______________________________________________________________________

______________________________________________________________________

czwartek, 25 kwietnia 2019

O Marcinie Zielińskim i fałszywych charyzmatach


sobota, 20 kwietnia 2019

Liturgia Wigilii Paschalnej w rycie sprzed reformy z 1955 r.


Znaczenie obrzędów Wielkiego i Świętego Tygodnia wg Mszału św. Piusa V: WIELKA SOBOTA



WIELKA SOBOTA

Kończąc opisy obrzędów Wielkiego Tygodnia skupimy się na najważniejszej liturgii w całym roku, czyli Wigilii Paschalnej.

Historycznie był to dzień w który udzielano wielu sakramentów. Co ciekawe - zarówno rubryki jak i Kodeks Prawa Kanonicznego z 1917 zalecały udzielanie niektórych sakramentów tego dnia.

Wg ksiąg św Piusa V obrzędy Wielkiej Soboty winny się zaczynać po Nonie, czyli po godzinie 17:00. Jednakże, ze względu na wiele czynników (post Eucharystyczny, zakaz zgromadzeń publicznych w Polsce wieczorem) obrzędy Wielkiej Soboty przesunęły się na ranne godziny. W dzisiejszych czasach nic nie stoi na przeszkodzie, by celebrować to w godzinach popołudniowych i wieczornych.

 Obrzędy zaczynają się od uroczystego poświęcenia ognia. Kapłan dokonuje tego w kapie koloru fioletowego. Obu lewitów zaś przywdziewa plikaty, jednak bez manipularzy. Subdiakon zaś dzierży krzyż. Obrzęd ten jest bardzo antyczny i sięga aż czasów pierwotnego Kościoła. Wtedy to przed rozpoczęciem nieszporów, kapłan błogosławił ogień i od niego było roznoszone światło by oświetlić miejsce modlitw. W praktyce rzymskiej od ognia w Wielki Czwartek były odpalane trzy łuczywka, które były potem przechowywane aż do Soboty. W symbolice ognia widzimy zarówno Stary i Nowy Testament. Ognisko przywodzi na myśl krzew gorejący, w którym Jahwe objawił się Mojżeszowi. Ewangelista Jan zaś porównuje w swym Prologu Jezusa do światłości, podobnie Zachariasz w swym śpiewie Benedictus. Jezus jest też tym kamieniem od którego poszły iskry rozpalające ogień, o których jest mowa w oracji. Po trzeciej oracji kapłan umieszcza pobłogosławione węgle w trybularzu. Następnie kapłan błogosławi 5 ziaren kadzidła na pamiątkę wonności, które 3 Marie niosły do pogrzebanego Jezusa. Po tym wszystkim kapłan kropi resztką wody święconej ogień i ziarna kadzidła 3 razy, po czym jeszcze je okadza uprzednio zasypawszy trybularz.

Po tym obrzędzie diakon zdejmuje fioletowe szaty i przywdziewa białe szaty. Symbolizuje to fakt, że diakon jest zwiastunem radości. Następnie bierze on trójkątną świecę, zwaną triangułem (albo tricero, arundo lub Lumen Christi) na wysokiej ozdobionej liśćmi i kwiatami tyczce. Liturgiści dostrzegają w niej symbolikę Trójcy. Na pewno obecna była już w liturgii rzymskiej w XII wieku, ale źródeł jej możemy odnajdywać w 3 świecach odpalanych od ogniska w Wielki Czwartek w najstarszych formach rytu rzymskiego. Diakon wkracza do ciemnego kościoła 3 krotnie intonując Lumen Christi, na co wierni odpowiadają Deo Gratias. Przed każdym zawołaniem zapalana jest jedna świeca na triangule od ognia przed kościołem, który przynosi akolita.

Gdy procesja dotrze do prezbiterium, diakon oddaje trianguł akolicie i idzie odebrać błogosławieństwo od kapłana. Następnie bierze Mszał i idzie na stronę Ewangelii do pulpitu przed Paschałem, gdzie zaczyna śpiewać Orędzie Wielkanocne. Sam Paschał jest oczywistym symbolem Jezusa Chrystusa, o czym poucza nas Exsultet. Winien on być zrobiony z bielonego wosku pszczelego. Historycznie paschały bywały monumentalnych rozmiarów, czego świadectwem są gigantyczne świeczniki paschalne. Prawdopodobnie paschał wszedł do użycia już w IV wieku na co mamy pośrednie źródła w opisach celebr Wielkiej Soboty. Rozświetlana świeca symbolizowała pięknie również rozchodzenie się Radosnej Nowiny. Samo Orędzie Wielkanocne również pochodzi z tamtych czasów i jest przypisywane albo św. Ambrożemu albo św. Augustynowi. Poza powtórzeniem słów 3 Marii o Zmartwychwstaniu Pańskim, Exsultet zawiera również obrzęd poświęcenia paschału w formie prefacji. Na słowa „Curvat Impera”, diakon bierze 5 ziaren i wbija je w Paschał na pamiątkę 5 ran Jezusa. Następnie po odśpiewaniu krótkiego fragmentu, Diakon bierze trianguł i odpala od niego Paschał. W dawnych czasach następnie od Paschału były odpalane inne świece w kościele, teraz włącza się światła na słowa o pracowitej pszczole (często zdarza się zwyczajowe zapalanie świateł na Gloria na Mszy. Jest to sprzeczne z rubrykami) . W Exsultecie wspominało się dawnymi czasy również Cesarzy Rzymskich, jednak od 1827 omija się ten fragment oracji, zgodnie z zaleceniem ŚKO, chociaż w Austrii praktyka wspominania cesarza w Exsultecie zachowała się aż do końca monarchii Austro-Węgier.

Gdy skończy się Orędzie Wielkanocne i nie ma katechumenów do obrzędów wstępnych chrztu, kapłan i diakon wracają do sedilli i tam się przebierają. Kapłan zakłada fioletowy ornat, a diakon plikatę. Obecność ornatu wynika z tego, że następująca teraz część Wigilii Paschalnej była obrzędem powiązanym z Mszą Świętą.

Mowa tu oczywiście o Liturgii Słowa lub Proroctwach jak się dawniej o tym mówiło. Jest to prastara praktyka sięgająca czasów, gdy katechumeni przyjmowali tej nocy chrzest. Towarzyszyło temu czytanie proroctw Starego Testamentu jako swoistej katechezy. Liczba proroctw się wahała. W niektórych miejscach było ich 4 (jak po reformach Piusa XII w Wielką Sobotę, która oparła lekcjonarz o sakramentarz gregoriański) ale i zdarzyły się prowincje kościelne, gdzie liczba proroctw wynosiła aż 18. Ostatecznie została przyjęta powszechnie wersja z 12 czytaniami i 3 kantykami. Jest ona w dużej mierze oparta o Sakramentarz gelazjański z VII wieku.

Proroctwa odśpiewuje lektor, podczas gdy kapłan je odczytuje z Mszału. Pierwsze czytanie zawiera opis stworzenia Świata przez Boga. Wskazuje ono nam podstawową prawdę, że świat sam w sobie jest dobry, tylko grzech go niszczy. Następnie mamy opis Potopu, w którym możemy odnaleźć wizję Kościoła-Arki targanej prądami na morzu doczesności. Jednak nad Kościołem cały czas ma opiekę Bóg, bo chce byśmy mieli życie wieczne. Trzecie czytanie to opis ofiarowania Izaaka przez Abrahama na górze Moria. Izaak w swym posłuszeństwie i pokorze wobec swego ojca przywodzi na myśl Zbawiciela, który przyjął na siebie Krzyż. Czwarte czytanie zawiera opis przejścia Izraelitów przez Morze Czerwone i poginięcie w nim Egipcjan. Czytanie to wyraża pięknie tajemnicę chrztu, w którym również ginie wróg naszego zbawienia. Proroctwo zakończone jest kantykiem Mojżesza, w którym opiewamy wielką moc Boga. W piątym czytaniu Prorok Izajasz zaprasza nas do nasycenia głodu w wodach życia. Zapowiada również Nowe Przymierze, którego fundamentem będzie Mesjasz.

