Pages


______________________________________________________________________

piątek, 13 kwietnia 2012

Korporacje średniowieczne i ich kryzys w epoce nowożytnej


Doktryna korporacjonizmu swoimi korzeniami sięga średniowiecznych korporacji zawodowych i handlowych (cechów rzemieślniczych i gildii kupieckich), zrzeszających, w większości miast obowiązkowo, rzemieślników (bezpośrednio jedynie majstrów) i kupców.

Cechy ustalały obowiązujące wytwórców normy etyczne w aktywności ekonomicznej, a także wielkość i normy jakościowe produkcji, liczbę zatrudnianych czeladników i terminatorów, wielkość zapasów i liczbę warsztatów posiadanych przez jednego rzemieślnika; dysponowały niekiedy także przywilejem wyłączności na prowadzenie działalności gospodarczej w danym mieście lub prowincji. Ze swojej istoty cechy nastawione były na zapobieganie konkurencji pomiędzy rzemieślnikami. Podobnie gildie, zakładane również przez miasta, tworzono w celu wzajemnego wspierania się ich członków i obrony przed konkurencją na już opanowanych rynkach, odbywania wspólnych podróży handlowych, wyjednywania przywilejów oraz ustalania cen towarów.

I cechy, i gildie były też nie tylko zrzeszeniami o charakterze gospodarczym, lecz bractwami o celach religijnych i charytatywnych. Miały swoich świętych patronów, kościoły i kaplice patronalne, organizowały widowiska misteryjne, spieszyły w razie potrzeby z pomocą swoim członkom i ich rodzinom. Innego typu - niemerkantylnymi - korporacjami były uniwersytety, których wspólnotowy charakter znajdował wyraz w samej nazwie (universitas magistrorum studentiumque - wspólnota profesorów i studentów).

Korporacje były podkopywane przez rodzący się kapitalizm, zwłaszcza w krajach, w których już uprzednio (XVI-XVII w.) zwyciężyła religijna rewolucja protestantyzmu, obalająca także ekonomiczną etykę katolicyzmu, a w życiu gospodarczym promująca indywidualizm i konkurencję. Ostatecznie zostały zlikwidowane za czasów rewolucji francuskiej (tzw. loi de Chapelier z 1791 zakazujące, w imię indywidualistycznie pojętej wolności, zrzeszania się zarówno pracodawcom, jak pracobiorcom).

Upadek korporacji pozostaje w ścisłym związku z destrukcją tradycyjnego ładu (ordo) społecznego i moralnego, spowodowaną przez nowożytne ideologie laickie i naturalistyczne. Ich wspólnym mianownikiem było mniemanie o możliwości i celowości urządzania życia społecznego (w tym gospodarczego) na zasadach wykoncypowanych przez indywidualny rozum ludzki, a ze świadomą ignorancją wobec nakazów prawa Bożego. Prowadziło to również do zamachu na suwerenne państwo, które - przez podkopywanie autorytetu i ciągłe ograniczanie prerogatyw monarchów, tudzież dawnego stanu drugiego (szlachty) i równie stałe postępy niwelującej wszystko demokratyzacji - stawało się coraz bardziej uzależnione od dysponującej potęgą pieniądza oligarchii finansowej.

Żywiołowo rozwijający się od "rewolucji przemysłowej" XVIII w. kapitalizm, pomimo niewątpliwego postępu technicznego i ekonomicznego oraz wzrostu ogólnego dobrobytu, przyniósł także ujemne zjawiska społeczne. Zaliczyć do nich należy m.in.: zniszczenie wielu lokalnych wspólnot i więzi międzyludzkich; wykorzenienie i proletaryzację wielkiej liczby jednostek (zwłaszcza chłopów zmuszonych warunkami ekonomicznymi, a niekiedy i bezpośrednią presją fizyczną, do podjęcia pracy fabrycznej w miastach); niewątpliwy wyzysk pracujących ponad miarę i w urągających godności ludzkiej warunkach proletariuszy - w tym kobiet i dzieci; zobojętnienie religijne i plagi moralne (zwłaszcza pijaństwo) szerzące się pośród robotników pozbawionych przewodnictwa duchowego w wielkich aglomeracjach; niszczenie środowiska naturalnego przez bezwzględną eksploatację i rozerwanie jedności pomiędzy naturą a kulturą, pojętą jako uprawa tej pierwszej w harmonii z prawem naturalnym; narodziny i wszechogarniający rozwój prymitywnej, żerującej na najniższych instynktach, tzw. kultury masowej, stającej się jedyną strawą "duchową" wykorzenionych mas i plebeizującej stopniowo także warstwy wyższe; wytworzenie się powszechnego klimatu aprobaty i zrozumienia jedynie dla wartości utylitarnych, a nawet kultu pieniądza i zysku jako jedynego miernika wszelkich dóbr oraz jedynego źródła prestiżu; zagubienie, w atmosferze nieustannego pośpiechu w gospodarczym "wyścigu szczurów", poczucia wyższego niż tylko zdobywanie środków materialnych sensu życia oraz wartości życia kontemplacyjnego; wreszcie utrata zdolności rozumienia - nieomal instynktownie odczuwanej w epoce przedindustrialnej - prawdy, iż także ekonomiczna strona aktywności ludzkiej musi posiadać swój cel (télos), podporządkowany najwyższemu, nadprzyrodzonemu celowi człowieka, jakim jest zbawienie wieczne.

Zimny egoizm, programowo z reguły wolteriańskiej, burżuazji, usprawiedliwiany przez ideologię leseferyzmu (w obfitej literaturze propagującej dobroczynność "niewidzialnej ręki rynku" i "cnoty egoizmu", począwszy od alegorycznej Bajki o pszczołach B. Mandeville`a) rodził z kolei jeszcze większe niebezpieczeństwo mamienia "wyzwolicielskimi" utopiami proletariatu przez twórców wywrotowych i nihilistycznych ideologii socjalizmu, anarchizmu i komunizmu, dążących do ostatecznej destrukcji religii, państwa, rodziny i własności prywatnej.

Prof. Jacek Bartyzel

Źródło informacji: http://www.kontrrewolucja.bnx.pl

1 komentarze:

Podstawka pisze...

Egzotyka tego bloga jest powalająca, a to ze względu na bardzo wyszukane teksty.

Prześlij komentarz



______________________________________________________________________

Redakcja Rzymskiego Katolika nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy opublikowanych na blogu. Komentarze nie mogą zawierać treści wulgarnych, pornograficznych, reklamowych i niezgodnych z prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo do usunięcia komentarzy, bez podania przyczyny.

Uwaga – Rzymski Katolik nie pośredniczy w zakupie książek prezentowanych na blogu i nie ponosi odpowiedzialności za działanie księgarni internetowych. Zamieszczone tu linki nie są płatnymi reklamami.
______________________________________________________________________