______________________________________________________________________

______________________________________________________________________

piątek, 17 stycznia 2020

Luiz Sérgio Solimeo - Zwodzenie i podstęp w kampanii przeciw celibatowi kapłańskiemu



W moim poprzednim artykule o apostolskim pochodzeniu celibatu (tłumaczenie dostępne tu:
Spośród Apostołów jedynie o Św. Piotrze wiadomo, że był żonaty, ze względu na wzmiankę Ewangelii o jego teściowej. Niektórzy z pozostałych mogli mieć żony, lecz jest wyraźnie stwierdzone, że pozostawili oni wszystko, łącznie z rodzinami, by iść za Chrystusem.
Nie zgodził się z tym pewien czytelnik, mówiąc, że powinieniem był sprawdzić fragment I Listu Św. Pawła do Koryntian (1 Kor 9, 5) by stwierdzić, że wszyscy Apostołowie byli w związkach małżeńskich, w tym także św. Paweł. Aby prawdzie stało się zadość zostałem wezwany do poprawienia tego artykułu. A jednak tak się składa, że prawda wymaga ode mnie utrzymania w mocy tego, co wcześniej napisałem.

Zgodnie z tłumaczeniem przesłanym przez czytelnika św. Paweł napisał: „Czy nie mamy prawa zabrać ze sobą wierzącej żony , tak jak inni apostołowie i bracia Pana oraz Kefas?” (tłum. własne)

Rozbieżne tłumaczenia

Tłumaczenie to, zaczerpnięte, jak się okazuje, z protestanckiej Nowej Międzynarodowej Wersji Biblii, wydaje się nie pozostawiać wątpliwości, że „inni apostołowie”, w tym „Kefas” (tj. Św. Piotr), byli żonaci.

Wersja Króla Jakuba (King James Bible, KJV) zawiera jednak nieco inne tłumaczenie: „Czy nie mamy mocy, by prowadzić siostrę, żonę, tak jak inni apostołowie oraz bracia Pańscy i Kefas?” (tłum. własne)

Klasyczne tłumaczenie katolickie Pisma Świętego na język angielski, powszechnie nazywane wersją Douay-Reims (DR), daje nam tekst, który wyklucza interpretację, jakoby wszyscy Apostołowie, ze św. Pawłem włącznie, byli żonaci: „Czy nie mamy mocy, by prowadzić przy sobie kobietę, siostrę , tak jak inni apostołowie oraz bracia Pańscy i Kefas?” (tłum. własne – por. 1 Kor 9, 5 z Biblii Jakuba Wujka: „Izali nie mamy wolności wodzić się z siostrą niewiastą, jako i drudzy Apostołowie i bracia Pańscy i Cephas?”)

Można by zarzucić, że wersja Douay-Rheims nie tłumaczy tekstu bezpośrednio z greckiego, ale z wersji łacińskiej, znanej jako Wulgata. Ten łaciński tekst brzmi Mulierem sororem lub „kobietą-siostrą”. Zatem powrót do pierwotnego greckiego powinien rozwiać wszelkie rozbieżności w tym względzie.

Prawdziwe znaczenie Adelphên Gunaika

Jakie są więc greckie słowa, które zostały przetłumaczone jako „wierząca żona”, „siostra - żona” lub „kobieta - siostra”? Kluczowe słowa (w łacińskiej transkrypcji) to: adelphên gunaika .

Gunaika ( biernik dopełnieniowy, forma gunê ) może oznaczać zarówno „kobietę”, jak i „żonę”. Nawiasem mówiąc, zjawisko to do dziś występuje w językach romańskich, takich jak francuski, hiszpański i portugalski, w których odpowiednio femme , mujer i mulher , może mieć oba znaczenia.

Aby uniknąć niejasności co do znaczenia, św. Paweł zakwalifikował słowo gunaika słowem adelphên (dopełnieniowa forma adelphê ), co oznacza „siostra”, tworząc w ten sposób złożone wyrażenie, które dosłownie znaczy „kobieta - siostra”.

Aby w pełni zrozumieć znaczenie wyrażenia „kobieta - siostra”, potrzebne jest podłoże historyczne. Wśród Żydów zwyczajem było, że pobożne kobiety podążały za swymi mistrzami duchowymi, aby pomóc im w ich potrzebach domowych. Ewangelie odnotowują fakt, że takie właśnie kobiety podążały za naszym Panem i służyły Mu. W Ewangelii św. Mateusza rozdział XXVII czytamy:
55 I było tam wiele niewiast z daleka, które były poszły za Jezusem od Galilei, posługując mu. 56 Między któremi była Marya Magdalena i Marya Jakóbowa i Józephowa matka i matka synów Zebedeuszowych.2
Podobnie św. Łukasz pisze w rozdz. VIII:
I stało się potem, a on chodził po mieściech i miasteczkach każąc i przepowiadając królestwo Boże: a dwanaście z nim, 2 I niektóre niewiasty, które były uzdrowione od duchów złych i od chorób, Marya, którą zowią Magdaleną, z któréj siedm czartów wyszło było, 3 I Johanna, żona Chuzego, sprawcy Herodowego, i Zuzanna i innych wiele, które mu służyły z majętności swoich.
Greckie słowo użyte zarówno przez św. Mateusza, jak i św. Łukasza, odnoszące się do tych pobożnych kobiet, które podążyły za naszym Panem i służyły mu, jest tym samym słowem, którego użył św. Paweł: gunaikes3. Żaden z egzegetów nie myślał o przetłumaczeniu tego wyrażenia jako „żony”.

Apostoł pogan

Wracając do św. Pawła, kontekst Listu do Koryntian w żaden sposób nie uzasadnia wniosku, by Apostoł domagał się jakiegoś prawa do zabrania ze sobą żony; co więcej, wcześniej (1 Kor VII, 7-8) sam wyjaśnił, że był nie był żonaty i nie miał zamiaru się żenić. Wolał on doskonałą czystość od stanu małżeńskiego, który jednak mimo wszystko cenił. W tym fragmencie, odnosząc się zarówno do osób niezamężnych / nieżonatych, jak i owdowiałych, pisze:
Albowiem chcę, abyście wy wszyscy byli jakom ja sam; ale każdy ma własny dar od Boga, jeden tak, a drugi tak. 8 A mówię nieżonatym i wdowom: Dobrze im jest, jeźliżeby tak trwali jako i ja.
W swej Teologii św. Pawła ks. Fernand Prat, SJ, stwierdza: „Jeśli coś jest pewne, to jest to fakt, iż Apostoł pozostawał w celibacie, a odmienny głos Klemensa z Aleksandrii jedynie podkreśla spójność tradycji katolickiej w tym względzie. Nie można wątpić w to, że [św. Paweł] uważał dziewictwo za lepsze od małżeństwa, a wysiłki niektórych pisarzy heterodoksyjnych, mające na celu pominięcie tego irytującego świadectwa, zakończyły się uwypukleniem go w szczególnie jasnym świetle.”4

W nowszych badaniach, poddających analizie spuściznę Ojców Kościoła oraz innych pisarzy eklezjalnych, ks. Christian Cochini SJ potwierdza również, że większość z nich poświadcza celibat św. Pawła, stwierdzając:
„większość odrzuca ideę małżeństwa apostoła i potwierdza, że Paweł był bezżenny, zanim uwierzył w Chrystusa i takim pozostał”.5
Ks. Cochini rozszerza to przekonanie na św. Jana: „Szczególna miłość Jezusa do apostoła Jana jest często potwierdzana w Ewangeliach i innych tekstach Nowego Testamentu. Tradycja była jednomyślna, przypisując to wyróżnienie ze strony naszego Pana wiecznemu dziewictwu swego umiłowanego apostoła.”6

Ukryty cel protestanckiego tłumaczenia Pisma Świętego

Sprzeciwiający się kapłańskiemu celibatowi protestanccy reformatorzy zaczęli kwestionować ważność łacińskiej Wulgaty i w/w tekstu św. Pawła. Przywodca kalwiński Theodore de Beze (1519-1605), był jednym z pierwszych, którzy zastąpili tłumaczenie adelphên gunaika słowem „siostra żona”. Tłumaczenie to zostało jednak szybko obalone, między innymi przez wielkiego katolickiego komentatora Pisma świętego, Korneliusza á Lapide (1567) -1637), z punktu widzenia filologii, a także pod względem kontekstu biblijnego i patrystycznego.7

W związku z tym szczególnie niepokoi fakt, że takie błędne tłumaczenia pojawiają się ponownie - nawet w wersjach zatwierdzonych przez źródła katolickie. Widać to w tłumaczeniu fragmentu św. Pawła w Nowej Biblii Amerykańskiej (New American Bible), sponsorowanym przez Komitet Biskupów Bractwa Doktryny Chrześcijańskiej Konferencji Episkopatu USA. W wydaniu z 1970 roku czytamy: „Czy nie mamy prawa poślubić wierzącej kobiety, jak reszta apostołów i braci Pana oraz Kefasa?” (tłum. własne). Takie tłumaczenie jest całkowicie sprzeczne z katolicką tradycją egzegetyczną i wydaje się, że zostało dostosowane do promowania kampanii na rzecz zniesienia celibatu kapłańskiego, prowadzonych przez stowarzyszenia byłych kapłanów.

