_____________________________________________________________________

_____________________________________________________________________

poniedziałek, 12 października 2020

Czy Kościół stał się drzewem odciętym od korzeni?

Premierowy fragment najnowszej książki Pawła Lisickiego i Biskupa Athanasiusa Schneidera

Inspirując się św. kard. Newmanem, J.R.R. Tolkien porównywał Kościół do drzewa, które od dwóch tysięcy lat organicznie rozwija się, wyrastając z nasienia zasianego przez samego Chrystusa. Jednak po Soborze Watykańskim II niektórzy katolicy próbują zasadzić nowe drzewo, brutalnie odcinając wiarę od potężnego pnia dwutysiącletniej Tradycji.

Czy faktycznie mamy dziś do czynienia z zerwaniem ciągłości nauki katolickiej? Przeczytaj fragment najnowszego wywiadu Pawła Lisickiego z bp. Athanasiusem Schneiderem.

Paweł Lisicki: Chciałbym podać przykłady wypowiedzi współczesnych nauczycieli wiary wprost mówiących o ewolucji dogmatów. W swojej encyklice Humani generis Pius XII napisał: „Niektórzy sądzą, że nie obowiązuje ich nauka, jaką kilka lat temu, w oparciu o źródła objawienia, wyłożyliśmy w encyklice naszej, że mianowicie Mistyczne Ciało Chrystusowe i Rzymsko Katolicki Kościół są jednym i tym samym”. Jak wiadomo, encyklika ta została napisana w 1950 roku. Piętnaście lat później w konstytucji dogmatycznej Lumen gentium ta podana przez Piusa XII prawda ewoluowała. W 1965 roku Kościół uczył już nie o tym, że Kościół Chrystusa, czyli Kościół założony przez Chrystusa, i Kościół rzymskokatolicki rządzony przez papieża są tym samym, ale że „Kościół [Chrystusowy], ustanowiony i zorganizowany na tym świecie jako społeczność, trwa w Kościele katolickim”. Słowo est – „jest” zostało zastąpione określeniem subsistit – „trwa”. Mamy tu do czynienia ze zmianą. Jak określiłby ją Ksiądz Biskup, odwołując się do tej miary, jaką są słowa Świętego Wincentego?

Bp. Athanasius Schneider: No cóż, na pewno mamy do czynienia ze zmianą. Nie jest to dosłownie i wprost sprzeczność, ale na pewno osłabienie tej prawdy, którą Kościół zawsze wyznawał: istnieje jeden Kościół założony przez Chrystusa, jeden święty i apostolski Kościół i on jest Kościołem katolickim. To twierdzenie z ósmego rozdziału Lumen gentium jest poważnym osłabieniem i zaciemnieniem tej prawdy.

Powtarzam, nie jest to wprost odrzucenie prawdy; to, że Kościół Chrystusa trwa w Kościele katolickim, nie jest po prostu niesłuszne, ale może prowadzić do błędnych, fałszywych, dwuznacznych wypowiedzi. Zdanie to może znaczyć tyle, że Kościół Chrystusa, Kościół, jakiego chciał Bóg, trwa w różnych wspólnotach i kościołach niekatolickich. Taka jest logiczna konsekwencja tej soborowej innowacji. To jest niebezpieczne i dwuznaczne, wymaga ciągle poprawnej interpretacji. Trzeba by mówić: Kościół Chrystusa jest Kościołem katolickim i trwa w nim. Samo określenie subsistit nie wystarcza.

Paweł Lisicki: Jednak według cytowanego przez Księdza Biskupa wcześniej Świętego Wincentego z Lerynu, jedyny prawdziwy wzrost polega na przechodzeniu od tego, co niewyraźne i niejasne, do tego, co jasne i wyraźne. Tymczasem tu następuje przejście w kierunku odwrotnym. Czyli w tekście soborowym nie mamy do czynienia z rozwojem, ale zaprzeczeniem rozwoju.

Bp. Athanasius Schneider: Dokładnie. To, co Sobór zrobił w tym fragmencie Lumen gentium, stanowi zaprzeczenie prawdziwego rozwoju. Zamiast wypowiedzenia prawdy w sposób bardziej jasny i piękny, otrzymaliśmy twierdzenie niejasne i niedokładne.

Paweł Lisicki: W tej samej encyklice Pius XII stwierdził: „Inni sprowadzają do czczej formuły konieczność przynależenia do prawdziwego Kościoła, aby można zbawienie osiągnąć” (HG 27). Tymczasem w rozmowie opublikowanej w 2016 roku przez Jacques’a Servaisa z Benedyktem XVI emerytowany papież stwierdza, że jeżeli chodzi o wiarę w to, że zbawienie można osiągnąć jedynie przez przynależność do prawdziwego Kościoła, to „nie ma wątpliwości, że w tej kwestii stajemy wobec głębokiej ewolucji dogmatu”. Benedykt stwierdza: „w drugiej połowie zeszłego [czyli XX] wieku ustaliła się niewzruszenie świadomość, że Bóg nie może pozwolić, by nieochrzczeni wydani zostali na potępienie”, bo nie jest to „rzeczywistą odpowiedzią na pytania ludzkiej egzystencji”. Innymi słowy: to, przed czym przestrzegał Pius XII, widząc w tym odejście od wiary, Benedykt uznał za naturalną „ewolucję”.

Bp. Athanasius Schneider: Małe zastrzeżenie. Nie chcę używać określenia „papież emeryt”, bo jest ono zupełnie nieznane całej tradycji kościelnej. Wolę mówić „były papież”, „wcześniejszy papież”. Otóż ta wypowiedź nie jest właściwa. Trzeba jasno powiedzieć, że brak chrztu stanowi niezwykle poważne zagrożenie dla zbawienia danej osoby. Oczywiście, ochrzczeni też mogą zostać potępieni, jeśli sprzeciwiają się woli Bożej. Trzeba powiedzieć jasno: ludzie nieochrzczeni, jeśli świadomie odrzucają Chrystusa, zostaną potępieni. Mówił o tym wyraźnie sam Jezus: „jeżeli nie uwierzycie, […] pomrzecie w grzechach swoich” ( J 8, 24). To sformułowanie: „Bóg nie może pozwolić, by nieochrzczeni wydani zostali na potępienie” i uznanie tego za „niewzruszoną świadomość” jest po prostu fałszywe. Jeśli ktoś świadomie odrzuca chrzest, podlega karze i potępieniu.

TEKST ZOSTAŁ OPRACOWANY NA PODSTAWIE KSIĄŻKI “WIOSNA KOŚCIOŁA, KTÓRA NIE NADESZŁA” BP. ATHANASIUSA SCHNEIDERA I PAWŁA LISICKIEGO, WYDANEJ PRZEZ WYDAWNICTWO ESPRIT, KRAKÓW 2020

0 komentarze:

Publikowanie komentarza

Printfriendly


POLITYKA PRYWATNOŚCI
https://rzymski-katolik.blogspot.com/p/polityka-prywatnosci.html
Redakcja Rzymskiego Katolika nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy opublikowanych na blogu. Komentarze nie mogą zawierać treści wulgarnych, pornograficznych, reklamowych i niezgodnych z prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo do usunięcia komentarzy, bez podania przyczyny.
Uwaga – Rzymski Katolik nie pośredniczy w zakupie książek prezentowanych na blogu i nie ponosi odpowiedzialności za działanie księgarni internetowych. Zamieszczone tu linki nie są płatnymi reklamami.