Jezus, aby nastał pokój liturgiczny – pokój, który zapewni pełne i swobodne korzystanie z tradycyjnego rytu rzymskiego – abyśmy mogli znów doświadczyć, że Kościół Rzymski jest naszą Matką. Amen.

+ Athanasius Schneider, Biskup pomocniczy Najświętszej Maryi Panny w Astanie


24 października 2026 r., 

Bazylika Santa Maria Maggiore

Źródło i pełna wersja tekstowa:

Tekst ukazał się pierwotnie na łamach portalu The Remnant. Zapraszamy do zapoznania się z pełną angielską wersją kazania bp Schneidera na stronie The Remnant.

sobota, 24 października 2026

Miała być Msza pontyfikalna i modlitwa u św. Piotra a były barierki i cicha Msza. Abp Viganò do duchownych: „Traktują was jak wyklętych”


 DO WIERNYCH, KLERYKÓW I KAPŁANÓW XV PIELGRZYMKI AD PETRI SEDEM

Zwracam się do was jako „ekskomunikowany”, ponieważ za takiego mnie uważacie. Uważam, że stan, który mi przypisano, może rzucić światło na sytuację, w jakiej wy sami faktycznie się dziś znajdujecie.

Wy nie zostaliście ekskomunikowani i robicie wszystko, aby do tego nie dopuścić – niczym ktoś, kto próbuje uniknąć kary. A jednak jesteście traktowani jak ekskomunikowani. Trzeba zauważyć – nie bez ironii – że po odmówieniu wam Bazyliki Watykańskiej na Mszę pontyfikalną, obecnie zakazuje się wam nawet wstępu do niej w celu wyznania wiary i oddania czci Stolicy Błogosławionego Piotra. I podczas gdy wasz dostęp do Bazyliki Watykańskiej zablokowano barierkami, a w Santa Maria Maggiore zezwolono wam jedynie na Mszę cichą zamiast uroczystego pontyfikału, jeszcze kilka miesięcy temu przyjmowano tam grupy LGBTQ+ z ich tęczowymi flagami i bluźnierczymi hasłami oraz proaborcyjną aktywistkę LGBT przebraną za arcybiskupkę.

Jako wspólnoty dawnej Ecclesia Dei, jako kapłani i biskupi ratzingerowscy, pielęgnujący spuściznę Summorum Pontificum, Mszę wszech czasów macie przyznawaną jako wyjątek wymagający usprawiedliwienia. Coraz bardziej usuwa się was z parafii; narzuca się wam wymóg zgody biskupa na celebrowanie tego, co nasi ojcowie celebrowali bez pytania o pozwolenie. Wasze instytuty poddawane są wizytacjom i kontrolom, wasi seminarzyści traktowani są z podejrzliwością, a wasz ryt jest tolerowany tylko dopóty, dopóki nie przeszkadza.

Czymże to jest, jeśli nie ekskomuniką bez procesu, a co gorsza – wolą rzymskich władz, by złamać wasze sumienia? To wykluczenie, które nie odważa się wypowiedzieć własnego imienia. Aby uniknąć wyroku, znosicie go w praktyce. Żeby nie sprawiać wrażenia będących „poza Kościołem”, żyjecie na jego marginesie – pośród uników i niespójności, które są już widoczne dla wszystkich. Ośmielacie się twierdzić, że nie ma żadnego stanu wyższej konieczności, ostro potępiacie Bractwo Kapłańskie Świętego Piusa X, a mnie uważacie za pariasa… W konsekwencji wasze milczenie wcale nie chroni was przed karą: odbiera wam jedynie prawo do nazywania jej niesprawiedliwą.

Trzeba przyznać – dla miłości prawdy – że Leon oraz modernistyczno-synodalna elita okupująca Watykan działają konsekwentnie. Leon mocno wierzy w Sobór Watykański II i jest entuzjastycznym promotorem jego wersji synodalnej: nie może więc w sposób spójny popierać Rytu wszech czasów, który stanowi jego żywe zaprzeczenie. Summorum Pontificum od początku było chimerą: rozczłonkowaniem jedynego, czcigodnego Rytu na dwie przeciwstawne formy; pozwoleniem zależnym od łaski dawcy, które cofa się, gdy przestaje być potrzebne. Nie można wam zatem zarzucać zaufania, lecz roszczenie, by to, co przysługuje wam z prawa Bożego, opierać na współistnieniu dwóch nie do pogodzenia rytów oraz na indulcie, na mocy którego jesteście zaledwie tolerowani.

