_____________________________________________________________________

_____________________________________________________________________

wtorek, 1 marca 2016

Papieskie wideo ze stycznia 2016 roku zawiera poważny błąd. Ono prowadzi wielu ludzi na wieczne zatracenie!



"Papieskie wideo ze stycznia 2016 roku zawiera poważny błąd. W oparciu o naukę Kościoła katolickiego jest ewidentnym błędem twierdzić, że każdy człowiek jest automatycznie dzieckiem Bożym niezależnie od tego, w co wierzy i co robi. Można by wprawdzie określić wszystkich ludzi na świecie w szerszym znaczeniu jako „dzieci Boże”, jako że Bóg kocha wszystkie swoje stworzenia. Szacunek wobec innowierców jest dla katolików czymś zupełnie oczywistym, tak samo jak życzenie, żeby nawiązać rozmowę z tymi ludźmi. Jednak przy tym nigdy nie wolno zafałszować treści Ewangelii, która brzmi: każdy człowiek może stać się dzieckiem Bożym pod jednym warunkiem: musi przyjąć wiarę w Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, i ochrzcić się. (…) Ojcze Święty, prosimy Cię usilnie: Niech Ojciec Święty wycofa to wideo. Ono prowadzi wielu ludzi na wieczne zatracenie!"

sobota, 27 lutego 2016

Bp. Antonio de Galarreta o stanie kontaktów między Rzymem a Bractwem św. Piusa X


Bp Alfonso de Galarreta, jeden z biskupów Bractwa św. Piusa X, podczas wykładu wygłoszonego 17 stycznia w Bailly koło Wersalu poinformował zgromadzonych o stanie kontaktów między Rzymem a FSSPX.

Wedle jego słów Kongregacja Nauki Wiary złożyła latem 2015 roku propozycję prałatury personalnej oraz deklaracji doktrynalnej. Teksty zostały wysłane przez Przełożonego Generalnego Bractwa bp. Bernarda Fellaya do zaopiniowania wszystkim biskupom, wyższym przełożonym i niektórym teologom Bractwa. W deklaracji doktrynalnej, jak powiedział hiszpański purpurat, „nie ma już więcej wyznania wiary kardynała Ratzingera, władze rzymskie żądają od nas wyznania wiary Piusa IV, to znaczy wyznania wiary Soboru Trydenckiego”. Z deklaracji doktrynalnej usunięto paragrafy dotyczące wolności i religijnej, zaś zamiast uznania ważności i legalności nowych rytów obecnie Rzym wymaga jedynie uznania ważności nowych sakramentów i nowej Mszy zgodnie z wydaniem typicznym oryginalnej wersji łacińskiej (co Bractwo od zawsze uznawało).

Następnie bp de Galarreta wskazał, że Przełożony Generalny był chętny odpowiedzieć na ofertę Rzymu: „Biskup Fellay powiedział nam: Przed udzieleniem odpowiedzi na propozycję Kongregacji Wiary chcę im wyjaśnić w sposób wyczerpujący kim jesteśmy i jak działamy, co głosimy, co robimy i czego nie jesteśmy gotowi zrobić – aby wiedzieć, czy Bractwo naprawdę może zostać zaakceptowane takie, jakim jest”.

Bp de Galarreta publicznie przyznał, że w jego opinii papież wkrótce może nadać status Bractwu św. Piusa X: „Ten papież mówi każdemu, że jesteśmy katolikami, powiedział i powtórzył, że Bractwo jest katolickie, że jesteśmy katolikami, że nigdy nas nie potępi i trzeba uregulować naszą sprawę. Myślę, że gdy widzi, że nie ma porozumienia z Kongregacją Nauki Wiary, to zastąpi wszelkie wymagania doktrynalne, teoretyczne, praktyczne, lub jakiekolwiek inne i zrobi sam krok w postaci uznania Bractwa. To już się rozpoczęło, będzie to po prostu kontynuowane. Nie mówię tego, co sobie życzę, mówię to, co przewiduję. Myślę, że papież pójdzie drogą jednostronnego uznania Bractwa, bardziej poprzez fakty, niż drogą prawną lub kanoniczną”.

Bp de Galarreta stwierdził, że nie martwi się o przyszłość Tradycji i ufa w Bożą Opatrzność: „Osobiście nie martwię się w ogóle co do przyszłości Bractwa lub Tradycji – wręcz przeciwnie. W odniesieniu do społeczeństwa, narodów kiedyś katolickich lub samego Kościoła oficjalnego jestem zaniepokojony i jestem pesymistą. Przewiduję ewolucję na gorsze. To właśnie wtedy, gdy dojdziemy do bardziej ekstremalnej sytuacji, wtedy nadejdzie interwencja Opatrzności Bożej, interwencja Boga, który zawsze ma swoje boskie środki. Nasz Pan jest zawsze panem wydarzeń, historii. I nie tylko w ogólności, ale też w szczegółach. Więc jeśli Ewangelia mówi nam, że wszystkie włosy na naszej głowie są policzone, że żaden wróbel nie spada bez zezwolenia Boga (Mt 10, 29-30), myślę, że musimy pozostać bardzo spokojni. W ten sposób możemy zachować sprawiedliwy osąd nad obiektywnymi realiami i utrzymać postawę nie tylko zrównoważoną, ale katolicką, chrześcijańską i świętą. To jest mądrość, którą przekazał nam abp Lefebvre. To postawa katolicka. Możemy bardzo dobrze utrzymać dzisiaj tę linię w obecnej sytuacji Kościoła Świętego, podobnie jak we wszystkich ewentualnościach, które pojawią się wkrótce”.

