_____________________________________________________________________

_____________________________________________________________________
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Franciszkanie Niepokalanej. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Franciszkanie Niepokalanej. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 listopada 2014

O. Volpi ostrzega biskupów: tylko nie przyjmujcie Franciszkanów Niepokalanej!


O. Volpi ostrzega biskupów: tylko nie przyjmujcie Franciszkanów Niepokalanej!

O. Fidenzio Volpi pojawił się na zebraniu biskupów z regionu Lacjum, aby ostrzec ich przed… Franciszkanami Niepokalanej. Z relacji korespondenta dziennika „La Stampa” wynika, że w trakcie spotkania o. Volpi znalazł sposobność na osobiste upomnienie biskupów, którzy chcą w swoich diecezjach przyjąć członków kierowanego przez niego zgromadzenia.

piątek, 10 października 2014

Franciszkanie Niepokalanej - reaktywacja?


Abp Ramon Cabrera Argüelles z Filipin zaprasza do siebie wszystkich zasuspendowanych przez ojca Komisarza Volpiego kapłanów z zakonu Franciszkanów Niepokalanej, odwiesza im kary kanoniczne i daje celebret. Alleluja!

Źródło informacji: BREVIARIUM

wtorek, 7 października 2014

O. Volpi bezprawnie suspendował sześciu Franciszkanów Niepokalanej



Komisarz przeprowadzający destrukcję Franciszkanów Niepokalanej przekroczył kolejną granicę. Tym razem – ignorując normy kanoniczne – suspendował sześciu braci chcących opuścić zgromadzenie. Dlaczego? Duchowni, obserwując obecny stan ich instytutu życia konsekrowanego, chcieli rozpocząć posługę w diecezjach. Biskupi przywitali ich z otwartymi rękami.

czwartek, 18 września 2014

Zamknięto kolejny klasztor Franciszkanów Niepokalanej


Komisarz Apostolski o. Fidenzio Volpi podjął decyzję o zamknięciu kolejnego klasztoru Franciszkanów Niepokalanej. Decyzję podjęto w porozumieniu z przełożonym wspólnoty.

Komisarz Apostolski ks. Fidenzio Volpi zamknął kolejny klasztor Franciszkanów Niepokalanej. Decyzję podjęto w porozumieniu z przełożonym wspólnoty o. Alfonsem Brunem. Klasztor o którym mowa, San Pasquale, znajduje się we włoskim Benewencie, około 40 km. o macierzystego klasztoru we Frigento.

W zamkniętym przez Komisarza Apostolskiego klasztorze odprawiano liturgię zarówno w starym jak i w nowym rycie. Obok tego odbywała się tam codziennie adoracja eucharystyczna.

Wraz z zamknięciem klasztoru San Pasquale archidiecezja Benewentu została pozbawiona jedynego miejsca, w którym odprawiano Mszę w rycie przedsoborowym. To już kolejny akt wymierzony w tę wspólnotę, przeciwko której poważne środki Watykan podjął już w ubiegłym roku. Nie są jeszcze znane przyczyny, dla których zdecydowano się teraz na zamknięcie klasztoru. W konserwatywnych mediach szerzą się spekulacje na temat celowej walki z przywiązaniem do tradycyjnej religii, jednak możliwe są także inne scenariusze. Nie da się bowiem wykluczyć, że w klasztorze dochodziło do jakieś formy nadużyć nie związanej z kwestią podejścia do katolickiej Tradycji.

bjad/katholisches.info

Źródło informacji: FRONDA.pl

sobota, 30 sierpnia 2014

Mario Castellano: tradycjonaliści są jak islamscy radykałowie!



Przedstawiciel nowych władz zgromadzenia Franciszkanów Niepokalanej twierdzi, że katoliccy tradycjonaliści – broniący ten zakon przed represjami – są jak… islamscy radykałowie. Takie zdanie prezentuje "profesor" Mario Castellano, członek triumwiratu narzuconego zgromadzeniu przez Kongregację ds. Instytutów Życia Konsekrowanego.

czwartek, 7 sierpnia 2014

Część hierarchów wspiera dyktaturę relatywizmu


Część hierarchów wspiera dyktaturę relatywizmu

Relatywizm wymaga de facto powstrzymania i odrzucenia wolności, której rzekomo służy; wiemy to od lat. Wyznają go także ludzie Kościoła, zajmujący tak niskie jak i wysokie stanowiska – pisze prof. Roberto de Mattei analizując policyjne najście na dom pisarza sympatyzującego z Franciszkanami Niepokalanej.

