Pages

______________________________________________________________________

______________________________________________________________________

czwartek, 6 maja 2010

Czy sedewakantyzm jest katolicki?

Przez wiele lat byłem tradycyjnym katolikiem, aż wreszcie złapałem się na tym, że jestem sedewakantystą. Brzmi to raczej dziwnie, ale tak było w istocie. Nie podjąłem decyzji, aby stać się sedewakantystą, lecz uczęszczając na Msze gdzie ksiądz otwarcie nie sprzeciwiał się sedewakantyzmowi oraz po przeczytaniu wielu artykułów wyjaśniających przypuszczalnie antykatolickie poglądy Papieża doszedłem do wniosku, że Papież nie może być katolikiem.

W tym czasie nasz duszpasterz rozprowadzał taśmę z wykładem pewnego tradycyjnego księdza, który twierdził, że my, jako katolicy nie mamy prawa sądzić papieża. Pomimo, że dwukrotnie przesłuchałem kasetę i znałem treść wykładu, nie stałem się przeciwnikiem sedewakantyzmu. Nie zdecydowałem się na gruntowne przestudiowanie problemu i przemyślenie własnych poglądów aż do momentu, kiedy przeprowadziliśmy się do miasta, w którym znajdowała się kaplica Bractwa Św. Piusa X, gdzie ksiądz był bardzo negatywnie nastawiony do sedewakantyzmu. Po przeprowadzeniu wielu rozmów zauważyłem, że początki sedewakantyzmu są u wszystkich bardzo podobne.


Stanąwszy w obliczu konieczności wyboru właściwej postawy, rozpocząłem studia nad tym zagadnieniem. Nie było to łatwe, gdyż w literaturze katolickiej sprzed Vaticanum II termin sedewakantyzm nie pojawia się ani razu. Dlatego też dla tzw. tradycjonalisty przyjęcie postawy tradycyjnej określanej jako sedewakantystyczna wydawało się cokolwiek dziwne, skoro nie udało się odnaleźć chociażby wzmianki na temat takiego określenia. Postawa sedewakantystyczna (tj. taka według której Stolica Piotrowa jest pusta, nawet jeśli nie zdaje sobie z tego sprawy Kościół Wojujący) znajduje swoje odzwierciedlenie w historii w czasie wielkiej schizmy zachodniej, będącej owocem sedewakantyzmu, jak również w okresie bezpośrednio ją poprzedzającym.

Po przeczytaniu wielu różnych artykułów posiadających imprimatur, jak również takich, które sprzyjają sedewakantyzmowi stało się dla mnie jasne, że wokół całej sprawy narosło wiele nieporozumień i istnieje potrzeba napisania artykułu, który cytowałby dokumenty i książki wydane z aprobatą Władzy kościelnej, które odnalazłem podczas moich studiów. Niniejszy artykuł jest próbą podsumowania tych badań i w przeważającej części składa się z cytatów.

0 komentarze:

Prześlij komentarz



______________________________________________________________________

Redakcja Rzymskiego Katolika nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy opublikowanych na blogu. Komentarze nie mogą zawierać treści wulgarnych, pornograficznych, reklamowych i niezgodnych z prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo do usunięcia komentarzy, bez podania przyczyny.

Uwaga – Rzymski Katolik nie pośredniczy w zakupie książek prezentowanych na blogu i nie ponosi odpowiedzialności za działanie księgarni internetowych. Zamieszczone tu linki nie są płatnymi reklamami.
______________________________________________________________________