Wznowienie tej samej Biblii z 1991 r. umieszczone na stronie internetowej Konferencji Biskupów Katolickich USA unika już co prawda czasownika „poślubić”, lecz poczucie protestanckiego błędnego tłumaczenia, sprzyjającego położeniu kresu celibatowi kapłańskiemu pozostaje: „Czy nie mamy prawa wziąć chrześcijańskiej żony, podobnie jak reszta apostołów, bracia Pańscy i Kefas? ” (tłum. własne).

Jak napisałem w poprzednim artykule, nawet jeśli kilku Apostołów pozostawało wcześniej w związkach małżeńskich - a jedyne przypuszczenie co do takiego stanu rzeczy, znalezione w Piśmie Świętym, dotyczy św. Piotra - pewne jest, że wszyscy z nich, w tym Książę Apostołów, żyli w doskonałej czystości już od dnia powołania.

Tak więc w Ewangeliach czytamy:
28 I rzekł Piotr: Oto my opuściliśmy wszystko, a szliśmy za tobą. 29 Który im rzekł: Zaprawdę wam powiadam, iż niemasz żadnego, który opuścił dom, albo rodzice, albo bracią, albo żonę, albo dzieci dla królestwa Bożego, 30 A nie miałby wziąć daleko więcéj w tym czasie, a w przyszłym wieku żywot wieczny. (Por. Mt XIX, 27-30, Mk X, 20-21)
Silna tradycja apostolska

Zamiast powtarzać wszystkie argumenty z poprzedniego artykułu, zakończę słowami, którymi ks. Cochini skonkludował swoje dokładne, ponad 400 stronicowe studium, solidnie ugruntowywujące tradycję apostolską w tej sprawie:

„Zamknijmy nasze dociekania wnioskiem, iż obowiązek, wymagający od żonatych diakonów, kapłanów i biskupów zachowania doskonałej wstrzemięźliwości nie jest w Kościele owocem opóźnionego rozwoju, lecz wręcz przeciwnie, w pełnym tego słowa znaczeniu niepisaną tradycją pochodzenia apostolskiego, która, o ile wiemy, znalazła swój pierwszy kanoniczny wyraz w IV wieku.

<<Ut quod apostoli docuerunt, et ipsa servavit antiquitas, nos quoque custodiamus>> - <<To, czego nauczali apostołowie i co zaobserwowała sama starożytność, starajmy się również zachować>>.. Ta afirmacja Ojców [Soboru] Kartagińskiego z 390 r. pozostanie istotnym ogniwem, łączącym z samymi korzeniami [apostolskiej tradycji]. Niechaj pomoże to Kościołom Wschodu i Zachodu, które wszak się do niej odnoszą, w osiągnięciu silniejszej świadomości ich wspólnego dziedzictwa.”8

***

Artykuł tłumaczony z języka angielskiego – źródło: https://www.tfp.org/

Tłumaczyła: A. Gruszczyńska

PRZYPISY:
  1. O autorze: Luiz Sergio Solimeo jest katolickim badaczem, autorem wielu książek, esejów i artykułów. Od 1959 r. członek Brazylijskiego Stowarzyszenia Obrony Tradycji, Rodziny i Własności. Obecnie wykłada filozofię i historię na Sedes Sapientiae Institute w USA.
  2. Od tłumacza: Od tego miejsca autor zaczyna posługiwać się cytatami z Biblii w wersji Douay-Rheims (DR), czyli z tłumaczenia opartego na Wulgacie. Z tego też względu wszystkie cytaty z DR podajemy w brzmieniu Biblii ks. Jakuba Wujka, co dodatkowo pozwala zachować właściwe archaizmy.
  3. Por. www.awmach.org/library/parallel.htm
  4. Westminster, Md.: The Newmann Bookshop, 1952, tom I, str. 107
  5. Christian Cochini, S.J., Apostolic Origins of Priestly Celibacy (San Francisco: Ignatius Press, 1990), str. 77
  6. Ibid., str. 68
  7. Cornelius á Lapide, Commentaria in Scripturam Sacram (Paris: Vives, 1863), tom XVIII, str. 328-329
  8. Cochini, str. 439

piątek, 20 grudnia 2019

Cudowne nawrócenie 200 muzułmanów w Damaszku do Kościoła katolickiego



W r. 1868 nawróciło się na przedmieściu Damaszku (stolicy Syrii, na pograniczu Palestyny), w tak nazwanym Midan, do Kościoła katolickiego około 200 Turków. Tymczasem istnieje jeszcze dawne prawo przeciwko nawracaniu się muzułmanów do chrześcijaństwa, wedle którego każdy muzułmanin ma prawo i obowiązek zabić każdego opuszczającego wiarę mahometańską, a przede wszystkim władze są zobowiązane do karania odstępstwa. A ponieważ w tym razie niepohamowana gorliwość nowonawróconych całej sprawie jeszcze więcej dawała rozgłosu, więc prześladowanie nie dało długo na siebie czekać. Mówiono o wygnaniu wszystkich nowonawróconych; tymczasem rząd poprzestał na uwięzieniu dwunastu najwięcej się odznaczających. Proboszcz łaciński (katolicki) z Damaszku, Ojciec Emanuel Forner zawezwał pośrednictwa konsula francuskiego; ale mimo wszelkie usiłowania jego, więźniowie przewiezieni zostali pod silną eskortą do twierdzy Chanak-Kala nad Dardanelami. Wówczas właśnie cesarz austriacki przybył do Jerozolimy, a dowiedziawszy się o tym co się dzieje w Damaszku, wstawił się za uwięzionymi, aby ich wypuszczono na wolność, lecz doznał tej nieprzyjemności, że odmówiono jego prośbie, na mocy wybiegu, iż tych 12 przestępców zostało uwięzionych nie za nawrócenie się ich do chrześcijaństwa, ale za mowy nieprzyjazne rządowi; a tak biedacy pozostać musieli w Chanak-Kala, dopóki ich nie wygnano do Trypolis w Berberii (w północnej Afryce).

Reszta nowonawróconych miała tymczasem wprawdzie nieco spokoju, dawszy się mianowicie wreszcie nakłonić do tego, aby się wystrzegać wszystkiego co oczy razi; lecz bez dokuczań rozmaitych jednak się nie obyło. Mimo to żaden się nie zachwiał, i owszem wszyscy z największą gorliwością starali się coraz lepiej poznawać religię chrześcijańską, a nawet gdzie i jak tylko mogli, dalej ją rozszerzać. Wiadomą jest rzeczą, – mówi O. Emanuel, że brak wytrwałości jest jednym z głównych znamion charakteru mieszkańców Wschodu, więc, mówi dalej, wobec tej niesłychanej ich wytrwałości nie pozostawało mi nic innego, jak wnioskować, że ludzie ci albo nadzwyczajne jakie odbierają łaski, albo że jaki zysk doczesny mają na oku. Dlatego O. Emanuel starał się gruntownie rzecz tę wybadać; i oto niespodziewane zupełnie oświadczenie, jakie odebrał od nowonawróconych: "My wierzymy już nie tylko dla twojej nauki i twojego katechizmu, lecz ponieważ sam Pan nasz Jezus Chrystus po kilka razy raczył nas odwiedzać i pouczać; to samo czyniła także Matka Boska. Jakżeby też bez tego cudu było podobieństwem, tak łatwo nas do chrześcijaństwa nawrócić".

"Prawdę powiedziawszy, pisze O. Emanuel, niewiele wartości przypisywałem temu zeznaniu. Przy nich wprawdzie nie mówiłem ani tak ani nie, ale w duszy tym gorętsze czułem pragnienie dojścia do gruntu rzeczy, czy tu mam do czynienia ze złudzeniami, czy też z prawdziwymi widzeniami; gdyż co prawda, ręka Pańska i dziś jeszcze nie jest skróconą, i nie byłoby to po raz pierwszy, żeby Pan Bóg dobrej woli i wytrwałości w modlitwie w taki sposób podał swą rękę. Wszakże i św. Paweł w tym samym mieście nie przez ludzi ani przez książki, lecz przez Jezusa samego został nawrócony. A do tego mieszkańcy przedmieścia Midan nie byli takimi prześladowcami chrześcijan, jak Szaweł, lecz owszem podczas rzezi r. 1860 tak skutecznie wzięli w obronę chrześcijan swojego okręgu, iż w Midanie nikt dla swojej wiary życia nie utracił".