Nie pomoże wam również powoływanie się na wolność religijną, wolność kultu czy synodalną inkluzywność, by wywalczyć sobie skromne miejsce w Panteonie: kto domaga się – na równi ze wszystkimi – prawa do sprawowania własnego kultu, ten już przyznał, że Msza Apostolska jest zaledwie jednym z wielu doświadczeń religijnych, a Prawda – jedną z opinii. Te fałszywe wolności nie chronią Tradycji: są narzędziem, za pomocą którego Prawda – Jedyna Religia – zostaje usunięta nie tylko z życia publicznego, ale nawet ze Świętego Miejsca.

Nie wystarczy odrzucać Soboru w tym, co sprzeciwia się Magisterium – jak to zwykliście powtarzać. Sobór Watykański II był wydarzeniem rewolucyjnym i stanowi permanentną rewolucję: należy go jako taki odrzucić, a nie poprawiać listą korekt. Nikt bowiem nie naprawi za pomocą życzliwej egzegezy tego, co zrodziło się jako celowe zerwanie.

Kardynałowi Burke’owi i bp. Schneiderowi pozwolę sobie powiedzieć, że ich autorytet ma już charakter wyłącznie fasadowy: stali się karykaturą samych siebie ze swoimi kosztownymi mitrami, cappa magna, obroną Soboru i koncelebrami.

Rzym nie tylko milczy i nie ogranicza się do „tolerowania was” w coraz bardziej ciasnych rezerwatach: on chce was reedukować i mówi wam to wprost. Wymaga od was – cieszących się znaczącym autorytetem w środowiskach konserwatywnych – byście stali się „Opozycją Jej Królewskiej Mości”, pełnili rolę gatekeeperów (strażników) i powstrzymywali odpływ katolików coraz bardziej zdezorientowanych waszą uległością wobec najbardziej skandalicznych watykańskich absurdów. Jest już oczywiste, że taka kontrolowana opozycja, zamiast przysłużyć się sprawie rzymskiego katolicyzmu, staje się w rzeczywistości współwinna niszczenia Kościoła.

Oto więc koncyliacyjna deklaracja kard. Burke’a: „Z pewnością obecna sytuacja nie stanowi stanu wyższej konieczności”. Ale jeśli stan wyższej konieczności nie obowiązuje dzisiaj, to po jakim z kolei skandalu i po jakiej niesłychanej herezji znajdziecie w sobie odwagę, by się sprzeciwić? Ile jeszcze gorzkich pigułek jesteście gotowi kazać przełknąć tym, którzy patrzą na was jak na punkt odniesienia moralnego i doktrynalnego? Po Amoris Laetitia, Pachamamie, Deklaracji z Abu Zabi, Traditionis Custodes, Fiducia Supplicans, Mater populi fidelis… i po tym, jak uniemożliwiono wam wyznanie wiary na grobie Księcia Apostołów?

Jak napisałem w Schisma capitale: „Dopóki część katolików (tzw. konserwatyści) będzie uporczywie odmawiać uznania dwubiegunowości «papiestwa soborowego i synodalnego», znajdzie się w przerażającym położeniu świadomego przyzwalania na błąd; w fatalnej sytuacji tych, którzy z dworskim upodobaniem w serwilistycznym posłuszeństwie stwarzają przesłanki do desertio – opuszczenia Boga i wycofania Łaski. To właśnie uznanie błędu go legitymizuje, czyni go nieodwracalnym, rozbraja wszelki opór, a w ostatecznym rozrachunku czyni przestępcą tego, kto stawia heroiczny opór.”

