_____________________________________________________________________

_____________________________________________________________________

środa, 8 lipca 2026

Tradycyjny katolicyzm na taśmie filmowej cz. 2 – Bunt irlandzkich mnichów w obronie tradycyjnej Mszy

Czy to możliwe, żeby genialny, wręcz proroczy film o kryzysie w Kościele i dramacie obrony tradycyjnej liturgii napisał... zdeklarowany agnostyk? 

Tak właśnie stało się w przypadku brytyjsko-amerykańskiego dramatu telewizyjnego z 1973 roku, będącego ekranizacją genialnej powieści Briana Moore’a.Gdy film wchodził na ekrany, od reformy Pawła VI minęły zaledwie cztery lata, a arcybiskup Marcel Lefebvre dopiero zaczynał swoją batalię z Rzymem. 

Moore wybiegł jednak w przyszłość (akcja toczy się na przełomie XX i XXI wieku) i stworzył uderzająco trafną wizję tego, jak może wyglądać Kościół Jutra.

O czym jest film? (Fabuła bez spoilerów)

Wyobraźmy sobie Kościół przyszłości, który w imię ekumenizmu i dialogu z buddyzmem poszedł na tak daleko idące kompromisy doktrynalne, że tradycyjna Msza Święta została całkowicie zakazana, a samo pojęcie Przeistoczenia (transsubstancjacji) uznano za „metaforę”. Zamiast sacrum, nowa liturgia ma być jedynie „wspólnotowym spotkaniem przy stole”.

Wszystko zmienia się, gdy na małej, smaganej wiatrem irlandzkiej wyspie Muck grupa mnichów pod wodzą wiekowego Opata odmawia posłuszeństwa reformatorskim trendom. Dalej odprawiają Mszę na boso, tyłem do ludu, po łacinie. Co gorsza dla Rzymu – na wyspę zaczynają przybywać tysiące zdesperowanych pielgrzymów z całego świata, spragnionych prawdziwej tajemnicy.

Aby stłumić tę „kontrrewolucję” przed zbliżającym się globalnym kongresem międzyreligijnym w Bangkoku, Watykan wysyła na wyspę młodego, pewnego siebie emisariusza w cywilnym garniturze – ojca Jamesa Kinsellę (w tej roli genialny, lśniący młodością Martin Sheen).

Kinsella nie przypomina dawnych inkwizytorów – nie grozi stosem ani klątwą. To postępowy, elokwentny socjolog w koloratce, dla którego religia stała się narzędziem zaprowadzania sprawiedliwości społecznej, a prawda dogmatyczna – kwestią elastycznych negocjacji. Przybywa na wyspę helikopterem, wyposażony w nowoczesne argumenty o konieczności „ujednolicenia przekazu dla dobra globalnej ludzkości”.

Hiszpańska inkwizycja została zastąpiona korporacyjnym zarządzaniem. Jego misja jest jasna i bezwzględna: ma złamać opór mnichów za pomocą bezwzględnego posłuszeństwa i zmusić ich do przyjęcia nowej, zdesakralizowanej rzeczywistości. Nie spodziewa się jednak, że na miejscu przyjdzie mu się zmierzyć z czymś znacznie potężniejszym niż tylko upór kilku starców – zderzy się z żywą wiarą i tajemnicą, której jego nowoczesny umysł nie potrafi pojąć.

Dlaczego warto obejrzeć ten film?

Zderzenie dwóch światów: Film nie jest tanią propagandą. Pokazuje fascynujący, intelektualny pojedynek między starym Opatem (Trevor Howard), uosabiającym pragmatyzm i wierność prostym mnichom, a nowoczesnym ojcem Kinsellą, reprezentującym „teologię rewoluri” i urzędniczy aparat Watykanu.

Obsesja zrozumiałości: W filmie pada kapitalne zdanie mnichów na temat nowej liturgii: „To nie jest tajemnica, to kpina i śpiewka. Tam się nie rozmawia z Bogiem, tam się rozmawia z sąsiadem”. Doskonale oddaje ono istotę sporu o sacrum.

Wielki twist i dramat wiary: Najmocniejszym punktem filmu wcale nie są kwestie prawne czy liturgiczne, ale osobisty dramat wiary (i jej braku) ukryty pod klasztornym nawykiem. Zakończenie filmu dosłownie wbija w fotel i zmusza do głębokiej refleksji nad tym, czym naprawdę jest posłuszeństwo w Kościele.

Ciekawostka: Wersja amerykańska filmu nosiła podtytuł „A Fable” (Bajka/Przypowieść). Dzisiaj, patrząc na napięcia wokół Traditionis custodes i sytuację środowisk tradycyjnych, ta „bajka” brzmi niemal jak dokument.