Uwagi te spowodowały Ojca Emanuela do dalszego dochodzenia rzeczy. W tym celu badał kolejno pięciu z nowonawróconych, i to każdego z osobna; wszyscy zaś jednozgodnie opowiadali co następuje:

Przez pięć miesięcy modlili się do Boga, aby ich oświecił i prawdziwą drogę zbawienia im wskazał. Zbierali się w tym celu po 25, czasem po 40, i liczniej jeszcze, i po kilka godzin za dnia, a czasem i całe noce spędzali na modlitwie. Razu jednego długo w noc się modlili i potem zasnęli. Tedy objawił im się Pan, każdemu z osobna, tak że żaden o widzeniu drugich nie wiedział. Przebudziwszy się każdy opowiadał swojemu towarzyszowi, że widział Jezusa Chrystusa. Każdy odpowiadał: "I ja także". W tym objawieniu utwierdził ich Pan i upomniał, aby na tej drodze wytrwali. Zjawienie to napełniło ich radością, wdzięcznością, wiarą i miłością, tak iż chcieli wybiec na ulice, aby opowiadać Bóstwo Jezusa Chrystusa. Innym razem objawił im się Pan Jezus i Najświętsza Marja Panna. Marja odezwała się do nich uroczyście: "Ten syn mój Jezus jest prawdą"; i to powtórzyło się po trzykroć.

Najdziwniejszym zaś było to, co się wydarzyło pewnemu młodzieńcowi, liczącemu około 23 lat, imieniem Ahmad Essahar. Był on żołnierzem, i w jednym z wzmiankowanych zgromadzeń widział był Pana Jezusa. Pewnego dnia był z innymi żołnierzami w koszarach i schronił się w jakiś zakątek, aby się modlić. Tedy ukazał mu się Pan i rzekł do niego: "Czy wierzysz we mnie? Jam jest Jezus Chrystus". "Panie, odrzekł Ahmad, odkąd Cię ujrzałem po raz pierwszy, zawszem wierzył w Ciebie!". Po tych słowach pokłonił się Panu. Zbawiciel mówił dalej: "Nie będziesz już dłużej żołnierzem, lecz wolny wrócisz do domu". "Ale, Panie, zawołał młodzieniec, jakżeż się mogę uwolnić?". "O to, odrzekł Pan, ja się postaram". Ahmad był jakby w zachwyceniu, i zaczął głośno wołać powtarzając bez końca: "Jezus Chrystus jest Bogiem! Jezus Chrystus jest Bogiem!". Żołnierze zbiegli się, krzyczeli na niego i usta rękoma mu zatykali; że zaś ten nie przestawał wcale wołać: "Jezus Chrystus jest Bogiem!", więc nareszcie osądzili, że albo oszalał, albo został opętany, i ogromny łańcuch założyli mu na szyję, ręce, i nogi. Tedy pokazał mu się Pan powtórnie i rzekł; "Zerwij łańcuch!". "Panie, jakże go mam zerwać kiedy jest z żelaza?". "Zerwij go!" powtórzył Pan. Żołnierz tedy próbuje, i w samej rzeczy kruszy go, jakby był z wosku. Skrępowano go innym ale i ten zerwał. Oficerowie zdumieni raportują o tym wypadku swemu pułkownikowi. Ten woła młodzieńca do siebie, surowo go karci, odgraża się, nazywa go szalonym i opętanym. Młodzieniec odpowiada na to, że nie jest błaznem, ale chrześcijaninem. Na to pułkownik każe wyznawcę zamknąć, okuć w kajdany i pozostawić bez pożywienia. Ale ten kruszy i ten trzeci łańcuch, a wkrótce potem i czwarty. Żołnierze przerażeni pouciekali. Wyżsi oficerowie nie śmieli już na nowo kajdanami go kazać krępować, i najchętniej byliby go zupełnie puścili, ale tego nie mogli czynić bez rozkazu z Konstantynopola, i w tym celu udali się tam piśmiennie. Odpowiedź nadeszła taka, żeby młodzieńca tego przysłać do Konstantynopola. Posłano go tedy pod silną eskortą, z rękoma zakutymi w sposób turecki w grube drewniane dyby. Pierwszy nocleg wypadł we wsi Dimas, o trzy godziny drogi od Damaszku. Gdy noc zapadła, Matka Boska spuściła się do więźnia, otworzyła drzwi jego komórki, i połamała dyby. Młodzieniec widząc się wolnym, wyszedł z więzienia, wrócił sam do Damaszku, i stawił się tam swoim przełożonym. Ci po raz drugi wykomenderowali go do Konstantynopola, ale już bez więzów, i tylko pod strażą kilku żołnierzy. Stanąwszy w Konstantynopolu stawił się przed radą wojenną; przybyli lekarze, oglądali go, i naraz, niewiadomo jakim sposobem, zupełną mu dano dymisję, i odtąd rzeczywiście żyje sobie wolny zupełnie w domu.

Ojciec Forner wypytywał się po kilkakroć towarzyszów młodzieńca, i zawsze te same odbierał odpowiedzi. Cały Damaszek wiedział o tym zdarzeniu, i wszyscy w nie wierzyli, a nikt nie przeczył. Gdy Turcy widzą tego młodzieńca, zwykle mówią: "To jest ten żołnierz, który zrywał łańcuchy". Jeden z wyższych oficerów kłania mu się z uszanowaniem, ile razy się z nim spotka; i nazywa go Szejk Ahmad, co u Turków uchodzi za tytuł bardzo zaszczytny.

Dziwną było rzeczą, iż początkowo na 200 nawróconych pięć tylko było niewiast. Stosunek ten też już od dawna się zmienił. Prawie wszystkie niewiasty należące do familii nowonawróconych są nawrócone, i z swojej strony z wielką gorliwością dalszą prowadzą propagandę między osobami swojej płci. A do tego wiele się przyczynił następujący wypadek.

Pewna wdowa ciężko chorowała. Lekarze słabość jej uznali za nieuleczoną i nie chcieli się już dalej zajmować. Syn jej, jeden z nowonawróconych, zachęcał ją, aby uwierzyła w Jezusa Chrystusa, zapewniając ją, że niezawodnie wyzdrowieje jeżeli mocno uwierzy, i przy tym pokropił ją wodą święconą. Natychmiast stan chorej zaczął się polepszać. Młodzieniec nauczył ją katechizmu, a w kilka dni była już na ciele i na duszy zdrową zupełnie, i zagorzałą głosicielką wiary świętej między innymi niewiastami.

W końcu niech nam będzie wolno dodać uwagę, częścią dla usprawiedliwienia żywego udziału, jaki w nas budzi nawracanie się przedniej Azji, częścią, aby ożywić gorliwość członków apostolstwa modlitwy na korzyść sprawy, która mimo wielkich kwestii europejskich nie powinna być z oka spuszczoną. Z Azji ród ludzki drugi przynajmniej swój wziął początek, z Azji chrześcijaństwo wyszło i rozlało swe błogosławieństwa po całym zachodzie, a w tej samej Azji tymczasem jeszcze, okrągło licząc, 600 milionów ludzi żyje w ciemnościach śmierci. Prawda, że zachód wdzięcznym się okazał Azji, i mianowicie po odkryciu drogi do Indii, wysyłał licznych misjonarzy. Była to, co prawda, jedyna droga, aby mieszkańcom Azji z pomocą śpieszyć, ale bardzo wygodną pewno nie była. Kiedy kto z pokoju ogrzanego do innego przyległego pokoju, z tamtym drzwiami połączonego, chce ciepło przeprowadzić, to go nie przeprowadza rurami przez okna, ale raczej drzwi na rozcież otwiera. Ale tu przed bramami Azji leży muzułmańska Turcja, i zbawiennemu ciepłu prawdy katolickiej przystęp do niej zamyka. Teraz jednakże Pan Bóg zdaje się nam wskazywać, że dni zbawienia nadeszły i dla tych dotychczasowych przeszkód chrześcijaństwa. Módlmy się przeto, aby muzułmanizm ustał, a po większej części jędrne jeszcze narody wschodniej Europy i zachodniej Azji udział brać poczęły w rozszerzaniu prawdy. Oby jak najprędzej rosyjski misjonarz z Mongolii, syryjski i arabski z Iranu, a europejski i amerykański z Indii i Chin się posuwając, w Azji centralnej spotkali się z sobą i razem wielbili Boga za nawrócenie Azji!

Artykuł z czasopisma "Przegląd Katolicki", R. 1871, Warszawa. W Drukarni Czerwińskiego i Spółki, ulica Śto-Krzyska N. 1325. 1871, ss. 410-412. 