Poprzez waszą ugrzecznioną zgodę i milczenie – byle tylko nie stracić tego, co zostało wam faktycznie wywalczone – przyłączacie się do działania oszustwa (2 Tes 2, 11).

Błogosławię wam i modlę się za was wszystkich.

In Christo Rege,

+ Carlo Maria Viganò, Arcybiskup

Viterbo, 24 października 2026 r.

Św. Rafała Archanioła


Źródło: https://www.exsurgedomine.org/

XV Pielgrzymka do Progów Apostolskich - „Tradycyjny ryt nie może być zakazany”. Mocna riposta bp. Schneidera w sercu Rzymu

Po wczorajszych nieszporach, dzisiejszym różańcu i procesji do Bazyliki św. Piotra pielgrzymi udali się do Bazyliki Santa Maria Maggiore. To właśnie dzisiaj, w dniu, gdy Kościół obchodzi wspomnienie św. Michała Archanioła, na zakończenie pielgrzymki miała odbyć się uroczysta Pontyfikalna Msza Święta celebrowana przez Jego Ekscelencję ks. bp. Athanasiusa Schneidera O.R.C. Niestety, również i tutaj na organizatorów czekały bolesne ograniczenia.

Mimo że w świątyni zgromadziło się ponad 1000 wiernych, polecenia z góry wymusiły obniżenie rangi liturgii: planowaną celebrację pontyfikalną sprowadzono do formy prałackiej (Missa Praelatitia) według Missale Romanum z 1962 roku, sprawowanej przy ołtarzu głównym. Czas pobytu skrócono do zaledwie jednej godziny, wprowadzając dodatkowo zakaz fotografowania i filmowania. Restrykcje te ograniczyły zewnętrzny blask celebracji, nie zdołały jednak naruszyć jej istoty – przy ołtarzu, pod którym spoczywa św. Pius V, sprawowano Mszę wieków, której ten święty papież nadał nieodwołalną moc.

W kazaniu bp. Schneider wypowiedział mocne słowa o św. Piusie V. Przypomniał, że w bulli Quo primum ten papież upoważnił każdego kapłana do odprawiania tradycyjnej Mszy i że tradycyjny ryt nie może być zakazany. To nie była kurtuazja wobec „decyzji wyższych władz”. To było przypomnienie, że żaden dekret administracyjny nie ma władzy nad tym, co św. Pius V utrwalił na zawsze i co przez wieki było Mszą świętych.

Najnowsze doniesienia z samej Mszy podają, że bp. Schneider modlił się o liturgiczną jedność formy zwyczajnej i nadzwyczajnej oraz o wyzwolenie dawnego rytu:

„O Maryjo, Matko Boża, o Królowo Rzymskiego Tronu, o Królowo Pokoju, przynieś nam gałązkę oliwną z rąk Dzieciątka Jezus, zwiastując nadejście reformy liturgicznej, która zapewni pełne i nieograniczone używanie tradycyjnego rzymskiego rytu, abyśmy mogli po raz kolejny doświadczyć, że Kościół Rzymski jest naszą matką. Amen.”

To nie jest prośba o łaskę. To wezwanie do przywrócenia tego, co nigdy nie przestało być prawem Kościoła. Santa Maria Maggiore – pierwsza wielka bazylika maryjna Zachodu, świadectwo dogmatu Theotokos – stała się miejscem, w którym biskup, w dzień św. Michała, przypomniał, że Msza Wszech Czasów nie podlega zakazom. Święty Michał nie negocjuje. Kościół wojujący nie prosi o zgodę na sprawowanie Przenajświętszej Ofiary, którą św. Pius V zabezpieczył bullą, a którą święci ofiarowali przez stulecia.

Restrykcje mogą obniżyć rangę, skrócić czas i zakazać zdjęć. Nie mogą jednak sprawić, by Quo primum przestało obowiązywać ani by tradycyjny ryt stał się czymś, co wolno dowolnie tłumić. 

Stat Crux dum volvitur orbis.