niedziela, 6 lipca 2014

Czym było Seminarium Teologiczne „Immaculata Mediatrix”?. List byłego Franciszkanina Niepokalanej do Ojca Świętego Franciszka




We Włoszech nie milknie dyskusja wokół „sprawy Franciszkanów Niepokalanej”: tętniące życiem zgromadzenie zakonne, z powodów cokolwiek wątpliwych (używanie liturgii św. Jana XXIII, „różnienie się od innych” jako przejaw braków w zakresie „sentire cum Ecclesia” czy też – nigdy nie sprecyzowane – „błędy w formacji”) zostało poddane komisariatowi. Dwanaście miesięcy rządów kapucyna, o. Fidenzio Volpi, przyniosło praktycznie kompletną dewastację instytutu założonego przez oo. Stefano Manellego i Gabriela Pellettieri, a zatwierdzonego przez św. Jana Pawła II. Owoce pierwszego roku „reedukacji” prowadzonej przez o. Volpi to: zamknięcie seminarium i kilku innych klasztorów, zakaz rozpowszechniania książek, prowadzenia misji ludowych, spotkań formacyjnych z tercjarzami, zakaz publikowania w poczytnym „Tygodniku Ojca Pio” (redagowanym przez siostry Franciszkanki Niepokalanej!), oddalenie od ośrodków studiów najbardziej cenionych teologów zgromadzenia, brak nowych powołań oraz liczne (do tej pory, według różnych danych od 40 do ponad 100) podania o zwolnienie ze ślubów – by nie wspomnieć o zgorszeniu wzbudzonym wśród osób duchownych i świeckich oraz o potwornej atmosferze, jaka zapanowała w klasztorach braci, do niedawna tętniących prawdziwym życiem wspólnotowym. W tym kontekście „La Stampa” oraz VaticanInsider opublikowały obszerne fragmenty długiego listu-świadectwa, skierowanego przez jednego z byłych Franciszkanów Niepokalanej do Ojca Świętego.

FRAGMENT LISTU BYŁEGO FRANCISZKANINA NIEPOKALANEJ 
DO OJCA ŚWIĘTEGO FRANCISZKA

Davide Canavesi

Do Jego Świątobliwości Papieża Franciszka.

Jestem jednym z ex-franciszkanów Niepokalanej, od niedawna poza instytutem. Celem tych słów nie jest nowe zaognienie polemiki, ani też stawianie siebie ponad instytucjami kościelnymi. Ten list ma być jedynie prostym świadectwem na temat Seminarium Teologicznego „Immaculata Mediatrix” (STIM) oraz niewielkim lecz serdecznym podziękowaniem dla wszystkich moich formatorów oraz dla ojców założycieli. STIM, które w ostatnich latach formowało ponad pięćdziesięciu braci kleryków, zostało – jak wiadomo – zniszczone, z powodów do tej pory nie sprecyzowanych. STIM był seminarium-klasztorem przeszło 50 braci studentów w różnym wieku i o różnej kulturze, pochodzących ze wszystkich stron świata, którzy wspólnie z formatorami oraz kilkoma braćmi zakonnymi (niestudiującymi) stanowili wspólnotę o intensywnym życiu modlitwy, życiu pogłębionych studiów oraz żarliwego zaangażowania w apostolat – a wszystko to w prawdziwym duchu braterstwa.