Źródło informacji: BAZA DOKUMENTÓW PAPIESKICH 

piątek, 19 lutego 2016

Szwajcarscy katolicy nie chcą nuncjusza-tradycjonalisty



Wśród szwajcarskich tzw. postępowych katolików panuje wrzenie. Wszystko za sprawą decyzji Ojca Świętego, który na nuncjusza w Bernie powołał tradycjonalistę abp. Thomasa Gullicksona.

Części szwajcarskich katolików ta nominacja nie spodobała się na tyle, że zdecydowali się na wystosowanie do nowego ambasadora Stolicy Apostolskiej w Szwajcarii listu otwartego w tej sprawie. Wyrazili w nim nadzieję, że abp Thomas Gullickson wykaże dość „wrażliwości na uszanowanie rzeczywistości szwajcarskiego Kościoła” i oskarżyli go o „pasterską nieroztropność” w kwestii zamykania parafii, w których nie ma księży do posługi.

Szwajcarom bardzo nie odpowiada nauczanie abp. Gullicksona, w szczególności w sferach moralnych, jako że jest zgodne z wykładnią Kościoła katolickiego. Grupa katolickich „reformatorów” założyła nawet stowarzyszenie o nazwie „Dość”, złożone z dwunastu grup, mających prowadzić działania w celu „wyzwolenia Kościoła”. Wszystko dlatego, że media zdążyły opisać nowego nuncjusza jako „antyliberała” – zresztą sam arcybiskup nigdy nie ukrywał swojego sentymentu do Mszy Trydenckiej oraz innych przejawów tradycjonalizmu.

Posunęli się nawet do napisania listu do przewodniczącego Szwajcarskiej Rady Federalnej, Johanna Schneidera-Ammanna, prosząc go o interwencję w celu uzyskania odwołania abp. Gullicksona, którego oskarżyli o „mowę nienawiści”. Wśród sygnatariuszy listu znalazł się Markus Arnold, szef Wydziału Edukacji Religijnej Uniwersytetu w Lucernie.

W skandalicznej epistole zawarto m.in. wniosek, aby „nie dopuścić do tego, aby Gullickson wywierał długofalowe, trujące oddziaływania na klimat w Szwajcarii”, czy stwierdzenie, iż „Mamy wystarczająco dużo problemów z religijnym fanatyzmem. Nie potrzebujemy nuncjusza, który chce odnowić tenże fanatyzm w Kościele katolickim”.

Jad na duszpasterza sączyła również Szwajcarska Liga Katolickich Kobiet, która poprosiła o wsparcie w tej sprawie parlamentarzystkę Doris Leuthard, na co ta ochoczo przystała.

Jakim prawem władze świeckie usiłują mieszać się w sprawy należące do prerogatyw hierarchów Kościoła katolickiego? Na to pytanie nikt dotychczas nie usiłował nawet udzielić odpowiedzi. Inną kwestią jest postawa w tym sporze Episkopatu Szwajcarii, który zdaje się iść w tej sprawie pod rękę z mainstreamem i „postępowcami”, oficjalnie zatroskany o ekumeniczny dialog z protestantami, który – zdaniem niektórych – może w tej sytuacji ucierpieć.

To tłumaczenie dla człowieka myślącego żadnego konkretnego argumentu nie stanowi, za to pokazuje wyraźnie dokonującą się schizmę, której Ojciec Święty usiłuje w jakiś sposób zaradzić. Nie sposób nie odnieść wrażenia – a jest to wyjątkowo smutna i przykra konstatacja – że abp Gullickson został do szwajcarskich katolików posłany jak owca między wilki.

Chociaż, czy są to jeszcze katolicy? Z pustymi kościołami, wypaczoną moralnością i niemożnością odpowiedzenia na Boże powołanie…? Patrząc na Szwajcarię, a także Austrię, czy Niemcy, nie sposób nie dojść do wniosku, iż nie tylko parafianie, ale również wielu tamtejszych duszpasterzy potrzebuje nawrócenia, rekolekcji i formacji, ponieważ na dobre odeszli od wiary i nauczania Jezusa Chrystusa.

Anna Wiejak

LifeSiteNews

Źródło informacji: PRAWY.pl

Fundacja S.O.S. Obrony Życia Poczętego  

Kard. Ravasi publikuje artykuł pod porażającym tytułem” „Drodzy Bracia Masoni” !!!