W szóstym proroctwie Baruch nawołuje do przestrzegania przykazań Bożych, bowiem dzięki nim otrzymamy dar mądrości. Prorok zwraca się do pogan, którzy mieli poznać przez Jakuba Boga, ale odrzucili nowinę. Teraz pomimo swych dostatków i sławy cierpią pustkę wewnętrzną, bo nie ma w nich mądrości. Siódme proroctwo wygłasza prorok Ezechiel. Jest to wspaniałe czytanie, w którym martwe kości ulegają wskrzeszeniu dzięki łasce Bożej. Zapowiada to zarówno zmartwychwstanie jak i odrodzenie w chrzcie świętym katechumenów. Ósme czytanie to znowu fragment z księgi Izajasza. Prorok zapowiada w nim, że Odrośl Pana odnowi Syjon. Na samym początku zaś 7 niewiast błaga mężczyznę, by odjął im hańbę poprzez zamążpójście. Można w tym dostrzec ludzi, którzy pragną przyjąć Chrystusa we chrzcie świętym. Proroctwo zakończone jest tractusem, w którym prorok porównuje Boga do opiekuna wspaniałej winnicy na żyznym wzgórzu. Jest to oczywista symbolika Kościoła i opieki Jezusa nad nim. Następne proroctwo to powtórzenie wczorajszego czytania z księgi Wyjścia o ustanowieniu Paschy, więc kolejny raz nie będziemy rozwijać symboliki.

Dziesiąte proroctwo zabiera nas do asyryjskiej Niniwy, przez którą przemierza prorok Jonasz i nawołuje jej mieszkańców do nawrócenia. W czytaniu tym widzimy zapowiedź działalności Apostołów i Kościoła wśród pogan. Jedenaste proroctwo to testament Mojżesza z Księgi Powtórzonego Prawa. Mojżesz narzeka w nim na Izraelitów, że nie przestrzegają przepisów i nawołuje do tego, by się zmienili. W przeciwnym razie czekać ich będą konsekwencje. Można to uznać za zapowiedź odrzucenia Mesjasza przez Żydów. Po nim następuje kantyk, który śpiewany jest też podczas nabożeństw szabasowych. Mojżesz wychwala w nim Boga za to, że jest niezmienny w swych decyzjach w przeciwieństwie do przewrotnych Izraelitów. Ostatnie proroctwo jest z księgi Daniela. Opisuje ono wrzucenie przez Nabuchodonozora do pieca rozgrzanego 3 młodzieńców izraelskich. Dzięki swej modlitwie i wierności Bogu, płomienie nie zrobiły nic młodzieńcom. Jest to piękna nauka dla katechumenów, by nie bali się tych co zabijają ciało, bowiem dzięki łasce Bożej wszystko przetrwają. Praktyka śpiewania tego proroctwa w Wigilię Paschalną jest bardzo stara. Wyraża bowiem akceptację śmierci męczeńskiej przez pierwszych chrześcijan. Natomiast w katakumbach znajdujemy często obraz 3 młodzieńców w piecu. Również liturgia bizantyjska kończy cykl proroctw tym fragmentem księgi Daniela.

Po skończeniu Liturgii Słowa, kapłan zdejmuje ornat i manipularz i przywdziewa kapę. Formuje się procesja do baptysterium czy chrzcielnicy, podczas której śpiewany jest tractus Sicut Cervus, gdyż zarówno my jak i Psalmista jesteśmy podobni do łani pragnącej wody. Procesji przewodniczy Paschał, który niczym słup ognia Izraelitów prowadzi nas do źródeł wody czystej. Jak procesja dotrze do chrzcielnicy, kapłan zaczyna śpiewać uroczyste błogosławieństwo wody święconej. Jest to bardzo stara modlitwa, o czym świadczy fakt, że jest w formie prefacji. Zawarty jest w niej egzorcyzm podczas którego kapłan zanurza rękę w chrzcielnicy. Po egzorcyzmie kapłan recytując modlitwy wylewa wodę na 4 strony świata na pamiątkę 4 rzek w Edenie i powszechności chrztu, zaczynajac od wschodu, uprzednio dokonawszy 3 znaków krzyża nad powierzchnią wody. Potem trzykroć dmucha w wodę, co ma wyrażać Trójcę. Następnie celebrans bierze Paschał i trzykrotnie go zanurza w wodzie, za każdym razem coraz głębiej i śpiewając coraz głośniej w tonie prefacji modlitwę do Ducha Świętego, co ma wyobrażać Objawienie się Trójcy Świętej podczas Chrztu Jezusa w Jordanie. Przy trzecim zanurzeniu kapłan głęboko się schyla i dmucha w wodę, formując swój oddech w grecką literę ψ, która ma oznaczać, że Duch Święty zstąpił na tę wodę. Po poświęceniu wierni są skropieni wodą. Następnie kapłan dolewa oleju katechumenów, Krzyżma i na koniec obu olejów razem. Wyrażać ma to łaski jakie płyną ze Chrztu świętego. Na koniec miesza oleje z wodą ręką, by dokładnie się połączyły.

Po poświęceniu wody, dokonuje się chrztu i bierzmowania. Jeśli nikogo nie ma do tych sakramentów, śpiewana jest od razy Litania do Wszystkich Świętych. Ma ona symbolizować naszą jedność ze wspólnotą świętych w Niebie. Podczas litanii, kapłan razem z lewitami leżą twarzą u stóp ołtarza, prosząc Świętych o wstawiennictwo u Boga dla nowo ochrzczonych na całym świecie.

Na ostaniej części litanii, kapłan z asystą wstaje i idzie się przebrać w szaty do Mszy świętej i zaczynają modlitwy u stopni. W tym samym czasie zdejmowane są zasłony z rzeźb i obrazów w kościele, a ołtarz szykowany do Mszy (zapalane świece i zdejmowane fioletowe antepedium). Ostatnie Kyrie z Litanii jest jednocześnie Kyrie Mszalnym, co świadczy o antyczności następującej Mszy. Sama Litania zaś zastępuje introit, bo nie było procesji wejścia od zakrystii. Kiedy kapłan wstąpi na stopnie ołtarza i odmówi Kyrie, intonuje uroczyście Glorię. Podobnie jak w Wielki Czwartek rozbrzmiewają wtedy wszystkie dzwony w kościele, co ma wyrażać radość całego stworzenia na wieść o Zmartwychwstaniu Pana. W lekcji Apostoł Paweł wygłasza katechezę do nowo ochrzczonych, żeby kierowali się zawsze ku niebu, a nie ziemi. Śpiewany jest Graduał (psalm 117 z 3-krotnym Alleluja) i Tractus (psalm 116), które wysławiają Pana, jednak jest w nich wciąż obecna żałobna melodia, bo Jezus jeszcze się nie objawił. W Ewangelii św. Mateusza słyszymy opis odnalezienia przez 3 Marie pustego Grobu i Anioła siedzącego na kamieniu. Symbol Nicejski nie jest śpiewany gdyż Zbawiciel nie objawił się jeszcze Apostołom, którzy następnie przez swoich następców przekazali nam wiarę. Na Offertorium nie ma antyfony, bo w antycznych czasach nie odbywała się wtedy procesja z darami, czemu rzeczona antyfona towarzyszyła. Nie jest mówiona modlitwa Pax Domini i przekazywany znak pokoju na pamiątkę tego, że Jezus dopiero objawił się uczniom pod koniec dnia w Wieczerniku i powiedział „Pokój wam”. Na Komunię śpiewane są Nieszpory z Wigilii Paschalnej. Składa się na nie psalm 116 (najkrótszy w Księdze Psalmów) i kantyk Magnificat. Jest to świadectwem tego, że Wigilia Paschalna była pierwotnie odprawiana w nocy razem z nieszporami. Rozesłaniu śpiewanemu przez Diakona towarzyszy radosne Alleluja.

Po liturgii odbywa się święcenie pokarmów nowo poświęconą wodą.


opr. Bartosz Skrzypczak & Jakub Klamecki

© Wszelkie prawa zastrzeżone 

piątek, 19 kwietnia 2019

Liturgia Wielkiego Piątku w rycie sprzed reformy 1955 r.


Znaczenie obrzędów Wielkiego i Świętego Tygodnia wg Mszału św. Piusa V: WIELKI PIĄTEK



WIELKI PIĄTEK

Dzisiejszy dzień zwie się w starej liturgii „Feria Sexta in Parasceve”, co nawiązuje do Męki Pana Naszego w Dzień Przygotowania Paschy.

Dzisiejsze główne obrzędy zwą się Mszą Uprzednio Konsekrowanych Darów. Jej układ zbliżony do tego, co podane jest w Mszale św. Piusa V znajdujemy już u Amalariusza z Metzu w IX wieku, ale ostateczną formę uzyskuje dopiero w XIV wieku, częściowo pod wpływem tradycji bizantyjskiej. Podczas Missa Praesanctificium nie występują żadne Ordinaria i Propria Mszalne.