Jakie było życie tego seminarium? Modlitwa, nauka, praca, apostolat... nie tracić ani minuty i znajdować się w warunkach pomagających nie tracić czasu: ponieważ dla poświęconych Niepokalanej każda minuta należy do Niej. Brewiarz i Msza święta w starszej formie (chciane przez studentów, a nie narzucone im) – nie z powodu ideologicznego przywiązania do wszystkiego, co stare, ale dla odbudowy życia zakonnego jako życia modlitwy. O serafickim ojcu, św. Franciszku, mówią źródła franciszkańskie: „jego bezpieczną przystanią była modlitwa (…) nocą udawał się samotnie do opuszczonych kościołów na modlitwę”. Cóż więc dziwnego, że pośrodku nocy zakonnicy wstają i odmawiają Brewiarz? A jednak – właśnie z tego powodu formatorzy oraz o. Stefano Manelli zostali uznani za „pelagianów”! Ponadto, o tym, z jakim zrównoważeniem ojcowie formatorzy pomagali tym, którym nocna modlitwa sprawiała trudności, może zaświadczyć wielu braci. Czy chce Wasza Świątobliwość wiedzieć, czego uczył rektor seminarium (nazwany „deformatorem” kleryków) tych braci, którzy nie mieli trudności ze wstawaniem? „Proś, żeby Pan dał ci część trudności innych braci, a ulżył im: bo lepsza jest cała wspólnota żarliwa niż kilku zakonników nieco żarliwszych”. Czyż nie jest to prawdziwą miłością bliźniego – która nie tyle usprawiedliwia cudze niedoskonałości, co pomaga zwyciężać je?! Wobec wspólnoty pięćdziesięciu młodych zakonników, którzy pragną modlić się nocą – z jakich powodów ta modlitwa została usunięta przez nowych rektorów? To prawda, że ta modlitwa została wprowadzona przez Franciszkanów Niepokalanej w ostatnich latach; nie rozumiem jednak, jak można nazwać dobrą tę formację, która blokuje zapał młodych i dławi ich dobrą wolę. Ponadto, naprzeciwko tej „ludzkiej roztropności” charakteryzującej nową linię Franciszkanów Niepokalanej znajduje się „bez granic” świętego Maksymiliana: jeżeli każdego poranku obiecujemy „żyć, pracować, cierpieć, wyniszczyć się i umrzeć dla Niej”, musimy naprawdę to robić!

Prawdziwy franciszkanin nie może żyć w rozluźnieniu dzisiejszych klasztorów bez rumieńca wstydu. Kiedy pomyśli się o tym, że w naszych klasztorach nie brakuje nigdy jedzenia, że nierzadko jada się wręcz lepiej niż w domu rodzinnym, nie sposób nie zawstydzić się na myśl o pierwotnym franciszkanizmie. Możemy przynajmniej zrekompensować to intensywnym życiem ofiary w tym, co szczególnie kosztuje naturę ludzką: modlitwa nocna, poświęcenie własnego czasu wolnego... Taki był zamysł ojca Stefano, kierującego nasze życie ku wyżynom. Wzamian został potraktowany jak osoba niezrównoważona, jak jansenista, jak kalwinista, jak lefebrysta!

Jeżeli ma się czas na oglądanie bezużytecznych filmów, kreskówek, meczów piłki nożnej, to znaczy to, że źle się wykorzystuje czas... Jesteśmy zakonnikami, aby ratować dusze – co ma z tym wspólnego piłka nożna? A przecież wystarczyłoby od czasu do czasu pomyśleć o osobach bliskich nam, o przyjaciołach, których zostawiliśmy w świecie, by zdać sobie sprawę z tego, ile trudów ponoszą ludzie. Wystarczy pomyśleć o młodych matkach dzielących cały swój czas między pracę i rodzinę – podczas gdy my w klasztorach, jesteśmy zwolnieni z twardej walki o pracę... o młodych rodzicach zmuszonych do tego, by wstawać w nocy na płacz ich dziecka – i którzy nazajutrz muszą tak czy owak być punktualnie w pracy, podczas gdy my dbamy o dostateczną ilość snu... Wobec tego wszystkiego, jak zakonnik unikający wyrzeczeń może nazywać siebie prawdziwym zakonnikiem!? Jak mógłbym żądać od młodych żon przyjęcia wszystkich dzieci, jakie Pan Bóg zechce im dać – choćby wymagało to heroizmu – jeżeli ja sam nie akceptuję jako pierwszy cierpień i trudów heroicznych! Czy nie powinno być pragnieniem każdego prawdziwego franciszkanina dzielenie cierpień i trudów każdego człowieka – zamiast czynić z klasztoru oazy dobrobytu zwolnione z walki życia?! Kto ożywi ducha życia Porcjunkuli i Niepokalanowa, jeśli nie nasze pokolenie? Jeśli jednak kto pragnie to uczynić jest oskarżany o wszystkie możliwe lub wyobrażalne herezje i schizmy – co będzie z naszym biednym i ukochanym Świętym Kościołem...

