_____________________________________________________________________

_____________________________________________________________________
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Katolicki gentlelman. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Katolicki gentlelman. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 czerwca 2015

Jak powinni ubierać się katolicy?

Zdjęcie: https://catholicgentleman.com/

Zaczęło już się lato, a wraz z nim przyszedł upał. Sprawia to, że czujemy potrzebę zrzucenia kolejnych warstw ubrań w celu uzyskania większej swobody ruchów. Z tym pragnieniem nie znika wszakże obowiązek ubierania się skromnie, w związku z czym prezentujemy kilka porad jak można go wypełnić w nadchodzących dniach.

Dobrze jest sprawdzić instrukcje na temat ubioru jakie powinny być wywieszone przy wejściu kościołów zgodnie z Prawem Kanonicznym (CIC 1262, 2). Mimo że odzwierciedla to zdanie Kościoła co do świętych miejsc, zawiera również ogólne zasady odnoszące się do życia publicznego.

Pomimo że każdy katolik ma prawa (do otrzymywania sakramentów), on lub ona mają także obowiązki które muszą spełnić w celu utrzymania tych praw; właśnie dlatego Stolica Apostolska poszła aż tak daleko (w celu utrzymywania czystości dusz) zalecając by w razie potrzeby „wyprosić od Komunii a także z Kościoła nieodpowiednio ubrane kobiety” – ta zasada może oczywiście być także stosowana w stosunku do mężczyzn.

Kolejną ważną zasadą jest ubieranie się w sposób godny, wzbudzający szacunek. Poza zapewnieniem budującego przykładu, nasz strój definiuje także naszą pozycję w społeczeństwie. Dlatego stosowny strój matki lub ojca (zwłaszcza w zaciszu domowym) może wpłynąć pozytywnie lub negatywnie na proces wychowania ich dzieci – ważnym aspektem jest tu nie tylko nacisk na skromność ubrań rodziców, ale także na ich jakość, to jest schludność w przeciwieństwie do niedbałości.

Należy zwrócić także uwagę, by kobiety i mężczyźni ubierali się zgodnie ze swoją naturą, czyli odpowiednio w zgodzie ze swoją kobiecością lub męskością. Dla mężczyzn oznacza to by co do zasady nie ubierali obcisłych ubrań, albo nie wychodzili publicznie bez koszulki (a ojcowie nawet w domu przed swoimi dziećmi).

Dla pań zaś ubieranie się jak mężczyzna (na przykład noszenie spodni) jest niewłaściwe i sprzeczne z daną im przez Boga kobiecością. Nie chodzi tu wcale o „narzekanie niedzisiejszych staruszków”, co powinno być zrozumiane zwłaszcza kiedy uświadomimy sobie że proponenci ubrań typu unisex są tymi samymi ludźmi którzy stoją za promocją grzechów przeciwko naturze w postaci „teorii gender”.

Znaczące jest, że „Lew Campos”, biskup de Castro Mayer niegdyś wspomniał w liście pasterskim, że wolałby by kobiety nosiły minispódniczki niż spodnie. Mimo że są one nieskormne, są przynajmniej kobiece, podczas gdy spodnie są sprzeczne z kobiecą naturą (te pierwsze atakują zmysły, a te drugie powodują nieuporządkowanie intelektu)

Dlatego tak zwane „kobiece spodnie” (zwykle noszone dla przyjemności lub wygody) nie są normalnym strojem katolickiej (czyli naśladującej Maryję) dziewczyny lub damy, zarówno w życiu parafialnym, domowym, jak i społecznym. Jednakże, jeśli ubieranie spodni przez kobiety nie może być kompletnie uniknięty ze względu na warunki naszych czasów (zobowiązania zawodowe, bezpieczeństwo, nadzwyczajna aktywność itp.), powinny przynajmniej zniknąć z rodziny, parafii i życia towarzyskiego.

Co się tyczy skromnego ubioru – zarówno dla mężczyzn i kobiet – podstawową zasadą jest by więcej ukrywać niż odkrywać przed okiem postronnych. Dlatego zarówno męzczyźni jak i kobiety powinny zakładać takie rzeczy by wzbudzać szacunek i czystą miłość, a nie pożądanie.

Trzeba przyznać, że odnalezienie odpowiednich ubrań w dzisiejszych czasach może być bardzo trudne, ze względu na to że moda jest bardzo prowokacyjna i została zaprojektowana by szerzyć nieczystość. Dotyczy to zwłaszcza ubrań kobiecych, jednakże dobre kobiety (za pomocą odrobiny zaradności) mogą jeszcze z powodzeniem ubrać się w sposób podkreślający atrakcyjność, skromność i urok – bez wzbudzenia wrażenia że wyszły z planu „Małego domku na prerii”.

