Kontekst
W latach 80. XX wieku we Francji, podobnie jak w wielu innych krajach, tradycyjna Msza łacińska była de facto zakazana. Po reformie liturgicznej Pawła VI biskupi na ogół nie udzielali pozwoleń na jej sprawowanie, a kapłani, którzy ją celebrowali, byli często karani. Wierni przywiązani do rytu, który znali od dzieciństwa, znajdowali się w sytuacji bezprawia liturgicznego.
Jednym z miejsc, gdzie wspólnota tradycyjna funkcjonowała przez pewien czas, był kościół w Port-Marly (w diecezji Wersalu). Gdy biskup wydał zakaz sprawowania tam Mszy trydenckiej, doszło do otwartego konfliktu.
Wydarzenia
W marcu 1987 roku władze kościelne, przy wsparciu policji, usunęły z kościoła księdza i wiernych. Kobiety i dzieci były wyciągane z ławek. Następnie wejście do świątyni zostało zamurowane i zabetonowane od wewnątrz, aby uniemożliwić powrót.
W następną niedzielę, która przypadła w Niedzielę Palmową, przed zamkniętym kościołem zgromadziło się około trzech tysięcy osób. Odprawiono Mszę na zewnątrz. Po jej zakończeniu, przy śpiewie aklamacji Christus vincit, Christus regnat, Christus imperat, grupa mężczyzn użyła tarana i wyważyła zamurowane drzwi. Wierni weszli do kościoła.
Nagranie z tego momentu zachowało się i krąży do dziś w środowiskach tradycyjnych.
Znaczenie
Wydarzenie w Port-Marly nie było odosobnione. Podobne, choć mniej spektakularne, sytuacje miały miejsce w różnych krajach w latach 70. i 80. Pokazywało ono, że znaczna część wiernych nie godziła się na całkowite wyeliminowanie tradycyjnej liturgii i była gotowa ponieść konsekwencje, aby ją zachować.
Kościół w Port-Marly po latach został przekazany Instytutowi Chrystusa Króla (ICKSP) i do dziś jest miejscem regularnego sprawowania Mszy tradycyjnej. Historia tego miejsca stała się jednym z symboli oporu wobec całkowitego zakazu rytu, który istniał przez stulecia.
Podsumowanie
Port-Marly 1987 roku to nie tyle akt buntu, ile próba odzyskania tego, co wcześniej należało do zwyczajnego życia Kościoła. Wierni nie domagali się nowości, lecz zachowania tego, co otrzymali. Śpiew, który towarzyszył wejściu do kościoła, nie był hasłem politycznym, lecz starą aklamacją królewską, przypominającą, kto jest prawdziwym Panem świątyni.
___________________________________________________________________
Pełne nagranie z Niedzieli Palmowej 1987 r. w Port-Marly (ok. 30 min)
Poniżej pełny zapis wydarzeń — od zgromadzenia wiernych, przez Mszę odprawioną na zewnątrz, aż po wejście do kościoła.
___________________________________________________________________
W kolejnych odcinkach przyjrzymy się innym momentom, które kształtowały ruch tradycjonalistyczny: od bulli Quo Primum, przez pierwsze indulty, aż po decyzje Benedykta XVI.












.jpg)
















