Pages

______________________________________________________________________

______________________________________________________________________

sobota, 30 marca 2013

Św. Cyryl Jerozolimski - Nie płacz nade Mną, Matko...

Foto: Giovanni Bellini, Pieta

Trzynasta katecheza przedchrzcielna

1

Chlubą dla Kościoła powszechnego jest cała działalność Chrystusa, ale chlubą nad chlubami jest krzyż. W uznaniu tego mówi Paweł: „Co do mnie, niech Bóg mię uchowa, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z krzyża Chrystusa!” (Ga 6, 14). Podziwu było godne, że jeden ślepy od urodzenia odzyskał wzrok w sadzawce Siloe (J 9, 7); ale czym to jest wobec ślepych całego świata! Czymś wielkim i ponad naturą było to, że Łazarz, który już cztery dni leżał w grobie, powstał z martwych (J 11, 39-44), lecz ta łaska objawiła się tylko na nim samym; czymże to jest, wobec tych, którzy na świecie umierają w swych grzechach! Był to cud, że pięć chlebów wystarczyło do nakarmienia pięciu tysięcy ludzi (Mt 14, 21); czymże to jest jednak wobec tych, którzy na całym świecie cierpią z braku wiedzy! Podziw budziło uwolnienie kobiety osiemnaście lat dręczonej przez szatana (Łk 13, 11-13); ale czymże to jest wobec nas wszystkich, związanych łańcuchami grzechów? Chwała krzyża duchowo ślepym przyniosła światło, uwolniła wszystkich przytłoczonych grzechem, zbawiła całą ludzkość.

2

Nie dziw się, że cały świat otrzymał zbawienie! Bo Ten, który za niego umarł, nie był zwykłym człowiekiem, lecz Jednorodzonym Synem Bożym. Grzech jednego człowieka, Adama, potrafił światu śmierć przynieść. Jeśli jednak przez upadek jednego śmierć zdobyła panowanie nad światem, czyż tym bardziej przez sprawiedliwość jednego nie miało zapanować życie? I jeśli niegdyś nasi pierwsi rodzice przez drzewo, z którego spożywali owoc, zostali wygnani z raju, czyż przez drzewo Jezusa nie mogą teraz wierni o wiele łatwiej wejść znów do raju? Jeśli pierwszy człowiek, który z ziemi został utworzony, śmierć przyniósł wszystkim, czyż nie miał ten, który go z ziemi utworzył i sam jest życiem, przynieść życia wiecznego? Jeśli Finees, który w swej gorliwości zabił sprawcę haniebnego czynu, ułagodził gniew Boga (Lb 25, 8. 11), czyż Jezus, który nie kogo innego, lecz siebie wydał na okup, nie mógł przejednać gniewu względem człowieka?

3

Nie wstydźmy się więc krzyża Zbawiciela! Niech on będzie naszą chlubą! Nauka krzyża jest dla Żydów zgorszeniem, a dla pogan głupstwem, lecz dla nas zbawieniem; dla tych, którzy idą na zatracenie, jest ona szaleństwem, ale dla nas, którzy dostępujemy zbawienia, jest Bożą mocą (1 Kor 1, 18). Bo Ten, który za nas umarł, był – jak powiedzieliśmy – nie zwyczajnym człowiekiem, lecz Synem Bożym, był Bogiem, który stał się człowiekiem. Ów baranek, który na rozkaz Mojżesza został zabity, powstrzymywał zatraciciela (Wj 12, 23), a Baranek Boży, który wziął na siebie grzechy świata, czyż nie uwolni od grzechów? Krew zwykłego baranka przyniosła ocalenie; czyż więc krew Jednorodzonego nie przyniesie zbawienia? Kto nie wierzy w moc Ukrzyżowanego, niech się dowie od demonów. Kto nie wierzy słowom, niech wierzy jawnym faktom. Na szerokim świecie wielu zostało ukrzyżowanych, lecz przed żadnym z nich nie drżą demony; gdy jednak Chrystus został za nas ukrzyżowany, drżą szatani już na sam widok znaku krzyża. Tamci z powodu swych grzechów musieli umrzeć. Ten umarł za grzechy drugich. „Nie popełnił On grzechu i nie znalazła się zdrada w Jego ustach” (Iz 53, 9; 1P 2, 22). To nie Piotr wypowiedział te słowa, bo mógłby popaść w podejrzenie, że chciał pochlebić Mistrzowi, lecz Izajasz, który z Nim nie przestawał osobiście w ciele, lecz w duchu naprzód widział Jego przyjście. Czy muszę jednak przytaczać tylko proroka za świadka? I w Piłacie masz świadka: W czasie przesłuchania Jezusa powiedział: „Żadnej winy nie znajduję w tym człowieku” (Łk 23, 14). A gdy Go wydał, umył sobie ręce i rzekł: „Nie ponoszę winy za krew Tego sprawiedliwego” (Mt 27, 63). Mamy jeszcze jednego świadka niewinności Jezusa – łotra, który pierwszy wszedł do raju. Wyrzuca on swemu towarzyszowi: My odbieramy zapłatę za swe uczynki, lecz Ten nie uczynił nic złego” (Łk 23, 41); bo my, ja i ty, byliśmy obecni przy przewodzie sądowym.

4

Jezus prawdziwe cierpiał za wszystkich ludzi. Krzyż nie był urojeniem, inaczej byłoby urojeniem i zbawienie. Śmierć nie była grą fantazji, inaczej i nasze zbawienie byłoby grą fantazji. Gdyby śmierć była grą fantazji, prawdę powiedzieliby ci, którzy mówili: „Przypomnieliśmy sobie, że ten zwodziciel jeszcze za życia zapowiedział: Po trzech dniach zmartwychwstanę” (Mt 27, 63). Prawdziwie cierpiał, prawdziwie został ukrzyżowany – i nie wstydzimy się tego. Został ukrzyżowany i nie zapieramy się tego. Raczej dumny jestem, iż o tym mówię. Gdybym chciał teraz tego się zaprzeć, sprzeciwiłaby mi się Golgota, w której pobliżu się znajdujemy, sprzeciwiłoby mi się drzewo krzyża, którego cząstki rozeszły się już stąd po całym świecie. Wyznaję krzyż, bo wiem o zmartwychwstaniu. Gdyby Jezus nie został ukrzyżowany, z pewnością nie byłby znany, ukryłbym się też ze swoim Mistrzem. Ale po ukrzyżowaniu nastąpiło zmartwychwstanie, dlatego nie wstydzę się głosić krzyża.

5

Mając ciało i będąc podobnym do wszystkich ludzi, został ukrzyżowany, ale nie z powodu podobnych grzechów. Nie z powodu chciwości został poprowadzony na śmierć; był nauczycielem ubóstwa. Nie z powodu zmysłowości został ukrzyżowany; powiedział wszak jasno: „Kto patrzy na kobietę i pożąda jej, już popełnił cudzołóstwo” (Mt 5, 28). Skazany został nie za zranienie kogoś lub zabójstwo; wszak nadstawiał drugiego policzka temu, który Go uderzył. Nie za lekceważenie Prawa, bo je właśnie wypełniał. Nie za znieważenie proroków – sam przez proroków przepowiedziany. Nie za wzięcie nienależnej zapłaty, bo bezinteresownie dokonywał uzdrowień. Nie zgrzeszył słowem ani czynem, ani pragnieniem: „Nie popełnił żadnego grzechu i żaden fałsz nie powstał na Jego ustach gdy Mu złorzeczono, nie złorzeczył, gdy cierpiał, nie groził (1 P 2, 22-23). Nie pod naciskiem, lecz dobrowolnie przyjął cierpienie. Gdyby kto i teraz rzekł do Niego: „Panie niech to dalekie będzie od ciebie”, odpowiedziałby: „Zejdź mi z oczu, szatanie” (Mt 16, 23).