Kolorem dzisiejszego dnia jest czerń. Wyraża ona głęboki żal i smutek ze względu na Śmierć Jezusa. Jeszcze większym wymiarem tego smutku są czarne podwijane ornaty dla lewitów. Wartym odnotowania jest fakt, że liturgia papieska (na mocy zwyczaju niepamiętnego) używa we wszystkie dni żałobne czerwieni, w tym w Wielki Piątek. Ornaty są noszone podczas dzisiejszej liturgii, bo jest ona dopełnieniem obrzędów Wielkiego Czwartku.

Strukturalnie pierwsza część (do modlitwy wiernych włącznie) Mszy Uprzednio Konsekrowanych Darów nawiązuje do nabożeństw synagogalnych i pierwotnej liturgii rzymskiej. Obrzędy zaczynają się od wejścia asysty do kościoła po sekście w kompletnej ciszy. Kapłan z lewitami przystąpiwszy do ołtarza, padają na twarz przed ołtarzem. Jest to jedna z niewielu prostracji dokonywanych w rycie rzymskim. W tym samym czasie akolici rozkładają jeden obrus i stawiają Mszał na ołtarzu.


Kiedy kapłan wstąpi do przygotowanego ołtarza, by odczytać lekcję, w tym samym momencie lektor ją ośpiewuje. Jest to czytanie z księgi Ozeasza, w którym Prorok zapowiada powstanie ze zmarłych sprawiedliwych po 3 dniach. Kolejne czytanie jest fragmentem z Księgi Wyjścia, w którym opisana zostaje stara Pascha na której ofiarowywano nieskazitelnego Baranka, co zapowiada Ofiarę czystą i doskonałą Jezusa. Wykonuje już je subdiakon.

Śpiewane są dwa responsoria. Pierwsze to fragment z kantyku Habakuka, który zapowiada Paruzję.

Kolejne responsorium po Księdze Wyjścia to Psalm 139 (w nowej numeracji 140) w którym niczym Jezus w Ogrójcu prosimy Boga, by wybawił nas od ręki niesprawiedliwego. Tym śpiewem wchodzimy w Mękę Pana Naszego według Św. Jana. Jest ona wykonywana jak standardowa Pasja. Jeśli jest używany pulpit tego dnia, to nie powinien być on niczym przyozdobiony.

Gdy wybrzmi Pasja i Ewangelia, następuje modlitwa powszechna. Jest to jedyna modlitwa takiego rodzaju zachowana w rubrykach mszalnych. Jej struktura sugeruje, że jest ona bardzo antyczna. Wspominamy w nich wszystkich wiernych w Kościele, jak i ludzi, którzy oddalili się od Jezusa. Sławetnym przypadkiem są tu „wiarołomni Żydzi”, którzy odrzucili Mesjasza. Wśród wezwań jest też modlitwa za cesarza, która ostatni raz była używana jeszcze w 1918 roku.

Gdy kapłan zakończy razem z lewitami obrzęd śpiewania modlitwy powszechnej, zdejmują oni przy sedilli szaty na pamiątkę odarcia Jezusa z szat przez oprawców (diakon pozostaje w stule szerokiej) i rozpoczyna się obrzęd adoracji Krzyża. Jest to praktyka zaczerpnięta z tradycji wschodniej, o której świadectwa mamy już z IV wieku. Kiedyś czczono relikwie Drzewa Krzyża, teraz czci się krzyż ołtarzowy. Diakon zdejmuje zasłonięty materiałem krzyż i wręcza go kapłanowi. Następnie idąc od ziemi po stronie epistoły aż do środka ołtarza , kapłan 3-krotnie intonuje Ecce Lignum Crucis i stopniowo obnaża Krzyż, uprzednio uklęknąwszy. Stopniowe odsłanianie krzyża i coraz wyższe go unoszenie wyraża stopniowe rozszerzanie się Słowa Bożego: wpierw wśród Apostołów, potem wśród Narodu Wybranego, a na końcu całemu Światu.

Gdy skończone zostanie obnażanie Krzyża, jest on kładziony pośrodku prezbiterium na białej poduszce na welonie koloru fioletowego lub czarnego ku pamiątce całunu pogrzebowego Jezusa. Kapłan i wszyscy w prezbiterium, na znak całkowitego uniżenia, zdejmują buty i przystępują do Adoracji Krzyża. Prezbiter zaś i lewici zdejmują dodatkowo manipularze. Nim kapłan dojdzie do Krzyża, 3-krotnie przyklęka przed nim na pamiątkę 3 upadków Jezusa. Zgodnie ze zwyczajem, całuje się albo raz Krzyż albo wszystkie 5 ran Jezusowych. Dawną praktyką (znaną w średniowieczu) było pełznięcie do Krzyża na brzuchu, jednak ze względu na trud dla celebransa, została ona uproszczona do potrójnego klękniecia. Gdy skończy się adoracja w prezbiterium, krzyż jest dawany do adorowania wiernym przy balaskach. W tym czasie chór śpiewa Improperia przeplatane Trisagionem. Jest to śpiew o pochodzeniu bizantyjskim, który udomowił się w Rzymie około VIII wieku, za sprawą liturgii gallikańskiej. Odnosi się on do gorzkich słów Jezusa nad ludem Żydowskim, który Go wydał Rzymianom. Jeżeli starczy czasu, można zaśpiewać „Krzyżu Święty”. Pod koniec adoracji, akolici zapalają świece na ołtarzu, a diakon rozkłada korporał.

Po dokonanej adoracji, kapłan z asystą (ponownie ubrany), formują procesję do Ciemnicy. Swój ostateczny kształt przyjęła w czasach niewoli awiniońskiej. Jeżeli istnieje zwyczaj, można nieść w procesji figurę Matki Boskiej Bolesnej. Po dotarciu, kapłan okadza na klęcząco Najświętszy Sakrament. Następnie Diakon wyjmuję kapsulę i wręcza kapłanowi, który ma na sobie biały welon naramienny. Procesja wraca do ołtarza głównego, kantorzy natomiast śpiewają Vexilla Regis (pl. Króla Wznoszą się znamiona). Hymn powstał w VI wieku na dworze Króla Franków ku pamiątce otrzymania relikwii Krzyża Świętego z Konstantynopola. Kielich z Hostią niesiony jest pod baldachimem lub parasolem. Po dotarciu do ołtarza, Diakon odbiera od kapłana kielich i kładzie na korporale. Kapłan ponownie okadza kapsulę na klęcząco, wcześniej kłaniając się, a potem razem z lewitami przystępuje do ołtarza.

Następuje ostatnia część Mszy Uprzednio Konsekrowanych Darów. Kapłan wyjmuje Hostie z kielicha i kładzie na korporale. W tym samym czasie, Diakon nalewa wodę i wino do kielicha. Omija się wszystkie modlitwy Ofiarowania wina i gesty z tym związane. Następnie kapłan okadza standardowo ołtarz, omijając błogosławieństwo kadzidła oraz okadzenie samego kapłana przez Diakona. Kapłan później umywa ręce (bez mówienia Lavabo). Na sam koniec odmawia In Spiritu Humilitatis i Orate Fratres (bez pełnego obrotu i odpowiedzi wiernych). Ofiarowane są bowiem Bogu zasługi Ofiary Krzyżowej, przez którą się łączymy w modlitwie Orate Fratres.

Potem kapłan śpiewa w tonie ferialnym Pater Noster i w tonie oracji Embolizm (jedyny raz w roku liturgicznym, ze względu na powiązanie tej modlitwy z Męką Pańską). Ukazuje on Ciało Pańskie (tylko jedną ręką, czemu towarzyszy stukot kołatki). Następuje potem łamanie Hostii i wrzucenie małego kawałka do Kielicha na znak nadziei ponownego zjednoczenia Ciała i Krwi Pańskiej. Można powiedzieć, że wino zostaje uświęcone Hostią, jak wskazują autorzy średniowieczni. Opuszcza się modlitwy Pax Domini i znaki krzyża, co podkreśla wymiar stricte symboliczny gestu łamania. Następnie kapłan odmawia tylko jedną modlitwę komunijną i spożywa Ciało Pańskie z zachowaniem modlitw. Przy piciu wina z kielicha opuszcza się gesty i słowa. Opuszcza się zgodnie z przepisami ŚKO Komunię wiernych, choć nic nie stoi na przeszkodzie (jeśli ma to konieczny pożytek dla zbawienia) by jej udzielić, gdyż jeszcze do późnego średniowiecza bywała ona często udzielana tego dnia. W niektórych miejscach współczesnej celebry Wielkiego Piątku sprzed reform Piusa XII ordynariusze lokalni zalecają udzielanie Komunii w ten dzień. Jednakże wymiarem symbolicznym Komunii tego dnia jest Adoracja Krzyża, a sama praktyka braku Komunii wiernych jest pozostałością po antycznym całodobowym poście w Wielki Piątek, który zachował się na Wschodzie, o czym wspominał Papież Benedykt w jednej ze swych homilii. Po Komunii następuje ablucja i kapłan razem z lewitami odstępuje od ołtarza bez rozesłania czy błogosławieństwa.