Na koniec należy poruszyć temat pływania. Niestety to co jest dzisiaj dostępne w sklepach nie jest nawet w połowie przyzwoite lub skromne, choć niektórzy próbują złagodzić ten fakt poprzez zakładanie koszulki na stroje kąpielowe. Jednak rzeczą nawet ważniejszą, choć często ignorowaną, są nawoływania kościelne o niebezpieczeństwach kąpieli w miejscach publicznych. Tak więc jesteśmy zmuszeni by nawoływać rodziny by te poczyniły trud odnalezienia zacisznych miejsc do plywania tylko w swoim towarzystwie – albo niepływania w ogóle. Lepiej zrezygnować z rekreacyjnej (i opcjonalnej) przyjemności niż narazić dusze członków swojej rodziny (lub innych).

Na konkluzję tego krótkiego tekstu o znaczeniu skromnego ubioru proponujemy przeczytanie kilku stosownych cytatów (i jednego przykładu) – które jako że nie są starożytne, a raczej dość świeżej daty, a przez to ciągle aktualne.
G.K. Chesterton: „Jeśli nie będziemy żyć tak jak wierzymy, zaczniemy wierzyć tak jak żyjemy.”
Papież Pius XII: „Czystość dusz żyjących ponadnaturalnym życiem łaski nie może być zachowana i nigdy nie będzie zachowana bez walki”. Wiele kobiet i dziewczyn uparcie „podąża za pewnymi bezwstydnymi stylami niczym owce (…) Bez wątpienia zarumieniłyby się jeśli dowiedziałyby się jakie wrażenie robią i jakie uczucia prowokują w tych którzy je widzą.”
Ojciec Pio (+1968) zawsze odmawiam udzielenia rozgrzeszenia kobietom które nie nasiły spódnicy kończącej się przynajmniej 20 cm pod kolanem, jednocześnie nalegając by nie nosiły spodni. 
Nasza Pani z Fatimy: „Grzechy świata są zbyt wielkie! Grzechy które prowadzą większość dusz do piekła to grzechy ciała! Zostaną wprowadzone pewne mody które bardzo obrażą naszego Pana. Ci którzy służą Bogu nie mogą za nimi podążać. Kościół nie zna mód; nasz Pan pozostajea zawsze taki sam.”

Źródło informacji: http://bdp.xportal.pl/

poniedziałek, 22 czerwca 2015

8 rzeczy w które NIE WOLNO się ubrać do Kościoła. Nawet gorącym latem

Zdjęcie Obasi Shedrach / facebook

Im więcej stopni Celsjusza wskazują termometry w późnowiosenne niedziele, tym świadkami większego zgorszenia stają się wierni polskich kościołów. Krótkie spódniczki, dekolty, odsłonięte ramiona, krótkie spodenki – coraz częściej ubrani w ten właśnie sposób chodzimy uczcić Pamiątkę Śmierci Pana Jezusa. To naprawdę woła już o pomstę do nieba.

Oto czego zdecydowanie nie powinniśmy zakładać wybierając się na Mszę Świętą. Zupełnie nie jest przy tym ważne, czy na zewnątrz jest 28 czy 37 stopni, nie jest też ważne czy po/przed Mszą wybieramy się nad jezioro, do restauracji czy na grilla. Nie zakładamy i już:

Kobiety:

1. Krótkie sukienki lub spódniczki

Jak sprawdzić, czy sukienka lub spódniczka, którą mamy ochotę ubrać jest zbyt krótka aby założyć ją do Kościoła? Wystarczy usiąść! Gdy siedzimy sprawdźmy, czy mamy przykryte kolana. Jeśli nie, oznacza to, iż musimy wrócić do szafy i poszukać dłuższego stroju.

Dlaczego to takie ważne, aby przykryć kolana? Wczujmy się w księży i służbę liturgiczną – przecież fakt, iż założyli oni sutanny czy alby nie oznacza, że przestali być mężczyznami. Odsłonięte kolana przyciągają niestety ich wzrok, więc fakt, że zmuszamy ich do walki z „uciekającymi oczami” zamiast na służbie ołtarza, jest naszym przewinieniem. I nie jest żadnym usprawiedliwieniem znalezienie sobie miejsca z dala od oczu księdza – w ostatnich ławkach również siedzą mężczyźni, im również należy pozwolić skupić się wyłącznie na Bogu.

2. Krótkie spodenki i duży dekolt

Wszystkie zalecenia dotyczące punktu pierwszego odnoszą się także do popularnych wśród młodych dziewcząt krótkich spodenek czy tak zwanych shortów. Różnica między sukienką a szortami jest jednak zasadnicza – tych drugich nie powinno się nosić w ogóle, chyba że we własnym ogrodzie. Ostatnimi czasy coraz więcej kobiet uznaje tego typu ubiór - niewiele różniący się obfitością od bielizny - za odpowiedni do wyjścia z domu. Doprawdy jednak kościół jest ostatnim miejscem w którym należałoby prezentować kawałek swego udźca, choćby nie wiem jak zgrabne miałybyśmy nogi.

Z coraz powszechniejszym brakiem wstydu wiąże się też brak jakiejkolwiek refleksji dotyczącej eksponowania dekoltu. Ten najbardziej wydawałoby się elementarny wyraz skromności, jakim jest zakrycie piersi wydaje się dziś młodym kobietom mocno nieoczywisty. Przypomnijmy więc – przychodzicie uczestniczyć w Najświętszej Ofierze a nie w zabawie w remizie.