6

Czy trzeba cię dalej przekonywać, iż Jezus dobrowolnie podjął cierpienie? Inni ludzie nie przewidujący śmierci umierają niechętnie. On przepowiedział swe cierpienie: „Oto Syn Człowieczy będzie wydany na ukrzyżowanie” (Mt 26, 2). Czy wiesz, dlaczego Ten Przyjaciel ludzi nie uchylił się przed śmiercią? Aby cały świat nie zginął za swe grzechy. „Oto idziemy do Jerozolimy i Syn Człowieczy będzie wydany i ukrzyżowany” (Mt 20. 18). I w innym miejscu: „Wyruszył w drogę, mając oczy skierowane ku Jeruzalem” (Łk 9, 51). Chcesz dobrze wiedzieć, czy dla Jezusa jest krzyż chlubą? Posłuchaj Jego własnej wypowiedzi, nie mojej! Judasz okazał się niewdzięczny swemu Panu i zdradził Go. Ledwie odszedł od stołu, wypiwszy kielich błogosławieństwa, postanowił za napój zbawienia przelać krew sprawiedliwą. „Przeciw Temu, którego chleb pożywał, podniósł piętę” (Ps 40, 10). Dopiero co jego ręce wzięły chleb błogosławiony i już Mu za zapłatę zdrajca knuł śmierć. Gdy upomniany usłyszał słowa: „Tak, to ty” (Mt 26, 25), opuścił izbę. Potem rzekł Jezus: „Przyszła godzina, aby Syn Człowieczy został uwielbiony” (J 12, 23). Jak widzisz, uznał w krzyżu swe uwielbienie. Izajasz przerżnięty piłą nie widział w tym żadnej hańby, czyż więc Chrystus miał uważać za hańbę za świat umrzeć? „Teraz Syn Człowieczy jest uwielbiony” (J 13, 31) . Nie jakoby przedtem nie miał uwielbienia, bo „był uwielbiony chwałą, którą miał, zanim świat powstał” (J 17, 5). Jako Bóg miał zawsze chwałę, teraz jednak został uwielbiony, gdy niósł koronę cierpliwości w cierpieniu. Nie z przymusu oddał swe życie i nie siłą został zabity, lecz sam się zgodził. Posłuchaj, co mówi: „Mam moc ofiarować życie i mam moc je odzyskać” (J 10, 18). Z własnej woli oddaje się wrogom, bo gdyby nie chciał, to by się to nie stało. Dobrowolnie przyjął cierpienie, ciesząc się tym dobrym dziełem, radując się koroną, miał upodobanie w zbawieniu ludzi, nie wstydząc się krzyża. Wzbogacił tym całą ludzkość. Bo ten, który cierpiał, nie był małym człowiekiem, lecz Bogiem, który stał się człowiekiem i podjął walkę w cierpliwości.

7

Podnoszą jednak sprzeciw Żydzi, zawsze gotowi do sprzeciwu, opieszali w wierze, co też przepowiedział prorok: „Panie, któż uwierzy temu, cośmy usłyszeli?” (Iz 53, 1) Persowie wierzą, a Hebrajczycy nie wierzą, „Ujrzą ci, którym o Nim nie opowiadano, i zrozumieją ci, którzy nie słyszeli” (Iz 52, 15), a ci, którzy nad tym rozmyślają, odrzucą to, nad czym rozmyślają. Żydzi stawiają nam zarzut: Pan cierpi? Czy ludzkie ręce były mocniejsze niż moc Pańska? Czytajcie Treny! Jeremiasz płakał nad wami i pisał w swych Trenach godne skargi rzeczy. Widział waszą zgubę, patrzył na wasz upadek. Skarżył się na ówczesną Jerozolimę; bo na teraźniejszą nie trzeba się skarżyć. Tamta ukrzyżowała Chrystusa, obecna Go uwielbia. Z płaczem mówi Jeremiasz: „Duch naszego wzroku, Chrystus Pan, został pojmany z powodu naszego zepsucia” (Lm 4, 20). Czy więc mówię to, co sam wymyśliłem? Patrz, Jeremiasz świadczy, iż Chrystusa Pana pojmali ludzie. Co z tego wyniknie? Powiedz mi proroku! Odpowiada: „W jego cieniu będziemy żyć wśród pogan” (Lm 4, 20). Zaznacza, iż łaska życia zamieszka nie w Izraelu, lecz u pogan.

8

Ponieważ Żydzi stawiają różne zarzuty, musimy, ile na to krótki czas pozwoli, ufni w naszą modlitwę, za łaską Pana przytoczyć jeszcze kilka świadectw Jego cierpień. Bo wszystko, co Chrystus przecierpiał, zostało spisane i nie ma nic wątpliwego, nie ma nic niepoświadczonego. Na słupach proroków jest wszystko skreślone; spisane nie na żelaznych tablicach, lecz przez Ducha Świętego. Gdy przeto słyszysz, co Ewangelia mówi o Judaszu, czyż nie powinieneś przyjąć tego za dowód? Gdy słyszysz, że bok Jezusa przebito włócznią, czyż nie widzisz, że i to zapisano? Gdy słyszysz, że w ogrodzie został ukrzyżowany, czy nie musisz przyjąć, że i to przepowiedziano? Gdy słyszysz, że Chrystusa sprzedano za trzydzieści srebrników, czyż nie masz wiedzieć, który prorok to powiedział? Gdy słyszysz, że Go napojono żółcią, dowiedz się, gdzie i to zapisano! Gdy słyszysz, że Jego ciało złożono w skalnym grobie i przywalono kamieniem, czyż i na to nie otrzymasz świadectwa proroków? Gdy słyszysz, że Go ukrzyżowano z łotrami, czyż nie masz zobaczyć, czy i o tym nie napisano? Gdy słyszysz o Jego pogrzebaniu, czy nie masz się oglądnąć za dokładnym tego opisem? Gdy słyszysz o Jego zmartwychwstaniu, czyż nie masz popatrzeć, gdzieśmy ci o tym powiedzieli? Bo „mowa moja i poselstwo moje nie wyrażają się w przekonywających słowach ludzkiej mądrości” (1 Kor 2, 4). Nie posługujmy się tu sofistycznymi dowodami, bo nie mają one żadnej siły. Słów nie zwycięża się słowami, które przemijają – głosimy natomiast ukrzyżowanego Chrystusa, zapowiedzianego przez proroków. Przyjmij te świadectwa i opieczętuj w swym sercu! Ponieważ jednak ich liczba jest wielka, a czasu mało, posłuchaj w miarę możliwości przynajmniej tych ważniejszych! Niech cię one zachęcą do podjęcia trudu w poszukiwaniu jeszcze innych. Bo ręka twoja winna nie tylko wyciągać się do brania, lecz też być gotowa do pracy. Bóg daje wszystko. „Jeśli komu z nas zbywa na mądrości, niech prosi Boga o nią, który udziela, a otrzyma” (Jk 1, 5). Niech Bóg przez waszą modlitwę udzieli daru wymowy nam, którzy uczymy, i wam wiary, którzy słuchacie.

