Pages

______________________________________________________________________

______________________________________________________________________

sobota, 2 lipca 2011

"Kościół nie upadł mimo skandali, bo ma nadprzyrodzone fundamenty"

Jeśli "Kościół nie upadł mimo tych skandali, to dlatego, że ma nadprzyrodzone fundamenty" – powiedział w wywiadzie dla „La Stampy” ks. Charles Scicluna, promotor sprawiedliwości z Kongregacji Nauki Wiary, zajmujący się w Watykanie przypadkami pedofilii wśród księży.

Ks. Scicluna powiedział, że kiedy na mocy decyzji Jana Pawła II z 2001 roku w Kongregacji Nauki Wiary jej ówczesny prefekt kardynał Joseph Ratzinger powołał trybunał do rozpatrywania przestępstw pedofilii wśród duchownych "nikt nie wyobrażał sobie niestety, ile będzie musiał on pracować". Pochodzący z Maty duchowny dodał również, że "Kościół uważa niewinność dzieci za jeden z najcenniejszych skarbów” i przypomniał słowa Benedykta XVI-go o „brudzie” w kościele.


"Kiedy nadużycia dopuścił się ksiądz, ślad w ofierze pozostaje jeszcze większy, niszczy się zaufanie duchowe, zabija się wiarę"- mówi ks. Scicluna i dodaje, że "Istnieje szczególna różnica między nadużyciem popełnionym przez świeckiego i przez księdza. Kapłan pozwala sobie popełnić te czyny jako ksiądz wobec ofiar, które ufają w to, że spotykają dobrego pasterza.


Zapytany o to, czy zmiana mentalności, o którą apeluje Benedykt XVI staje się faktem w Kościele, odparł: "Zmiana mentalności jest możliwa tylko w przypadku tych, którzy mają odwagę spotkać się z ofiarami wykorzystywania, przyjąć je, wysłuchać ich opowieści"."Jeśli się tego nie zrobi, można czytać wszystko na ten temat, być przygotowanym, ale nie zrozumie się do głębi dramatu, jaki niosą za sobą te straszne grzechy. Jest taka reakcja, wściekłość w ofiarach, która nie zdarza się w innych przypadkach, gdyż dotyka ona głębi duszy" – mówi duchowny.


Kilka tygodni temu ks. Sciluna powiedział, że skuteczną metodą zapobiegania pedofilii w Kościele jest baczna obserwacja duchownych przez wiernych. Uważa on również, że najlepiej byłoby wpoić kandydatom do kapłaństwa „zdrowe podejście do seksualności”. Jego zdaniem wielką rolę w ujawnieniu tego zjawiska odegrały środki masowego przekazu. Duchowny nie pierwszy raz broni zdecydowanie działań Benedykta XVI, które mają oczyścić kościół z pedofilów. - Sam byłem świadkiem gniewu, poczucia bezradności i współczucia, jakie w kard. Ratzingerze budziły przypadki molestowania nieletnich przez duchownych – powiedział w niedawnym wywiadzie dla telewizji Fox News.

Ł.A/wiara.pl/foxnews


Źródło informacji: FRONDA.pl

0 komentarze:

Prześlij komentarz



______________________________________________________________________

Redakcja Rzymskiego Katolika nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy opublikowanych na blogu. Komentarze nie mogą zawierać treści wulgarnych, pornograficznych, reklamowych i niezgodnych z prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo do usunięcia komentarzy, bez podania przyczyny.

Uwaga – Rzymski Katolik nie pośredniczy w zakupie książek prezentowanych na blogu i nie ponosi odpowiedzialności za działanie księgarni internetowych. Zamieszczone tu linki nie są płatnymi reklamami.
______________________________________________________________________