_____________________________________________________________________

_____________________________________________________________________

poniedziałek, 25 lutego 2013

Papież, który nie dał się lubić



Kiedy Benedykt XVI ogłosił, że opuszcza Piotrowy tron, 
w polskich mediach pojawiły się głosy wypominające 
mu zaniechanie jakichkolwiek działań reformatorskich 
– zauważa publicysta „Rzeczpospolitej”
Pontyfikat Benedykta XVI skazany jest na negatywną ocenę środowisk lewicowo-liberalnych. Bądź co bądź to one nadają ton krytyce pod adresem Kościoła katolickiego. Nie inaczej jest w Polsce. Tyle że w naszym kraju dochodzi jeszcze jeden czynnik – punkt odniesienia, jaki stanowi pontyfikat Jana Pawła II. Benedykt XVI wypada na tle papieża Polaka kiepsko.

środa, 20 lutego 2013

Profesor Roberto de Mattei w Polsce

Promocja polskiej edycji dzieła

"Sobór Watykański II. Historia dotąd nieopowiedziana"


W dniach 7-10 marca będzie przebywał w Polsce, w związku z Polską edycją swego dzieła "Sobór Watykański II. Historia dotąd nieopowiedziana" prof. Roberto de Mattei. Spotka się z Czytelnikami w czterech miastach: Lublinie, Bydgoszczy, Krakowie i Warszawie. W czasie spotkań opowie o swym dziele, o tym, czy współczesny kryzys w Kościele ma bezpośredni związek z dokumentami Soboru Watykańskiego II, oraz jakie konieczne kroki trzeba podjąć, by kryzys przezwyciężać. Odniesie się też, jako znawca spraw watykańskich, do wydarzeń ostatnich tygodni.

Po każdym spotkaniu będzie można nabyć najnowszą książkę Autora oraz uzyskać autograf.

Oto program spotkań:

7 III - Lublin, KUL, godz. 17.30 (sala zostanie wskazana wkrótce)
8 III - Bydgoszcz. Spotkanie po Mszy św. o godz. 19.15, sprawowanej w kościele Najśw. Srca Pana Jezusa - sala Domu Parafialnego, Plac Piastowski 5
9 III - Kraków - o godzinie i miejscu spotkania powiadomimy wkrótce
10 III - Warszawa, sala przy kościele oo. redemptorystów, ul. Karolkowa 49, g. 10.00

Serdecznie zapraszamy! zapraszajmy znajomych, także kapłanów!


Roberto de Mattei (ur. 1948) – włoski historyk. Wykłada historię chrześcijaństwa i historię Kościoła na Uniwersytecie Europejskim w Rzymie. Jest wiceprezydentem Włoskiej Narodowej Rady Badań Naukowych, przewodniczącym i założycielem Fundacji Lepanto (stowarzyszenia katolików świeckich w obronie cywilizacji chrześcijańskiej), redaktorem naczelnym kwartalnika historycznego "Nova Historica", miesięcznika "Radici Christiane" oraz tygodnika "Corrispondenza romana". W latach 2002–2006 pełnił funkcję doradcy rządów Giuliano Amato i Silvio Berlusconiego w dziedzinie spraw międzynarodowych. Autor wielu publikacji, z których w języku polskim ukazały się dotąd między innymi biografia Plinia Correi de Oliveiry "Krzyżowiec XX wieku", (Kraków 2004), oraz zbiór esejów "Dyktatura relatywizmu", (Warszawa 2009). Prof Roberto de Mattei specjalizuje się w historii Europy XVI i XX wieku, ze szczególnym uwzględnieniem idei politycznych i religijnych tego okresu. Jest autorem licznych publikacji, setek artykułów tłumaczonych na wiele języków, w tym także na jęz. polski. W Polsce znany jest przede wszystkim czytelnikom dwumiesięcznika Polonia Christiana, portalu pch.24 oraz Naszego Dziennika.

Strona wydarzenia na facebooku: http://www.facebook.com/events/330423643726260/

Pomoce katechetyczne dla tradsów cz. 4



SAKRAMENTY INICJACJI CHRZEŚCIJAŃSKIEJ

Chrzest + Bierzmowanie + Komunia Święta

_______________

Jezus Chrystus daje nam życie nadprzyrodzone


C H R Z E S T


Co to jest Chrzest?