W liturgii pontyfikalnej godnym odnotowania jest fakt, że faldistorium biskupie stawiane jest sub pedaneum po stronie lekcji. Natomiast obnażenia i adoracji Krzyża, biskup dokonuje w dalmatyce i tunice.

Zgodnie ze zwyczajem polskim, kapłan przywdziewa kapę (czarną lub białą) i umieszcza ostatnią Hostię z kapsuly w monstrancji, przykrytej delikatnym welonem. Następuje procesja do Grobu Pańskiego. Śpiewa sie podczas niej responsoria Recessit Pastor Noster (Odszedł Pasterz Masz), Ecce Quomodo Moritur Iustus (Oto jak umiera Sprawiedliwy) i Sepulto Domino (Jak pogrzebią Pana). W Grobie umieszcza się albo rzeźbę Jezusa albo Krzyż odziany w stułę koloru czerwonego, po czym Grób się pieczętuje. Zwyczaj Grobu Pańskiego ma swoje źródła w antycznej procesji relikwii Krzyża w Rzymie z Bazyliki Laterańskiej do Bazyliki św. Krzyża . Ze względu na rzadkość relikwii Krzyża, zaczęto dokonywać procesji ze zwykłym Krzyżem, a potem z Sanctissimum wraz ze wzrostem kultu eucharystycznego. Same procesje eucharystyczne tego dnia są zakazane. Zakazuje się chowania w Grobie Pańskim puszek z Ciemnicy. Dopuszczone są procesje z relikwiami Krzyża Pańskiego i uroczyste Drogi Krzyżowe.

Następuje potem recytacja nieszporów i burzenie ołtarza tak jak wczorajszego dnia.


opr. Bartosz Skrzypczak & Jakub Klamecki

© Wszelkie prawa zastrzeżone 

czwartek, 18 kwietnia 2019

Liturgia Wielkiego Czwartku w rycie sprzed reformy 1955 r.


x. Leonard Goffi: Nauka o świętym Sakramencie kapłaństwa



NAUKA O ŚWIĘTYM SAKRAMENCIE KAPŁAŃSTWA

Czy kapłaństwo jest osobnym, od Boga wybranym świętym stanem?

Tak jest. Wynika to z Pisma świętego, starego i nowego zakonu i znajduje stwierdzenie w świętej apostolskiej tradycji. Sam Bóg w zakonie Mojżeszowym wybrał z pokoleń Judzkich osobny ród, Aarona i potomków jego, i włożył nań obowiązek uroczystego odprawiania nabeżeństwa, modlenia się za lud, pouczania go w wierze (II. Mojż. 28, 1 itd., III. Mojż. 9, 7; I Król. 2, 28 i t. d.), poszczególnie zaś składania ofiar codziennych (III. Mojż. 1, 11; IV. Mojż. 18); tym końcem dokonywano poświęcenia kapłanów wśród różnych, przez Boga przepisanych obrzędów, przez siedem dni. (II. Mojż. 28, 4 itd.; II. Mojż. 29.) Prócz tego ustanowił Pan Bóg w starym zakonie pewien rodzaj pomocników kapłańskich w służbie Bożej, Lewitów (IV. Mojż. 3, 12; 8, 6-18.) Pochodzili oni z pokolenia Lewi, nie otrzymywali ziemi dziedziecznej jak inne pokolenia, lecz utrzymywali się z ofiar i dziesięcin i święceni byli, jak kapłani. (IV. Mojż. 18, 21; 8, 6-26). To kapłaństwo, będące pierwowzorem właściwego kapłaństwa nowego zakonu, nie zostało zniesione przez Chrystusa, lecz raczej udoskonalone. Chrystus bowiem nie na to przyszedł, aby unieważnić, lecz aby uzupełnić zakon. Dla tego też wybrał Chrystus przy rozpoczęciu Swego posłannictwa dwunastu apostołów i 72 uczniów z pomiędzy wiernych i rzekł do nich: „Ja was obrałem i postanowiłem was, abyście szli i przynieśli owoc.” (Jan, 15, 16). Dał im moc rozgrzeszania, uświęcania i jednania ludzi z Bogiem. (Mat. 18, 18.) Polecił im głosić ewangelią wszystkim narodom, (Mat. 28, 18-20), i pełnić Swą przenajświętszą ofiarę. (Łuk. 22, 19.) Jak apostołowie i uczniowie, tak później przez Ducha św. Paweł św. na apostoła wybrany został, który sam się nazywa sługą Chrystusowym i szafarzem tajemnic Chrystusowych (I Kor. 4, 1; Tyt. 1, 7) i z Barnabaszem na kapłana wyświęconym został. (Dzieje ap. 13, 2-3.) Podobnie wybierali i wyświęcali apostołowie swych następców (I Tym. 4, 14; II Tym. 1, 6) i ustanowili siedmiu dyakonów jako pomocników w urzędzie kapłańskim. (Dzieje ap. 6, 1-3.) – Z tych jasnych świadectw wnosić należy, że, jak Bóg w starym zakonie, tak Chrystus w nowym testamencie wyznaczył do steru Kościoła, służby Bożej i na zbawienie wiernych osobny stan i pomiędzy mężami do tego stanu należącymi ustanowił pewne stopniowanie, jak to stwierdza święta tradycya apostolska. Juz najpierwsi Ojcowie święci, Ignacy i Klemens, uczniowie apostolscy, piszą o biskupach, kapłanach i dyakonach (tak ich też nazywa Pismo św.), przeznaczonych do służby Bożej i dla wiernych; subdyakonach, ostyaryuszach, lektorach, eksorcystach, akolitach wspominają św. Grzegórz Nacyanceński, święty Justyn, św. Cypryan i wielu innych, a mianowicie synod Kartagiński roku 298, który też ściślej oznacza sposób święceń kapłańskich.

Innowiercy wprawdzie twierdzą, że Kościół rzymsko-katolicki pozbawia prawdziwych wiernych należnej im godności, gdy jednemu tylko stanowi przyznaje kapłaństwo. Na dowód przytaczają dwa miejsca (I list Piotra 2, 9), gdzie Piotr nazywa wiernych królewskiemi kapłanami i (Objaw. 1, 6), gdzie Jan mówi, że Chrustus uczynił nas królmi i kapłanami. Ale to miejsca mają tylko na myśli wewnętrzne kapłaństwo, mocą którego każdy chrztem uświęcony chrześcijanin, będący w stanie łaski, a więc sprawiedliwy, jest żywym członkiem Ciała Jezusa Chrystusa, Najwyższego kapłana, ma składać ofiary duchowne t. j. ofiary modlitwy, umartwienia, miłosierdzia, pokuty na ołtarzu serca swego, jak to samo mówią św. Piotr apostół (I. 2, 5), św. Paweł (Rzym. 12, 1) i Dawid (Ps. 50, 19). Gdyby twierdzenie innowierców, że wszyscy wierni są kapłanami, opartem było na prawdzie, w takim razie godzi się zapytać, czemu Pan Bóg w starym zakonie ustanowił osobny stan kapłański; i czemu Chrystus i apostołowie wybierali tylko ludzi zdolnych do służby Bożej. Jeśli wszyscy wierni mogą być kapłanami, zachodzi pytanie, czemu nie mogą być królami, boć przecież Jan mówi, że Chrystus nas uczynił królami, Pan Bóg owszem srodze karał tych, co sobie przywłaszczali kapłaństwo, jak to widać na Ozyaszu, który trądem pokaranym został za to, że w świątymi poważył się kadzić, co było wolno jedynie kapłanom.