Źródło informacji: ultramontes.pl

czwartek, 19 grudnia 2019

Zapomniane prawdy: Kardynał Sarah o współczesnym kryzysie kapłaństwa



Nigdy w historii Kościoła nie padały takie oskarżenia względem księży. Oczywiście zawsze istniały problemy i uchybienia, ale dziś są one ogromne. Kryzys w Kościele jest tak ogromny, jakbyśmy już nie wiedzieli czego nauczać. Jakbyśmy nie mieli doktryny, objawienia i depozytu wiary. Jeden episkopat mówi jedno, drugi drugie. Jeden biskup mówi jedno, drugi mówi coś innego, a wierni są zdezorientowani. To prawdziwy kryzys kapłaństwa

Kard. Robert Sarah
Prefekt Świętej Kongregacji ds. Kultu Bożego
i Dyscypliny Sakramentów

środa, 18 grudnia 2019

Rzymski Katolik prezentuje 50 książek, które warto kupić pod choinkę.



Wielu z nas w dalszym ciągu uważa książkę za najlepszy prezent pod choinkę. Najczęściej problem mamy z wyborem. Na porządku dziennym jest wtedy pytanie; Co wybrać?, Którą kupić? :) Po raz drugi Rzymski Katolik postanowił przyjść naszym czytelnikom z pomocą i oto przed wami nasze tegoroczne propozycje książek, które doskonale spełnią swoją rolę jako prezent i to nie tylko ze względu na swe walory edytorskie ale i zawartość merytoryczną. Każda z tych książek była przez nas przeczytana i ma gwarancję ortodoksyjności oraz certyfikat WOLNE OD HEREZJI :)  


1. Pismo Święte w obrazach

Pismo Święte w obrazach to reprint edycji wydanej w 1925 roku. Oprawiona w skórę ekologiczną księga Starego i Nowego Testamentu to ekskluzywna pozycja, której głównym atutem są ryciny „podług oryginałów najlepszych mistrzów”.

Przekład Pisma Świętego według księdza Józefa Kłosa gotowy był już w 1913 roku, a pierwsze wydanie miało zostać opublikowane jeszcze przed I wojną światową. Ostatecznie jednak powstała dla pokrzepienia serc Polaków Biblia trafiła do rąk czytelników w dwudziestoleciu międzywojennym.

Proponowana pozycja bazuje na wydaniu z 1925 roku, które znajduje się w Domu Urodzenia Świętego Maksymiliana Kolbe w Zduńskiej Woli. Z niego uczył się ojciec Maksymilian.

Pismo Święte w obrazach stanowi wspaniały prezent dla bliskich, a także dla bibliofilów. Jego ogromnym atutem jest kronika rodzinna zawarta na pierwszych stronach wydania.

Wydawnictwo ULTREIA LIBRI, Warszawa 2017, s. 268

2. Fulton J. Sheen, Życie Jezusa Chrystusa

To głośne, klasyczne już dzieło zostało okrzyknięte najbardziej wymowną ze wszystkich książek Fultona J. Sheena. Będąc owocem wielu lat refleksji, modlitwy i badań, ta dramatyczna i poruszająca opowieść o narodzinach, życiu, ukrzyżowaniu i zmartwychwstaniu Chrystusa jest zarazem pełnym żarliwości, fascynującym portretem Boga-człowieka, nauczyciela, uzdrowiciela, a nade wszystko Zbawiciela, którego obietnica podtrzymywała w ludzkości nadzieję przez tysiąclecia.

Życie Jezusa Chrystusa to pasjonujące połączenie filozofii, historii i egzegezy biblijnej, napisane przez najbardziej znanego, szanowanego, a przez wielu wręcz uwielbianego amerykańskiego katolickiego duchownego XX wieku, które od dawna jest źródłem inspiracji i wskazówek. Dla tych, którzy dążą do lepszego zrozumienia przesłania Jezusa Chrystusa, ta żywa reinterpretacja najwspanialszej historii w dziejach jest książką, którą koniecznie trzeba przeczytać.
Wydawnictwo AA, Kraków 2018, s. 688
3. Ojciec Prokop, Żywoty Świętych Pańskich

Żywoty Świętych Pańskich to wskrzeszenie wybitnego, ponad wiekowego dzieła spod pióra Ojca Prokopa Kapucyna. Jest to przeogromny zbiór przypowieści i historii o największych katolickich świętych – wzorach do naśladowania dla chrześcijan wszelkich stanów na przestrzeni dziejów. Od powszednich, po takie, z którymi zaznajomicie się po raz pierwszy wśród niniejszych kart. Opisy ich żywotów są treściwe i zwięzłe, opatrzone jasnymi komentarzami na temat pożytków duchowych, które należy wyciągnąć z konkretnych historii. Wszystkie one zostały zaś skompilowane taki sposób, iż każdego dnia roku poznacie innego świętego.

Ta edycja Żywotów to reprint wersji dwutomowej księgi z 1882-go roku, złączona w jedną, potężną całość i oprawiona w doniosłym stylu, adekwatnie do zawartości.

Wydawnictwo 3DOM, Częstochowa 2019, s. 1180

4. Warren H. Carroll, Historia Chrześcijaństwa tom 1-6

Monumentalna Historia chrześcijaństwa to najsłynniejsze dzieło Warrena H. Carrolla, doskonałe połączenie żywej narracji z historyczną wnikliwością oraz umiejętnością oglądu dziejów z odległej perspektywy.

Do tej pory na polskim rynku wydawniczym ukazało się niewiele cennych publikacji ujmujących syntetycznie dzieje chrześcijaństwa. Autor jest rozpoznawany przez rzesze znawców, jak i czytelników, jako autor wielu cennych publikacji z dziejów Kościoła, skrupulatny badacz oraz świetny polemista. Język, jakim się posługuje, sprawia, że jego dzieła czyta się jednym tchem. O sprawach trudnych i zawiłych pisze w sposób prosty i łatwo przyswajalny. Historię chrześcijaństwa jego autorstwa przeczytałem w kilka wieczorów. Dzięki tej lekturze czytelnik z pewnością pozna nowe, ciekawe wątki z historii katolickiego Kościoła i przekona się, że ostatecznie w świecie nic nie dzieje się przypadkowo, chaotycznie lecz rządzi tym Ktoś, kto jest Panem Historii, a człowiek obdarzony wolną wolą może starać się świat ten albo budować, albo niszczyć.

Wydawnictwo WEKTORY, Wrocław - Bielany Wrocławskie 2009-2014

5. Robert L. Wilken, Pierwsze tysiąc lat. Historia chrześcijaństwa
Obszerna książka o pierwszym tysiącleciu chrześcijaństwa. Znakomite dzieło historyczne, wszechstronnie i kompetentnie, a zarazem w sposób przystępny omawia wszystkie ważne zagadnienia związane z rozwojem chrześcijaństwa w pierwszych wiekach, od Jezusa po rok 1000.
W książce m.in.: początki chrześcijaństwa w Jerozolimie, pierwsze wspólnoty (m.in. Efez, Rzym, Edessa), prześladowania, katakumby, monastycyzm, architektura i sztuka, muzyka i liturgia, narodziny szpitali, Kościoły chrześcijańskiego Wschodu (m.in. Koptowie w Egipcie, Etiopia, Armenia, Gruzja, Azja Środkowa i Daleki Wschód), wielkie postaci chrześcijaństwa w I tysiącleciu (m.in. Orygenes, św. Cyprian z Kartaginy, św. Ambroży, św. Augustyn i wielu innych), chrześcijaństwo w średniowiecznej Europie, Bizancjum oraz narodziny i ekspansja islamu. Na końcu książki zamieszczono chronologię wydarzeń i mapy (czarno-białe).

Wydawnictwo M, Kraków 2018, s. 

6. Ryszard Mozgol, Białe karty Kościoła

[…] książka Ryszarda Mozgola łączy w sobie walory solidnego wykładu historii, podpartego bogatą erudycją i imponującą bazą źródłową, z literacką lekkością eseju i swadą publicysty. W tym ostatnim aspekcie autor korzysta szeroko z przysługujących mu praw do polemik, sformułowań ostrych, częstych odniesień do współczesności. [ze wstępu prof. Jacka Bartyzela]

Pierwsze wydanie tej książki – pod tym samym tytułem, ukazało się nakładem Wydawnictwa Te Deum – 15 lat temu. Dokonano w niej nieznacznych poprawek stylistycznych, jednak w swoim zasadniczym zrębie jest to wciąż ten sam tekst. Dlaczego warto go przeczytać, o ile, rzecz jasna, ktoś nie zrobił tego już wcześniej? Otóż z dwóch powodów.