Opracowanie; Redakcja Rzymskiego Katolika na podstawie relacji na Messainlati.it oraz kont uczestników Pielgrzymki na portalu x.com

XV Pielgrzymka do Progów Apostolskich - Pielgrzymi upokorzeni w Rzymie: Zakaz wstępu do Bazyliki! Mocna odpowiedź pod barierami


Dzień 24 października 2026 roku zapisze się czarnymi kartami w historii współczesnego Kościoła. Po raz pierwszy w piętnastoletniej historii Międzynarodowej Pielgrzymki do Progów Apostolskich (Peregrinatio ad Petri Sedem) tradycyjnym wiernym odmówiono w ostatniej chwili procesyjnego wstępu do Bazyliki św. Piotra. Ten akt bezprecedensowej surowości ze strony watykańskiej hierarchii doprowadził do sytuacji, w której tysiące pielgrzymów z całego świata zostało zatrzymanych przed barierami bezpieczeństwa na Placu św. Piotra.

Solenna procesja ku Grobowi Księcia Apostołów

Sobotni poranek rozpoczął się z wielkim zapałem modlitewnym. Po odmówieniu Różańca Świętego przed rzymskim kościołem Świętych Celsusa i Juliana w Banchi, wyruszyła uroczysta procesja pod przewodnictwem Jego Ekscelencji ks. bp. Athanasiusa Schneidera O.R.C., biskupa pomocniczego z Astany

Tysiące wiernych, kapłanów i osób konsekrowanych szło ulicami Wiecznego Miasta, niosąc sztandary swoich lokalnych wspólnot (coetus fidelium) oraz flagi 95 państw, w których sprawowana jest klasyczna Msza Święta w rycie rzymskim. Przechodząc przez Most Świętego Anioła i Via della Conciliazione, pielgrzymi śpiewali tradycyjne hymny katolickie, budząc podziw i zaciekawienie rzesz turystów. Wybrzmiało piękne, młode i pełne życia oblicze Kościoła, który nie zamierza wyrzec się swojego dziedzictwa.

Skandaliczne zamknięcie barier: Odmowa w ostatniej chwili

Gdy czoło procesji dotarło do granic Placu św. Piotra, na uczestników czekał wstrząsający widok: kolumna została zatrzymana przed barierami przez służby porządkowe. Wejście do Bazyliki, na które władze watykańskie wyraziły zgodę jeszcze w kwietniu, zostało tuż przed wydarzeniem arbitralnie cofnięte przez Sekretariat Stanu Stolicy Apostolskiej.

Sytuacja ta wywołała ogromne oburzenie. W czasie gdy do wnętrza watykańskiej bazyliki bez przeszkód wpuszczane są najróżniejsze grupy świeckie i środowiska promujące idee obce nauce katolickiej, wiernym synom i córkom Kościoła, którzy przybyli jedynie po to, by modlić się u grobu św. Piotra, zatrzaśnięto drzwi przed nosem.

Wyznanie Wiary przed barierami i Błogosławieństwo Apostolskie

Mimo tak jawnego poniżenia i krzywdy, pielgrzymi nie dali się sprowokować ani nie popadli w rozpacz. Zgromadzeni wokół bp. Athanasiusa Schneidera u wylotu Placu św. Piotra, wznieśli mocny, wspólny śpiew Wyznania Wiary (Credo), dając jasne świadectwo swojej niezłomnej wierności Kościołowi Katolickiemu i Biskupowi Rzymu.

Zaraz po odśpiewaniu Credo, bp Schneider udzielił wszystkim zebranym uroczystego Błogosławieństwa Apostolskiego. Odpowiedzią Tradycji na bezduszność urzędników nie była złość, lecz godność, pokora i potęga modlitwy.

Odpowiedź Tradycji: Pontyfikalna Msza Święta w Bazylice Matki Bożej Większej

Dla wiernych przywiązanych do Mszy wszech czasów ta próba stała się jedynie wezwaniem do wytrwałości w dobrej walce. Liczna obecność tradycyjnych katolików w Rzymie jest najlepszą odpowiedzą, jaką można dać z myślą o przyszłości Kościoła.