Nie dziwi nas to twierdzenie innowierców. Jeżelić mówią, że Pismo święte jest jedynem źródłem wiary i każdy je tłómaczyć może według swej woli, na cóż nam się przydadzą kaznodzieje? Ponieważ dalej nie uznają ofiary, a nawet i Sakramentów świętych oprócz chrztu, nie potrzeba więc kapłanów. Jeżeli jednak według nauki Kościoła rzymsko-katolickiego Ofiara św. trwać ma do końca świata, gdyż w Kościele tylko wykonuje sie wydzielanie ustanowionych przez Chrystusa Sakramentów; jeżeli na Kościele ciąży nałożony przez Chrystusa obowiązek nauczania wszystkich narodów, natenczas nie obędzie się bez wyznaczonych na ten urząd kapłanów, pełniących święty przez Chrystusa ustanowiony urząd; a ci nie tylko powinni być wybierani, ale i osobnym Sakramentem wyświęcani.

Czem jest kapłaństwo?

Kapłaństwo jest ustanowionym przez Chrystusa Sakramentem, mocą którego powołanym na to mężom, oddającym się służbie Kościoła, udziela się duchowną władzę i szczególną łaske dobrego i śwątobliwego wykonywania obowiązków, do tego urzędu przywiązanych.

Jaki jest zewnętrzny znak udzielania kapłanom tejże łaski?

Kładzenie rąk przez biskupa, modlitwa, oddanie kielicha z chlebem i winem i ustne polecenie zamieniania tegoż chleba na Ciało i Krew Chrystusa, tudzież odpuszczania i zatrzymywania grzechów. (Conc. Flor. in Decr. Eug. et Trid. Sess. 14, c. 3. de poen. et Sess. 22. c. 1.)

Kiedy ustanowił Chrystus Pan ten Sakrament?

Przy ostatniej wieczerzy, gdy po zmianie chleba na prawdziwe Ciało Swoje, a wina na prawdziwą Krew Swoją, rzekł: „Czyńcie to na Moją pamiątkę”, jako też, gdy rzekł po zmartwychwstaniu: „Jak Mnie Ojciec posłał, tak i Ja was posyłam”, przy czem tchnął na nich i udzielił im mocy odpuszczania i zatrzymywania grzechów. (Jan 20, 21-23.)

Czy święcenie kapłanów zawsze w Kościele uchodziło za rzeczywisty Sakrament?

Zawsze; gdyż już apostół Paweł św. napomina swego ucznia Tymoteusza (I Tym. 4, 14), aby nie zaniedbywał łaski udzielonej sobie przez kłądzenie rąk przełożonych; w innem miejscu (II Tym. 1, 6) napomina go, aby wzniecał w sobie łaskę Bożą, która w nim jest skutkiem kładzenia rąk. Ztąd wynika, że Paweł był przekonany, iż zewnętrzną oznaką kładzenia rąk przez biskupa lub kapłana udziela się szczególną łaskę, na czem przecież polega istota Sakramentu. Dla tego też św. sobór Trydencki (Sess. 23 de ord. can. 3) wyklina tych, co twierdzą, że kapłaństwo nie jest prawdziwym, właściwym, przez Chrystusa ustanowionym Sakramentem, lecz wynalazkiem ludzkim i obrzędem wybierania sług Słowa Bożego i szafarzów Sakramentów.

Czy powołani do kapłaństwa święcą się natychmiast na kapłanów?

Nie! Po ścisłym zbadaniu swych wiadomości w świętych naukach, swego powołania i moralności żywota, przypuszczani bywają do święceń, których jest siedem. Dopiero po odebraniu wszystkich tych święceń stają się kapłanami.

Jakie to są święcenia?

Cztery niższe i trzy wyższe święcenia są jakby stapniami do wzniosłego urzędu kapłaństwa. Nasamprzód udziela się wstępującemu do stanu duchownego tak nazwanej tonzury (postrzyżyny). Polega ona na tem, że biskup albo jego zastępca na czterech stronach głowy przycina mu włosy i wkłada na niego komżą, aby mu tem przypomnieć, że winien się odtąd wyrzec próżności tego świata i w czystości serca naśladować Chrystusa uwieńczonego koroną cierniową. Dla tego też noszą duchowni wystrzyżone ciemię. Gdy wstępujący do stanu duchownego został klerykiem, (t. j. takim, który sobie obrał za zawód Boga i świętą Jego służbę i zajmuje się tylko sprawami niebiskiemi), dają mu się cztery niższe święcenia. Najprzód święci go biskup 1. na ostyaryusza (odźwiernego). Obowiązkiem jego jest otwierać i zamykać dom Boży i mieć pod swą pieczą naczynia święte. 2. Na lektora, którego obowiązkiem jest czytać w kościele Pismo święte i Ojców Kościoła, święcić chleb i owoce. 3. Na eksorcystę (zaklinacza złych duchów), któremu przysługuje władza wypędzania szatana z opentanych przez kładzenie rąk. 4. Na akolitę (noszącego świece), którego rzeczą jest zapalać świece i podawać wino i wodę do Ofiary św.

Po upływie pewnego czasu i nowem złożeniu popisu udziela się klerykowi i wyższych święceń. Temi są:

1. Subdyakonat. Subdyakonowi przysługuje prawo pomagać dyakonowi przy uroczystej Mszy, śpiewać lekcyą, jako też ma obowiązek prać poświęcone obrusy, przynosić do ołtarza kielich i patenę.

2. Dyakonat, nadający klerykowi prawo miewania kazań, śpiewania ewangelii, chrzcenia, dawania komunii itd.

Wszystkich święceń dokonywa biskup wśród modlitw pełnych namaszczenia i przy podawaniu rozlicznych naczyć i przyborów kościelnych. Po tych święceniach dopiero udziela się klerykowi ostatecznie

3. pełni władzy przez wyświęcenie go na kapłana. Biskup modli się nad nim, udziela mu rozlicznych nauk i przestróg, kładzie na niego ręce, namaszcza mu ręce krzyżmem świętym, wręcza mu kielich z winem i wodą, patenę z przenajświętszą Hostyą, daje mu moc błogosławienia, nauczania, miewania kazań, szafarstwa Sakramentów św., odprawiania Ofiary św., którą też po wyświęceniu wraz z biskupem po raz pierwszy składa Bogu Najwyższemu.

Jakie obrzędy są używane przy święceniu kapłanów?

