Co nie udało się rewolucjonistom w XVIII wieku, dokonuje się dziś bez wystrzału, w milczeniu i przy obojętności posoborowego Kościoła. Po ponad 400 latach obecności w Nevers Siostry Wizytki, zakon założony przez św. Franciszka Salezego i św. Joannę Franciszkę de Chantal, kończą swoją historię w tym mieście.
Lokalna prasa we Francji donosi o tym wydarzeniu z pewną nutą rynkowej ciekawości: „vide-couvent” – wyprzedaż wyposażenia w klasztorze przy route des Saulaies. Dwa wrześniowe terminy (12 i 19 września) przeznaczono na pozbycie się wszystkiego, co gromadzono przez pokolenia: od dębowych mebli, stołów i szaf, przez naczynia i sprzęty domowe, aż po pamiątki po wiekach modlitwy.
Za tą komercyjną fasadą kryje się jednak dramat znacznie głębszy: ostateczna likwidacja życia kontemplacyjnego w kolejnym francuskim mieście.
Owoc posoborowej "wiosny"
Jeszcze na początku 2025 roku w klasztorze mieszkały zaledwie cztery sędziwe zakonnice. W marcu ubiegłego roku dwie z nich, ze względu na wiek i stan zdrowia, musiały przenieść się do infirmerii. Wówczas siostra Marie-Odile próbowała obłaskawiać rzeczywistość, żartując w rozmowie z dziennikarzami, że fioletowe ornaty kapłanów „to jeszcze nie szaty pogrzebowe”.
Dziś, półtora roku później, wyprzedaż majątku i opróżnianie cel czynią ten pogrzeb faktem. Nikt nie podaje dokładnej daty, kiedy ostatnia Wizytka przekroczy próg monastyru, ani co stanie się z samym budynkiem.
Co najbardziej uderza we francuskich relacjach – dzisiejsze zniknięcie Wizytek z Nevers różni się zasadniczo od tragicznych kart z przeszłości. Kiedy w 1620 roku zakładały tu swój dom, tworzyły jedną z pierwszych fundacji nowo powołanego Zakonu Nawiedzenia NMP. Później przychodziły kataklizmy: jakobini rewolucji francuskiej, konfiskaty majątków, cywilne kasaty i wygnania. A jednak po każdej z tych historycznych burz Wizytki wracały do Nevers (ostatni raz w 1935 roku, a do obecnej siedziby w 1993 r.). Przetrwały brutalne prześladowania ze strony jawnych wrogów Kościoła. Nie przetrwały natomiast kryzysu tożsamości, jaki dotknął zakony po Soborze Watykańskim II.
Tragiczna statystyka czy brak przekazu Wiary?
Prasa laicka i oficjalne struktury diecezjalne próbują sprowadzić tę tragedię do „nieuchronnych zmian demograficznych” i „spadku wskaźników”. Tymczasem przypadek Nevers wpisuje się w przerażający bilans: tylko w ciągu ostatnich dziesięcioleci we Francji zamknięto blisko sto klasztorów kontemplacyjnych.
Tam, gdzie porzucono tradycyjny charyzmat, łacinę, odwieczną liturgię rzymską i surowość reguły na rzecz „dostosowania się do współczesnego świata”, źródła powołań wyschły niemal natychmiast. Wspólnoty, które przez wieki żyły modlitwą, cichą ofiarą i adoracją Najświętszego Sakramentu, powoli wymierają, nie mając komu przekazać duchowego dziedzictwa.
W centrum Nevers stoi do dziś wspaniała, XVII-wieczna kaplica Sainte-Marie – jedyny niemy świadek dawnej świetności pierwszego klasztoru Wizytek. Dziś służy głównie jako obiekt zabytkowy i atrakcja turystyczna.
Przedmioty opuszczają klasztor przy route des Saulaies, a wraz z nimi znika z miasta to, co niewidzialne, lecz najcenniejsze: codzienna, cicha intercesja przed tabernakulum i Ofiara składana w intencji Kościoła i świata.
Miserere nobis, Domine!
Źrodło: gloria.tv































0 komentarze:
Prześlij komentarz