Po modlitwie pod barierami pielgrzymi udali się do Bazyliki Papieskiej Santa Maria Maggiore (Matki Bożej Większej), gdzie odprawiona została uroczysta Pontyfikalna Msza Święta. Ludzkie decyzje mogą zamknąć drzwi z drewna i żelaza, ale nie są w stanie zamknąć dostępu do łaski i prawdy Ewangelii.

Pulsate, et aperietur vobis!

Opracowanie: Redakcja „Rzymskiego Katolika”

Źródła: Messainlatina.it, Paix Liturgique, Coetus Internationalis Summorum Pontificum, relacje własne z Rzymu.

XV Pielgrzymka do Progów Apostolskich - Modlitwa w cieniu zakazów: Różaniec na rozpoczęcie drogi do Grobu św. Piotra

Sobotni poranek 24 października stał się kluczowym momentem XV Międzynarodowej Pielgrzymki do Progów Apostolskich (Peregrinatio ad Petri Sedem). Setki wiernych przybyłych do Rzymu z całego świata zgromadziły się przed kościołem Świętych Celsusa i Juliana w Banchi, aby rozważaniem tajemnic Różańca Świętego rozpoczęć modlitewny marsz procesyjny ku Watykanowi.

Gromadzenie się na placu przed historyczną świątynią przy Via del Banco di Santo Spirito miało w tym roku wymiar szczególny. W atmosferze niepewności i narzuconych przez Kurię Rzymską restrykcji, zakazujących tradycyjnym pielgrzymom oficjalnego wejścia do Bazyliki św. Piotra, wierni odpowiedzieli orężem najbardziej katolickim z możliwych — wspólną, głośną modlitwą różańcową.

Poczucie wspólnoty i duchowe przygotowanie

Przed rozpoczęciem procesji przed kościołem wyznaczającym tradycyjny szlak pielgrzymi — prowadzący przez Most Świętego Anioła ku Watykanowi — zgromadził się wielobarwny, międzynarodowy tłum. Byli wśród nich kapłani, osoby konsekrowane, liczne rodziny z dziećmi oraz uderzająco duża reprezentacja młodzieży.

Trzymane w rękach różańce, tradycyjne welony i mantylki kobiet oraz obecność sztandarów i krzyża procesyjnego przypomniały o niezmienności Kościoła w dobie próby. Modlitwa prowadzona w języku łacińskim i językach narodowych stanowiła duchowy fundament przed wyruszeniem w stronę Placu św. Piotra — w stronę dróg, które mimo dekretów i barier pozostają dla tradycyjnych katolików przestrzenią wierności cum Petro et sub Petro.

Świadectwo na ulicach Rzymu

Organizowana przez Coetus Internationalis Summorum Pontificum pielgrzymka po raz kolejny udowadnia, że przywiązanie do klasycznego rytu rzymskiego nie jest ucieczką w przeszłość, lecz żywym wyznaniem wiary. Poranny Różaniec pod kościołem Świętych Celsusa i Juliana stał się manifestacją spokoju, godności i chrześcijańskiej nadziei.

Wbrew próbom zepchnięcia tradycyjnej liturgii na margines życia kościelnego, modlitewne zgromadzenie u wylotu Mostu Świętego Anioła przypomniało mieszkańcom i turystom w Rzymie, czym jest prawowierny, katolicki duch pielgrzymkowy: trwaniem na modlitwie u boku Najświętszej Maryi Panny w intencji Kościoła i Ojca Świętego.


Żywa Tradycja w sercu Rzymu. Uroczyste I Nieszpory pod przewodnictwem bp. Athanasiusa Schneidera w Panteonie

 

Do Wiecznego Miasta przybyła XV Pielgrzymka do Progów Apostolskich (15ª Peregrinatio ad Petri Sedem), gromadząca środowiska tradycjonalistyczne z całego świata, trwające w wiernej łączności z Następcą św. Piotra. Mimo licznych przeszkód, nagłych zmian w programie oraz nieprzyjaznej atmosfery tworzonej wokół wiernych przywiązanych do liturgii wszech czasów, katolicy pokazali, że żywa Wiara nie daje się zastraszyć.

