Pages

______________________________________________________________________

______________________________________________________________________

piątek, 19 lutego 2016

Szwajcarscy katolicy nie chcą nuncjusza-tradycjonalisty



Wśród szwajcarskich tzw. postępowych katolików panuje wrzenie. Wszystko za sprawą decyzji Ojca Świętego, który na nuncjusza w Bernie powołał tradycjonalistę abp. Thomasa Gullicksona.

Części szwajcarskich katolików ta nominacja nie spodobała się na tyle, że zdecydowali się na wystosowanie do nowego ambasadora Stolicy Apostolskiej w Szwajcarii listu otwartego w tej sprawie. Wyrazili w nim nadzieję, że abp Thomas Gullickson wykaże dość „wrażliwości na uszanowanie rzeczywistości szwajcarskiego Kościoła” i oskarżyli go o „pasterską nieroztropność” w kwestii zamykania parafii, w których nie ma księży do posługi.

Szwajcarom bardzo nie odpowiada nauczanie abp. Gullicksona, w szczególności w sferach moralnych, jako że jest zgodne z wykładnią Kościoła katolickiego. Grupa katolickich „reformatorów” założyła nawet stowarzyszenie o nazwie „Dość”, złożone z dwunastu grup, mających prowadzić działania w celu „wyzwolenia Kościoła”. Wszystko dlatego, że media zdążyły opisać nowego nuncjusza jako „antyliberała” – zresztą sam arcybiskup nigdy nie ukrywał swojego sentymentu do Mszy Trydenckiej oraz innych przejawów tradycjonalizmu.

Posunęli się nawet do napisania listu do przewodniczącego Szwajcarskiej Rady Federalnej, Johanna Schneidera-Ammanna, prosząc go o interwencję w celu uzyskania odwołania abp. Gullicksona, którego oskarżyli o „mowę nienawiści”. Wśród sygnatariuszy listu znalazł się Markus Arnold, szef Wydziału Edukacji Religijnej Uniwersytetu w Lucernie.

W skandalicznej epistole zawarto m.in. wniosek, aby „nie dopuścić do tego, aby Gullickson wywierał długofalowe, trujące oddziaływania na klimat w Szwajcarii”, czy stwierdzenie, iż „Mamy wystarczająco dużo problemów z religijnym fanatyzmem. Nie potrzebujemy nuncjusza, który chce odnowić tenże fanatyzm w Kościele katolickim”.

Jad na duszpasterza sączyła również Szwajcarska Liga Katolickich Kobiet, która poprosiła o wsparcie w tej sprawie parlamentarzystkę Doris Leuthard, na co ta ochoczo przystała.

Jakim prawem władze świeckie usiłują mieszać się w sprawy należące do prerogatyw hierarchów Kościoła katolickiego? Na to pytanie nikt dotychczas nie usiłował nawet udzielić odpowiedzi. Inną kwestią jest postawa w tym sporze Episkopatu Szwajcarii, który zdaje się iść w tej sprawie pod rękę z mainstreamem i „postępowcami”, oficjalnie zatroskany o ekumeniczny dialog z protestantami, który – zdaniem niektórych – może w tej sytuacji ucierpieć.

To tłumaczenie dla człowieka myślącego żadnego konkretnego argumentu nie stanowi, za to pokazuje wyraźnie dokonującą się schizmę, której Ojciec Święty usiłuje w jakiś sposób zaradzić. Nie sposób nie odnieść wrażenia – a jest to wyjątkowo smutna i przykra konstatacja – że abp Gullickson został do szwajcarskich katolików posłany jak owca między wilki.

Chociaż, czy są to jeszcze katolicy? Z pustymi kościołami, wypaczoną moralnością i niemożnością odpowiedzenia na Boże powołanie…? Patrząc na Szwajcarię, a także Austrię, czy Niemcy, nie sposób nie dojść do wniosku, iż nie tylko parafianie, ale również wielu tamtejszych duszpasterzy potrzebuje nawrócenia, rekolekcji i formacji, ponieważ na dobre odeszli od wiary i nauczania Jezusa Chrystusa.

Anna Wiejak

LifeSiteNews

Źródło informacji: PRAWY.pl

Fundacja S.O.S. Obrony Życia Poczętego  

2 komentarze:

Unknown pisze...

Pani Anno, mieszkając w najbardziej zlaicyzowanej części Niemiec nie zauważyłem, aby poziom moralności tutejszych ludzi czy władz był niższy w porównaniu do, dajmy na to Podlasia czy Tarnowa. Dość powiedzieć, że ponad dwumilionowa Polonia w Niemczech jakoś nie pakuje walizek i nie szykuje się do powrotu na "ojczyzny łono". Ciekawe dlaczego, jak Pani sądzi?

Francine Rivers pisze...

Generalnie uważam, że zmiany są dobre. Postępowe zmiany. Jednakże wydaje mi się, że postępowość religii powinna nie zmieniać kierunku religii, a się udoskonalać. Poprawiać niedociągnięcia. Ale nie zmieniać. Religia, która przetrwała tysiąclecia.. - nie burzmy jej w ciągu jednego stulecia.

Prześlij komentarz



______________________________________________________________________

Redakcja Rzymskiego Katolika nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy opublikowanych na blogu. Komentarze nie mogą zawierać treści wulgarnych, pornograficznych, reklamowych i niezgodnych z prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo do usunięcia komentarzy, bez podania przyczyny.

Uwaga – Rzymski Katolik nie pośredniczy w zakupie książek prezentowanych na blogu i nie ponosi odpowiedzialności za działanie księgarni internetowych. Zamieszczone tu linki nie są płatnymi reklamami.
______________________________________________________________________