Chrzest jest to Sakrament, który gładzi grzech pierworodny i daje łaskę uświęcającą, a więc życie nadprzyrodzone. Przez Chrzest stajemy się chrześcijanami to jest uczniami Pana Jezusa, dziećmi Boga i członkami Kościoła.

Czy chrzest gładzi też grzechy, które człowiek popełnił, gdy już nauczył się używać rozumu?

Tak, Chrzest gładzi grzechy popełnione, gdy człowiek nauczył się używać rozumu, pod warunkiem, że człowiek za nie żałuje. Chrzest gładzi również kary za te grzechy.

Czy w razie, gdyby ktoś nie mógł był ochrzczony, Chrzest może być czymś zastąpiony?

Tak, jeśli przyjęcie Chrztu jest niemożliwe, Chrzest może być zastąpiony przez męczeństwo, nazywamy to Chrztem krwi, lub doskonałe umiłowanie Boga, co nazywamy Chrztem pragnienia.

Czy rodzice są obowiązani dać ochrzcić dziecko w możliwie najkrótszym czasie po jego urodzeniu?

Tak, rodzice są zobowiązani dać ochrzcić swe dziecko w możliwie najkrótszym czasie po jego urodzeniu.

Kto zwykle udziela Chrztu?

Zwykle udzielają Chrztu kapłani, lecz w razie niebezpieczeństwa każdy człowiek może i powinien udzielić Chrztu.

Jak udziela się Chrztu św.?

Aby ochrzcić człowieka należy:
  1. mieć intencję udzielenia Chrztu,
  2. trzy razy w kształcie krzyża polać wodą czoło człowieka, którego chrzcimy,
  3. wymówić w tym samym czasie: "N., ja ciebie chrzczę w Imię Ojca + i Syna + i Ducha Świętego +".
Dlaczego chrześniakowi daje się ojca chrzestnego i chrzestną matkę?

Chrześniakowi daje się rodziców chrzestnych, aby oni w imieniu chrześniaka złożyli przyrzeczenie i czuwali nad jego chrześcijańskim wychowaniem. 

Do czego zobowiązuje się ten, który przyjmuje Chrzest?

Człowiek przyjmujący Chrzest zobowiązuje się wierzyć w Jezusa Chrystusa, zachowywać Jego przykazania oraz wyrzec się szatana i grzechów.

Dlaczego Kościół św. daje chrześniakowi imię któregoś ze świętych?

Kościół św. daje imię świętego ochrzczonemu, aby posiadał on orędownika w niebie i zarazem wzór do naśladowania na ziemi.



Jezus Chrystus wzmacnia nasze życie nadprzyrodzone



B I E R Z M O W A N I E



Co to jest Bierzmowanie?


Bierzmowanie jet to Sakrament, za pomocą którego otrzymujemy Ducha Świętego wraz z Jego przeobfitymi darami, byśmy stali się doskonałymi chrześcijanami, świadkami i apostołami Chrystusa Pana.

UWAGA. - Człowiek ochrzczony już ma życie nadprzyrodzone, lecz podobnie jak wzmacnia i rozwija się nasze przyrodzone życie, tak i nasze życie nadprzyrodzone ma się rozwijać i wzmacniać. Sprawia to Duch Święty przez Sakrament Bierzmowania przynosząc nadto do duszy człowieka swe przeobfite dary.
Jakie są te dary Ducha Świętego?

Dary Ducha Świętego są następujące: dar mądrości, dar rozumu, dar rady, dar umiejętności, dar męstwa, dar pobożności i dar bojaźni Bożej

UWAGA. - Dary te są nadprzyrodzone uzdolnienia, wlane w duszę przez Ducha Świętego, aby bierzmowany mógł lepiej poznać obowiązki swoje (mądrość, rozum, wiedza i rada) i aby był bardziej gorliwy w wykonywaniu swych obowiązków (męstwo, pobożność i bojaźń Boża).
Czy Sakrament Bierzmowania jest konieczny do zbawienia?