W historycznym sercu Rzymu, w Bazylice Santa Maria ad Martyres (Panteonie), pielgrzymi zgromadzili się, by wziąć udział w tradycyjnym oficjum brewiarzowym. Uroczystym I Nieszporom ku czci św. Rafała Archanioła przewodniczył Jego Ekscelencja ks. bp Athanasius Schneider O.R.C., biskup pomocniczy archidiecezji Najświętszej Maryi Panny w Astanie — jeden z najbardziej niezłomnych obrońców katolickiej ortodoksji i liturgicznej Tradycji naszych czasów.

Panteon wypełniony po brzegi mimo nagłych zmian

Choć godziny nabożeństwa zostały zmienione z bardzo krótkim wyprzedzeniem — co w obecnych okolicznościach stanowiło dodatkowe utrudnienie dla przybyłych pielgrzymów — rzymska Bazylika Santa Maria ad Martyres została wypełniona po brzegi. Tłum młodzieży, rodzin z dziećmi, kapłanów i osób konsekrowanych dał jasne świadectwo, że umiłowanie klasycznej liturgii rzymskiej nie jest marginalnym zjawiskiem, lecz tętniącym życiem fundamentem Kościoła.

Wzniosłą i pełną sacrum oprawę muzyczną zapewniła słynna Insigne Cappella Musicale di Santa Maria ad Martyres, działająca przy rzymskim Panteonie, pod batutą maestro Michele Faustino Lody. Polifoniczne brzmienia i tradycyjny śpiew chorałowy po raz kolejny przypomniały o niedoścignionym pięknie katolickiego dziedzictwa.

Świadectwo wiernych w dobie prób

Zgromadzenie się tak licznej rzeszy wiernych u boku bp. Schneidera miało wymiar szczególny. Święty Rafał Archanioł, którego imię oznacza „Bóg uzdrawia”, jest patronem pielgrzymów, podróżnych oraz orędownikiem w słabościach duchowych i cielesnych. W dobie głębokiego kryzysu i prób ograniczania dostępu do sakramentów i liturgii w dawnej formie, wspólna modlitwa u boku wiernego pasterza stała się źródłem ogromnego pokrzepienia.

Poniżej prezentujemy galerię zdjęć z tego poruszającego wydarzenia oraz materiał wideo ukazujący piękno i podniosłość I Nieszporów w rzymskim Panteonie.

Zobacz materiał wideo z przebiegu uroczystości:

Nagranie z I Nieszporów jest dostępne na kanale YouTube [AdVaticanum].


Opracowanie: Redakcja „Rzymskiego Katolika”

Źródła: Paix Liturgique, AdVaticanum, Blog Messainlatino

Drzwi zamknięte dla wiernych, otwarte dla świata. Pielgrzymi Tradycji zatrzymani przed Bazyliką św. Piotra

Sądne dni nadeszły dla tych, którzy pragną jedynie modlić się tak, jak czyniły to pokolenia naszych ojców. W Rzymie dochodzi do sytuacji bez precedensu: katolicy przywiązani do wiekowej liturgii Kościoła stają się jedyną grupą, dla której progi Bazyliki Księcia Apostołów okazują się niedostępne.

Podczas gdy do serca Rzymu i samej Bazyliki św. Piotra bez przeszkód wpuszczane są najrozmaitsze grupy — ze świeckimi manifestacjami czy zeszłoroczną pielgrzymką środowisk LGBTQ+ na czele, które pod swoimi sztandarami bez trudu znajdują przestrzeń w progach Watykanu — wierni przywiązani do tradycyjnej Mszy Świętej wszech czasów napotykają na zatrzaśnięte drzwi. W tym roku nie tylko odmówiono im sprawowania Najświętszej Ofiary w klasycznym rycie rzymskim (według Missale Romanum z 1962 r.), ale zakazano im nawet zwykłego wejścia w procesji i modlitwy u grobu św. Piotra.

Słowa z Rzymu: Relacja Christiana Marquanta

Christian Marquant, prezes stowarzyszenia Paix Liturgique, od lat oddany obronie tradycyjnej Mszy Świętej, w mocnych i bezpośrednich słowach podsumował obecne położenie wiernych.