Wpiszcie w komentarzach, czy oglądaliście już ten zapomniany klasyk i jak oceniacie starcie ojca Kinselli z mnichami z wyspy Muck! 👇

 RECENZJA FILMU zamieszczona w miesięczniku Zawsze Wierni

Chcielibyśmy zwrócić uwagę czytelników na film „Katolicy” w reżyserii Jacka Golda. Zrealizowany w 1973 r., w dwa lata po wprowadzeniu przez papieża Pawła VI nowego rytu mszy, jest odbiciem tej najdramatyczniejszej w dziejach katolicyzmu epoki, która wzbudziła zainteresowanie nawet niekatolików. W filmie występują Trevor Howard, Martin Sheen, Cyril Cusack, Andrew Keir i Michael Gambon. Jednak gra aktorska jest tylko tłem dla skontrastowania przeciwstawnych postaw. Już pierwsze ujęcie wprowadza napięcie, które będzie towarzyszyć widzowi aż do końca. Na irlandzkim wybrzeżu zakonnicy z położonego na wyspie klasztoru odprawiają tradycyjną, trydencką Mszę św. Widz odbiera scenę jak z czasów prześladowań Cromwella, kiedy katolicy irlandzcy zbierali się w ukrytych miejscach, nocą, na Świętą Liturgię. Przebywający w Rzymie przełożony zakonu, któremu podlega nieposłuszny klasztor, wysyła specjalnego wysłannika dla wprowadzenia posoborowych zmian. Przełożony wyszydza starą Mszę jakby to był przeżytek, nic już dla współczesności nie znaczący anachronizm. Wysłannik, ksiądz grany przez Martina Scheena, dla skontrastowania ze swymi zakonnymi adwersarzami jest ubrany po cywilnemu i wydaje się być człowiekiem całkowicie zeświecczonym. Jest zresztą brany przez ludność za dziennikarza, któremu nie należy pomagać. Kiedy zdeterminowany (nasuwa się tutaj analogia do współczesnych znanych nam modernistów) przy pomocy śmigłowca dotrze w końcu ze swymi poglądami do bogobojnych mnichów, będą to dwa przeciwstawne światy. Z jednej strony głęboka wiara i troska o zbawienie dusz poprzez udzielanie im sakramentalnej posługi, z drugiej natomiast służba, jak sam wysłannik przyznaje, ludzkości – łącznie z pełną akceptacją rewolucyjnej działalności w Ameryce Łacińskiej. I co najbardziej zdumiewające, nie wierzy on w rzeczywistą obecność Jezusa Chrystusa w Najświętszym Sakramencie, co jest jakby dyrektywą płynącą z samego Rzymu. Kluczową postacią w dramacie jest konserwatywny opat, już kilkakrotnie przeciwstawiający się zmianom prowincjała. Ale w decydującym momencie przyznaje, że już od pewnego czasu stracił wiarę (!) – i on właśnie przechodzi na stronę apostazji. Jest to bardzo symptomatyczny sojusz modernistów i tych co stracili wiarę. W ostatniej sekwencji opat zaczyna wyznawać protestancką definicję obecności Pana Jezusa przez sam fakt wspólnotowej modlitwy. Przy pomocy nakazu posłuszeństwa opat chce wprowadzić modernistyczne nowinki. Tego jednak w filmie już nie zobaczymy. Znając historię możemy się tylko domyślać, jaki los spotkał tą monastyczną wspólnotę, której końcem będzie zeświecczenie, utrata powołań i opuszczenie na zawsze klasztoru na wyspie. Mechanizm zniszczenia był wszędzie podobny. Posługując się zaprzeczeniem zasady posłuszeństwa, która jest tylko w służbie Prawdy, a nigdy odwrotnie, dokonano demontażu Tradycji w Kościele na Zachodzie, a od kilkunastu lat również i w Polsce. I pomyśleć, że gdyby nie „nieposłuszny” arcybiskup Marcel Lefebvre, odebranoby nam katolikom na zawsze prawdziwą Mszę św."

"Zawsze Wierni. Prawdzie Katolickiej - Prawdzie Jedynej.", nr 26 (styczeń-luty 1999), s.109-110.

🎬 O filmie w skrócie:

Tytuł oryginalny: Catholics (znany też jako Conflict lub Catholics: A Fable)

Rok produkcji: 1973

Czas trwania: 75 minut

Reżyseria: Jack Gold

Scenariusz: Brian Moore (na podstawie własnej powieści)

Obsada: Trevor Howard (Opat), Martin Sheen (Ojciec Kinsella), Cyril Cusack (Ojciec Manus), Michael Gambon (Brat Kevin)

Zdjęcia kręcono w autentycznych, surowych plenerach Irlandii – m.in. na wyspie Sherkin oraz na zamku w Cahir, co nadaje produkcji niesamowity, surowy i ascetyczny klimat.

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Printfriendly


POLITYKA PRYWATNOŚCI
https://rzymski-katolik.blogspot.com/p/polityka-prywatnosci.html
Redakcja Rzymskiego Katolika nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy opublikowanych na blogu. Komentarze nie mogą zawierać treści wulgarnych, pornograficznych, reklamowych i niezgodnych z prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo do usunięcia komentarzy, bez podania przyczyny.
Uwaga – Rzymski Katolik nie pośredniczy w zakupie książek prezentowanych na blogu i nie ponosi odpowiedzialności za działanie księgarni internetowych. Zamieszczone tu linki nie są płatnymi reklamami.