9

Szukajmy więc świadectw dla cierpień Chrystusa! Bośmy się tu zebrali nie dla teoretycznego tylko wyjaśnienia Pisma Świętego, lecz dla przekonania się o prawdzie tego, cośmy przyjęli w wierze. Niedawno otrzymałeś świadectwa o przyjściu Jezusa. Również o tym, że chodził po morzu; bo napisano: „Na morzu jest twa droga” (Ps 76, 20). Słyszałeś też o różnych uzdrowieniach. Zaczynam więc od początku męki Chrystusa. Judasz był zdrajcą. Przystąpił do Jezusa, mówiąc wprawdzie miłe słowa, ale w sercu knując wrogie zamysły. Mówi o tym psalmista: „Druhowie moi i przyjaciele z daleka stoją” (Ps 37, 12). W innym miejscu: „Łagodniejsze niż olej są ich słowa, a jednak są strzałami” (Ps 54, 22). Mówiąc: „Witaj Mistrzu”! (Mt 26, 49) Na śmierć wydał Pana. Nie baczył na słowa upomnienia: „Judaszu, pocałunkiem zdradzasz Syna Człowieczego?” (Łk 22, 48). Jak gdyby Jezus powiedział do niego: „Pomnij na swe imię!" Bo „Judasz” znaczy „wyznanie”. Zawarłeś umowę, wziąłeś pieniądze, przyznaj się do tego! „Nie milcz, Boże, którego wychwalam, bo rozwarli na mnie usta niecne i podstępne! Mówili ze mną kłamliwym językiem, osaczyli mnie słowami nienawistnymi” (Ps 108, 1-2). Słyszałeś też niedawno, że było przy tym kilku arcykapłanów i że przed bramami miasta Jezusa związano. Przypomnij sobie jeszcze wykład psalmu, który wskazuje na czas i miejsce w słowach: „Wracają wieczorem, warczą jak psy i krążą po mieście” (Ps 58, 7. 15).

10

Posłuchaj też o trzydziestu srebrnikach. „Powiem im: Jeśli to uznacie za słuszne, dajcie mi zapłatę, a jeśli nie – zostawcie ją sobie” (Za 11, 12). Inna nagroda należy mi się od was za uzdrawianie ślepych i chromych, a inną otrzymuję: zamiast podziękowania hańbę, zamiast czci szyderstwo. Widzisz, jak to przepowiedziało Pismo? „I przeznaczyli im w nagrodę trzydzieści srebrników” (Za 11, 12). Co za wyraźne proroctwo! Jak bezbłędna wiedza Ducha Świętego! Nie mówi o dziesięciu ani dwudziestu, lecz wymienia dokładnie trzydzieści srebrników. Tyle też ich było. Powiedz mi jeszcze, proroku, na co idzie ta suma. Czy ją odbiorca zatrzymuje, czy oddaje? A gdzie powędruje w razie jej zwrotu? Prorok odpowiada: „Wziąłem trzydzieści srebrników i wrzuciłem je w domu Pana na piec do topienia” (Za 11, 13). Porównaj proroctwo z Ewangelią: „Dręczony wyrzutami sumienia rzucił Judasz srebrniki w świątyni i odszedł” (Mt 27, 3. 5).

11

Lecz tu trzeba wyjaśnić pozorną sprzeczność. Bo ci, co odrzucają proroków, zaznaczają, że gdy prorok mówi: „I wrzuciłem je w domu Pana na piec do topienia”, Ewangelia wyraża się: „I dali je za pole garncarza” (Mt 27, 10). Posłuchaj, iż oboje mówią prawdę! Otóż, gdy nabożni Żydzi, ówcześni arcykapłani, widzieli, że Judasz z żalu rzekł do nich: „Zgrzeszyłem, wydając krew niewinną”, odpowiedzieli: „Co nam z tego? To twoja sprawa” (Mt 27, 4)! Jakże tedy? Nic was to nie obchodzi, żeście Go ukrzyżowali? Ten, który wziął zapłatę za zabójstwo i ją oddał, ma to uważać za swą sprawę, a was, którzy dokonaliście zabójstwa, nic to nie obchodzi! Powiedzieli potem do siebie: „Nie godzi się kłaść tych pieniędzy do skarbca, bo są zapłatą za krew” (Mt 27, 6). Z waszych własnych ust spada na was wyrok! Jeśli na potępienie zasługuje zapłata, to na potępienie zasługuje i czyn; jeśli przez ukrzyżowanie Chrystusa dokonujesz sprawiedliwego czynu, czemu nie przyjmiesz zapłaty? Ale zagadnienie, które chcemy rozwiązać, jest to, czy nie ma sprzeczności między „polem garncarza”, o którym mówi Ewangelia, a „piecem do topienia”, wspomnianym przez proroka? Otóż nie tylko złotnicy i hutnicy, lecz także garncarze mają piece. Oddzielają w nich dobre, żyzne, potrzebne części ziemi od żwirowatych, po ich usunięciu topią razem glinę z wodą i robią z niej w ten sposób naczynie. Czemu się więc dziwisz, gdy Ewangelia wyraża się dokładniej o polu garncarza, a prorok mówi tylko ogólnie, skoro proroctwo jest przeważnie ogólne?

12

Chrystusa związano i poprowadzono na dwór arcykapłana. Chcesz się dowiedzieć, że i to zostało przepowiedziane? Izajasz mówi: „Biada ich duszy? Bo złą myśl powzięli przeciw sobie, mówiąc: Zwiążmy sprawiedliwego, bo jest nam on niewygodny” (Iz 3, 9-10). Zaprawdę, biada ich duszy! To właśnie chcemy teraz ujrzeć. Izajasza przerżnięto – i lud został ocalony. Jeremiasza wrzucono do błota w studni – ale rana Żydów została uleczona. Była ona jeszcze mała, ponieważ, Żydzi zgrzeszyli tylko przeciw człowiekowi. Gdy jednak zgrzeszyli nie przeciw człowiekowi, lecz przeciw Bogu, który stał się człowiekiem, biada ich duszy! „Zwiążmy sprawiedliwego”! Jak to – zapyta ktoś – czyż ten, który Łazarza od czterech dni umarłego z więzów śmierci i Piotra z żelaznych pęt więzienia oswobodził, nie mógł siebie samego uwolnić? Gotowi byliby aniołowie, mówiąc: „Rozerwijmy ich więzy”! (Ps 2, 3). Ponieważ jednak postanowił przyjąć mękę, odstąpili od tego. Potem poprowadzono Jezusa na sąd przed starszych. Masz i na to świadectwo w słowach: „Pan wchodzi na rozprawę ze starszymi ludu i z jego książętami” (Iz 3, 14).

13

Arcykapłan, na swe pytanie usłyszawszy prawdę, oburza się, a złośliwy sługa wymierza Jezusowi policzek. Twarz, lśniąca niegdyś jak słońce (Mt 17, 2), pozwala się bić niecnym rękom. Inni też podchodzą i plują na twarz Tego, który śliną uzdrowił ślepego od urodzenia. „Tak się odpłacacie Panu, przewrotny, nierozumny ludu?” (Pwt 32, 6). Również prorok zdziwiony mówi: „Panie, kto uwierzył temu, cośmy usłyszeli?” (Iz 52, 1). Było nie do uwierzenia, że Bóg, Syn Boży i ramię Pana, tak cierpi. Aby jednak ci, którzy się zbawiają, nie stracili wiary, w imieniu Chrystusa napisał Duch Święty: „Grzbiet mój podałem bijącym’ – przed ukrzyżowaniem bowiem kazał go Piłat ubiczować – „i moje policzki rwącym mi brodę, nie odwróciłem twarzy przed zniewagami” (Iz 50, 6). Jakby chciał powiedzieć: Wiedziałem naprzód, że mnie będą bić, a jednak nie odwróciłem policzka. Jak umocniłbym swych uczniów na śmierć za prawdę, gdybym się sam tego lękał? Powiedziałem: „Kto miłuje swoje życie, straci je” (J 12, 25) . Gdybym miłował swoje życie i nie czynił tego, co głosiłem, jakim byłbym nauczycielem? On sam tedy, choć był Bogiem, chciał wpierw cierpieć od ludzi, abyśmy się nie wstydzili coś od ludzi wycierpieć. Jak widzisz, i to prorocy przepowiedzieli wyraźnie. Musimy – jak powiedzieliśmy – wiele innych świadectw Pisma Świętego pominąć z braku czasu. Gdyby kto chciał wszystko dobrze zbadać, znalazłby na wszystko wiele świadectw.