Jednemu z nowych przełożonych przedstawiłem te refleksje, zaznaczając że w sumieniu nie mógłbym zaakceptować życia w jednym momencie tak rozluźnionego. Nie mógłbym tego uczynić wspominając mojego księdza proboszcza, który każdego poranka po Mszy świętej upadał na krzesło w zakrystii, wycieńczony z powodu ciężkiej choroby – a mimo to nie pozostawił nigdy swojej owczarni bez Najświętszej Ofiary. Nie mógłbym, myśląc o życiu pełnym wyrzeczeń, jakie prowadzi wielu moich przyjaciół, znosząc nierzadko z pochyloną głową upokorzenia, byle nie stracić pracy. W odpowiedzi usłyszałem, że surowość życia nie ma nic wspólnego z Poświęceniem Niepokalanej – i że nie trzeba przesadzać. Ernest Hello mówił, że człowiek mierny wymyśliłby słowo „przesada” gdyby nie istniało już w słowniku. To prawda – wszyscy w seminarium odczuwaliśmy z odrobiną cierpienia tę potrzebę poświęcania się zawsze: to właśnie jest jednak jedyna droga prowadząca do ufania Panu Bogu, a nie nam samym.

Nie mogę nie wspomnieć o tym, że STIM wydawało się prawdziwym królestwem miłości bliźniego. I nie mogło być inaczej: tam, gdzie ludzie wysilają się, by kochać Pana Boga, nie mogą nie odkryć, że drugie przykazanie podobne jest pierwszemu (Mt 22,39). Ile dobrych przykładów dali mi współbracia! Ze wzruszeniem wspominam tego brata, który troszczył się o zdrowie współbraci, i brata kwestarza, który wyruszał jeszcze nocą by zapewnić niezbędny pokarm wspólnocie, i tego brata, z którym można by się ścigać do pracy – żeby inny współbrat miał trochę więcej czasu na naukę... “Alter alterius onera portate et sic adimplebitis legem Christi” (Gal 6, 2), powiada św. Paweł... Gdybym nie widział, milczałbym: ale widzałem na własne oczy, ile znaczy to przykazanie! Pamiętam, jak pewnego razu pożaliłem się przełożonemu, że w tej odrobinie czasu wolnego, jaka mi została, musiałem pomóc w nauce do egzaminu jednemu z braci obcokrajowców. Cóż mi odpowiedział? „Musisz to zrobić. To jest twoja druga Eucharystia: rano to Pan Jezus ofiaruje się na ołtarzu dla Ciebie; teraz to ty masz ofiarować siebie samego dla twojego brata, który ma trudności”. Oto odpowiedź jednego z „jansenistów”, którego komisarz natychmiast postanowił oddalić z seminarium.

Zarząd komisaryczny, niestety, nie przyniósł naszemu seminarium nic innego jak tylko napięcie i podziały. Zresztą, jak można pozostać pogodnym, kiedy kazania są używane do atakowania ojca Stefano, czyniąc aluzje do niego jako jansenisty, kalwinisty, złodzieja itd.; kiedy przez własnych przełożonych jest się wystawionych na bezpodstawne zarzuty (kryptolefebryści); kiedy próba podjęcia dialogu spotyka się z oskarżeniem o „zależność psychologiczną”; kiedy nasz współzałożyciel, o. Gabriele Pellettieri jest oddalony ze wspólnoty bez bodaj zapowiedzenia tego studentom – a więc i bez możliwości chociaż pożegnania go! Ci sami, którzy piszą, że seminarium było źródłem buntu, powinni zastanowić się, czy nie są winni także oni, przez swoją nieczułość, że ktoś – bez wątpienia popełniając błąd – rozpowszechnił poza seminarium informacje. A cóż można powiedzieć o tym przełożonym, który stwierdził, że nie przejmuje się faktem, że wielu braci chce opuścić instytut, ponieważ „z góry zakładaliśmy, że z komisariatem stracimy 60-80 braci”. Szkoda, że zakonnicy to nie cynowe żołnierzyki, które kapryśne dziecko może wywrócić kopniakiem – ale osoby ludzkie, co więcej, w większości młode, którym rujnuje się życie, zmuszając ich do opuszczenia instytutu, by nie zdradzić własnego sumienia i ideału!

