Pages

______________________________________________________________________

______________________________________________________________________

poniedziałek, 26 stycznia 2015

Z księgarskiej półki: Pokolenie wiecznej młodości


Alex Zhavoronkov

POKOLENIE WIECZNEJ MŁODOŚCI

O postępach w biomedycynie i technologiach przedłużających życie


Wydawnictwo M, Kraków 2014
ISBN: 978-83-80210-11-0 
Format 145 x 205, s. 292, op. miękka, cena 32,90

To porywająca lektura, każąca nam na nowo przemyśleć koncepcję wieku biologicznego i zakres ludzkich możliwości. Autor ukazuje w panoramicznej perspektywie to, czego już dokonała nauka – od leczenia zniszczonych tkanek do hodowania w pełni sprawnych organów ciała z pojedynczej komórki, nakreślając potencjał badawczy i możliwości medycyny, które wkrótce staną się rzeczywistością.

W minionym dwudziestoleciu byliśmy świadkami setek przełomowych odkryć w medycynie i biologii, które mają szansę wydłużyć ludzkie życie poza granice dziś trudne do wyobrażenia. Większość z nich nie weszła jeszcze jednak do praktyki klinicznej ani szeroko się o nich nie pisze. Biomedycyna na zawsze odmieni oblicze społeczeństw, ludzie będą żyć dłużej, dłużej pracować i budować podwaliny gospodarcze świata, nie tylko przechodzić na emeryturę i korzystać z należnej seniorom darmowej opieki zdrowotnej. Starość przejdzie do lamusa, biomedycyna będzie dokonywać kolejnych odkryć, a my będziemy świadkami bezprecedensowego, globalnego wzrostu gospodarczego, opartego na rosnącej liczbie sprawnych, starszych wiekiem pracowników i konsumentów. 
Alex Zhavoronkov - naukowiec i ekspert w dziedzinie badań nad starzeniem

**********

Wstęp

Czy zastanawialiście się kiedykolwiek, dlaczego się starzejemy? Czy marzyliście o tym, żeby raz jeszcze być młodzi – znów mieć energię i witalność dwudziestolatka? Czy zastanawialiście się kiedyś nad tym, co zrobić, żeby świat był lepszym miejscem dla waszych dzieci i wnuków? Ja tak. Jak prawdopodobnie każdy, kto przekroczył trzydziestkę. Ta książka jest napisana dla was.


Jesteśmy na progu uzyskania odpowiedzi na jedno z najważniejszych pytań stojących przed ludzkością – dlaczego się starzejemy? Zaczęliśmy rozgryzać kod życia dzięki postępom genetyki i medycyny regeneracyjnej, która pozwala nam hodować nowe organy i tkanki. To, co było jeszcze dziesięć lat temu nie do pomyślenia jest teraz w zasięg ręki. Wkrótce będziemy mogli spowalniać sam proces starzenia. Choć może się to wydać zbyt daleko idące, naukowcy już tego dokonali na zwierzętach laboratoryjnych, które w 99% dzielą ludzkie geny. Chociaż myszy wydają się do nas niepodobne, mają większość naszych genów i tak, jak ludzie, chorują na raka i cukrzycę, a przebieg tych chorób jest zadziwiająco podobny. Dzięki nowym terapiom genetycznym myszy żyją 28% dłużej – odpowiednikiem takiej długości życia u człowieka byłby wiek 105 lat. A to jest tylko średni wzrost. Nowa terapia komórkowa ponad dwukrotnie zwiększyła przewidywalną długość życia pewnemu typowi myszy – u człowieka byłoby to równoważne życiu do 160 lat. To tylko kwestia czasu i odpowiedniego finansowania badań, zanim zalety tych i innych osiągnięć nauki będzie można wykorzystać u ludzi.


I oby jak najszybciej. Seniorzy nie tylko się starzeją, ale robią się starzy. Obecnie funkcjonujące systemy opieki zdrowotnej utrzymują seniorów przy życiu mimo nękających ich śmiertelnych chorób i nie zawsze w dobrym zdrowiu. Starzejący się seniorzy wychodzą obronną ręką z jakiejś choroby, która kiedyś była śmiertelna, tylko po to, żeby zachorować na inną, a później jeszcze na inną. W dzisiejszych czasach wydatki na głowę pacjenta na obszarze opieki zdrowotnej ludzi starszych rosną szybciej niż inflacja, liczba seniorów gwałtowne rośnie, przy czym stosunek ilościowy ludzi pracujących do seniorów równomiernie maleje. Postępy w leczeniu chorób serca i nowotworów mają znaczący wpływ na śmiertelność, ale nowe terapie są bardzo drogie. W efekcie adresowane do seniorów programy ubezpieczeniowe są na obecnym poziomie finansowym nie do utrzymania. Jeżeli pozwolimy na dalsze wydatki w tej sferze bez żadnej kontroli, ogólnoświatowy kryzys finansowy, który może być efektem takiej lekkomyślności, będzie większy niż wszystkie kryzysy gospodarcze w historii ludzkości.