14

Związany przyszedł Jezus od Kajfasza do Piłata. Czy napisano i o tym? „Związali go i poprowadzili jako dar do króla Jarim” (Oz 10, 3). Krytyczny słuchacz postawi zarzut, iż Piłat nie był królem (by już pominąć wiele innych punktów tego zagadnienia). Jak więc Go związali i poprowadzili jako dar do króla? Ale czytaj Ewangelię: „Gdy Piłat usłyszał, że Jezus jest Galilejczykiem, odesłał go do Heroda” (Łk 23, 6). Herod zaś był wtedy królem i przebywał w Jerozolimie. Bacz na ścisłość proroka! Mówi on, iż jako dar mu Go posłano. „Tegoż dnia Piłat i Herod, którzy przedtem żyli z sobą w niezgodzie, stali się znów przyjaciółmi” (Łk 23, 12). Przystało, by Ten, który miał pojednać ziemię i niebo, uczynił pokój najpierw u swych sędziów. Sam Pan był obecny, który „jedna serca książąt ziemi” (Hi 12, 24). Bacz na to dobrze, co prorocy wyraźnie i prawdziwie świadczą!

15

Podziwiaj Pana stojącego przed sędzią! Pozwolił, że Go żołnierze tu i tam włóczyli. Piłat siedział, gdy sądził, a Ten, który siedzi po prawicy Ojca, stał sądzony. Lud przez Niego z Egiptu wyprowadzony wołał: „Precz z Nim, precz! Ukrzyżuj Go!” (J 19, 15) Za co? Czy za to, że uzdrawiał ślepych, że chromym dawał siłę do chodzenia? Czy za inne dobrodziejstwa? Przerażony prorok mówi o tym: „Przeciw komu otwieracie usta, przeciw komu rozpuszczacie język?” (Iz 57, 4). I sam Pan mówi u proroka: „Dziedzictwo moje stało się dla mnie jak lew wśród zarośli; podniósł ryk przeciw mnie, przeto go nienawidzę: (Jr 12, 8). Nie ja ich odrzuciłem, lecz oni mnie odrzucili. Dlatego mówię dalej: „Pozostawiłem swój dom” (Jr 12, 7).

16

Jezus milczał, gdy zaczął się sąd nad nim. Piłat współczuł Mu i rzekł: „Czy nie słyszysz, ile skarg przeciw Tobie wytaczają?” (Mt 27, 13) Nie znał skazanego, lecz bał się z powodu snu żony, jaki mu opowiedziała. Jezus milczał. Dlatego psalmista mówi: „Stałem się jak człowiek, co nie słyszy i nie ma w swych ustach odpowiedzi” (Ps 37, 15) oraz: „A ja nie słuchałem – jak głuchy, i jak niemy nie otworzyłem ust swoich” (Ps 37, 14). Słyszałeś już o tym wcześniej, jeno sobie przypomnij!

17

Żołnierze otaczają Jezusa i wyśmiewają się z Niego. Pan staje się dla nich przedmiotem szyderstw, natrząsają się z Władzy. „Patrzyli na mnie, potrząsali głową” (Ps 108, 25). Inscenizują hołd królewski, szydzą, klękając przed Nim, żołnierze krzyżują Go, ale wpierw narzucają na Niego płaszcz purpurowy i wkładają Mu koronę na głowę. Cóż to ma do rzeczy, że jest z cierni? Każdego króla obwołują żołnierze. Dla uzmysłowienia tego musiał być i Jezus ukoronowany przez żołnierzy. Dlatego mówi Pismo w Pieśni nad pieśniami: „Wyjdźcie i spójrzcie, córki jerozolimskie, na króla Salomona w koronie, którą go ukoronowała jego matka” (Pnp 3, 11). Tajemnicą była i ta korona — uwalniała z grzechów, znosiła wyrok potępienia.

18

Adam otrzymał wyrok: „Przeklęta niech będzie ziemia z powodu twych czynów! Będzie ci rodzić ciernie i osty” (Rdz 3, 17-18). Dlatego bierze na siebie Jezus ciernie, aby znieść ten wyrok. Dlatego też został pogrzebany w ziemi, by przeklęta ziemia zamiast przekleństwa wzięła błogosławieństwo. Po grzechu nałożyli na siebie pierwsi rodzice figowe liście (Rdz 3, 7). Stąd ostatni swój cud zdziałał Jezus na drzewie figowym. Mianowicie, mając iść na mękę, przeklął figę, lecz dla obrazu tylko tę jedną. Powiedział: „Niech już nikt nigdy nie je z ciebie owocu” (Mk 11, 14). Niech będzie zniesiony wyrok! A ponieważ pierwsi ludzie okryli się liśćmi figi, przyszedł Jezus do figi w tym czasie, kiedy jeszcze nie było na niej owocu. Któż nie wie, że w zimie nie rodzi to drzewo owoców, lecz ma tylko liście? Czyż Jezus nie wiedział o tym, o czym wiedzą wszyscy? Wiedział, że tam nie znajdzie owocu, ale chciał pokazać, iż przekleństwo odnosi się tylko do liści.

19

Skoro dotknęliśmy historii raju, muszę przyznać, iż rzeczywiście podziwiam, jak głęboko jest tu wyrażona figura prawdy. W raju upadek – w ogrodzie zbawienie; z drzewa grzech – grzech aż do drzewa. Po południu, gdy Pan się przechadzał, ukryli się pierwsi rodzice (Rdz 3, 8), po południu też łotr przez Pana wprowadzony został do raju (Łk 23, 43-44). Ale ktoś mi powie: Przedstawiasz tylko własne wymysły, wskaż mi drzewo krzyża u proroków! Jeśli mi nie przytoczysz świadectwa z proroków, nie uwierzę. Posłuchaj Jeremiasza i uwierz! „Byłem prowadzony jak niewinny baranek na zabicie i o tym nie wiedziałem?” (Jr 11, 19) (Bo tak w formie pytania, jak się wyraziłem, masz czytać.) Czyż nie wiedział tego Ten, który rzekł: „Wiecie, że za dwa dni będzie Pascha i Syna Człowieczego wydadzą na śmierć krzyżową?” (Mt 26, 2). „Byłem prowadzony jak niewinny baranek na zabicie i o tym nie wiedziałem”? O jakiego baranka tu chodzi? Wyjaśnia to Jan Chrzciciel, mówiąc: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata!” (J 1, 29). „Powzięli zły zamiar przeciw mnie...” (Jr 11, 19). Ten, który znał myśli, nie wiedział, co się z Nim stanie? A co powiedzieli? „Pójdźmy i włóżmy drzewo na chleb jego” (Jr 11, 19). Jeśli ci Pan pozwoli, dowiesz się jeszcze później, że według Ewangelii chleb był obrazem Jego ciała. „Pójdźmy, włóżmy drzewo na chleb Jego i zgładźmy go z ziemi żyjących”. Nie można zgładzić życia. Czemu się męczycie daremnie? „I Jego imienia już nie wspomną” (Jr 11, 19). Daremny wasz zamysł. Bo „jak długo świeci słońce, przetrwa Jego imię” (Ps 71, 17) w Kościele. Ponieważ życie zawisło na krzyżu, płakał Mojżesz i mówił: „Życie Twe będzie jakby w zawieszeniu, będziesz drżał dniem i nocą ze strachu, nie będziesz pewny życia” (Pwt 28, 66). Dopiero co też czytaliśmy: „Panie, któż uwierzył naszemu słuchaniu?” (Iz 53, 1).