Na koniec pragnę dodać słowo na temat Waszej Świątobliwości, jako że niektórzy współbracia oraz osoby spoza zgromadzenia oskarżyli nasze seminarium o bunt przeciwko Papieżowi, a nawet o uznawanie Waszej Świątobliwości za antypapieża. Oprócz głupoty tego ostatniego stwierdzenia, mogę zaświadczyć, że w naszym seminarium nigdy nie usłyszałem nic, co można by uznać za obrazę albo brak uszanowania dla osoby Waszej Świątobliwości. Pomimo cierpienia, jakie powodowało bycie oskarżanymi przez ten sam Kościół Święty, który nauczono nas kochać, zawsze ufaliśmy, że ocalenie przyjdzie właśnie od Ojca Świętego. Nie zapomnę jednego współbraci – oskarżonego o kryptolefebryzm – który powtarzał żarliwie: „pragnę być uratowany przez Ojca Świętego, bo on jest moim ojcem, a ja jego synem”. W dniu urodzin Waszej Świątobliwości całe seminarium wybuchło oklaskami i okrzykami. Zresztą; ci, którzy oskarżają STIM o bunt przeciwko Papieżowi, nie potrafią przedstawić w sprawie żadnego dowodu jeśli nie „relata refero”. Poprzedni rektor (odwołany wkrótce potem przez komisarza) na początku roku akademickiego zadecydował o skróceniu obiadu, żeby móc po nim odmówić Różaniec święty w intencji Ojca Świętego. Czyż nie było to odpowiedzią na prośbę, jaką Wasza Świątobliwość nieustannie kieruje do chrześcijan? Nowi rektorzy, ledwo przybyli do seminarium, usunęli tę modlitwę. Kto kocha Papieża – ten, kto modli się za niego i przyjmuje dla niego wyrzeczenia, czy ten, kto ma usta pełne cytatów z Ojca Świętego, ale nie robi nic dla niego? W jednej z katechez Ojciec Święty zalecał kapłanom kończenie każdego dnia przed Tabernakulum, wyjednując zbawienie duszom. Nie bez odrobiny dumy mogę powiedzieć, że nie musiałem uczyć się tego od Waszej Świątobliwości, ponieważ zawsze mogłem widzieć moich formatorów kończących dzień na kolanach przed Tabernakulum i proszących Pana za mną i moimi współbraćmi – abyśmy mogli stać się dobrymi zakonnikami, dla zbawienia wszystkich dusz.

Z tego wszystkiego, co napisałem, zrozumie Ojciec Święty niemożliwość pogodnego kontynuowania życia w instytucie zakonnym, w którym żarliwość i cnota są zniesławiane, w którym jest się zmuszonym do maszerowania pomiędzy „trupami” własnych ukochanych współbraci i – gorzej jeszcze – po głowach własnych założycieli i formatorów, którym zawdzięcza się tak wiele dobra.

Proszę Waszą Świątobliwość o apostolskie błogosławieństwo oraz o wspomnienie mnie w Jego Mszy świętej, abym mógł wytrwać w wierze i w służbie Panu pod przewodnictwem Niepokalanej.

W Sercu Jezusa i Maryi,
Davide Canavesi
(były br. Ambroży)

środa, 2 lipca 2014

Kto wymyślił „kryptolefebrystów”?


Kto wymyślił „kryptolefebrystów”?

„Ostatecznym kryterium musi być dla katolika ocena Kościoła: kochać to, co Kościół kocha, nienawidzić tego, co nienawidzi Kościół. Kochać prawdę w jej całej wyjątkowości i integralności, nienawidzić błędu w całej wielości jego form wyrazu. Ortodoksja i heterodoksja pozostają zasadniczą miarą, której poddawać się musi rozum chrześcijanina” – pisze prof. Roberto de Mattei.

czwartek, 22 maja 2014

Wizytacja u Franciszkanek Niepokalanej


Wizytacja u Franciszkanek Niepokalanej

W zgromadzeniu Sióstr Franciszkanek Niepokalanej trwa wizytacja apostolską, którą kieruje kardynał João Braz de Aviz, prefekt Kongregacji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego. Poprzednio komisarz kierujący Franciszkanami Niepokalanej skrytykował kongregację za niewystarczające naciski na siostry, które oskarżył o „tradycjonalizm”.

wtorek, 6 maja 2014

Komisarz papieski o. Volpi zakazuje o. Manelliemu FI odwiedzin grobu rodziców i odprawienia za nich Mszy św.