Kiedy konsekwencje jakiegoś problemu są zbyt straszne, żeby się nad nimi zastanawiać, człowiek sięga po mechanizm kompensacji psychologicznej i wypiera fakty, jak gdyby problem nie istniał, lub chwyta się fałszywej nadziei, czekając na przysłowiowego rycerza na białym koniu, który przyjedzie i wszystkich ocali. To wyparcie widzimy wyraźnie na przykładzie finansowania programów emerytalnych seniorów, bo jeśli politycy w ogóle o nich mówią, to tak, żeby unikać co drażliwszych tematów, od dziesiątków lat zamiatając je pod dywan lub przekazując następcom. Sytuacja w końcu zrobi się tak poważna, że nasi przywódcy polityczni będą musieli podjąć jakieś kroki. Pytanie pozostaje, czy będą w stanie zapobiec poważnemu kryzysowi gospodarczemu? Gdy je postawiono ekipie dwustu ekspertów od sprawi finansowych odpowiedzieli dźwięczącą w uszach ciszą.


Jeśli spojrzeć wstecz na historię powtarzających się porażek politycznych związanych z aprobatą nadmiernych wydatków w skali kraju, widzimy, że prowadzą one do przerażających rezultatów – hiperinflacji, masowego bezrobocia, niepokojów społecznych i – o ironio, bo przecież mowa o zapaści gospodarczej – do niemożności finansowania programów wspierających seniorów, a to one w pierwszym rzędzie stanowiły źródło kryzysu. Słaby poziom zarządzania finansowego był jednym z głównych czynników powstania nazistowskich Niemiec i upadku Związku Radzieckiego, w rezultacie czego miliony emerytów w Rosji żyje w nędzy. Już Aldous Huxley ostrzegał: „To, że człowiek niewiele uczy się z lekcji historii, to najważniejsza lekcja, której historia chce nas nauczyć. ”


Czy skorzystaliśmy z lekcji historii? Na szczęście tym razem może nas wybawić technika, która w ostatnim dziesięcioleciu idzie naprzód tak szybko, że jesteśmy coraz bliżsi atrakcyjnym medycznym rozwiązaniom tych problemów gospodarczych. Dzięki osiągnięciom nauki będziemy w stanie w ciągu następnych kilku dziesięcioleci poprawić zarówno stan zdrowia i odmłodzić starzejącą się populację. A to radykalnie zmieni naszą obecną koncepcję sześćdziesięciopięciolatka osiągającego uznany za normę wiek emerytalny. Jeżeli sześćdziesięciopięciolatkowie jutra będą tak samo zdrowi jak dzisiejsi pięćdziesięciopięciolatkowie, seniorzy będą mogli pracować o dziesięć lat dłużej, jeśli wyrażą taką chęć. Jeżeli miliony seniorów będą zasilały system wpłatami, a jednocześnie opóźniały uczestnictwo w programach emerytalnych przez dziesięć lub więcej lat, problemy funduszów świadczeń socjalnych i ubezpieczeń zdrowotnych będzie można znów odsunąć o całe dziesięciolecia w przyszłość. Cykl ten będzie trwał, ponieważ lekarze i naukowcy będą mieli więcej czasu na zwiększenie witalności i poprawę poziomu zdrowia seniorów, co w zasadzie wyeliminuje pojęcie wieku emerytalnego. Jak się wkrótce dowiemy, przełomy w sferach nauki zajmujących się podnoszeniem długości życia, których będziemy świadkami w ciągu następnych dwudziestu lat, zmienią obraz starzenia i jego implikacje społeczne i gospodarcze.
Aby osiągnąć te szczytne cele, zarówno politycy, jak i naukowcy oraz organizacje finansujące muszą współpracować w celu przyspieszenia badań dotyczących walki ze starzeniem i regeneracją organizmu, a jednocześnie podnosić świadomość społeczną, informując, że wiele chorób związanych z wiekiem i starzeniem się w ogóle może niedługo odejść w przeszłość. Nie chodzi tylko o mierzone ilością lat dłuższe życie – chodzi o dłuższe życie w dobrym zdrowiu bez licznych schorzeń trapiących dzisiejszych seniorów.


W ciągu następnych dwudziestu lat miliardy ludzi osiągną wiek sześćdziesięciu pięciu lat. Wielu podejdzie do tradycyjnie pojmowanego pojęcia emerytury z ukształtowanymi oczekiwaniami, ale czekające ich realia będą prawdopodobnie bardzo odmienne. Do arsenału współczesnej medycyny w najbliższej przyszłości lekarze dodadzą cały szereg nowych, ekscytujących odkryć, dzięki którym pokonamy choroby wieku starczego. Nowe, coraz bardziej wyrafinowane technologie otworzą drzwi do kolejnych przełomów. W rezultacie na świecie nastąpi renesans drugiej młodości, ale pytanie pozostaje, czy nowa era lepszego zdrowia seniorów i dłuższych okresów produktywnego życia przyjdzie na czas i czy uda się ocalić kraje przed zapadnięciem się pod ciężarem finansowanie programów emerytalnych? Nasza przyszłość i przyszłość naszych dzieci i wnuków może zależeć od odpowiedzi na to pytanie. Zacznijmy od poszukania historycznych źródeł problemu.

0 komentarze:

Prześlij komentarz



______________________________________________________________________

Redakcja Rzymskiego Katolika nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy opublikowanych na blogu. Komentarze nie mogą zawierać treści wulgarnych, pornograficznych, reklamowych i niezgodnych z prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo do usunięcia komentarzy, bez podania przyczyny.

Uwaga – Rzymski Katolik nie pośredniczy w zakupie książek prezentowanych na blogu i nie ponosi odpowiedzialności za działanie księgarni internetowych. Zamieszczone tu linki nie są płatnymi reklamami.
______________________________________________________________________