Odwiedził mnie ksiądz z Francji - aktywny od lat charyzmatyczny duszpasterz, objeżdżający Europę i wszędzie tworzący środowiska żywej modlitwy. Przygląda się Polsce od lat, teraz znowu pogadał z biskupami. Jest przerażony. "Czy naprawdę musicie robić dokładnie to samo, co u nas 20, 30, 40 lat temu zaczęło nas zamieniać w pustynię? Czy nie można skorzystać z naszych doświadczeń i wyminąć tę autodestrukcję?" Hmm, co też miał na myśli?
Risk a lot to save a lot. Risk a little to save a little.
-
Risk nothing to save nothing.
4 godziny temu






























0 komentarze:
Prześlij komentarz