Jak podają włoskie media komisarz papieski o. Volpi nie pozwolił sędziwemu i schorowanemu o. Manelliemu (81 l.) - bez wyroku sądowego i bez oficjalnych zarzutów zamkniętemu w areszcie domowym - założycielowi zgromadzenia Franciszkanów Niepokalanej na odwiedzin grobu swoich rodziców i odprawienia w ich intencji Mszy św. 


komentarz Dextimusu:

"Tyle nienawiści do starszego kapłana i całego zgromadzenia tylko za to, że odprawiali Najświętszą Ofiarę według Mszału wydanego przez kanonizowanego tydzień temu św. Jana XXIII."

czwartek, 10 kwietnia 2014

Błagamy Cię, Ojcze Święty, wydobądź ich z grobu.


manelli.jpgW niedzielę 6 kwietnia papież Franciszek sprawował Mszę św. w rzymskim kościele San Gregorio Magno alla Magliana. Proboszcz przestawił Mu małżeństwo państwa Manellich, które wręczyło Ojcu Świętemu własnoręcznie napisaną ikonę. W rozmowie pan Manelli wyjaśnił, że spośród jego dziewięciorga dzieci sześcioro należy do męskich i żeńskich gałęzi zakonu Franciszkanów Niepokalanej. Padły jakże dramatyczne słowa: - Błagamy Cię, Ojcze Święty, wydobądź ich z grobu.

Papież uśmiechnął się i odpowiedział: - Już wkrótce.

środa, 29 stycznia 2014

Kryptolefebryści? Nic z tych rzeczy


Kryptolefebryści? Nic z tych rzeczy

Drastyczne sankcje, jakie spotkały Franciszkanów Niepokalanej, tłumaczone były „kryptolefebryzmem” zakonników. Na takie uzasadnienie wskazał sam komisarz wyznaczony dla zgromadzenia - o. Fidenzio Volpi OFM Cap. To oskarżenie zupełnie fałszywe, co potwierdzają także wierni korzystający z apostolatu zakonników.

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Ofensywa przeciwko Franciszkanom Niepokalanej


Ofensywa przeciwko Franciszkanom Niepokalanej

Na łamach dwutygodnika „The Remnant” ukazał się ostatnio poświęcony Franciszkanom Niepokalanej. Jak czytamy, w tym przypadku wcale nie chodzi o zgromadzenie „kryptolefebrystyczne”. Franciszkanie nie mieli nigdy żadnych związków z arcybiskupem Marcelem Lefebvrem ani z Bractwem Kapłańskim św. Piusa X. Przyczyną części represji dotykających to zgromadzenie jest za to maryjna i kolbiańska duchowość braci, której sprzeciwiają się liberalne środowiska w Kościele.

niedziela, 29 grudnia 2013

...w Kościele nie ma miejsca dla tradycjonalistów doktrynalnych



Mój komentarz na temat obecnej sytuacji w Zakonie Franciszkanów Niepokalanej

"To z czym mamy obecnie do czynienia w zakonie Franciszkanów Niepokalanej to nie spór o mszę trydencką. Problemem jest zaangażowanie wspólnoty w wielki proces reformy Kościoła nie tylko na gruncie życia zakonnego ale i doktrynalnego. 

Pamiętajmy, że to nie kto inny jak Franciszkanie Niepokalanej zorganizowali w 2010 roku wielką konferencję naukową poświęconą soborowi "Concilio Ecumenico Vaticno II. Un Concilio Pastorale". To tam biskup Schneider prosił papieża Benedykta o nowy syllabus dotyczący błędów w interpretacji nauczania soborowego. To także u nich odbyło się sympozjum poświęcone spotkaniu w Asyżu "Pellegrini Della Verita. Verso Assisi" oraz sympozjum poświęcone myśli Karla Rahnera "Karl Rahner. Un'Analisi Critica" To także Franciszkanie Niepokalanej wydali znaną na całym świecie książkę profesora Gherardinigo, "Concilio Ecumenico Vaticano II. Un Discorso dd Fare" w której to wskazał na nowości w nauczaniu Vaticanum II, które nie mają pokrycia w dogmatycznych orzeczeniach przedsoborowego Magisterium. (vide: Kolegialność biskupów, źródła Objawienia Pismo Święte i Tradycja, relacje ze światem żydowskim i arabskim oraz wolność religijna). W tym roku o. Lanzetta FI najwybitniejszy włoski dogmatyk młodego pokolenia w książce "Iuxta Modum" podtrzymał w całości zastrzeżenia prof. Gherardiniego a prof. Radaelli uczeń Romano Amerio na stronach swojej ostatniej książki ""Il domani – terribile o radioso?" stwierdził, że obecny kryzys Kościoła nie jest rezultatem błędnej aplikacji postanowień soboru, ale grzechu pierworodnego popełnionego przez sam Sobór. Za ten pierworodny grzech autor uznaje rezygnację z języka dogmatycznego – właściwego wszystkim wcześniejszym soborom potwierdzającym prawdy i potępiającym błędy – i zastąpienie go nowym, niejasnym językiem „duszpasterskim” Książka prof. Radaelliego zaopatrzona w posłowie autorstwa bp. Mario Oliveriego i prof. Gherardiniego wywołała wielkie poruszenie w Watykanie. 