20

Figurę krzyża przedstawił Mojżesz, przybijając węża, aby kto przez węża żywego został ukąszony i z wiarą spojrzał na węża miedzianego, został uzdrowiony. Przybity wąż miedziany przyniósł ratunek, a ukrzyżowany Syn Boży, który stał się człowiekiem, nam go nie przyniesie? Zawsze przychodziło z drzewa życie. Za Noego drewniana arka uratowała życie. Gdy za Mojżesza morze ujrzało laskę będącą tylko figurą, cofnęło się z bojaźni. Taką moc miała laska Mojżesza, a krzyż Zbawiciela jest bezsilny? Pomijam – dla krótkości – wiele innych typów. Za czasów Mojżesza drzewo czyniło wodę słodką (Lb 21, 9), z boku Jezusa spłynęła na krzyż woda.

21

Krew i woda były początkiem cudów Mojżesza. To samo było ostatnim cudem Jezusa. Mojżesz najpierw przemienił rzekę w krew – Jezus kazał na końcu wodzie i krwi wypłynąć ze swego boku z powodu dwu głosów – sędziego i wołającego ludu, lub z powodu wiernych i niewiernych. Gdy bowiem Piłat powiedział: „Nie jestem winien” i umył w wodzie swe ręce, lud zawołał: „Niech jego krew spłynie na nas!” (Mt 27, 25). Jedno i drugie wypłynęło z boku: woda dla sędziego, krew dla wołającego ludu. Można to jeszcze inaczej rozumieć. Dla Żydów była krew, dla chrześcijan woda. Na pierwszych Jego prześladowców z krwi przyszło przekleństwo, dla ciebie zaś jako wierzącego przyjdzie teraz z wody zbawienie. Nic bowiem, nie stało się bez celu. Ojcowie nasi w swych objaśnieniach Pisma Świętego podają tu jeszcze inne uzasadnienie. Ponieważ zbawienny chrzest według Ewangelii działa w dwojaki sposób – w katechumenach przez wodę, w czasie prześladowania zaś w świętych Męczennikach przez ich krew – wypłynęły z boku Zbawiciela krew i woda, aby tak w chrzcie jak i w czasie męczeństwa za Chrystusa zapewnić łaskę wyznania.

Jest jeszcze inne wyjaśnienie rany w boku. Pierwszą, która spowodowała grzech, była z boku utworzona kobieta. Gdy jednak przyszedł Jezus, aby tak mężczyznom, jak i kobietom darować przebaczenie, pozwolił sobie przebić bok dla kobiet, aby je uwolnić z grzechu.

22

Jeśli kto chce dalej badać, może znaleźć jeszcze inne uzasadnienia, ale to, co powiedziano, wystarczy, tak dla ograniczonego czasu, jak i by się uszom słuchaczy nie stać ciężkim – choć nigdy nie powinniśmy czuć się zmęczeni słuchaniem nauki o ukoronowaniu Pana, zwłaszcza tu na świętej Golgocie. Gdy bowiem inni o niej tylko słyszą, my ją widzimy i dotykamy. Niech więc nikt nie odczuwa zmęczenia! Chwyć za broń dla krzyża przeciw wrogom! Postaw wiarę w krzyż jako znak zwycięstwa przeciw buntownikom! Gdy masz dyskutować z niewierzącymi o krzyżu Chrystusa, uczyń wpierw ręką znak krzyża Chrystusowego, a przeciwnik zamilknie. Nie wstydź się wyznać krzyża! Aniołowie nim się chlubią: „Wiemy, kogo szukacie, Jezusa ukrzyżowanego” (Mt 25, 8). Nie mogłeś, aniele, powiedzieć: „Wiem, kogo szukacie”. „Mego Pana”. „Ale wiem – mówi z naciskiem – ukrzyżowanego”. Koroną jest krzyż, nie hańbą.

23

Wróćmy do dowodów z proroków! Ukrzyżowano Pana. Masz na to świadectwo. Widzisz Golgotę. Wołaniem i pochwałą wyrażasz uznanie. Bacz, byś się w czasie prześladowania nie załamał! Niech nie tylko w pokoju będzie ci krzyż radością, lecz i w prześladowaniu zachowaj tę samą wiarę! Nie bądź w czasie pokoju przyjacielem Jezusa, a w czasie wojny Jego wrogiem! Otrzymujesz teraz odpuszczenie grzechów i duchowe dary łaski swego Króla. W razie wojny walcz dzielnie za swego Króla. Jezusa, który był bez grzechu dla ciebie ukrzyżowano, a ty nie chcesz dać się ukrzyżować za Tego, którego za ciebie ukrzyżowano? Nie okazujesz Mu łaski, bo ją pierwej otrzymałeś, lecz oddajesz Mu łaskę, spłacając dług Temu, którego dla ciebie przybito do krzyża na Golgocie. Golgota znaczy „miejsce czaszki” (J 19, 17). Czym są ci, co to miejsce, na którym prawdziwa głowa, Chrystus, poniósł śmierć na krzyżu, nazwali Golgotą? Apostoł mówi: On jest obrazem Boga niewidzialnego” (Kol 1, 15). I zaraz potem: „On jest głową ciała Kościoła” (Kol 1, 18). I znów: „Głową dla każdego mężczyzny jest Chrystus” (1 Kor 11, 3). I jeszcze: „On jest głową wszystkich księstw i Władz” (Kol 2, 10). Głowa cierpiała na Golgocie. Prorocza nazwa! Upomina cię już nazwa: patrz na Ukrzyżowanego nie tylko jak na człowieka! On jest głową wszystkich Księstw i Władz! On jest ukrzyżowaną głową każdej Mocy i ma Ojca za głowę; bo „głową dla mężczyzny jest Chrystus, a Bóg dla Chrystusa” (1 Kor 11, 3).

24

Chrystus został za nas ukrzyżowany. Skazano Go w nocy, kiedy było zimno i dlatego palił się ogień. Ukrzyżowano Go o godzinie trzeciej. Od godziny szóstej do dziewiątej panowała ciemność, od dziewiątej zrobiło się znów jasno. Czy i to przepowiedziano! Zobaczymy! Zachariasz mówi: „W onym dniu nie będzie światła, lecz zimno i mróz będzie przez jeden dzień” (Za 14, 6). Zimno – dlatego Piotr grzał się (J 18, 18). „I on dzień znany jest Panu” (Za 14, 7). Czy nie zna Pan innych dni? Jest wiele dni, ale ten jest dniem cierpień Pana, który uczynił Pan. „Pan tylko wie o nim – nie będzie to dzień ani noc” (Za 14, 7). Co chce powiedzieć prorok w tych zagadkowych słowach? Ów dzień nie będzie to dzień ani noc? Co mamy przez to rozumieć? Ewangelia daje wyjaśnienie. Nie był to dzień, bo nie świeciło słońce od wschodu do zachodu, lecz w połowie dnia od godziny szóstej do dziewiątej panowała ciemność. Ale ciemność nazwał Bóg nocą (Rdz 1, 5). Nie był to więc ani dzień, ani noc. Nie było bowiem ani pełnego światła, by je można było nazwać dniem, ani pełnej ciemności, by ją nazwać można było nocą. Ale jeszcze po dziewiątej godzinie świeciło słońce. I to przepowiada prorok. Po słowach: „Nie był to dzień, ani noc” dodał: „wieczorną porą będzie jasno” (Za 14, 7). Widzisz, jak wyraźnie przedstawia prorok? Widzisz prawdę tego, co przepowiedziano długo naprzód?

