Jesteśmy jak żołnierze, których głównodowodzący, ukochany wódz ogłosił nagle, że rezygnuje z przewodzenia armii. Nie, nie zamierza jej opuścić, ale oświadcza, że nie ma już siły prowadzić do boju naszych oddziałów. Absolutnie zaskoczeni nie wiemy, co myśleć o tej decyzji.
Book Review: “Painting Salvation” by Fr Armand de Malleray
-
Review by Angeline TanFor years, I thought that art critique and
appreciation necessitated a certain level of erudition, historical
knowledge, as well as t...
4 godziny temu













.png)

















0 komentarze:
Prześlij komentarz