Zwracając uwagę na sytuację we Francji, przypomniał, że istnieje tam ponad sto szkół założonych przez rodziny tradycjonalistyczne. Jak zauważył, utworzenie szkoły bywa dziś łatwiejsze niż uzyskanie zgody biskupów na otwarcie zwykłej kaplicy.

Oceniając obecny stan Kościoła, Marquant podkreśla smutny fakt: tradycyjni katolicy są ignorowani przez hierarchię w dosłownym tego słowa znaczeniu. Pasterze nie wiedzą, kim jesteśmy ani co robimy. Ich wiedza ogranicza się często jedynie do Bractwa Kapłańskiego Św. Piusa X, a i to w sposób wysoce powierzchowny.

Przytoczone dane mówią same za siebie:

  • W 1976 roku sondaż instytutu IFOP wykazał, że 50% francuskich katolików uważało, iż Kościół posunął się za daleko z reformami, a około 25% przyznawało rację abp. Lefebvre’owi. Reakcja biskupów? Żadna.

  • W 2001 roku 25% wiernych pragnęło uczęszczać na tradycyjną liturgię.

  • Po ogłoszeniu motu proprio Summorum Pontificum sondaże w wielu krajach wskazywały, że około jedna trzecia katolików chciała brać udział w tradycyjnej Mszy Świętej, a przytłaczająca większość nie miała nic przeciwko jej liberalizacji.

Mimo że w ciągu pół wieku liczba praktykujących katolików we Francji spadła z 50% do zaledwie 2% (uczestniczących co tydzień we Mszy Świętej), oficjalny Kościół zdaje się ignorować fakt, że wierni „zagłosowali nogami”. Mimo 700 próśb o nowe Msze we Francji, odpowiedź hierarchii pozostaje skrajnie odmowna.

Papież o „instrumentalizacji” i rzekomych powodach decyzji

Czy próbowano rozmawiać? Christian Marquant wyjawił, że bp Athanasius Schneider podczas grudniowej audienencji przedstawił Papieżowi Leonowi XIV sytuację tradycyjnych wiernych. Odnosząc się do zeszłorocznej Mszy Świętej w Bazylice św. Piotra, Papież miał powiedzieć: „Ta Msza została zinstrumentalizowana”.

O jaką instrumentalizację chodzi? Czy rzymskie dykasterie i sam Papież poczuli się zaniepokojeni dużą frekwencją oraz rozgłosem prasowym, który ujrzał w tej liturgii znak otwarcia? A może — co byłoby interpretacją łagodniejszą, choć trudną do pogodzenia z niedawnymi gestami zamknięcia — chodziło o naciski środowisk modernistycznych wewnątrz Kurii Rzymskiej, krytykujących Ojca Świętego za ustępstwa?

Skutek jest jednak jeden: w tym roku odmówiono nie tylko odprawienia Najświętszej Ofiary, ale zabroniono rzymskim pielgrzymom samego przekroczenia progu Bazyliki św. Piotra. I to bez podania jakiegokolwiek wiarygodnego powodu.

Jak zauważa Marquant, dygnitarze kościelni unikają konfrontacji. Prezes Paix Liturgique ponad dziesięć razy prosił o spotkanie z kard. Roche’em — bezskutecznie. „Chciałem po prostu się przywitać, tak jak robiłem to z jego poprzednikami, porozmawiać przy kawie” — wspomina. Odpowiedzią była głucha cisza. Władze wydają się bać tradycyjnych wiernych i młodych kapłanów, którzy nie rozumieją irracjonalnych zakazów zabraniających modlitwy w sposób, w jaki modliły się wszystkie pokolenia naszych przodków.

Napięcie przed procesją: doniesienia z Watykanu

Sytuację opisuje również watykanistka Franca Giansoldati na łamach Il Messaggero. Coroczna pielgrzymka katolików tradycyjnych, organizowana już po raz piętnasty, stanęła w obliczu bezprecedensowego dyktatu ze strony Sekretariatu Stanu, który wydał bezwzględny zakaz wstępu na teren Watykanu.