Książka Ryszarda Mozgola nie jest zbiorem mini monografii, chociaż na pierwszy rzut oka tak mogłoby się wydawać, ponieważ zawiera mnóstwo szczegółów – dat, nazw geograficznych, imion królów, wodzów i dostojników kościelnych… Autor Białych kart Kościoła przyjął swobodniejszą formułę, przedstawiając wybór swoich esejów historycznych, poświęconych różnym momentom w dziejach Christianitas, to znaczy cywilizacji chrześcijańskiej (bywa ona określana mianem „średniowiecznej”, ale autor przesunął granicę jej istnienia aż do końca XIX wieku). Chodzi o momenty zazwyczaj przełomowe i zapewne właśnie dlatego silnie zmitologizowane, co jest eleganckim sposobem na powiedzenie, że zostały one po prostu zafałszowane – wszak historię piszą zwycięzcy, a Christianitas w tej formie, w jakiej było znane, już nie istnieje. Z Białych kart… dowiemy się wielu ciekawych faktów: że aż do najazdu tatarskiego w XIII wieku Ruś Kijowska dążyła mocno w stronę Zachodu; że w czasach wypraw krzyżowych istniała swoista „unia europejska”, a Bizancjum upadło pod naporem islamu niejako na własne życzenie; że głoszący „Kościół ubogich” (skąd my to znamy?) Jan Hus sam nie chciał wyrzec się swoich dochodów, a Marcin Luter wcale nie był takim nieskazitelnym „mężem Bożym”, jakim przedstawia go protestancka hagiografia… Autor nie boi się iść pod prąd i prezentować opinii niepopularnych – na przykład że masoneria nie jest wcale tak potężna, jak chcą ją widzieć różni „konspirolodzy” – oraz bronić ich z prawdziwą pasją. I właśnie ta pasja jest drugim powodem, dla którego warto sięgnąć po Białe karty Kościoła.

Największą siłą esejów Ryszarda Mozgola jest bowiem ich wyrazistość i jednoznaczne zaangażowanie po stronie katolicyzmu. Autor zna słabości i błędy jego wyznawców – i to zna je o wiele lepiej niż większość ich krytyków! – a jednak zdecydowanie opowiada się po stronie „świętego Kościoła grzesznych ludzi” i Christianitas – cywilizacji, którą ten Kościół dopomógł stworzyć. Cywilizacji z pewnością nie idealnej, ale o (nomen omen) niebo lepszej od obecnego egalitarnego demokratyzmu i jego ideologii praw człowieka, czyli kolorowej fasady, za którą kryją się nihilizm, pogarda i rozpacz. Cywilizacji, która była życiem, życiem w pełnym tego słowa znaczeniu, życiem pełną piersią; życiem znającym i ceniącym takie cnoty jak odwaga, lojalność, męstwo, uczciwość, pokora, a odwracającym się z pogardą od strachu i małości; życiem nie stroniącym od szaleństwa w imię tego, w co się wierzy; życiem wypełnionym czasem radością, częściej bólem, a zawsze nadzieją – nie tylko na pomyślność doczesną, ale przede wszystkim po śmierci; życiem nie zamykającym oczu na śmierć.

Tradycyjna nauka katolicka tę część Kościoła, którą tworzą ludzie żyjący tu na ziemi, nazywa „Kościołem wojującym”; po II Soborze Watykańskim zaczęto używać określenia „Kościół pielgrzymujący”, ale nazwą lepiej oddającą charakter dzisiejszego Ludu Bożego (to też nowe określenie) byłby raczej „Kościół biwakujący”. Białe karty… są wyrazem tęsknoty autora za Kościołem wojującym – walczącym, dynamicznym, męskim. Nieprzypadkowo pozytywni bohaterowie tej książki to przede wszystkim wojownicy: krzyżowcy, templariusze, żuawi papiescy; również nieprzypadkowo ich negatywne odbicia – Hus, Luter, Henryk VIII, włoscy karbonariusze, wolnomularze – to także ludzie walki, mający przed sobą cel i realizujący go za wszelką cenę. Oczywiście jest między nimi zasadnicza różnica – to wiara katolicka lub jej brak  – ale podobieństwo jest uderzające i wszyscy oni mogliby odnieść do siebie słowa wiersza Jacka Kaczmarskiego Siedem grzechów głównych, którego fragment znajduje się na początku tego tekstu – podobnie jak zresztą my wszyscy.

…A może wcale nie jak „my wszyscy”? Czy i nas, ludzi nowoczesnych, żyjących w epoce post-chrześcijańskiej, nadal jeszcze „wiedzie siedem demonów”? Może nas wabi już tylko rozkoszne lenistwo?

Wydawnictwo KEY4, Warszawa 2019, s. 272


7. Kard. Piotr Gasparri, Katechizm Katolicki

Katechizm katolicki dla osób dorosłych, które pragną zdobyć pełniejszą znajomość nauki katolickiej, bo tak brzmi pełny tytuł katechizmu, to dzieło kardynała Piotra Gasparriego (1852-1934). Katechizm ten zawiera  wykładnię najważniejszych zasad wiary, moralności i kultu, do których przestrzegania zobowiązani są wierni Kościoła katolickiego. Wszystko, co obejmuje, jest wyrażone systematycznie, porządnie, zwięźle i krótko, aby żaden wyraz, tym bardziej pytanie, nie okazało się zbytecznym i niepotrzebnym. Napisany został w formie pytań i odpowiedzi: jest ona z dawien w Kościele praktykowana i używana, a podzielona na małe ustępy, chroni od zamieszania, ułatwia punkty godniejsze widzenia, a przez to i zapamiętanie rzeczy.

Nauczenie katechizmu ma jednak nie tylko ten cel, żeby oświecać rozum ludzki, lecz także i to przede wszystkim, żeby nakłonić wolę ludzką do urządzenia życia i obyczajów zgodnie z przykazaniami nauki chrześcijańskiej.

(Z  Przedmowy kard. Gasparriego)

Wydawnictwo PROHIBITA, Warszawa 2015, s. 252

8. Laurence Paul Hemming, Kult jako objawienie. Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość katolickiej liturgii

Mimo iż od ogłoszenia przez Benedykta XVI motu proprio Summorum pontificum (2007) minęła już ponad dekada, to kontrowersje, jakie rozgorzały wokół tego dokumentu, bynajmniej nie zostały zażegnane. W tej sytuacji Fundacja Dominikański Ośrodek Liturgiczny pragnie przybliżyć polskiemu czytelnikowi publikację stanowiącą niezwykle ważny głos w owej toczącej się wciąż debacie na temat znaczenia i właściwego kształtu liturgii katolickiej. W książce Kult jako objawienie. Przeszłość, teraźniejszość i przyszłość katolickiej liturgii (2008) Laurence Paul Hemming nie tylko dowodzi swej dogłębnej znajomości historycznych form rytu rzymskiego, ale przedstawia także nowatorskie poglądy na temat roli publicznego kultu w życiu każdego chrześcijanina. Liturgia stanowi według niego jedną z głównych dróg, jakimi Bóg objawia się człowiekowi, a z refleksji nad owym Bożym dziełem powinna wypływać wszelka teologia. Autor przestrzega także przed interpretowaniem liturgii przez pryzmat zakorzenionego w kartezjanizmie racjonalizmu, który legł u podłoża znacznej części reform przeprowadzonych w XX wieku.

„Ja sam wypowiadam się zaledwie jako teolog, dostarczając, mam nadzieję, pobożnej i delikatnej prowokacji mającej na celu pogłębienie miłości i zrozumienia dla naszego publicznego kultu, zapoczątkowanego przez samego Chrystusa Pana i stanowiącego środek do naszego zbawienia. […] Mam nadzieję na umieszczenie świętej liturgii Kościoła w samym centrum naszego codziennego życia, jako jego culmen et fons – szczytu i źródła".

[fragment Słowa wstępnego]

Fundacja Dominikański Ośrodek Liturgiczny, Kraków 2019, s. 285


9. Paweł Milcarek, Sakramenty w starszej formie rytu rzymskiego. Krótkie objaśnienie. 

Krótkie objaśnienie obrzędów Chrztu, Pokuty, Komunii świętej, Ostatniego Namaszczenia i Bierzmowania w starszej formie rytu rzymskiego.

Zgodnie z zarządzeniem papieskim wyrażonym w motu proprio Benedykta XVI Summorum Pontificum Kościół obrządku rzymskiego sprawuje obecnie swe sakramenty w dwóch formach: „zwyczajnej” i „nadzwyczajnej”. Ta druga – nazywana także „formą starszą”, a potocznie „liturgią trydencką” – to postać tradycyjnej liturgii rzymskiej skodyfikowana w księgach liturgicznych obowiązujących w roku 1962, czyli przed reformami przeprowadzonymi po Soborze Watykańskim II.