Kapłańską godność mogą tylko dawać biskupi, którym przysługuje do tego władza udzielona im osobną kansekracyą. Biskup nadaje kapłaństwo podczas Mszy świętej. Po lekcyi siada na krześle. Następuje przywołanie tych wszystkich, którzy mają otrzymać święcenia kapłańskie i każdego z nich wymienia się po nazwisku. Potem mówi archidyakon do biskupa: „Najczcigodniejszy Ojcze! służba świętego Kościoła katolickiego wymaga wyświęcenia tu obecnych dyakonów na kapłanów.” Biskup pyta: „Czy wiesz, że są godnymi?” Po odpowiedzi archidyakona: „O ile słabość ludzka na to zezwala, wiem i poświadczam to”, odpowiada biskup: „Bogu dzięki”. Prócz tego pyta biskup innych przytomnych księży i lud zebrany, czy nie mają co do zarzucenia przeciew któremu z tych dyakonów, a poczekawszy cokolwiek na odpowiedź, zwraca się do dyakonów i zwraca im uwagę na wysoką godność kapłaństwa i świętość połączonych z niem obowiązków. Następnie padają dyakoni na twarz, aby przez to oznaczyć swą niegodność przyjęcia tak świętego urzędu. Biskup klęka u stóp ołtarza i przyzywa w litanii wszystkich Świętych, aby się wstawili za temi, którzy mają zostać kapłanami. Potem udziela leżącym potrójnego błogosławieństwa, modląc się do Boga, aby im błogosławił, uświęcił ich i do Swej służby przyjął. Potem kładzie na nich ręce biskup wespół z wszystkimi obecnymi księżmi, prosząc Boga, aby przez Ducha świętego udzielił im z nieba w zupełności siły. Potem przewiesza im na plecach stułę i przekłada ją na piersiach na krzyż, mówiąc: „Bierz jarzmo Pańskie; gdyż Jego jarzmo jest słodkie a brzemię lekkie.” Znaczy to, że kapłan ma się uzbrajać siłą z góry, aby dźwigać krzyż Chrystusowy i jarzmo zakonu Bożego, i że ma tego samego uczyć innych juz to słowem, już to pobożnym i świętym przykładem. Prócz tego kładzie na każdego ornat, mówiąc: „Bierz ten ornat, oznakę miłości; Bóg bowiem jest mocen pomnożyć miłość i uzupełnić ją w uczynku.” – Potem namaszcza każdemu dłoń, naznaczając umaczanym w świętym Oleju palcem krzyż od wielkiego palca jednej do wskazującego drugiej ręki, i mówiąc: „Niechaj Bóg raczy namaszczeniem ręce te poświęcić, aby było pobłogosławione to, co one pobłogosławią i poświęcone, co one poświęcą.” Zaraz potem daje im kielich z winem i wodą, jako też patenę z hostyą i mówi: „Bierz i dzierz włądzę ofiarowania Bogu i odprawiania uroczystych mszy za żywych i za zmarłych.” Przed ofiarowaniem przychodzą nowowyświęceni parami z płonącą swiecą w ręku, klękają przed Biskupem, całują go w rękę i oddają świecę jako oznakę oświecenia rozumu przez wiarę i rozgrzanie serca przez miłość, o co się jako kapłani przedewszystkiem starać powinni. Wyświęceni teraz kapłani czytają natychmiast mszą wspólnie z biskupem. Krótko po Agnus Dei przystępuję jeden do biskupa i otrzymuje od niego uścisc jako oznakę pokoju, miłości i zgody, której wszyscy chrześcijanie przestrzegać winni. W powrocie udziela uścisku najbliższemu nawowyświęconemu, przy czem mówi: „Pokój z tobą!” W ten sposób uścisk ten udziela jeden drugiemu z nowowyświęconych. Wszyscy przyjmują z rąk biskupa Ciało Pańskie. Nareszcie wszyscy kapłani odmawiają „Wierzę”, na znak, że odtąd są wysłani na głoszenie wiary. Biskup ponownie kładzie na każdego z nich z kolei ręce i mówi: „Bierz Ducha świętego; którym odpuścisz grzechy, tym mają być odpuszczone, a którym zatrzymasz, tym będą zatrzymane.” Wkrótce potem spuszcza nowowyświęconemu ornat, dotychczas na plecach w połowie zawinięty, czyniąc to na znak, że odtąd poczyna być zupełnym kapłanem. Potem bierze obie dłonie nowowyświęconego kapłana w swe biskupie ręce i pyta go: „Czy przyrzekasz mnie i mym następcom winną cześć i posłuszeństwo?” Po odpowiedzi: „Przyrzekam” ściska go biskup, mówiąc: „Pokój niech będzie zawsze z tobą!” Ostatecznie napomina biskup nowych kapłanów, aby tak Mszą św. jak i wszystkie inne czynności duchowne wykonywali z tą czcią, ścisłością i dokładnością, jaka odpowiada świętości tych aktów i powadze poświęconych Bogu kapłanów. Nareszcie błaga Boga o pomoc dla nowych sług Jego i daje im potrójne błogosławieństwo.

Nauczcie się ztąd, wierni, czcić kapłanów nie tylko dla wysokiego ich dostojeństwa jako zastępców Boga na ziemi, ale i dla powierzonej im władzy, mocą której mogą nam otwierać i zamykać wrota niebieskie. Dziękujcie Bogu, który na korzyść sprawiedliwych i grzeszników udzielił kapłanom tej władzy; korzystajcie z niej przez częste branie udziału w środkach zbawienia i módlcie się za duchownych. Proście Boga w porze adwentowej, aby dał Kościołowi pobożnych księży i prawych duszpasterzy. Pomnijcie na słowa Chrystusowe: „Żniwo wielkie, pracowników mało.” Proście przeto Pana, aby zesłał robotników na żniwa. Nie gorszcie się nareszcie, widząc i złych kapłanów i nie gardźcie dla tego stanem duchownym. Pamiętajcie raczej, że i księża mimo swej godności są ludźmi ułomnymi. Przypomnijcie sobie słowa Chrystusowe, powiedziane o doktorach i Faryzeuszach: „Zachowywajcie i czyńcie, co wam rozkażą dobrego; ale według ich uczynków nie czyńcie.” (Mat. 23, 2.)

Znaczenie obrzędów Wielkiego i Świętego Tygodnia wg Mszału św. Piusa V: WIELKI CZWARTEK



WIELKI CZWARTEK

W dzisiejszej liturgii sprzed reform Piusa XII, która jest pamiątką Wieczerzy Pańskiej, poza samą wieczerzą zwracamy uwagę na dwa inne aspekty, które są obecne w liturgii pontyfikalnej – pojednanie pokutujących i poświęcenie świętych olejów.

Ongiś trzy Msze były odprawiane. Pierwsza z nich była poprzedzona rytem absolucji publicznych pokutników. Stawiali się oni w worach pokutnych i z włosami na głowie i brodzie nie golonymi od Środy Popielcowej, kiedy to zadano im pokutę, w wejściu świątyni. W prezbiterium biskup i kler recytują siedem psalmów pokutnych, następuje śpiew litanii. Podczas tych modlitw pokutnicy w postawie prostracji leżą w przedsionku świątyni.

Podczas ceremonii biskup wysyła trzy razy kler ze słowem pocieszenia do pokutujących. Za pierwszym razem, dwaj subdiakoni pocieszają ich słowami: „Jak żyję – mówi Pan – nie chcę śmierci grzesznika, lecz aby się nawrócił i żył”. Za drugim zaś razem posyła innych dwu subdiakonów ze słowami: „Pokutujcie, gdyż Królestwo Boże jest bliskie”, za ostatnim razem wysyła dwu diakonów ze sławami: „Podnieście głowy, zaiste, blisko jest wasze zbawienie”.

Po tych słowach biskup zmierza ku pokutnikom. Tam biskup uświadamia pokutników o miłosierdziu Boga. Chór śpiewa psalm 33 (34 w nowej numeracji). Po czym następuje dialog archiprezbitera i biskupa na temat godności pokutujących do bycia przyjętymi z powrotem do Kościoła. Archiprezbiter prosi ich o powstanie, w tym czasie śpiewana jest antyfona „Powiadam ci, większa radość Aniołów Bożych z jednego grzesznika pokutującego, Synu mój, raduj się, oto brat twój był martwy a wrócił do życia, zgubiony, a został odnaleziony”. Po czym biskup odśpiewuje uroczystym tonem prefację, w której wspomina się grzech Adama i jego odkupienie przez Krew Chrystusa oraz wysławia się Boże Miłosierdzie.

Po czym wszyscy kładą się krzyżem i recytują trzy psalmy zaczynające się od „Miserere” (50, 53 i 56, w nowej numeracji 51, 54 i 57). Następnie biskup odmawia nad pokutnikami 6 modlitw, w których błaga Boga o przebaczenie ich win, po czym ogłasza nad nimi solenną absolucję, w której nawiązuje do Krwi Pańskiej, przelanej na odpuszczenie grzechów, do słów Jezusa do Apostołów o związaniu rzeczy na ziemi i w niebie, w której przyzywa się wstawiennictwa świętych Pańskich: Maryi, Michała Archanioła, Piotra, któremu zostały dane klucze do Królestwa Bożego i wszystkich świętych, aby pomogli pokutującym w postępowaniu na dobrej ścieżce.

Po czym biskup kropi wciąż leżących krzyżem penitentów wodą święconą i okadza ich. Wreszcie słowami „Powstań o śpiący, powstań ze śmierci, Chrystus oświeca cię”. Po czym wstają i zmieniają wory pokutne, by okazać swą radość, iż mogą znów być w pełni we wspólnocie wierzących.

Z ciekawostek, w Rzymie tego dnia papież odziany w kapę i tiarę, z balkonu bazyliki św. Piotra, ogłaszał absolucje generalną nad wszystkimi pokutnikami, którzy przybyli w pielgrzymce do Rzymu, wzywając wstawiennictwa świętych apostołów Piotra i Pawła. Wniósłszy ręce ku niebu, opuszczając je błogosławił zebranym na placu św. Piotra, z czym wiązał się odpust zupełny pod zwykłymi warunkami. Początkowo to błogosławieństwo było udzielane tylko w Wielki Czwartek, potem zaczęto udzielać go w Niedzielę Wielkanocną. Później również zaczęto go udzielać we Wniebowstąpienie (katedra św. Jana na Lateranie) oraz we Wniebowzięcie NMP (Bazylika Santa Maria Maggiore).