Decyzja ta wywołała ogromny szok i konsternację, zwłaszcza że jeszcze trzy miesiące wcześniej ówczesny archiprezbiter Bazyliki, kard. Mauro Gambetti, oficjalnie zezwolił na krótką celebrację przy jednym z bocznych ołtarzy.

Organizatorzy, zgromadzeni na konferencji w Papieskim Instytucie Patrystycznym Augustinianum, podkreślali swój głęboki żal i osłupienie. Planowana procesja z kościoła Świętych Celsa i Juliana w Banchi w kierunku Placu św. Piotra stawia pytanie o postępowanie Żandarmerii Watykańskiej na granicy państwa.

„Nie jesteśmy ekskomunikowani. Jesteśmy cum Petro et sub Petro”

Wierni zgromadzeni na pielgrzymce z całą mocą podkreślają różnicę między sobą a grupami odłączonymi. Pragną trwać w pełnej łączności ze Stolicą Apostolską i nie mają nic wspólnego z aktami samowoli czy sakrami bez mandatu papieskiego.

„Nie jesteśmy ekskomunikowani. Jesteśmy cum Petro et sub Petro (z Piotrem i pod Piotrem)” — powtarzają, stawiając fundamentalne pytanie natury eklezjalnej: Dlaczego zabrania się wstępu do Bazyliki św. Piotra katolikom, którzy pragną jedynie modlić się u grobu Księcia Apostołów w duchu wierności Kościołowi?

Gorzka konkluzja: Kościół otwarty dla wszystkich oprócz Tradycji

Dożywamy czasów, w których do serca Kościoła i do samej Bazyliki Watykańskiej drzwi stoją otworem dla każdego formatu ideologicznego. Śmiało wkraczają tam grupy promujące agendy wprost sprzeczne z nauką katolicką, w tym wspomniane środowiska LGBT, dla których miejsce na modlitwę i manifestację zawsze się znajdzie.

Jedyną grupą, która spotyka się z bezkompromisową surowością, są ci, którzy klękają przed Przenajświętszym Sakramentem i pragną zachować bezcenny skarbiec Wiary i Liturgii.

Mimo tych trudności i jawnych przeciwności, świeccy i kapłani przywiązani do Tradycji nie zamierzają dać się zastraszyć. Kościół walczący (Ecclesia militans) od zarania dziejów znosił próby i prześladowania. Zostaje nam wytrwałość, modlitwa i pukanie do drzwi, które dziś pozostają zamknięte: Pulsate, et aperietur vobis — Pukajcie, a będzie wam otworzone.

Opracowanie: Redakcja „Rzymskiego Katolika”

Źródła:

  • Paix Liturgique — relacja z wystąpienia Christiana Marquanta na temat sytuacji wiernych tradycyjnych oraz przebiegu audienencji bp. Athanasiusa Schneidera u Papieża Leona XIV (Christian Marquant: il Papa ci ha negato San Pietro ritenendo che l’anno scorso l’accesso sia stato instrumentalizzato, 23 października 2026 r.).

  • Il Messaggero / Franca Giansoldati — doniesienia watykanistki dotyczące zakazu wstępu dla tradycyjnej pielgrzymki do Bazyliki św. Piotra wydanego przez Sekretariat Stanu Stolicy Apostolskiej (Vaticano, vietato l’ingresso nella Basilica di San Pietro ai tradizionalisti della Messa in latino: tensione per la processione di domani, 23 października 2026 r.).

Printfriendly


POLITYKA PRYWATNOŚCI
https://rzymski-katolik.blogspot.com/p/polityka-prywatnosci.html
Redakcja Rzymskiego Katolika nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy opublikowanych na blogu. Komentarze nie mogą zawierać treści wulgarnych, pornograficznych, reklamowych i niezgodnych z prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo do usunięcia komentarzy, bez podania przyczyny.
Uwaga – Rzymski Katolik nie pośredniczy w zakupie książek prezentowanych na blogu i nie ponosi odpowiedzialności za działanie księgarni internetowych. Zamieszczone tu linki nie są płatnymi reklamami.