Pages

______________________________________________________________________

______________________________________________________________________

czwartek, 3 listopada 2011

CRISTEROS 2011


Demonstracja z 29 października była pokazem niezwyklej siły i prężności całego Kościoła Podziemnego we Francji. Nawet niektorzy biskupi soborowi zachęcali do oporu. Do marszu dołączyli się muzułmanie skandując "Chrześcijanie, Francja należy do was".

W wigilię święta Chrystusa Króla, w sobotę 29 października 2011,5000 katolików wyszło na ulice Paryża, aby zademonstrować swoje oburzenie wobec publicznego bluźnierstwa skierowanego przeciw Drugiej Osobie Trójcy Przenajświętszej.

Po długich dniach modlitw przed teatrem, po brutalności żandarmerii i CRS, po skandalicznym zachowaniu sędziów, którzy wyjęli katolików spod prawa podczas zaimprowizowanych pośpiesznie sowieckich pokazówek, po zakuwaniu dziewcząt w kajdanki za jedno Zdrowaś Maryjo odmówione publicznie, można było spodziewać się niewielu uczestników.

Przyszło ich ponad 5 tysięcy.

Przyszli ryzykując wszystko: majątki, zdrowie, kariery, wolność. Nie było wiadomo, jak skończy się manifestacja.

Przyszli w sobotę wieczorem, nie wyjechali na weekend, a przecież pochodzą z zamożnych rodzin: to dzieci notariuszy, oficerów, lekarzy. Już samo urodzenie predysponuje ich automatycznie do wysokich stanowisk i do cennych dyplomów po nawet miernych studiach, byleby tylko uczelnia była dobrze notowana.

Rozmach demonstracji zaskoczył wszystkich. Myśleliśmy (myślałem tak i ja, przyznaje ze wstydem), że mamy młodzież miękka. Okazało się, że to my jesteśmy mięczakami.

Zaskoczyła wszystkich siła oporu katolickiego,determinacja tradycyjnych księży, nie spotykana od zdobycia silą kościoła Saint-Nicolas-du-Chardonnet pewność siebie i duma.

Wszystkie nasze rozmowy od co najmniej 15 lat dotyczyły właśnie tego, że coś podobnego już nigdy, niestety, się nie wydarzy.

Tymczasem wydarzyło się.

Demonstracja z 29 października była pokazem niezwyklej siły i prężności całego Kościoła Podziemnego we Francji.



Nawet niektórzy biskupi soborowi zachęcali do oporu. Do marszu dołączyli się muzułmanie skandując "Chrześcijanie, Francja należy do was".

Media demoliberalne rozpętały nagonkę na "fundamentalistów".To nieważne.

Bolesna i pożałowania godna jest natomiast postawa części "prawicy", która, widząc znów na ulicach i to w samym sercu rewolucyjnego Paryża młodzież z Action Française, z Renouveau Français, widząc znów na ulicach GUD ( brawo!!!), widząc katolików z transparentem "Republika jest laicka, Francja jest katolicka", widząc jak cala ta manifestacja nie zginęła w żadnym politykierstwie bieżącym, lecz była od samego początku do samego końca obrona wiary, widząc sztandary wandejskie…… przestraszyła się powrotu " ligues et factions".

Przed nielegalnym"sądem"w trakcie stalinowskiego procesu pułkownik Bastien-Thiry powiedział: "Nous ne sommes ni des fascistes ni des factieux".

Parafrazując jego przemówienie, demonstranci mogli byli powiedzieć: "nie jesteśmy nikim innym jak katolikami, nie chcemy ani żeby flaga francuska znów powiewała nad Sajgonem czy nad Dakarem. Catholiques et français toujours. To wszystko".

Ta manifestacja była ogromnym sukcesem, ponieważ zgromadziła ludzi zupełnie nie związanych z partiami politycznymi. Partiom politycznym Chrystus nie jest do niczego potrzebny.

Nastąpiło frontalne starcie między ateistycznym państwem i wiernymi Kościoła.

Co mogą teraz zrobić masoni?

Nie wydaje się, że wybrali drogę ostrej konfrontacji, jak w 1905 roku.

Raczej postarają się oni o doprowadzenie do podziałów w łonie katolickiego ruchu oporu.

Być może im się uda częściowo istotnie do tych podziałów doprowadzić.

Prawica w poszukiwaniu katechona wewnętrznego na pewno im w tym pomoże.

Ale nie mogą nikomu z demonstrujących i modlących się publicznie odebrać łask Bożych, które spływają obficie z nieba na każdego, kto żyje tylko dla Chrystusa.

To te łaski stanowią o sile protestu.

Demokracja przegrała nie tylko bitwę ale i wojnę.

Do nas należny jutro, a jutro cały świat.

Antoine Ratnik

Źródło informacji: KONSERWATYZM.pl

0 komentarze:

Prześlij komentarz



______________________________________________________________________

Redakcja Rzymskiego Katolika nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy opublikowanych na blogu. Komentarze nie mogą zawierać treści wulgarnych, pornograficznych, reklamowych i niezgodnych z prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo do usunięcia komentarzy, bez podania przyczyny.

Uwaga – Rzymski Katolik nie pośredniczy w zakupie książek prezentowanych na blogu i nie ponosi odpowiedzialności za działanie księgarni internetowych. Zamieszczone tu linki nie są płatnymi reklamami.
______________________________________________________________________