Pages

______________________________________________________________________

______________________________________________________________________

środa, 13 kwietnia 2016

Kardynał Burke na temat adhortacji "Amoris Laetitia"



Franciszek wyjaśnia, od samego początku, że posynodalna adhortacja apostolska nie jest aktem Magisterium (nr 3). Sama forma dokumentu to potwierdza. Jest to refleksja Ojca Świętego nad pracami ostatnich dwóch sesji Synodu Biskupów.  


Kardynał Burke przeciwstawia się postrzeganiu Amoris laetitia jako rewolucji i radykalnego odejścia od nauczania i praktyki Kościoła. "Takie spojrzenie na dokument jest zarówno źródłem zdziwienia i konfuzji wiernych, a także potencjalnie źródłem skandalu, nie tylko dla wiernych, ale także dla innych ludzi dobrej woli, którzy patrzą ku Chrystusowi i Jego Kościołowi" - pisze amerykański purpurat.


"Jedynym kluczem do właściwej interpretacji Amoris laetitia jest niezmienne nauczanie Kościoła i jego dyscyplina, która zabezpiecza i chroni jego nauczanie. Papież Franciszek jasno wskazuje, od początku, że posynodalna adhortacja apostolska nie jest aktem magisterium. Sama forma dokumenty potwierdza to samo. Jest napisany jako refleksja Ojca Świętego nad pracą dwóch ostatnich sesji Synodu Biskupów" - kontynuuje Burke.

Na przykład w rozdziale ósmym - co niektórzy chcą interpretować jako propozycję nowej dyscypliny z oczywistymi konsekwencjami dla doktryny Kościoła - Franciszek, powołując się na jego wcześniejszą adhortację apostolską Evangelii Gaudium, oświadcza: "Rozumiem tych, którzy wolą duszpasterstwo bardziej rygorystyczne, nie pozostawiające miejsca na żadne zamieszanie. Szczerze jednak wierzę, że Jezus Chrystus pragnie Kościoła zwracającego uwagę na dobro, jakie Duch Święty szerzy pośród słabości: Matki, która wyrażając jednocześnie jasno obiektywną naukę „nie rezygnuje z możliwego dobra, lecz podejmuje ryzyko pobrudzenia się ulicznym błotem"(nr 308).

Innymi słowy, Ojciec Święty proponuje to, w co on osobiście wierzy, że jest Wolą Chrystusa dla Jego Kościoła, ale nie ma zamiaru narzucać swojego punktu widzenia, ani potępiać tych, którzy kładą nacisk na to, co nazywa 'bardziej rygorystycznym duszpasterstwem' . Kardynał wskazuje też, że adhortacja apostolska, ze swej natury, nie proponuje nowej doktryny i dyscypliny, ale odnosi odwieczne doktryny i dyscypliny do sytuacji na świecie w obecnym czasie".

Jak więc ten dokument ma być odbierany? Przede wszystkim powinien być przyjęty z głębokim szacunkiem, należnym Biskupowi Rzymskiemu, jako Namiestnikowi Chrystusa

Niektórzy komentatorzy mylą taki szacunek z obowiązkiem "boskiej i katolickiej wiary" (Kanon 750, § 1)... Kościół katolicki, natomiast domaga się szacunku należnego Urzędowi Piotrowemu, jako ustanowionemu przez samego naszego Pana, i nigdy nie stwierdził, że każda wypowiedź Następcy Piotra powinna być odebrana jako część jej nieomylnego Magisterium.

Byłoby jednak, jak pisze, "absurdem" uznawać wypowiedzi papieskie w Amoris laetitia za nieomylne, bo nie taka jest w ogóle ich natura: "Kościół w swojej historii był bardzo wrażliwy na błędną tendencję interpretowania każdego słowa papieża jako wiążącego w sumieniu, co jest, oczywiście, absurdem. Zgodnie z tradycyjnym rozumieniem papież ma dwa ciała; ciało, które jest jego osobiste jako indywidualnego członka [wspólnoty] wiernych i jest poddane śmiertelności; a także ciało, które jest jego jako Wikariusza Chrystusa na ziemi, które, zgodnie z obietnicą Naszego Pana, przetrwa aż do Jego powrotu w chwale. Pierwsze ciało jest jego ciałem śmiertelnym; drugie ciało jest boską instytucją urzędu św. Piotra i jego następców" - pisze Burke.


Co zrobić zatem z rozwodnikami w nowych związkach? Kardynał Burke wyjaśnia, że są oni powołani do życia w czystości. Owszem, jest to być może życie heroiczne – ale wszyscy wierni Kościoła są powołani do życia heroicznego. A zatem nie można zakłamywać rzeczywistej sytuacji rodzinnej rozwodników w nowych związkach. Należy z miłością wskazać im na prawdę pozostając w zgodzie z Magisterium Kościoła świętego.

Źródło informacji: GLORIA.TV i FRONDA.pl

0 komentarze:

Prześlij komentarz



______________________________________________________________________

Redakcja Rzymskiego Katolika nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy opublikowanych na blogu. Komentarze nie mogą zawierać treści wulgarnych, pornograficznych, reklamowych i niezgodnych z prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo do usunięcia komentarzy, bez podania przyczyny.

Uwaga – Rzymski Katolik nie pośredniczy w zakupie książek prezentowanych na blogu i nie ponosi odpowiedzialności za działanie księgarni internetowych. Zamieszczone tu linki nie są płatnymi reklamami.
______________________________________________________________________