Książeczki zawierają omówienie obrzędu w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego oraz przedstawienie zmian wprowadzonych w formie zwyczajnej po Soborze Watykańskim II. Bardzo ważny jest rozdział porównujący oba ryty i ukazujący ciągłą atrakcyjność formy starszej rytu rzymskiego. Częścią integralną książeczki jest pełny dwujęzyczny (łaciński i polski) tekst obrzędu w formie nadzwyczajnej. Tekst przedstawiony jest zgodnie ze zwyczajem ksiąg liturgicznych w wersji z czerwonymi rubrykami.

Wydawnictwo Dębogóra, Dębogóra 2017, s. ok. 200/t.

10. Mszał Rzymski (oprac. ks. dr Gerard Szmyd) z 1935 r.

Wierny reprint mszału rzymskiego z 1935-go roku!

Mszał Rzymski (wyd. 1935 r.) – opracowany przez ks. dr Gerarda Szmyda, doktora teologii, społecznika, kapelana Wojska Polskiego, Związku Obrońców Lwowa i harcerzy lwowskich, honorowego kanonika kapituły wojskowej i autora licznych dzieł teologicznych, m.in. „Liturgii katolickiej” – najlepszego podręcznika liturgiki, jaki ukazał się w Polsce przed II Wojną Światową. Jak pisze we wstępie ks. Szmyd, Mszalik został opracowany przez niego jako odpowiedź na apel papieża Piusa X, zawarty w jego wezwaniu i zadaniu: „Instaurare omnia in Christo!”.

Jest on przeznaczony do uczestniczenia w Najświętszej Ofierze we wszystkie niedziele i święta I i II klasy oraz w dni powszednie. Zawiera pełny tekst łaciński i polski Mszy św. na wymienione dni, ważniejsze „Modlitwy różne” oraz Kolekty, Sekrety i Modlitwy świętych po Komunii św., a także „Msze za zmarłych”. Zawiera także komentarze opisujące gesty wykonywane przez kapłana, subdiakona, ministrantów i wiernych, co pozwala łatwiej zorientować się w przebiegu liturgii. Wykorzystany tekst polski Pisma św. pochodzi z przekładu ks. Jakuba Wujka.

Ponadto w Mszaliku znajdziemy teksty pieśni, litanie, modlitwy, pytania pomocne do rachunku sumienia, obrzędy sakramentu małżeństwa i alfabetyczny spis świętych.

Wydawnictwo 3DOM, Częstochowa 2018, s. 1390

11. Jacek Kowalski, Missa est. Msza święta panów Pasków

Naturalna ciągłość liturgiczna została zerwana. Nowy obyczaj, dziś pokryty już patyną dziesięcioleci, skutecznie zasłonił przeszłość, stworzył własną „dawność”. Tym ciekawsze będzie spojrzenie na Mszę świętą panów Pasków. Tę, w której przez wieki uczestniczyli Sarmaci. Nie będzie to spojrzenie badacza liturgii ani liturgisty, lecz gawęda, która wchodzi w głąb liturgicznej materii z ciekawością, szukając zarówno Bożego piękna, jak anegdoty, zarówno poezji, jak i Prawdy. (Jacek Kowalski)

Msza święta panów Pasków to najnowsza książka Jacka Kowalskiego. Opowiada ona Mszy, której za czasów Pierwszej Rzeczypospolitej słuchali Sarmaci, właśnie ci przywołani w tytule Panowie Paskowie. Opowiada też w sposób intrygujący o miejscach w których ta Msza była sprawowana, o ich barokowych świątyniach,  często stojących do dziś pośród naszych miast i wsi. Msza Panów Pasków, to tak zwana Msza trydencka, bo to właśnie w połowie XVI w. Papież św. Pius V, z upoważnienia Soboru Trydenckiego, podał całemu światu liturgię papieskiego Rzymu jako obowiązujący wzór odnowy obrzędów. Była to Msza święta nie inna niż w całym ówczesnym Kościele Powszechnym, czyli katolickim, czyli rzymskim – mówiona albo śpiewana po łacinie. Bo przecież nie było jakiejś odrębnej polskiej Mszy Świętej. Chociaż książka ta opisuje także wiele odrębności, różnych zwyczajów i praktyk, które Kościół polski zachował i rozwinął, co pozwala autorowi mówić, przynajmniej od czasu do czasu, o liturgii sarmackiej, która dawała wyraz tej najgłębszej polskiej pobożności eucharystycznej. A Sarmaci to Polacy, mieszkańcy Sarmacji, czyli Pierwszej Rzeczypospolitej, katolicy mówiący najczęściej po polsku, poddani Królestwa Katolickiego, tego Rex Ortodoxum i Antemurale Christianitatis.

Relacja z tego chwalenia Boga podczas Mszy świętej i opis świątyń są w książce w miarę szczegółowe, ale bez nadmiernej drobiazgowości. Miarę jej wyznacza swobodna forma gawędy autorskiej, ujętej jednak w pewien naukowy rygor, i odwołania do literatury przedmiotu oraz bogato ilustrowanej licznymi obrazami i soczystą anegdotą. Jeśli idzie o samą Mszę, to będziemy podążali krok po kroku. Będziemy mogli śledzić słowa i gesty, czasami nawet zapachy, dźwięki i cienie, ale też uczestników, tych przy ołtarzu i tych i w głębi kościoła, a co najważniejsze będziemy mogli wraz z autorem szukać tych wszystkich sensów i znaczeń w ramach wielkiej tajemnicy liturgicznej. Pomogą nam w tym  także liczne ilustracje, zwłaszcza te z epoki, szczególnie ryciny wileńskiego jezuity Aleksandra Tarasewicza pochodzące z dzieła Fulgentego Dryjackiego SJ Skarb żywota i krwie Iezusa Pana w ofierze Mszy św. złożony, wydanego w Wilnie w 1683 r. Oczywiście ta książka ma też swój aspekt aktualny i praktyczny, bo przecież wciąż ta „Msza po staremu się odprawia”. I w związku z tym przeciętny Polak i przeciętny katolik powinien wiedzieć, czym była i jest liturgia Mszy świętej w jej kształcie klasycznym, trydenckim. Bo z tej Rzeczypospolitej, z mieszkańców-Sarmatów wywodzimy się my wszyscy, mówiący i czujący po polsku, zaś kształt naszej chrześcijańskiej wiary – choć ponadczasowej, bo Chrystusowej – po ziemsku wywodzimy od naszych sarmackich przodków żyjących na tej samej ziemi, którzy tutaj, w tych samych świątyniach, do których wstępujemy i my, chwalili Pana Boga.

Wydawnictwo Dębogóra, Dębogóra 2019, s. 244

12. Św. Józef Sebastian Pelczar, Obrona wiary katolickiej

Spotykamy się z zarzutem: wszystkie religie opierają się na prawdzie i dają człowiekowi jakieś prawidła życia: czyż tedy nie słuszna, by mu zostawić do woli, jaką religię chce wyznawać? Nie jest to rzeczą słuszną, bo jak Bóg jest jeden i prawda jedna, tak jedna tylko religia może być prawdziwą; inaczej trzeba by twierdzić, że ma prawdę za sobą i ten katolik, który wierzy w to, czego Kościół naucza – i ten protestant, który nie uznaje Kościoła – i ten żyd, który odrzuca Zbawcę Jezusa Chrystusa – i ten muzułmanin, który Mahometa uważa za boskiego proroka – czyli że jedna prawda drugą wyklucza, a więc że wszystkie religie są fałszywe. Jedna tylko religia katolicka ma czystą prawdę i całą prawdę.
(Fragment książki)

Niech książka świętego biskupa Józefa Sebastiana pomoże nam zrozumieć, jak wielkim skarbem jest nasza wiara. Wiara, jak uczy nas święta teologia, jest łaską Bożą. Jest najcenniejszą rzeczą w naszym życiu. Najwspanialszym prezentem, który, zwłaszcza my, Polacy, poddani Maryi, Królowej naszej Częstochowskiej, otrzymaliśmy z Nieba. Wyznawajmy ją z odwagą – jak mówi Ojciec Święty do nowo kreowanych kardynałów – usque ad effusionem sanguinis - aż do przelania krwi. Może i od nas Bóg Prawdziwy, Trójjedyny, tego kiedyś zażąda.

Św. Piotr z Werony, męczennik, po ugodzeniu mieczem w głowę napisał na ziemi własną krwią to zdanie: Wierzę w jednego Boga! Credo. Św. Józef Sebastian Pelczar, biskup przemyski, dobry pasterz, nam o tym przypomina, wykładając i udowadniając prawdy naszej świętej Wiary.

