_____________________________________________________________________

_____________________________________________________________________

poniedziałek, 29 czerwca 2026

bp. Joseph E. Strickland - Bractwo Świętego Piusa X: Opowieść o miłości

 


LIST PASTERSKI 

JEGO EKSCELENCJI KS. BPA JOSEPHA E. STRICKLANDA

___________________________________________________


„…i choćbym posiadał pełnię wiary, tak iżbym góry przenosił,
a miłości bym nie miał, niczym jestem”. (1 Kor 13, 2)
 
W momentach wielkich napięć w Kościele musimy pamiętać, że każdy osąd musi w ostateczności służyć zbawieniu dusz. Prawdy nigdy nie można oddzielić od miłości, ani miłości od prawdy. 

Wobec nieustających dyskusji dotyczących Bractwa Świętego Piusa X wierzę, że musimy zadać pytanie, które sięga głębiej niż argumenty kanoniczne czy spory historyczne. Co mianowicie poruszało tych kapłanów i wiernych przez minione pięćdziesiąt lat? 

Aby zrozumieć Bractwo, musimy pamiętać o jego początkach. Arcybiskup Marcel Lefebvre nie wkroczył na tę drogę dlatego, że była ona łatwa, ani dlatego, że przynosiła mu zaszczyty czy pokój. Cokolwiek by nie myśleć o każdej z podjętych przez niego decyzji, mało kto zaprzeczy, że znosił on ogromne osobiste cierpienie. Głęboko wierzył, że drogocenne skarby powierzone przez Chrystusa Jego Kościołowi – Święta Ofiara Mszy, pełne czci celebrowanie świętych tajemnic, formacja świętych kapłanów oraz odwieczna nauka Wiary Katolickiej – były zagrożone umniejszeniem. Jego odpowiedź zrodziła się z głębokiego pragnienia, by zachować i przekazać dalej to, co pokolenia katolików przyjmowały z wdzięcznością. 

Ta miłość do świętego dziedzictwa Kościoła po dziś dzień inspiruje wielu kapłanów, osoby konsekrowane i wierne rodziny, które zgodziły się na niezrozumienie i wyrzeczenie, ponieważ wierzyły, że skarby te warte są zachowania dla przyszłych pokoleń. 

Patrząc uczciwie na ich historię, dostrzega się mężczyzn i kobiety, którzy ponieśli wielkie ofiary, wierząc, że strzegą skarbów powierzonych Kościołowi przez samego Chrystusa: Świętej Ofiary Mszy, czci należnej Najświętszej Eucharystii, odwiecznej doktryny Wiary Katolickiej oraz świętych tradycji przekazywanych przez wieki. 

Czy każda decyzja podjęta na tej drodze była roztropna – to pytanie, o którym roztropni katolicy mogą dyskutować. Trudno jednak zaprzeczy miłości, która natchnęła niezliczone ofiary, powołania, rodziny i wierne dusze, pragnące jedynie pozostać blisko naszego Pana i dochować wierności depozytowi wiary. 

Kościół zawsze uznawał, że dyscyplina istnieje dla uzdrowienia, pojednania i dobra dusz. Nigdy nie powinna być ona stosowana w sposób, który zaciera szczerą miłość, jaką tak wielu żywi do Chrystusa i Jego Kościoła. 

Jest to również moment na uczciwą refleksję. Na całym świecie wiele publicznych wyzwań rzucanych katolickiej doktrynie i moralności wywołało wielkie zamieszanie wśród wiernych. Katolicy w naturalny sposób pytają, dlaczego ci, którzy otwarcie odrzucają ustalone nauczanie Kościoła, często zdają się nie podlegać niemal żadnemu upomnieniu, podczas gdy ci, których najgłębszym pragnieniem jest zachowanie świętego dziedzictwa Kościoła, są traktowani z surowością najcięższych kar. Pytań takich nie należy lekceważyć, lecz odpowiadać na nie z sprawiedliwością, mądrością i miłością. 

Żaden katolik nie powinien radować się z podziału. Każdy wierny katolik powinien modlić się o pełną, widzialną jedność. Jedność buduje się jednak nie przez podejrzliwość czy lęk, ale przez wzajemne zaufanie, pokorę i uznanie szczerej miłości wszędzie tam, gdzie się ją znajduje. 

Nasz Pan nauczał nas, że największym przykazaniem jest miłość: miłość Boga i miłość bliźniego. Jeśli od tego zaczniemy, będziemy inaczej do siebie mówić, ostrożniej sądzić i gorliwiej dążyć do pojednania. 

Powierzając tę sprawę Bożej Opatrzności, proszę każdego katolika o modlitwę – nie tylko za wiernych Bractwa Świętego Piusa X, ale także za Ojca Świętego, za biskupów i za wszystkich, którym powierzono poważną odpowiedzialność pasterzowania owczarni Chrystusowej. 

Niech każdy z nas zbada własne serce przed Sercem Jezusowym. Niech ci, którzy trudzili się, aby zachować święte tradycje Kościoła, nadal działają z pokorą, wiernością i miłością. A ci, którzy muszą podejmować decyzje dla Kościoła powszechnego, niech wejrzą głęboko w serca tych, którzy przed nimi stają, dostrzegając nie tylko ich czyny, ale i miłość, która natchnęła ich do takich ofiar. 

Najświętsze Serce Jezusa nie jest wewnętrznie podzielone. Jego Serce jest źródłem zarówno prawdy, jak i miłości, sprawiedliwości i miłosierdzia. Do tego Najświętszego Serca musimy się teraz zwrócić. Jeśli Serce Chrystusa będzie nami kierować, wówczas prawda nigdy nie będzie głoszona bez miłości, sprawiedliwość nigdy nie będzie wymierzana bez miłosierdzia, a władza zawsze będzie skierowana ku zbawieniu dusz. 

Niech Najświętsza Maryja Panna, Matka Kościoła, wstawia się za wszystkimi swoimi dziećmi, abyśmy trwali niezłomnie w pełni Wiary Katolickiej, miłując się wzajemnie tą samą miłością, jaką miłuje nas Jej Boski Syn. „„Teraz zaś trwają wiara, nadzieja, miłość, te trzy; z tych zaś największa jest miłość”.”. (1 Kor 13, 13) I niech Was błogosławi Bóg Wszechmogący, Ojciec i Syn, i Duch Święty. Amen. 

 † Joseph E. Strickland 
 Biskup Emerytowany


Fragmenty Pisma Świętego w tłumaczeniu x. prof. Eugeniusza Dąbrowskiego



0 komentarze:

Prześlij komentarz

Printfriendly


POLITYKA PRYWATNOŚCI
https://rzymski-katolik.blogspot.com/p/polityka-prywatnosci.html
Redakcja Rzymskiego Katolika nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy opublikowanych na blogu. Komentarze nie mogą zawierać treści wulgarnych, pornograficznych, reklamowych i niezgodnych z prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo do usunięcia komentarzy, bez podania przyczyny.
Uwaga – Rzymski Katolik nie pośredniczy w zakupie książek prezentowanych na blogu i nie ponosi odpowiedzialności za działanie księgarni internetowych. Zamieszczone tu linki nie są płatnymi reklamami.