Druga ze Mszy, była Mszą Krzyżma. Trzecia zaś, Mszą Wieczerzy Pańskiej. W katedrach, wg Mszału św. Piusa V wszystkie te trzy Msze były niejako jedną. Mszę Wieczerzy Pańskiej poprzedzał obrzęd absolucji penitentów, zaś na samej Mszy Wieczerzy Pańskiej następowało poświęcenie świętych olejów. Biskupowi asystowało 12 prezbiterów ubranych jak do Mszy na pamiątkę 12 apostołów, 7 diakonów i 7 subdiakonów. Jest to pozostałość w rycie rzymskim po koncelebrze ceremonialnej.

Msza toczy się jak normalnie do końca kanonu, przed doksologią końcową, następuje poświęcenie oleju chorych. Używa się go do sakramentu namaszczenia chorych oraz przy ostatnich rytach.

Przed „Per ipsum”, biskup opuszcza ołtarz i zmierza ku miejscu uprzednio przygotowanemu do błogosławieństwa olejów. Jeden z siedmiu subdiakonów trzyma dzban z olejem przeznaczonym na olej chorych, podczas gdy biskup go egzorcyzmuje, następnie zaś błogosławi. Formuła błogosławieństwa jest do znalezienia w mszalikach, gdyż jest to ta sama formuła co na Mszy Krzyżma po reformach lat 50’. Po skończeniu tego obrzędu subdiakon odkłada dzban, biskup z asystą wraca do ołtarza, gdzie kończy kanon i rozpoczyna Modlitwę Pańską.

Drugim olejem, który się święci podczas tej Mszy, jest olej Krzyżma, najbardziej cenny ze wszystkich olejów, używany przy sakramencie chrztu, bierzmowania, kapłaństwa i sakry biskupiej.

Po komunii kleru biskup przechodzi na miejsce błogosławieństwa świętych olejów, w procesji całego kleru, dwaj diakoni przynoszą dzbany z olejami, które są przeznaczone na Krzyżmo i olej katechumenów, subdiakon przynosi ampułkę z balsamem. Następuje uroczyste poświęcenie krzyżma. W tej długiej modlitwie słyszymy o symbolice krzyżma, o wonnym oleju dającym kapłanom namaszczenie. Przed samym błogosławieństwem, biskup trzy razy dmucha w olej, czyniąc znaki krzyża, po czym dwunastu kapłanów czyni to samo. Następuje egzorcyzm oleju, po nim zaś uroczysta modlitwa wysławiająca chwałę tegoż oleju. Po skończeniu tej modlitwy biskup bierze balsam, na patenie miesza go z odrobiną oleju i wlewa do dzbana.

Na sam koniec następuje poświęcenie oleju katechumenów, który używa się w ceremoniach rozpoczęcia katechumenatu, także w rycie Chrztu świętego. Identycznie biskup dmucha trzykroć czyniąc znaki krzyża na oleju, wygłasza egzorcyzm i błogosławi ten olej.

Następnie biskup i czczą święte oleje słowami „Bądź pozdrowiony oleju święty”, po czym diakoni zabierają dzbany z olejami i w procesji odnoszą je na ich miejsce (tradycyjnie była to skrytka w baptysterium), gdzie przykrywa się oleje jedwabnymi welonami; krzyżmo białym, olej katechumenów – fioletowym (olej chorych można przykryć zielonym).

Sama zaś Msza Wieczerzy Pańskiej, czy to pontyfikalnie celebrowana w katedrze, czy w każdej parafii, odprawiana jest w kolorze białym, kościół dekoruje się na chwałę Najświętszego Sakramentu, który tego dnia Jezus ustanowił w Wieczerniku. Śpiewa się hymn anielski „Gloria in excelsis Deo” by uczcić Oblubieńca Kościoła, który to tego dnia dał nam się cały w swym Ciele i swej Krwi. Podczas hymnu biją wszystkie dzwony i dzwonki w kościele. Po odśpiewaniu hymnu milkną. Zastępuje się je kołatkami, by podkreślić smutek Męki Pańskiej, która jest blisko. Dzwony zabrzmią na nowo podczas Wigilii Paschalnej.

Na Mszy omija się pocałunek pokoju, który normalnie zostałby przekazany przez subdiakona do wszystkich komunikujących. Nasze myśli są z Jezusem, którego Judasz pocałunkiem wydał żydom.

Dziś konsekruje się także dwie hostie, natomiast w praktyce polskiej trzy. Druga zostanie użyta podczas wielkopiątkowej Mszy Darów Uprzednio Konsekrowanych, trzecia zaś do monstrancji do Grobu Pańskiego. Należy przygotować drugi kielich z pateną i welon koloru białego. Po komunii i ablucji , drugą hostię umieszcza się na patenie drugiego kielicha, następnie przykrywa się ową patenę z Ciałem Pańskim drugim kielichem i z pełnym szacunkiem obraca się go tak, by Święta Hostia znalazła się w czarze kielicha. Okrywa się go uprzednio przygotowanym welonem. I zawiązuje się wstęgą i stopy. Tak przygotowany kielich zwie się capsula. Jest to pozostałość po czasach, gdy nie było puszek i cyboriów do Konsekrowanych hostii i komunikanty roznoszono w kielichu.

Niektóre ceremoniały, jeśli jest zwyczaj udzielania komunii następnego dnia – o czym dowiecie się jutro – zalecają zakonsekrowanie kilku puszek z komunikantami dla wiernych).

Po błogosławieństwie formuje się procesja z Najświętszym Sakramentem do ciemnicy. Celebrans w welonie naramiennym przenosi kapsułę z hostią do przygotowanego uprzednio i bogacie przyozdobionego kwiatami i świecami ołtarza, najczęściej bocznego, z tabernakulum. Podczas procesji śpiewany jest hymn „Pange lingua” – „Sław języku Tajemnicę”.

Po procesji i recytacji nieszporów przez chór, celebrans wraz z asystą wracają do zakrystii. Tam się przebierają w fioletowe stuły. W międzyczasie chór recytuje nieszpory Wielkiego Czwartku. Na ostatni psalm, kapłan wraz z asystą wychodzą z zakrystii i oczekują przy głównym ołtarzu na jego zakończenie. Następnie kapłan intonuję antyfonę i wraz z asystą przystępuje do rozbierania, „burzenia” ołtarzy, na pamiątkę słów Jezusa, iż zburzy On świątynię swego ciała, lecz w trzy dni ją odbuduje. Ceremonia ta odbywa się przy recytacji psalmu 21 (22) przez chór. Ściąga się z ołtarzy wszelkie ozdoby, wszystkie obrusy, na pamiątkę odarcia Jezusa z szat; zwyczajowo można umyć mensę ołtarzową winem i wodą.

Następnie można odprawić obrzęd obmycia nóg dwunastu mężczyznom. Na Mszy pontyfikalnej było to tych samych dwunastu kapłanów asystujących biskupowi. Na Mszy papieskiej 13, symbolizować ma to Pawła Apostoła. Zwyczajem jest także mycie stóp dwunastu ubogim wybranym do tego obrzędu; odbywa się to po papieskim obiedzie. Co ciekawe, po skończeniu obrzędu wręczano im tradycyjnie złotą monetę.

Obrzęd obmycia nóg następuje po obnażaniu ołtarzy. Celebrans (prałat lub superior) w kapie koloru fioletowego w asyście diakona i subdiakona, przystępują do ołtarza. Następuje zasypanie kadzidła i śpiew ewangelii. Po jej odśpiewaniu, subdiakon niesie księgę celebransowi do ucałowania. Następnie kapłan zdejmuje kapę, przepasuje się ręcznikiem i, w asyście diakona i subdiakona, przystępuje do obmywania nóg. Po umyciu prawej nogi każdego z dwunastu, całuje ją. Obrzęd ten odbywa się przy śpiewie 9 antyfon. Pierwszą z nich jest „Przykazanie nowe daję wam”, od której pierwszego słowa (łac. Mandatum) wziął on zwyczajową nazwę. Po ich odśpiewaniu , kapłan intonuje Modlitwę Pańską, kontynuuje w ciszy aż do „i nie wódź nas na pokuszenie”, po czym następuje dialog i oracja. Kapłan z asystą w ciszy wracają do zakrystii.

opr. Bartosz Skrzypczak & Jakub Klamecki

© Wszelkie prawa zastrzeżone 

Znaczenie obrzędów Wielkiego i Świętego Tygodnia wg Mszału św. Piusa V: CIEMNE JUTRZNIE




CIEMNE JUTRZNIE

Dzisiejszej nocy Matka Kościół zaczyna obchody Triduum Paschalnego. Zaczynają je uroczyste Officium Ciemnych Jutrzni, zwane po łacinie Tenebrae. Są one celebrowane przez całe Triduum. Strukturalnie jest to Matutinum (9 psalmów i 9 czytań, podzielonych na 3 nokturny) i Laudesy (5 psalmów+ kantyk Zachariasza). W formie współczesnej nam, Tenebrae pojawiają się już w Brewiarzach z IX wieku. Początkowo odbywały się one w nocy, jednak w średniowieczu pojawiła się praktyka ich celebry późnym wieczorem przed zmrokiem. Papież Benedykt XIV zalecił odmawianie ich po godzinie nieszporów i po odmówieniu przez kapłana komplety

W liturgii rzymskiej od samych początku modlitwa psalmami w te dni się różniła się od tej w inne dni w roku liturgicznym. Była ona o wiele bardziej lamentacyjna, omijała błogosławieństwa (w tym małe doksologie na koniec psalmów) oraz wykorzystywała fragmentów Pisma Świętego o charakterze żałobnym. Są to chociażby Lamentacje Jeremiasza, w których prorok opłakuje zniszczoną Jerozolimę. Psalmy śpiewane w tych dniach wyrażają inne aspekty tych świętych dni.