Po tym wszystkim pacyfikacja Zakonu i zniszczenie Rzymskiej Szkoły Teologii na czele z prof. Gherardinim było tylko kwestią czasu. I jak się okazało długo nie musieliśmy czekać. Na naszych oczach Papież Franciszek i mianowany przez niego komisarz robią wszystko aby zniszczyć Zakon i pokazać, że w Kościele nie ma miejsca dla tradycjonalistów doktrynalnych w przeciwieństwie do pomponiarzy, estetów którzy są niegroźni i mogą mieć w posoborowiu swój High Church.

niedziela, 22 grudnia 2013

Franciszkanie Niepokalanej - w obronie Tradycji?



Aktualna sytuacja Franciszkanów Niepokalanej jest dla mnie niezrozumiała i skandaliczna. Papież Franciszek 11 lipca br. zabronił celebrowania Mszy w rycie, który uświęcił patronów zgromadzenia - św. Franciszka z Asyżu i św. Maksymiliana Kolbe. Jak poinformował watykanista Sandro Magister, nawet Benedykt XVI uważa tę sytuację za "krzywdzącą" dla zakonników i naruszającą Summorum Pontificum.

poniedziałek, 16 grudnia 2013

Nowe porządki o. Volpiego


Nowe porządki o. Volpiego

Ojciec Volpi nie tylko nie stara się zażegnać kryzysu wywołanego wewnątrz zgromadzenia Franciszkanów Niepokalanej, ale nakłada kolejne restrykcje. W ujawnionym liście atakuje założyciela zgromadzenia, dziwiąc się jednocześnie, że jego rządy spotykają się z oporem. Komisarz zlikwidował seminarium zgromadzenia, żądając od każdego członka i kleryka deklaracji lojalności, oczywiście wobec „ducha” ostatniego soboru.

piątek, 13 grudnia 2013

Problem Franciszkanów Niepokalanej? Są zbyt tradycyjni!


Problem Franciszkanów Niepokalanej? Są zbyt tradycyjni!

Wyznaczony dla Franciszkanów Niepokalanej komisarz, o. Fidenzio Volpi OFM Cap, ujawnił prawdziwą przyczynę zmian w zgromadzeniu, którym teraz kieruje. W liście do watykanisty Mario Tosattiego wskazał, że Franciszkanie Niepokalanej dryfowali w stronę „kryptolefebryzmu, tak czy inaczej tradycjonalizmu”.

Czytaj dalej

czwartek, 24 października 2013

Franciszkanie Niepokalanej tradycyjnej obserwancji? 200 członków FI zwróciło się do PKED z prośbą o ustanowienie odrębnego instytutu.



Około 200 członków zgromadzenia Franciszkanów Niepokalanej, któremu zakazano celebrowania Mszy Świętej w rycie trydenckim, zwróciło się do papieskiej Komisji Ecclesia Dei o ustanowienie odrębnego instytutu, który będzie mógł swobodnie sprawować Mszę Św. w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego - ujawnił ks. John T. Zuhlsdorf.

Poprzednio papież Franciszek zaaprobował dekret Kongregacji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego, zakazujący Franciszkanom Niepokalanej celebrowania Mszy Świętej w rycie trydenckim. Wszedł on w życie 11 sierpnia.