25

Pytasz o dokładną godzinę zaćmienia słońca? Czy to było o piątej, ósmej, czy dziewiątej? Powiedz dokładnie, proroku, głuchym Żydom, kiedy zachodzi słońce! Prorok Amos mówi: „W onym dniu – mówi Pan – zajdzie słońce w południe” – właśnie od szóstej godziny panowała ciemność – „i zaćmi się w dzień światło na ziemi” (Am 8, 9) . Cóż to będzie za czas, proroku, i co za dzień? „Zaćmię wasze święta w żałobę” (Am 8, 10). Właśnie spełniło to się w czasie przaśników i w święto Paschy. Dalej mówi Amos: „I uczynię żałobę jak po umiłowanym i dni ostatnie jakby dzień goryczy” (Am 8, 10). W dniu przaśników i w święto płakały kobiety (Łk 23, 27), Apostołowie cierpieli ukryci. Podziwu godne jest to proroctwo.

26

Ale – ktoś powie – daj mi jeszcze inny znak! Jaki jeszcze mamy inny pewny znak tego, co się stało? Gdy Jezus został ukrzyżowany, miał tylko suknię i płaszcz. Żołnierze rozcięli Jego płaszcz na cztery części i podzielili go między siebie; sukni nie podzielili, bo wtedy na nic by się przydała, lecz rzucili los o nią i dali temu, kto wylosował. Płaszcz podzielono, suknię wylosowano. Czy i to przepowiedziano? Wiedzą o tym gorliwi śpiewacy psalmów kościelnych, którzy naśladując chóry anielskie chwalą zawsze Boga. Mają oni zaszczyt tu na Golgocie śpiewać psalmy i mówić: „Podzielili szaty moje, a rzucili los o suknię moją” (Ps 21, 19). Tak losowanie było losem żołnierzy.

27

Osądzony przez Piłata Jezus miał na sobie czerwoną szatę. „Tam włożyli nań płaszcz szkarłatny” (Mt 27, 28). Czy i to przepowiedziano? Izajasz mówi: „Któż to jest ten, który przybywa z Edomu, z Bosry idzie w szkarłatnych szatach?” (Iz 63, 1). Któż to jest, który ma szkarłatną szatę na hańbę? Bo to znaczy u Hebrajczyków Bosra. „Dlaczego jest czerwona twa suknia i szaty twe jak u tego, który wygniata winogrona?” (Iz 63, 2). Odpowiada: „Cały dzień wyciągałem ręce do ludu buntowniczego i niesfornego” (Iz 65, 2).

28

Wyciągnął ręce na krzyżu, aby objąć nimi całą ziemię. Golgota bowiem jest środkiem ziemi. A nie jest to moja nauka. Prorok powiedział: „Dokonałeś zbawienia w środku ziemi” (Ps 73, 12). Wyciągnął swe ludzkie ręce Ten, który swymi duchowymi rękami umocnił niebiosa. Przebite one zostały gwoźdźmi. Przez przybicie do krzyża i śmierć ludzkiej natury, obciążonej ludzkimi grzechami równocześnie i grzech umarł, a my w sprawiedliwości powstaliśmy z martwych (Rz 6, 6). Ponieważ przez jednego człowieka śmierć, przez jednego też życie, przez dobrowolną śmierć jednego człowieka, Zbawiciela. Pomnij na słowa: Mam moc ofiarować swe życie i mam moc je odzyskać” (J 10, 18).

29

Wycierpiał to Jezus, ponieważ przyszedł dla zbawienia wszystkich. Lecz ludzie źle się odpłacili. Jezus, który dla nich kazał wodzie wypłynąć z twardej skały, mówi: „Pragnę” (J 19, 28). Zażądał owoców od winnego szczepu, który sam zasadził. Cóż czyni winny szczep, który ze swej natury pochodzi od świętych Ojców, ale ma usposobienie Sodomy? „Ich winny szczep z Sodomy, ich latorośl z Gomory” (Pwt 32, 32). Spragnionemu Panu podają w umocowanej na trzcinie gąbce ocet. „Do mego pokarmu żółci domieszali, a kiedym pragnął, napoili octem” (Ps 68, 22). Omówiliśmy – jak widzisz – jasno proroków. Co to za gorzki napój, który Mu dano do ust? „Podali mu wino zmieszane z mirrą” (Mk 15, 23). Mirra jest paląca i gorzka. Tak dziękujecie Panu? Taki dar przynosi winny szczep swemu Panu? Słusznie płakał niegdyś prorok Izajasz na was i mówił: „Mój przyjaciel miał winnicę na żyznym pagórku” (Iz 5, 1). Aby nie cytować całego miejsca: „Spodziewałem się, że wyda winne grona, pragnąłem, aby dała wino, „lecz wydała ciernie”” (Iz 5, 2). Widzisz przecież koronę, jaką noszą. Cóż mam za to uczynić? „Rozkażę chmurom, aby nie spuszczały na nią deszczu” (Iz 5, 6). Odjęte zostały od nich chmury, mianowicie prorocy. Prorocy są dotąd jeszcze w Kościele. Dlatego mówi Paweł: „Co do proroków, niech przemawia tylko dwóch lub trzech – a inni winni to roztrząsać” (1 Kor 14, 29). I na innym miejscu: „Bóg ustanowił w Kościele jednych apostołami, drugich prorokami” (Ef 4, 11) . Prorokiem był Agabos, który sobie związał nogi i ręce (Dz 21, 11).

30

O łotrach, których ukrzyżowano z Jezusem, napisano: „Został policzony pomiędzy przestępców” (Iz 53, 12). Obydwaj byli przestępcami. Lecz jeden nim nie pozostał. Drugi do końca łamał prawa, niepodatny na zbawienie. Związane miał ręce, lecz lżył i bluźnił językiem. Przechodzący Żydzi potrząsali głową, szydząc z Ukrzyżowanego, wypełniając tak Pismo Święte: „Widzieli mnie i potrząsali głową” (Ps 108, 25). Jeden łotr bluźnił razem z nimi, drugi ganił bluźniącego. Dla niego koniec życia był początkiem życia lepszego, oddaniem duszy na przyjęcie zbawienia. Zganiwszy tamtego, rzekł: „Pomnij na mnie, Panie!” (Łk 23, 42) – Do Ciebie kieruję swe słowo, odpuść mu, zaślepione są oczy jego ducha! Ale na mnie pomnij! Nie mówię: Pomnij na me czyny, bo napełniają mnie one trwogą. Każdy człowiek współczuje z towarzyszami podróży, ja jestem twym towarzyszem na drodze do śmierci. Pomnij na mnie, na swego towarzysza? Nie mówię: Teraz już pomnij na mnie, lecz „gdy wejdziesz do swego królestwa” (Łk 23, 43).