W Wielki Czwartek śpiewamy w I nokturnie psalmy 68, 69 i 70. Dawid wyraża prośbę by Bóg go wybawił od grzeszników i wrogów. Król Izraela (podobnie jak Jego Sławetny Potomek) pokłada nadzieję, że Bóg będzie Go miał w opiece. W lekcjach prorok Jeremiasz opłakuje zniszczenie Jeruzalem, co zapowiada zniszczenie Świętego Miasta pokolenie po śmierci Zbawiciela. Kolejny nokturn zawiera psalmy od 71 do 73, w których wysławiana jest wielkość Mesjasza, mądrość Jego nauczania i jaki to gniew wywołuje u niesprawiedliwych. W lekcjach św. Augustyn opisuje znaczenie słów zawartych w psalmie 73. Ostatni nokturn zawiera psalmy 74,75 i 76 zapowiadają Boży Gniew za zabicie Baranka, pokój i sprawiedliwość jaki nastanie po wytraceniu nieprawych i pojednanie zdrajców Krzyża. 3 lekcje są wzięte z pierwszego listu św. Pawła do Koryntian. Apostoł w nich czym jest Wieczerza Pańska i jak powinni ją przezywać wierni. Psalmy w Laudesach są z typowego oficjum czwartkowego w Wielkim Poście, więc nie będziemy się nimi dogłębnie zajmować. Podobnie będzie z psalmami z Laudesów piątkowych.

Wielki Piątek zaczyna się od psalmów 2, 21 i 26, w których to znajdują się piękne odniesienia do wydarzeń tego dnia. Zawarte jest w nich wyparcie się ludu Izraela Mesjasza, konanie Jezusa na Krzyżu i pokładana pomimo tego wszystkiego nadzieja w Panu. W Lamentacjach Jeremiasz nie tylko już opłakuje zniszczenie świętego Miasta. W ostatniej lekcji Jeremiasz opisuje jakie cierpienia będą czekały Mesjasza. Drugi nokturn zawiera psalmy 37, 39 i 51. Jezus podobnie jak Dawid w tych psalmach, cierpi prześladowanie z ręki niegodziwców. W psalmie 39 zapowiedziana natomiast jest Nowa Ofiara, która wywyższa całopalenia. Św. Augustyn w lekcjach znowu rozważa znaczenie słów Psalmisty w kontekście śmierci Naszego Pana. Ostatni nokturn w psalmach 58, 87 i 93 odzwierciedla nam obraz Kalwarii. Są tam zarówno przewrotni kaci jak i osamotniony przez uczniów swych Jezus. Ostatni psalm zapowiada, że kara czeka tych co przeleją krew sprawiedliwego. W lekcjach po tych psalmach, autor listu do Hebrajczyków opisuje znaczenie ofiary Chrystusowej w kontekście Starego Przymierza. Jezus zostaje w nich przyrównany do Najwyższego Kapłana na wzór Melchizedeka.

Wielka Sobota w pierwszym nokturnie zawiera psalmy 4, 14 i 15. Psalmy te mają nam przypomnieć, że Zbawiciel tego dnia spoczywa w Grobie po swoich wielkich dziełach, oczekując na Zmartwychwstanie. W lekcjach prorok Jeremiasz zapowiada cierpienia Mesjasza, ale również nie szczędzi gorzkich słów nad Jerozolimą i narodem żydowskim, który wydał swego Mesjasza na śmierć haniebną. W drugim nokturnie śpiewane są psalmy 23, 26 i 29. Zapowiadają one rychłe powstanie Jezusa ze śmierci do życia wiecznego i ponowne otwarcie Nieba dla wszystkich ludzi. Podobnie jak Zbawiciel, mamy zaufać Ojcu Niebieskiego, bo nas wybawi od nieprzyjaciół. W lekcjach z Św. Augustyna, Doktor Kościoła znowu odnajduje zapowiedzi Męki Pańskiej w psalmach. W Ostatnim nokturnie śpiewane są psalmy 53, 75 i 87. Każdy z tych psalmów był już śpiewany w Officium w przeciągu tych 3 dni. Teraz każdy z nich nabiera innego znaczenia. Bowiem oprawcy może i zniszczyli ciało Jezusa, ale teraz on wraca do żywych w Chwale Ojca, Jego wsparciu i ochronie. Usną snem twardym i nad rankiem odkryją, że Grób jest pusty, podobnie jak ich ręce. Teraz jednak Jezus cały czas pozostaje w Szeolu, oczekując na trzeci dzień. Zawarte następnie lekcje z listu do Hebrajczyków opisują nam jakie są owoce przelanej Krwi Pańskiej i czym jest nowe Przymierze, oparte o Śmierć Krzyżową. W Laudesach (poza psalmem 51, śpiewanym przez cały Wielki Post) mamy zawarte psalmy 42, 62, kantyk Ezechiasza i 148. Szczególny do opisania jest tu psalm 42, który stanowi piękną alegorię Jezusa leżącego w Grobie. Podobnie Ezechiasz, toczony chorobą, leży w łożu i modli się do Boga o powrót do żyjących.

Kluczowym elementem Officium Ciemnych Jutrzni jest symbolika światła. Jako, że Tenebrae były odprawiane w nocy używane były liczne świeczniki i lichtarze ołtarzowe. Z obrzędów Wielkiego Piątku na całe Triduum rozprzestrzeniła się praktyka stopniowego gaszenia światła w kościele w tym Officium. Stad też obecny podczas Ciemnych Jutrzni duży świecznik na 15 świec. Po każdym psalmie gaszona jest jedna ze świeczek. Ma to symbolizować stopniowe osamotnienie Jezusa w tych dniach. Na kantyku Zachariasza gasną natomiast świece ołtarzowe. Wyraża to ucieczkę uczniów i Apostołów od Jezusa podczas pojmania. Po kantyku kapłan bierze ostatnią świecę z dużego świecznika i kładzie na ołtarzu, co ma symbolizować osamotnionego Jezusa. Śpiewany jest wtedy psalm Miserere, który opisuje czym jest prawdziwa i dobra Ofiara w oczach Boga. Na sam koniec kapłan wygłasza krótką modlitwę, w której prosi Boga Ojca, by podobnie jak Jego Syn wejrzał na nas. Po modlitwie kapłan zabiera świecę, zza ołtarz lub do zakrystii. Ma to ukazać nam skonanie Jezusa na Drzewie Krzyża. Następnie potem chór w prezbiterium uderza książkami lub rękami w stalle na pamiątkę trzęsienia ziemi w Jerozolimie po śmierci Jezusa.


opr. Bartosz Skrzypczak & Jakub Klamecki

© Wszelkie prawa zastrzeżone 

Printfriendly


POLITYKA PRYWATNOŚCI
https://rzymski-katolik.blogspot.com/p/polityka-prywatnosci.html
Redakcja Rzymskiego Katolika nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy opublikowanych na blogu. Komentarze nie mogą zawierać treści wulgarnych, pornograficznych, reklamowych i niezgodnych z prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo do usunięcia komentarzy, bez podania przyczyny.
Uwaga – Rzymski Katolik nie pośredniczy w zakupie książek prezentowanych na blogu i nie ponosi odpowiedzialności za działanie księgarni internetowych. Zamieszczone tu linki nie są płatnymi reklamami.