Nie, Sakrament Bierzmowania nie jest konieczny do zbawienia, lecz człowiek, który mając sposobność przyjęcia tego Sakramentu zaniedbuje tego, naraża się lekkomyślnie na utratę wielu łask.


Jak należy przygotować się do godnego przyjęcia Sakramentu Bierzmowania?


By godnie przyjąć Sakrament Bierzmowania, trzeba być w stanie łaski uświęcającej i znać główne zasady Wiary świętej.


Kto zwykle udziela Sakramentu Bierzmowania?


Sakrament Bierzmowania udziela zwykle biskup


W jaki sposób biskup udziela Bierzmowania?


Biskup udzielając Bierzmowania wkłada ręce na tych, którzy mają być bierzmowani i krzyżmem św. czyni na ich czole znak krzyża św.

UWAGA. - Namaszczając krzyżmem św. biskup równocześnie mówi: "Znaczę cię znakiem krzyża i bierzmuje cię krzyżem zbawienia w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego". Biskup namaszcza czoło w formie krzyża, by bierzmowany nie wstydził się nigdy znaku krzyża Chrystusowego. Po namaszczeniu biskup dotyka policzka bierzmowanego i mówi: "Pokój z tobą" Ojciec od bierzmowania - dla chłopców, a matka od bierzmowania - dla dziewcząt kładzie prawą rękę (bez rękawiczki) na prawym ramieniu bierzmowanego (-nej). Są oni świadkami postanowienia, które bierzmowani czynią, iż będą prowadzić życie godne chrześcijanina.
 Co to jest krzyżmo św.?

Krzyżmo św. składa się z oliwy i balsamu, poświęconych przez biskupa w Wielki Czwartek.

UWAGA. - Oliwa oznacza łagodność i działanie łaski, balsam oznacza cnoty, którymi powinien (-na) odznaczać się bierzmowany (-a)

K O M U N I A   Ś W I Ę T A 


Co oznaczają słowa "przystępować do Komunii św"?

Słowa "przystępować do Komunii św." oznaczają: przyjmować Pana Jezusa w Eucharystii.
UWAGA: - Pan Jezus powiedział: "Bo Ciało moje prawdziwie jest pokarmem, a krew moja prawdziwie jest napojem. Kto pożywa moje Ciało i pije moją Krew, we Mnie mieszka a Ja w nim" (Jan 6, 53-57)
Kiedy jesteśmy obowiązani przystępować do Komunii św.?

Jesteśmy obowiązani przystępować do Komunii św. co roku w czasie wielkanocnym oraz w razie ciężkiej choroby.
UWAGA: - Komunia św. udzielana chorym w niebezpieczeństwie śmierci nazywa się Wiatykiem, bo jest pokarmem na daleką drogę z życia doczesnego do wiecznego. Jeżeli spotkacie kapłana idącego lub jadącego z Panem Jezusem do chorego, oddajcie cześć przechodzącemu Jezusowi zdejmując nakrycie głowy lub przyklękając i mówiąc: "Niech będzie pochwalony Przenajświętszy Sakrament teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen. 
Czy jest rzeczą wskazaną często przystępować do Komunii św.?

Tak, jest rzeczą bardzo wskazaną, aby do Komunii św. przystępować jak najczęściej, nawet codziennie, pod warunkiem jednak, że przyjmujemy ją należycie przygotowani.

Od którego roku życia dzieci są obowiązane przystępować do Komunii św?

Dzieci są obowiązane przystąpić do Komunii św. wtedy, gdy zaczynają używać rozumu, i gdy zostały dostatecznie przygotowane.

Jakie skutki wywiera w nas Komunia św.?

Komunia św.:
  1. jednoczy nas z Panem Jezusem,
  2. pomnaża w nas życie łaski,
  3. osłabia w nas złe skłonności
  4. stanowi zadatek życia wiecznego.
Jak trzeba przygotować się, aby godnie przyjąć Komunię św.?