31

Co za moc cię, łotrze, oświeciła? Kto cię pouczył, abyś prosił Tego, który był wyśmiany i z tobą ukrzyżowany? O światłości odwieczna, która oświecasz będących w ciemności! Słusznie łotr usłyszał słowa: „Bądź spokojny” (Łk 23, 43)! Nie zasłużyłeś swymi czynami na pociechę, ale Król jest gotów udzielić ci łaski. Długo trzeba było czekać, by łotr prosił, lecz łaska była szybka. „Zaprawdę powiadam ci, dziś jeszcze będziesz ze mną w raju” (Łk 23, 43), bo dziś usłyszałeś mój głos i nie zatwardziłeś swego serca. Wnet wydałem wyrok na Adama – tobie wnet daruję łaskę. Do Adama było powiedziane: „W dniu, w którym zjesz z tego drzewa, umrzesz śmiercią” (Rdz 2, 17). Ty dziś poszedłeś za wiarą i dziś będziesz zbawiony. Adam upadł przez drzewo – ty przez drzewo zostaniesz wprowadzony do raju. Nie bój się węża, on cię już nie wypędzi, bo on wypadł z nieba (Łk 10, 18). Nie mówię ci: Dziś umrzesz, lecz: Dziś będziesz ze mną. Bądź spokojny, nie zostaniesz wypędzony! Nie lękaj się ognistego miecza (Rdz 3, 24)! On boi się Pana! O wielka i niewypowiedziana łaska! Nie wszedł jeszcze do raju wierny Abraham, a łotr już wchodzi. Jeszcze nie weszli Mojżesz i prorocy, a grzeszny łotr wchodzi. Przed tobą już dziwił się temu Paweł, gdy powiedział: „Gdzie wzmógł się grzech, tam tym obficiej wylała się Łaska” (Rz 5, 20). Ci, co „znosili upalenie” (Mt 20, 12), jeszcze nie weszli, a wszedł ten, który przyszedł o jedenastej godzinie. Niech nikt nie mruczy przeciw gospodarzowi, bo on mówi: „Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy. Czyż nie wolno mi w swych sprawach postąpić jak zechcę?" (Mt 20, 13. 15). Łotr chce czynić dobrze, lecz śmierć przychodzimy pierwej. Nie czekam na czyn, przyjmuję już wiarę. „Ja, który pasę między liliami, przyszedłem paść w ogrodach” (Pnp 6, 1-2). Odnalazłem zgubioną owcę i biorę ją na swe ramiona. Uwierzył, skoro powiedział: „Chodziłem po manowcach jak zgubiona owca” (Ps 118, 176). „Wspomnij mnie, Panie, gdy będziesz w raju”!

32

O tym ogrodzie śpiewałem już w pieśniach dla mej oblubienicy i powiedziałem jej: „Wchodzę do mego ogrodu, siostro ma, oblubienico” (Pnp 5, 1). „A na miejscu, gdzie Go ukrzyżowano, był ogród” (J 19,41). Co stamtąd bierzesz? „Zbieram swą mirrę” (Pnp 5, 1). Gdy Jezus wypił z mirrą zmieszane wino i ocet, rzekł: „Wykonało się” (J 19, 30). Wykonała się tajemnica, wypełniło się Pismo, odpuszczone zostały grzechy. „Chrystus zjawił się jako arcykapłan dóbr przyszłych; przeszedł przez większy i doskonalszy przybytek, który nie jest uczyniony ludzką ręką, a w ogóle nie należy do tego świata, i wstąpił raz na zawsze do Świętego Świętych, nie z krwią kozłów lub cielców, lecz z własną krwią, dokonawszy zbawienia wiecznego. Jeśli już krew kozłów i wołów, jeśli popioły jałowicy, którymi pokrapia się skażonych, powodują zewnętrzne oczyszczenie i uświęcenie, ileż więcej krew Chrystusa” (Hbr 9, 11-14)! Dalej: „Mamy więc bracia, zapewnione wejście do świątyni mocą krwi Jezusa; to jest ta nowa droga życia, którą nam otworzył poprzez zasłonę, którą też przebyło ciało jego” (Hbr 10, 19-20). Ponieważ ciało jego, zasłona, została zhańbiona, dlatego rozdarła się zasłona świątyni, będąca jej obrazem, jako napisano: „A oto zasłona świątyni rozdarła się na dwie części od góry do dołu” (Mt 27, 51), i nic najmniejszego z niej nie pozostało. Ponieważ Pan powiedział: „Teraz dom wasz stanie pustką” (Mt 23, 38), został razem z nią rozdarty.

33

To wycierpiał Zbawiciel, ponieważ przez swą krew krzyża chciał pojednać ze sobą to, co jest w niebie i na ziemi” (Kol 1, 20). Przez grzech byliśmy wrogami Boga i Bóg postanowił, aby ten, który grzeszy, musiał umrzeć. Dlatego musiało stać się jedno z dwojga – albo winien był Bóg jako prawdziwy wszystkich unicestwić, albo jako miłosierny znieść wyrok. Lecz patrz na Bożą mądrość! Zabezpieczył i wyrokowi prawdziwość, i miłosierdziu skuteczność. Chrystus „wziął grzechy w ciele na drzewo krzyża” (1P 2, 24), abyśmy przez Jego śmierć umarli grzechom, żyli w sprawiedliwości. Niemały był Ten, który za nas umarł. Nie był nierozumnym barankiem. Nie był tylko człowiekiem, nie był też tylko aniołem. Był Bogiem, który stał się człowiekiem. Niesprawiedliwość grzeszników nie była tak wielka jak sprawiedliwość Tego, który za nas umarł. Nie zgrzeszyliśmy tak, jak On okazał sprawiedliwość, życie swe oddając za nas. Oddał je, kiedy chciał. I wziął znowu, kiedy chciał. Chcesz się przekonać, że nie zmuszony ofiarował swe życie i dobrowolnie oddał swego ducha? Do Ojca swego zawołał: „Ojcze, w ręce Twoje oddaję ducha mego” (Łk 23,46). Oddaję go, abym go wziął znowu. „Po tych słowach oddał ducha swego” (Łk 23, 46), ale nie na czas dłuższy, bo wnet powstał z martwych.

34

Zaćmiło się słońce z powodu Słońca sprawiedliwości. Skały pękały z powodu skał duchowych. Groby się otwierały i umarli wstawali z powodu Tego, który był wolny między umarłymi. „Wypuścił jeńców z bezwodnej cysterny” (Za 9, 11). Nie wstydź się więc Ukrzyżowanego, lecz z radosną ufnością wyznaj: „On niesie nasze grzechy i za nas cierpi, a w Jego ranach jest nasze zdrowie” (Iz 53, 4-5). Nie bądźmy niewdzięczni względem naszego Dobroczyńcy! I znów: „Za grzechy mego ludu został zbity na śmierć; grób Mu wyznaczą między bezbożnymi i w śmierci będzie z bogatymi” (Iz 53, 8-9). Dlatego mówi Paweł: „Chrystus umarł za nasze grzechy według Pisma, został pogrzebany i trzeciego dnia zmartwychwstał według Pisma” (1 Kor 15, 3).

35

Chcemy dokładnie wiedzieć, gdzie Jezus został pogrzebany. Czy Jego grób uczyniły ludzkie ręce? Czy wznosi się On na sposób grobów królewskich? Czy go zbudowano z kamieni? Co na nim umieszczono? Prorocy, wskażcie nam miejsce Jego grobu! Gdzie go mamy szukać? Odpowiadają: „Wejrzyjcie na skałę, którą kuliście! Wejrzyjcie i zobaczcie” (Iz 51, 1) ! W Ewangelii czytasz: „W grobowcu, który był wykuty w skale” (Mk 15, 46). I co dalej? Jakie były drzwi grobowca? Znów mówi inny prorok: „W jamie chcieli mnie zniszczyć, rzucali na mnie kamienie” (Lm 3, 53). Ja, „wybrany cenny kamień węgielny” (Iż 28, 16) jestem położony na krótki czas pod kamieniem. Jestem kamieniem obrazy dla Żydów, kamieniem zbawienia dla wiernych. Drzewo życia zostało zasadzone w ziemi, by przeklęta niegdyś ziemia stała się uczestniczką błogosławieństwa i umarli osiągnęli zbawienie.

