Chciałbym podzielić się moim doświadczeniem, jakie zdobyłem pracując przez prawie dziewięć lat na Ukrainie. Zresztą w dalszym ciągu do tego Kościoła partykularnego na mocy święceń należę, choć z konieczności musiałem wrócić już do kraju. A konkretnie chciałem opisać pewne zdarzenie. Komentarz do niego pozostawiam czytelnikom.
LA CHIESA DI ZUPPI CELEBRA I “SANTI” ROSSI, MA DIMENTICA QUELLI CATTOLICI
-
“Un gigante”. Così Francesco Guccini ieri nei titoli di Repubblica e
Corriere della sera. La definizione è enfatica (l’interessato ci
ironizzerebbe), ma ...
7 godzin temu






























0 komentarze:
Prześlij komentarz