Aby godnie przyjąć Komunię św., trzeba:
  1. być w stanie łaski uświęcającej,
  2. mieć dobrą intencję.
  3. zachować post eucharystyczny.
UWAGA. - Posiadać dobrą intencję, to znaczy przystępować do Komunii św. w tym celu, aby podobać się Bogu i stawać się coraz lepszym. Nigdy nie powinniśmy przystępować do Stołu Pańskiego tylko dlatego, że inni przystępują lub z przyzwyczajenia, aby tylko zachować zwyczaj.
Jakie grzech popełniłby ten, kto w stanie grzechu śmiertelnego przystąpiłby do Komunii św.?

Gdyby ktoś w stanie grzechu śmiertelnego przystąpił do Komunii św., popełniłby świętokradztwo, gdyż nie uszanowałby Pana Jezusa.

Czy można czasem przyjmować Komunię św. bez zachowania postu eucharystycznego?

Tak, wolno niekiedy przyjmować Komunię św. bez zachowania postu eucharystycznego, mianowicie:
  1. w razie niebezpiecznej choroby,
  2. w niebezpieczeństwie utraty życia,
  3. gdy trzeba zapobiec zniewadze Najświętszego Sakramentu.
Co należy czynić przed Komunią św.?

Przed Komunią św. powinienem zwrócić się do Pana Jezusa wzbudzając w sobie akty wiary, żalu, miłości i pragnienia.

Co należy czynić po przyjęciu Komunii św.?

Po przyjęciu Komunii św. powinienem uwielbić Pana Jezusa, podziękować Mu, prosić Go o łaski i przyrzec Mu żyć bardziej po chrześcijańsku.


_____________

Katechizm Katolicki Dziecka Polskiego, Wydawnictwo VERITAS, Londyn 1963

Benedykt XVI: odkłamać Sobór! [Tuba Cordis]



Papież Benedykt zwraca uwagę, że "był Sobór Ojców, prawdziwy Sobór, ale był też 'sobór mediów' (...) Był on (...) tym dominującym, bardziej skutecznym i spowodował tak wiele klęsk, problemów, nieszczęść..."

Wolą Ojca Świętego jest, aby wreszcie realizowany był prawdziwy Sobór..!

Kazanie ks. prałata Romana Kneblewskiego, proboszcza parafii NSPJ w Bydgoszczy, wygłoszone w I niedzielę Wielkiego Postu - 17 lutego A.D. 2013.

Benedykt XVI wyciąga rękę do lefebrystów. Jaka będzie ich decyzja?


Czy w piątek może dojść do historycznego porozumienia ze Stolicą Apostolską? Czy wyciągnięta do porozumienia w stronę Bractwa papieska ręka zostanie znów odrzucona? Bp Folley po ogłoszeniu abdykacji Benedykta XVI powiedział kilka dni temu dyplomatycznie, że: „będzie się to działo stopniowo, aż w końcu nadejdzie moment, gdy sytuacja stanie się możliwa do zaakceptowania i nastąpi zgoda, nawet jeśli dziś tak się nie wydaje.”

Czy to prawdziwa twarz "nowej ewangelizacji" ?

Pan Jezus zaprosił mnie do tradycyjnego obchodu po Włościach Niebieskich. I zobaczyłem. Najpierw była piękna sala z samymi kobietami. Były młodsze i starsze, całkiem szczupłe i nie całkiem szczupłe, z jasnymi włosami i brunetki. Kim są? – zgadywałem. A Pan Jezus, który nadal umie czytać w ludzkich myślach bez wahania wyjaśnił: „To lesbijki. Moje siostry lesbijki”. W drugiej sali, nie wiedzieć czemu różowej, byli z kolei sami mężczyźni, nastoletni i posiwiali, łysi i rozczochrani z bujnymi fryzurami. Już się domyślałem, ale Pan Jezus mnie uprzedził: „Tak, dobrze myślisz, to moi bracia geje!” W trzeciej i czwartej sali, sami już czujecie, towarzystwa były mieszane, damsko – męskie, w trzeciej byli biseksualiści, a w czwartej osoby o niezgodnej z biologiczną tożsamości płciowej (zwane jako transgenderyczne i transseksualne). Uff!

Pan Jezus nadal czytał w moich myślach i zagadnął z uśmiechem – „Niezgodne z tradycją? I z Pismem Świętym? Wiem, to moja specjalność! Od dwóch tysięcy lat.” I na koniec wycieczki zapytał; „Zostajesz?” A ja, zgodnie z sumieniem, odrzekłem: „Panie Jezu, gdzie Ty, zawsze i ja!”