Trwajmy zatem mocni w Wierze, objawionej przez Zbawiciela i potwierdzonej przez tylu – w tym polskich – świętych. Dziękujemy Bogu i dumni jesteśmy, iż znalazł się wśród nich nasz Rodak, święty biskup Pelczar, kapłan wedle Serca Bożego, autor tej pięknej książki.

Wydawnictwo PROHIBITA, Warszawa 2016, s. 384

13. Św. Józef Sebastian Pelczar, Religia katolicka: Jej podstawy, jej źródła i jej prawdy wiary

Jak wielkim skarbem jest religia katolicka św. Biskup Józef Sebastian Pelczar tłumaczył nam już w 1921 roku, a z jego objaśnieniami mogliśmy zaznajomić się w zbiorowym dziele pt. Obrona Religii Katolickiej. W tymże, w prosty, życiowy sposób, wykazuje święty Biskup Pelczar skąd i dlaczego jedyna Wiara była nam zesłana z Nieba, oraz z jak cennym darem przyszło nam się spotkać.

Mimo to, nawet gdy kroczymy już w Domu Bożym, którym jest owa Wiara, jak wiele z nas zna wszystkie jego korytarze i ustępy? Tak też zadumał się św. Pelczar, a efektem była kolejna rozprawa, Religia Katolicka: Jej podstawy, jej źródła i jej prawdy wiary, której wierną reprodukcję trzymają Państwo właśnie w rękach.

W niej zaś, ku podtytułowi: Dla ludzi wykształconych, zagłębia się on w tajniki i dogmaty religii katolickiej, które w toku teologicznej debaty – czy to publicznej, czy wewnętrznej – mogą wydać się niejasne lub wręcz niepoznawalne. Nie istnieje jednak pytanie, na które prawdziwa Wiara nie ma odpowiedzi; a św. Biskup Pelczar spisał dla Was wszystkie te, które jemu i jego braciom na drodze do Zbawienia udało się odnaleźć.

Wydawnictwo 3DOM, Częstochowa 2019, s. 464

14. Edouard Hugon OP, Podstawy filozofii katolickiej

Praca o. Edouarda Hugona OP jest streszczeniem filozofii św. Tomasza z Akwinu. Pokazuje sens filozofii w teologii, w kosmologii, w biologii i psychologii. Napisana jest jasno, przystępnie, z użyciem wielu przykładów. Pokazuje, że filozofia nie jest obca życiu, ale że jest życiem, jego opisem w porządku rozumu.

Środowiska dominujące we współczesnym Kościele nie są dziś przychylne tomizmowi. Moderniści, zwolennicy nowej teologii, a także protestanci, liberałowie, ekumeniści, przeciwnicy Tradycji, nie chcą jasnych zasad Akwinaty, które pokazują, że jest tylko jedna prawda, obiektywna i obowiązująca wszystkich bez różnicy, że świat jest hierarchiczny, że moralność obowiązuje wszystkich bez wyjątku, a natura ludzka, pomimo upływających wieków, pozostaje niezmienna. Dla myślicieli współczesnych, każdy ma swoją „prawdę”, a katolik może jedynie „dać świadectwo”, że Jezus nas kocha i proponuje, aby iść za nim w kierunku miłości, nie rezygnując z laicyzmu i liberalizmu. Przeciwko tej fałszywej wersji „zmiękczonego” chrześcijaństwa występuje tomizm, optymistyczna wiara w moc rozumu oraz siłę Wiary objawionej.

Wydawnictwo DeReggio, Warszawa 2017, s. 372

15. Ewa polak-Pałkiewicz, Cafe Katedra

Czy Kościół w 2019 roku jest nadal święty? Czy jest Mistycznym Ciałem Chrystusa? I czy ktoś może temu zaprzeczyć, skoro Kościół nie jest z tego świata?

A zatem szokujące gesty i słowa papieża Franciszka, który mówi o sobie, że jest tylko „biskupem Rzymu”, we włoskim więzieniu umywa nogi muzułmańskiej dziewczynie w Wielki Czwartek, uroczyście obchodzi 500. rocznicę reformacji i każe wyławiać z Tybru wyrzucone tam przez wiernych figurki pogańskiego bóstwa amazońskich Indian, Pachamamy (wcześniej uroczyście wniesione do rzymskiego kościoła podczas ostatniego synodu), to prowokacja, czy wyraz bezradności wobec presji świata, jaką przejawia Pontifex Maximus? A odwoływanie się hierarchów na każdym kroku do praw człowieka, wychwalanie „pluralizmu” i „poszanowania różnorodności”, gdy ulicami miast ciągną parady homoseksualistów, czy nie jest smutną komedią omyłek? Czy ci, którzy z najwyższych ambon głoszą dziś pokój na świecie, braterstwo ludzi i troskę o „Matkę-ziemię”, są jeszcze w stanie obronić wiarę i nadzieję chrześcijańską?

Café Katedra ukazuje wstrząsający dramat, jaki od czasu ostatniego Soboru narasta w Kościele, a którego najbardziej donośne akordy rozbrzmiewają podczas obecnego pontyfikatu. Synod amazoński jest jego swoistym apogeum, ujawnieniem tego dramatu w całej pełni.

Książka Ewy Polak-Pałkiewicz to praca (niemal) detektywistyczna, efekt wielowątkowego „śledztwa”; autorka docieka przyczyn kryzysu na wielu polach, próbuje wyjaśnić szeroki kontekst i całą złożoność dramatu, broniąc zarazem Kościoła przed jego oszczercami.

Gdybym mógł wygłosić tylko jedno kazanie, wybrałbym takie, które mocno zirytuje wiernych, zwracając ich uwagę na Kościół, bezustannie rzucający rękawicę diabłu z jego diabelską pychą”, stwierdzał Chesterton. Café Katedra z pewnością niejednego zirytuje. Bohaterowie tej książki (m.in. zapominany papież św. Pius X i „wyklęty” arcybiskup Marcel Lefebvre) reprezentują Kościół walczący. Zawsze zwycięski.

Oficyna Wydawnicza VOLUMEN, Warszawa 2019, s. 389

16. Czas szaleństwa czy czas wiary. Z Pawłem Lisickim rozmawia Tomasz D. Kolanek.

Jest to rozmowa-rzeka którą z Pawłem Lisickim przeprowadził Tomasz D. Kolanek. 

Wśród poruszanych tematów m.in.
* Komu przeszkadza Pismo Święte
* Kto chce zrehabilitować faryzeuszy
* Między „Drogą, Prawdą i Życiem” a fałszywym miłosierdziem
*Dlaczego Polacy są skazani na żydowską niechęć
* Marcin Luter: buntownik czy Sługa Boży
* Między homolandem a kalifatem. Czy żyjemy w czasach ostatecznych
* Grób św. Piotra – lekarstwo na przeintelektualizowanie wiary katolickiej.
Wydawnictwo ARCANA, Kraków 2019, s. 287

17. Alarm dla Kościoła. Nowa reformacja?

Alarm dla Kościoła. Nowa reformacja to dzieło głośnych i wyrazistych publicystów oraz pisarzy katolickich, którzy zmierzyli się z tematem największego od kilkuset lat kryzysu kościoła w Polsce i na świecie. Autorzy (m.in. Paweł Lisicki, Paweł Milcarek, ks. Tadeusz Isakowicz-Zalewski, Tomasz Terlikowski, ks. Jerzy Szymik, ks. Dariusz Kowalczyk, Grzegorz Górny, o. Jacek Salij, ks. Andrzej Kobyliński, Tomasz Rowiński) w kilkunastu bardzo mocnych wywiadach nie tylko diagnozują największe skandale i nadużycia oraz wskazują na upadek autorytetów, ale proponują również drogi wyjścia z sytuacji faktycznego chaosu, w którym kościół się obecnie znalazł.

Od Autorów: 

„Dlaczego postanowiliśmy napisać książkę Alarm dla Kościoła. Nowa reformacja? Dlaczego właśnie teraz? Dlaczego robimy to w czasach, gdy wciąż tyle jest w świecie entuzjazmu związanego z pontyfikatem Papieża Franciszka? Przyczyna jest dość prosta, uważamy, że obecnie życie Kościoła wypełniają coraz bardziej niepokojące pomruki, wstrząsy i obawy. Niestety, nie są to jedynie zwykłe napięcia między Kościołem i światem. Teraz źle się dzieje w samym Kościele, wśród ludzi przyznających się do wiary, a z wnętrza Kościoła wychodzą zgorszenia, niejasności i afery. Wydaje się bowiem, że przyszły czasy, o których mówił Benedykt XVI w 2010 roku w drodze do Fatimy: „największe prześladowanie Kościoła nie przychodzi od jego nieprzyjaciół zewnętrznych, lecz rodzi się z grzechu w Kościele”. Chodzi więc o niewiarę, zepsucie, obojętność, które w różny sposób zaczynają o sobie dawać znać w wielkiej społeczności Kościoła i naszych mniejszych społecznościach kościelnych. Tylko w ostatnich kilkunastu miesiącach nastąpiło jakieś groźne przyspieszenie autodestrukcji życia katolickiego. Dlatego powstała ta książka”.