„Drodzy bracia Masoni”! A kiedy „drodzy bracia sataniści”?

Ten tekst nie może nie szokować. Przewodniczący Papieskiej Rady ds. Kultury kard. Gianfranco Ravasi publikuje artykuł pod porażającym tytułem” „Drodzy Bracia Masoni”. Kiedy dialog z satanistami?

Nie ma i nie może być wątpliwości, że masoneria pozostaje głównym wrogiem Kościoła. To jej liderzy od wieków podkopują fundamenty Europy, niszczą wiarę i Kościół, a także stoją za masowymi mordami katolików w Hiszpanii czy Meksyku (o mniejszych prześladowaniach w Portugalii nie wspominając). Papieże od wieków jasno potępiają uczestnictwo w masonerii i uznają je za powód do ekskomuniki. A jednak przewodniczący Papieskiej Rady ds. Kultury w opublikowanym ostatnio tekście określa masonów mianem „drogich braci” i sugeruje, że konieczny jest z nimi dialog.

„… różne deklaracje niemożliwości pogodzenia członkostwa w Kościele i masonerii nie uniemożliwiają jednak dialog, jak to zostało wprost napisane w stanowisku Kościoła w Niemczech, gdzie zostały także wymienione pola debaty, takie jak budowanie wspólnoty, praca charytatywna, walka z materializmem, ludzka godność i wzajemne poznanie” - napisał kardynał. I trudno nie zadać pytania, czy rzeczywiście teolog tej miary nie ma świadomości, że rozumienie ludzkiej godności jest skrajnie odmienne w masonerii i Kościele, a budowanie wspólnoty masońskiej jest oparte na sprzeciwie wobec najbardziej podstawowych wartości i prawd wiary Kościoła? Jak zatem dyskutować. Ale na tym tekst kardynała się nie kończy. On również sugeruje konieczność przezwyciężania stanowiska „katolickich integrystów”, którzy szukają masonów nawet wśród hierarchii (jak pokazuje tekst kardynała wcale nie jest to przesada), i szukanie dróg wyjścia poza „wrogość, uprzedzenia i zniewagi”. Wszystko zaś dlatego, że poza tym, co – zdaniem kardynała – różni masonów od katolików, nie brak rzeczy, które ich zbliżają.

Idąc dalej drogą wytoczoną przez kardynała, nie sposób nie zadać pytania, kiedy kolejny tekst wielkiego dialogisty, pod tytułem, „drodzy bracia sataniści”! W końcu, jeśli głosiciele szatana z masonerii, mogą być uznani za drogich braci, to dlaczego nie inni czciciele złego?

A przestając żartów trudno nie uznać takich wypowiedzi za znak czasów Antychrysta, i mocny dowód na to, że „swąd szatana”, przed którym przestrzegał bł. Paweł VI, nadal bardzo dobrze czuć w niektórych miejscach Watykanu.

Tomasz P. Terlikowski

Źródło informacji: FRONDA.pl

środa, 10 lutego 2016

Filmowa relacji ze spotkania księdza kardynała Raymonda Leo Burke z wiernymi w Krakowie


wtorek, 9 lutego 2016

Kardynał Burke w Krakowie


Święta Eucharystia, walka z kryzysem Kościoła i Msza pontyfikalna - kardynał Burke w Krakowie

Trzeba koniecznie przywrócić sakralny wymiar liturgii, który należy zbudować na fundamentalnej zasadzie, że to nie my tworzymy liturgię, lecz jest ona czynem, akcją i działalnością Chrystusa – podkreślił JE ks. kardynał Raymond Leo Burke podczas spotkania w Krakowie.

niedziela, 7 lutego 2016

Kardynał Raymond Burke w Poznaniu (Nagranie ze spotkania)


Kard. Burke: "Doszło do niszczycielskiej interpretacji Soboru"




− Mam nadzieję, że moja książka, zainspirowana ciągłością nauczania o świętej liturgii, pomoże czytelnikowi docenić dobro, prawdę i piękno świętej liturgii jako działania chwały Chrystusa pośród nas, jako spotkania nieba z ziemią − powiedział 6 lutego wieczorem w Poznaniu kard. Raymond Burke.

Printfriendly


POLITYKA PRYWATNOŚCI
https://rzymski-katolik.blogspot.com/p/polityka-prywatnosci.html
Redakcja Rzymskiego Katolika nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy opublikowanych na blogu. Komentarze nie mogą zawierać treści wulgarnych, pornograficznych, reklamowych i niezgodnych z prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo do usunięcia komentarzy, bez podania przyczyny.
Uwaga – Rzymski Katolik nie pośredniczy w zakupie książek prezentowanych na blogu i nie ponosi odpowiedzialności za działanie księgarni internetowych. Zamieszczone tu linki nie są płatnymi reklamami.