Sutanna moją zbroją

Coraz trudniej jest poruszać się w miejscach publicznych w sutannie. Wiem coś o tym, bo jestem księdzem zakonnym. Chrystusowcy nie mają żadnego charakterystycznego habitu. Nasz założyciel kard. August Hlond w pierwszych ustawach zgromadzenia zapisał, że strojem naszym będzie strój duchowny obowiązujący w danym Kościele lokalnym. Jest więc nim czarna sutanna, którą noszą księża diecezjalni. Ostatnio na wielu portalach społecznościowych ukazały się hasła nawołujące duchownych, by nosili sutanny i habity. Jest to bardzo wyraźny sygnał dla nas kapłanów i powinniśmy się nim porządnie przejąć. Sutanny i habity nie mogą odejść do lamusa. Jeśli znikną z naszych ulic, diabeł będzie triumfował. Księża nie mogą dać się ogłupić. Zakładać sutanny i habity! Od nich zaczyna się każda, prawdziwa nowa ewangelizacja.

W książce ks. dr A. Witkowiaka „Decus clericorum” (Etyka towarzyska), wydanej w 1960 roku, można przeczytać słowa: „Bez sutanny lub surduta i koloratki nie wypada kapłanowi pokazywać się nikomu, nawet swym domownikom. (...) Nigdy jednak kapłan nie powinien przywdziewać krótkiego stroju (…), gdy bierze udział w uroczystościach publicznych lub większych zebraniach kościelnych czy świeckich, gdy składa wizyty swym przełożonym albo osobom na wyższych stanowiskach, gdy prowadzi naukę religii, gdy urzęduje w biurze parafialnym, gdy przyjmuje u siebie wizyty itd.”.  Mówią, że sama szata nie zdobi człowieka. Sama nie, ale też dużo mówi ona o człowieku, który ją nosi. Szczególnie w przypadku stroju księdza. Myślę, że jednym z najbardziej podstępnych forteli diabelskich, które wsącza szatan w kapłańskie mózgi jest właśnie "oduczanie" go od noszenia sutanny, wszędzie, gdzie się da. Zawsze znajdą się jakieś argumenty "przeciw" założeniu sutanny czy habitu. Wiem to z doświadczenia. Za każdym razem, gdy (z różnych powodów, choć są to sytuacje nieliczne) nie założę sutanny (czy koszuli z koloratką) mam duchowego kaca. Myślę, że jest to jeszcze jeden namacalny dowód na to, że wolą Chrystusa jest, by strój duchowny nosić.

Fakt, czasami sutanna prowokuje. I dobrze, przecież o to chodzi. Doświadczyłem tego ostatnio, gdy wracałem pieszo ze szkoły, w  centrum Stargardu. Maszeruję sobie dziarsko, odmawiam po cichu różaniec i nagle słyszę słowa, których nie godzi się tu cytować. Grupka młodych ludzi jedzie samochodem, nagle zwalniają, uchylają szybę i krzyczą w moim kierunku przekleństwa i wyzwiska. Wyzwany od "pedałów" i "szmat" (innych epitetów nie napiszę) szedłem dalej wkurzony i upokorzony. Zycie uratował mi różaniec. Uspokoił mnie szybko. Szedłem dalej i modliłem się za tych chłopaków. Duszpasterz młodych, który pragnie tylko jednego: by młodzi w Stargardzie byli zbawieni. Poczułem się jak Jezus, swoi Go odrzucili. Niezwykle mocne i piękne doświadczenie. Wiem, że ci chłopacy nie są źli. Gdybym szedł ubrany na świecko nie zwrócili by na mnie uwagi. Coś ich zabolało, coś zirytowało. Rozumiem. Ale wtedy na ulicy po raz kolejny zrozumiałem, jak wielką moc ma sutanna. Pomyślałem sobie wówczas: "Pedałem" nie jestem, sutannę noszę. I będę ją nosił. Bo jest dla mnie świętością i czymś więcej niż czarnym materiałem z guzikami".