36

Nie wstydźmy się wyznać ukrzyżowanego? Ufnie uczyńmy znak krzyża palcami na czole i na wszystkim chlebie, który spożywamy, na kielichu, który pijemy, przy wejściu i wyjściu, przed snem, kładąc się na spoczynek, przy wstawaniu, chodzeniu i spoczynku! Jest on wielką obroną. Nie muszą za niego płacić ubodzy, trudzić się słabi. Od Boga jest dany jako łaska. Krzyż jest znakiem wierzących, postrachem szatanów. W krzyżu odnosi triumf nad nimi wierny, jeżeli się nim znaczy z ufnością. Na widok krzyża przypominają sobie Ukrzyżowanego. Lękają się Tego, który smokowi starł głowę. Ceń tę pieczęć, a ponieważ jest darmo dana, czcij Dobroczyńcę tym więcej!

37

Jeżeli wdasz się z kimś w dyskusję, choćby ci brakło dowodów, powinieneś wytrwać w wierze. Jeśli zaś jesteś gruntownie wykształcony, zamknij Żydom usta słowami proroków, a poganom ich własnymi mitami. Poganie czczą tych, którzy zginęli od pioruna. Piorun spada z nieba, ale nie spada przecież niepostrzeżenie. Jeśli poganie nie wstydzą się czcić niemiłych bogu zabitych piorunem, ty masz się wstydzić czci Ukrzyżowanego Bożego Syna, którego Bóg kocha? Wstydziłbym się przedstawić dzieje tzw. bogów, pomijam to też z braku czasu. Kto zna ich dzieje, może o tym mówić. Należny też zatkać usta wszystkich heretyków. Jeśli który twierdzi, że krzyż jest głupstwem, odejdź od niego! Nie wdaj się też z tymi, którzy uczą, że Chrystus był tylko pozornie ukrzyżowany! Gdyby był pozornie tylko ukrzyżowany, pozorne byłoby i z krzyża płynące zbawienie. Gdyby krzyż był czymś pozornym, czymś pozornym byłoby i zmartwychwstanie. Gdyby Chrystus nie zmartwychwstał, bylibyśmy jeszcze w swych grzechach. Gdyby krzyż był czymś pozornym, pozorne byłoby wniebowstąpienie, takie byłoby i drugie przyjście i wszystko inne nie miałoby oparcia.

38

Przede wszystkim trzymaj się krzyża – niewzruszonego fundamentu! Na nim buduj wszystko, co wynika z wiary. Nie zapieraj się krzyża! Jeśli się go zaprzesz, wielu cię oskarży. Oskarży cię zdrajca Judasz, bo on wie, że Jezusa skazali na śmierć arcykapłani i starsi ludu. Świadkami są srebrniki. Świadkiem jest ogród Getsemani, gdzie doszło do zdrady. Nie wymieniam góry Oliwnej, gdzie modlili się ci, którzy byli w nocy przy Jezusie. Świadkiem jest w nocy świecący księżyc. Świadkiem jest dzień i zaćmione słońce, nie mogące patrzeć na zbrodnie wrogów, Oskarży cię ogień, przy którym Piotr stał, by się ogrzać. Jeśli się zaprzesz krzyża, będzie czekał na ciebie ogień wieczny. Rzucam straszne słowa, abyś nie przeżywał strasznych rzeczy. Pomnij na miecze, z którymi w Getsemani rzucono się na Jezusa, abyś ty nie doznał wiecznego miecza. Oskarży cię dom Kajfasza, który teraz zburzony, głosi potęgę Tego, którego w nim wtedy osądzono. Stanie przeciw tobie w dniu sądu sam Kajfasz. Stanie przeciw tobie służący, który dał Jezusowi policzek, staną ci, co Jezusa związali i pojmali. Staną przeciw tobie Herod i Piłat. Powiedzą: Dlaczego zapierasz się Tego, którego przed nami znieważyli Żydzi, o którym jednak wiedzieliśmy, iż nie miał żadnego grzechu? Bo ja, Piłat, umyłem wtedy ręce. Staną przeciw tobie fałszywi świadkowie i żołnierze, którzy Jezusowi włożyli płaszcz purpurowy i cierniową koronę, którzy Go na Golgocie przybili do krzyża i o Jego suknię los rzucili. Oskarży cię Szymon z Cyreny, który pomógł nieść krzyż Jezusowi.

39

Z ciał niebieskich oskarży cię zaćmione słońce, z płodów ziemi z mirrą zmieszane wino, z roślin trzcina, z ziół hyzop, z morskich jestestw gąbka, spośród drzew – drzewo krzyża. Oskarżą cię żołnierze, którzy Chrystusa przybili gwoździami i o suknię Jego los rzucili, żołnierz, co włócznią otworzył bok Jego, obecne tam kobiety, rozdarta zasłona świątyni, pretorium Piłata, leżące teraz w gruzach przez moc Tego, który wtedy został ukrzyżowany, oskarży cię ta święta Golgota, która do dziś wskazuje, jak wtedy dla Chrystusa rozpadły się skały, oskarży cię blisko leżący grób, w którym został pochowany, u wejścia położony kamień, który dziś jeszcze leży przy grobie, oskarżą cię obecni tam wtedy aniołowie, modlące się po zmartwychwstaniu kobiety, Piotr i Jan, którzy do grobu przybyli, Tomasz, który swą rękę włożył w bok Jezusa i swe palce w ślady gwoździ. Dla nas Tomasz dotknął Go; co ty, który wtedy przy tym nie byłeś, chciałeś badać, to on przy tym obecny stwierdził z boskiego zrządzenia.

40

Za świadków krzyża masz dwunastu apostołów, całą ziemię i świat wraz z ludźmi wierzącymi w Ukrzyżowanego. Już to, że tu jesteś obecny, winno cię przekonać o mocy Ukrzyżowanego. Bo któż cię na to zebranie sprowadził? Jacy żołnierze, jakie więzy zmusiły? Jaki wyrok sędziego cię tu wpędził? Naprawdę, zbawczy znak zwycięstwa Jezusa, krzyż, sprowadził tu wszystkich. Krzyż uczynił sługami Persów, ogładził Scytów. Krzyż w miejsce kultu kotów i psów i wielorakich błędów przyniósł Egipcjanom znajomość Boga. Krzyż i dzisiaj uzdrawia choroby, wypędza szatanów, burzy mamidła zabobonów i czarów.

41

Z Jezusem ukaże się kiedyś krzyż na niebie. Przyjdzie znak zwycięstwa, aby na Jego widok Żydzi, którzy Go przybili i wyśmiali, wzbudzili w sobie skruchę. „Narzekać będą wszystkie pokolenia” (Za 12,12). Wtedy poczują żal, gdy czas pokuty minie. Chlubmy się więc krzyżem, wielbiąc Pana, dla nas posłanego i ukrzyżowanego, Ducha Świętego, który posłał Jezusa. Jemu chwała na wieki wieków. Amen.

Cyryl Jerozolimski, Katechezy przedchrzcielne i mistagogiczne, tł. ks. W. Kania, BOK 14, Wydawnictwo M, Kraków 2000, s. 185-206.

0 komentarze:

Prześlij komentarz



______________________________________________________________________

Redakcja Rzymskiego Katolika nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy opublikowanych na blogu. Komentarze nie mogą zawierać treści wulgarnych, pornograficznych, reklamowych i niezgodnych z prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo do usunięcia komentarzy, bez podania przyczyny.

Uwaga – Rzymski Katolik nie pośredniczy w zakupie książek prezentowanych na blogu i nie ponosi odpowiedzialności za działanie księgarni internetowych. Zamieszczone tu linki nie są płatnymi reklamami.
______________________________________________________________________