3. Widoczna bielizna – górna i dolna

Modne są również – co dość niezrozumiałe, ale to nie jest tekst na ten temat – bluzki trzymające się na jednym ramieniu oraz spodnie z bardzo niskim stanem. Oba te rodzaje garderoby nastręczają problemów moralnych i estetycznych – a z nimi szczególnie w kościele nie chcemy mieć przecież nic wspólnego. Ubierając się więc na Mszę Świętą lub inne nabożeństwo absolutnie nie bierzmy pod uwagę bluzek z jednym rękawem, bluzeczek z cieniutkimi rękawkami czy topów bez rękawów! Prócz tego, że odsłaniają ramiona, pokazują też światu nasze ramiączka od biustonosza.

Zwróćmy również uwagę na zakładane przez nas spodnie. Pamiętajmy, by nie wybierać biodrówek i innych spodni z niskim stanem. Dlaczego? Osobom, które dawno nie były w kościele przypomnę – tam się dość często klęka. Przy klęknięciu osoby siedzące w ławkach za nami lub stojące w naszej okolicy narażone mogą być na widok naszej dolnej bielizny. Zapewne byśmy tego nie chciały, a nawet jeśli z jakichś powodów jest nam to obojętne – inni modlący się z pewnością przyszli patrzeć na co innego.

4. Gołe nogi, widoczne brzuchy, klapki i ubrania prześwitujące

Choćby nie wiem jak było gorąco, nie eksponujmy w kościele takich części ciała jak brzuch, ramiona czy plecy. Tak zwane ubrania prześwitujące w tych miejscach, choć być może zapewniają fizyczny komfort przy upalnej pogodzie, zapewniają jednocześnie ogromny dyskomfort jeśli chodzi o moralność.

Musimy pamiętać, że kościół jest kościołem, a nie na przykład plażą. Klapki, japonki i tego typu obuwie są zapewne odpowiednim ubiorem na spacer po piasku, ale niekoniecznie na Mszę Świętą. Kobieta, która została dopuszczona do czytania Pisma Świętego powinna dawać tym lepszy przykład – wymaga się od niej, by nie tylko dostosowała się do wszystkich powyższych punktów, ale także miała na nogach rajstopy. Gołe nogi nigdy nie było bowiem oznaką szacunku dla gospodarza miejsca.

5. Obcisłe stroje

Z tego samego powodu dla którego nie powinnyśmy nosić wyżej wymienionych ubrań, na Mszę Świętą nie należy także zakładać odzieży obcisłej. Jeśli już czujemy jakiś niejasny przymus by założyć na siebie leginsy, obcisłą bluzkę czy opinające dżinsy, nie zakładajmy ich do Kościoła!

Mężczyźni:

1. Krótkie spodenki

Polscy mężczyźni coraz częściej uprawiają latem coś na kształt turystyki kościelnej. Nie chodzi jednak o zwiedzanie kościołów, ale o ubieranie się na Mszę Świętą jak turysta na plażę. Krótkie spodenki nie są przecież strojem, który należałoby wybrać na okazję, jaką jest spotkanie ze Zbawicielem.

Poza tym, dorosły mężczyzna w krótkich spodenkach? Czy to licuje z powagą ojca rodziny?

2. Koszulka typu T-Shirt

Trudno spodziewać się, by polski mężczyzna, wychowany przez polską matkę, ewentualnie mający polską żonę nie miał w domu choćby jednej porządnej koszuli! Jednak przypatrując się męskim strojom w kościołach w miesiącach wiosennych i letnich wydaje się, że przychodzą do nich głównie kawalerowie wracający ze spaceru z psem.

T-shirt to strój dobry na rower, jogging czy koszenie trawy, a nie do kościoła!

3. Spodnie z niskim stanem

W ramach feminizującej się męskiej mody, mężczyźni coraz częściej noszą spodnie typu biodrówki i spodnie z niskim stanem. Przy klęknięciu niestety, widać wszystko. Nikt tego oglądać nie chce, szczególnie w kościele.

Ubierając się latem do kościoła myślmy w następujący sposób – w co ubrałbym się na spotkanie z Królową Brytyjską? Ubierzemy leginsy i japonki? T-shirt i klapki? A potem uświadommy sobie, że Wielkość, Godność, Chwała i Majestat Chrystusa – Króla Wszechświata – są nieskończenie większe niż jakiegokolwiek ziemskiego monarchy.

Źródło informacji: http://www.pch24.pl

Printfriendly


POLITYKA PRYWATNOŚCI
https://rzymski-katolik.blogspot.com/p/polityka-prywatnosci.html
Redakcja Rzymskiego Katolika nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy opublikowanych na blogu. Komentarze nie mogą zawierać treści wulgarnych, pornograficznych, reklamowych i niezgodnych z prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo do usunięcia komentarzy, bez podania przyczyny.
Uwaga – Rzymski Katolik nie pośredniczy w zakupie książek prezentowanych na blogu i nie ponosi odpowiedzialności za działanie księgarni internetowych. Zamieszczone tu linki nie są płatnymi reklamami.