„Próby zeświecczenia kapłana są dla Kościoła szkodliwe. Nie oznacza to wcale, że kapłan miałby stać z dala od ludzkich problemów osób świeckich: przeciwnie, winien jak najlepiej je poznawać, tak jak Jan Maria Vianney, ale jako kapłan, zawsze w perspektywie zbawienia ludzi i rozszerzania królestwa Bożego. Jest świadkiem i szafarzem innego życia niż ziemskie. Zasadniczą sprawą dla Kościoła jest zachowanie tożsamości kapłana w wymiarze wertykalnym.” – pisał Jan Paweł II w 1986 roku w "Liście do Kapłanów". Nasza kapłańska tożsamość w "wymiarze wertykalnym" to nade wszystko sutanna i habit. Ludzie chcą nas widzieć, chcą nas rozpoznawać. Sama "gęba brewiarzowa" nie wystarczy. Pamiętam, jak raz jechałem pociągiem. Siedziałem w przedziale (ubrany po świecku) i czytałem książkę. Na przeciw mnie siedzi starsza pani i bacznie mnie obserwuje. Po kilku godzinach jazdy pyta się: "przepraszam najmocniej, czy pan jest księdzem?". Odpowiadam: "Tak, a po czym pani mnie rozpoznała?". "Po mordzie, proszę księdza" - odpowiedziała całkiem swobodnie i spontanicznie, choć w chwilę później przeprosiła za spontaniczne sformułowanie. Śmieliśmy się razem długo, choć w głębi serca zrobiło mi się głupio. "Czemu nie ubrałeś koloratki, głąbie?" pytałem siebie, głęboko w sercu.

Jedno jest pewne. Ludzie pragną nas widzieć, mieć do nas dostęp. Ci mniej lub bardziej wierzący i ci, którzy oddalili się od Kościoła. Sutanna to nie tylko pewien "gorset" czy "środek zabezpieczający" księdza przed robieniem głupot. Sutanna jest "znakiem" mocno przemawiającym, środkiem podstawowym, wertykalnym w głoszeniu Dobrej Nowiny. Jakimś wstępem, preludium do podjęcia głębszej rozmowy, nowej ewangelizacji. Schowana głęboko w szafie, staje się namacalnym dowodem na kryzys duchowy kapłaństwa. Ktoś kiedyś powiedział: ale Jezus nie nosił sutanny. To prawda. Nie nosił też majtek z gumą, zegarka i skarpet. Nie musiał nosić z wiadomych przyczyn. Ja też nie muszę. Ale mogę i chcę. Bez sutanny też jestem księdzem, zgadza się. Ale jeśli już Pan powołał do kapłaństwa zakonnego, jeśli Kościół Święty tę sutannę mi podarował, to na litość Boską chyba po to, żebym ją nosił. Bym w każdym wymiarze (także wertykalnym, zewnętrznym) objawiał światu do Kogo należę i Komu służę. To mój mundur, moja zbroja, moja świętość. Noszę ją nie tylko po to, by mieć ochronę przed strzałami nieprzyjaciela. Noszę ją przede wszystkim po to, by inni wiedzieli do kogo iść, gdy zbliża się niebezpieczeństwo, gdy słabną w walce duchowej. Że jest w pobliżu ktoś, kto ich wesprze, obroni. Tyle w temacie. Jedno z moich ostatnich postanowień na czas najbliższy: nosić duchową i wertykalną zbroję. Na przekór diabelskim modom i podszeptom. Amen.

Ks. Rafał J. Sorkowicz SChr

Piękno tradycyjnej liturgii c.d.











Printfriendly


POLITYKA PRYWATNOŚCI
https://rzymski-katolik.blogspot.com/p/polityka-prywatnosci.html
Redakcja Rzymskiego Katolika nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy opublikowanych na blogu. Komentarze nie mogą zawierać treści wulgarnych, pornograficznych, reklamowych i niezgodnych z prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo do usunięcia komentarzy, bez podania przyczyny.
Uwaga – Rzymski Katolik nie pośredniczy w zakupie książek prezentowanych na blogu i nie ponosi odpowiedzialności za działanie księgarni internetowych. Zamieszczone tu linki nie są płatnymi reklamami.