„W istocie mamy do czynienia z oczywistą niesprawiedliwością wobec Franciszkanów Niepokalanej. Ten instytut zakonny, założony przez ojców Stefano Marię Manellego i Gabriele Marię Pellettieriego, jest jednym z najbardziej kwitnących zgromadzeń kościelnych biorąc pod uwagę liczbę powołań, autentyczność życia duchowego, wierność ortodoksji i Rzymowi. W sytuacji anarchii liturgicznej, teologicznej i moralnej, w jakiej się dziś znajdujemy, Franciszkanów Niepokalanej należałoby uznać za wzór życia zakonnego" - komentował Roberto de Mattei. Franciszkanie Niepokalanej wyróżniają się surowością i ubóstwem, przynależącymi do franciszkańskiego charyzmatu.

W ciągu ostatnich miesięcy doszło za sprawą Watykanu nie tylko do nałożenia liturgicznych restrykcji, ale i zmian władz zgromadzenia. Dotychczasowe kierownictwo zostało zastąpione przedstawicielami mniejszościowej grupy, dążącej do odejścia od tradycyjnej pobożności.

wdtprs.com


Źródło informacji: http://www.pch24.pl

piątek, 18 października 2013

Kolejne zmiany u Franciszkanów Niepokalanej


Dwóch zakonników znanych z udziału w dyskusji nad „reformą reformy” i prawidłową interpretacją dokumentów ostatniego soboru zostało zwolnionych z dotychczasowych obowiązków a następnie przeniesionych. Przedstawiciele stowarzyszenia Coordinamento Toscano Benedetto XVI mówią otwarcie o „czystce” i „wygnaniu”.

Ojciec Serafino Lanzetta Mary został przeniesiony do Austrii, o. Paolo Maria Siano do Afryki. Obydwaj regularnie brali udział w konferencjach dotyczących tradycyjnej liturgii i duchowości. O. Lanzetta występował w trakcie konferencji poświęconych „Summorum Pontificum”, sam był też organizatorem podobnego spotkania skierowanego do współbraci – Franciszkanów Niepokalanej.

O. Paolo Maria Siano jest historykiem, ostatnio wydał pracę poświęconą relacjom między Stolicą Apostolską a masonerią. W pracy naukowej zajmował się historią i ideowym profilem poszczególnych lóż. Ojciec Serafino jest z kolei dobrze zapowiadającym się teologiem, w ostatniej publikacji argumentował, że „hermeneutyka ciągłości” i rozumienie dokumentów soborowych w świetle tradycji jest jedyną poprawną postawą. W trakcie pontyfikatu Benedykta XVI publikował także w „L'Osservatore Romano”. Był wśród osób ostrzegających w roku 2011 przed „duchem Asyżu”.

Na skutek watykańskiej interwencji członkowie tego zgromadzenia mieli zwracać się o specjalne zezwolenia na celebracje w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego. Ojcowie Lanzetta i Siano byli pierwszymi, którzy takie wnioski złożyli.

O. Lanzetta, który już zdołał zasłynąć we Florencji jako spowiednik, musi opuścić jedną z najważniejszych placówek Franciszkanów Niepokalanej i udać się do jedynego niemieckojęzycznego klasztoru tego zgromadzenia. O. Siano trafi do Afryki.

katholisches.info

Źródło: https://pch24.pl/

czwartek, 10 października 2013

Decyzja ws. Franciszkanów Niepokalanej „raną” dla Summorum Pontificum.


Decyzja ws. Franciszkanów Niepokalanej „raną” dla Summorum Pontificum

Jak donosi watykanista Sandro Magister, papież-emeryt w prywatnej rozmowie skrytykował decyzję nakładającą na Franciszkanów Niepokalanej „zakaz” odprawiania Mszy w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego. Zdaniem Benedykta XVI, to decyzja „krzywdząca” i naruszająca motu proprio „Summorum Pontificum”.

Printfriendly


POLITYKA PRYWATNOŚCI
https://rzymski-katolik.blogspot.com/p/polityka-prywatnosci.html
Redakcja Rzymskiego Katolika nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy opublikowanych na blogu. Komentarze nie mogą zawierać treści wulgarnych, pornograficznych, reklamowych i niezgodnych z prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo do usunięcia komentarzy, bez podania przyczyny.
Uwaga – Rzymski Katolik nie pośredniczy w zakupie książek prezentowanych na blogu i nie ponosi odpowiedzialności za działanie księgarni internetowych. Zamieszczone tu linki nie są płatnymi reklamami.