18. Yves Chiron, Annibale Bugnini i rewolucja liturgiczna

Uczestnicy obradującego w pierwszej połowie lat 60. XX wieku II Soboru Watykańskiego zadecydowali o zerwaniu z wielowiekową tradycją Kościoła w imię aggiornamento, czyli dostosowania się do czasów współczesnych, zaś osławiony „duch soboru” dał asumpt do wprowadzania dalszych „reform” w kolejnych latach. Ich smutny rezultat na Zachodzie – w postaci masowego zobojętnienia religijnego katolików, wyrażającego się pustkami w świątyniach, brakiem powołań kapłańskich i zakonnych, odrzucaniem szczególnie „niewygodnych” prawd wiary i nakazów moralnych – ujawnił się bardzo szybko; w Polsce trzeba było nań poczekać, ale i u nas od kilkunastu lat jest on już dobrze widoczny. Rewolucyjne zmiany (sprzyjający im kard. Suenens określił nawet sobór „rokiem 1789 w Kościele”) dotknęły wszystkich dziedzin życia kościelnego, jednak najwyraźniej można było je dostrzec w liturgii.

Od pierwszej niedzieli adwentu 1970 r. na całym świecie Msza św. zaczęła być odprawiana w językach narodowych, a kapłani stali zwróceni twarzą do wiernych. Nie były to oczywiście jedyne modyfikacje: skomponowano nowe modlitwy, a stare usunięto, przy czym nie oszczędzono nawet starożytnego Kanonu rzymskiego i słów konsekracji (!); porzucono chorał gregoriański; wprowadzono nowy lekcjonarz (cykl czytań z Pisma św. obejmował trzy lata, a nie, jak poprzednio, rok); kapłani zaczęli nakładać ornaty innego kroju; rozpowszechniła się praktyka koncelebry… Zmiany objęły także teologię Mszy św., którą traktowano przede wszystkim jako ucztę – wspomnienie tej w Wieczerniku – a nie jako uobecnienie zbawczej ofiary Chrystusa na krzyżu. Trwający kilkanaście wieków organiczny rozwój liturgii rzymskiej został przerwany, a wierni otrzymali „banalny produkt, powstały dla potrzeb chwili”, by przytoczyć często cytowane słowa kard. Ratzingera, późniejszego papieża Benedykta XVI.

Dla wielu osób może być zaskoczeniem informacja, że ojcowie soborowi (a być może także Paweł VI) wcale nie pragnęli tak daleko idącej modyfikacji liturgii Mszy św. Jak więc do niej doszło?

Odpowiedzi na to niełatwe pytanie częściowo udziela książka Yvesa Chirona, historyka i publicysty, w opinii prof. Jacka Bartyzela „jednego z wybitniejszych autorów współczesnej francuskiej prawicy katolickiej”. Oparta na wielu źródłach, z których część jest dostępna dopiero od niedawna, przedstawia działalność znanego głównie w kręgach katolickich tradycjonalistów ks. Annibale Bugniniego, włoskiego lazarysty, bliskiego współpracownika papieża Pawła VI, sekretarza soborowej komisji przygotowawczej ds. liturgii, a później Consilium, ciała odpowiedzialnego za implementację soborowej Konstytucji o liturgii świętej Sacrosanctum Concilium. Książka Chirona nie jest jednak typową biografią, gdyż autor ograniczył się w niej do dokumentowania dokonań swojego protagonisty, zupełnie nie dociekając przyświecających mu motywów. Zamiast psychologicznego portretu ks. Bugniniego – który z pewnością byłby bardzo interesujący! – Czytelnik dostaje do ręki kronikę wydarzeń, suchą i pozbawioną komentarzy, ale przez to jeszcze bardziej poruszającą; kronikę zniszczenia (bo tak przecież należy to nazwać) katolickiej liturgii rytu rzymskiego.

Wydawnictwo KEY4, Warszawa 2019, s. 248

19. Bella V. Dodd, Szkoła ciemności

Bestsellerowa biografia nawróconej komunistki Belli V. Dodd.W swojej książce pt. „Szkoła ciemności”, wydawanej po raz pierwszy w Polsce, autorka ujawnia, w jaki sposób komuniści wykorzystywali Związek Nauczycieli oraz inne centrale związkowe do uzyskiwania wpływów politycznych.Pokazuje też, w jaki sposób, komuniści i socjaliści, za pomocą niszczenia Kościoła oraz doktryny LGBT, próbowali narzucić światu nowy porządek.Niebezpodstawne są analogie do bieżącej sytuacji politycznej w Polsce i w Unii Europejskiej.Bella Visano Dodd (1904-1969) była wpływową funkcjonariuszką Komunistycznej Partii USA, w 1950 roku porzuciła komunizm i powróciła do Kościoła za sprawą abp Fultona J. Sheena.Jej zeznania przed Komisją do spraw Działalności Antyamerykańskiej są ważnym źródłem w badaniu dziejów komunistycznej konspiracji na świecie. Mówiła w nich: „W końcu lat dwudziestych i w latach trzydziestych osobiście popchnęłam setki mężczyzn do kapłaństwa, aby osłabić Kościół katolicki od środka. Był pomysł, żeby ci mężczyźni otrzymali święcenia i awansowali na wpływowe stanowiska jako prałaci i biskupi. Właśnie obecnie są na najwyższych stanowiskach i pracują nad zmianami, aby osłabić skuteczność Kościoła w zmaganiu z komunizmem”.

Wydawnictwo INSTYTUT GLOBALIZACJI, Warszawa 2019, s. 320

20. E. Michael Jones, Rebelia. Kościół katolicki i kulturowa rewolucja. 

Rebelia. Kościół katolicki i rewolucja kulturalna to książka o ostatecznym cywilizacyjnym starciu między Kościołem katolickim a Oświeceniem – wojnie rozgrywającej się na naszych oczach od przeszło sześćdziesięciu lat. Atak wrogów Kościoła, według E. Michaela Jonesa, skupił się na trzech głównych obszarach: edukacji; publicznej promocji nieprzyzwoitości; demontażu pojęć takich, jak tradycyjny model rodziny i seksualności. Autor ukazuje, jak doszło do stworzenia nowej wywrotowej broni – ideologii kontrolowanego rozbudzania libido, która, w myśl jej twórców, ma doprowadzić ostatecznie do powszechnej laicyzacji. Książka jest dobrą analizą negatywnej roli, jaką w tej wojnie odegrały świeckie sądy, kościelne uczelnie oraz owoce, które przyniósł światu Sobór Watykański II.

Jones opisuje przebieg katolickich bitew z mediami i ośrodkami kultury masowej, zwłaszcza z Hollywood, ujawnia także źródła i scenariusze rebelii, która przeniosła się na łono samego Kościoła. Fundament, na którym opiera się działająca w Kościele piąta kolumna, to według autora książki tzw. amerykanizm – ideologia próbująca pogodzić mistyczne Ciało Chrystusa na ziemi z koncepcją idealnego, liberalnego państwa, którym miałyby być Stany Zjednoczone Ameryki. Idea ta, potępiona jeszcze przez papieża Leona XIII w Testem Benevolentiae Nostrae, wróciła niepostrzeżenie po Soborze Watykańskim II, ukradkiem zaabsorbowana przez rzymskokatolickie Magisterium, stała się powodem jego niebezpiecznego rozdwojenia.

Wydawnictwo WEKTORY, Kąty Wrocławskie 2019, s. 240

21. Krystian Kratiuk, Synod papieża Franciszka

Synod papieża Franciszka jest zapisem kolejnych stadiów rewolucyjnego szturmu na podstawy katolickiej wiary i moralności, który pod pozorem „zmiany paradygmatu w Kościele” (kardynał Kasper) odbywa się na naszych oczach po abdykacji Benedykta XVI. Książka Krystiana Kratiuka pokazuje jak kolejna fala Renu wpływa do Tybru, na tym etapie rewolucji uderzając w sam fundament wiary – zapisane w Ewangeliach przykazania Zbawiciela. Książka jest więc zapisem wydarzeń, o których gdy się odbywały, nie było zbyt głośno. Powstała by utrwalić na papierze niewyobrażalne wprost wypowiedzi, które staną się zapewne natchnieniem dla następnych pokoleń historyków Kościoła piszących o największych kryzysach wiary katolickiej. Tworząc niniejsze opracowanie starałem się oprzeć pokusie korzystania z krążących po Internecie plotek na temat obu synodów papieża Franciszka, nie publikowałem także niesprawdzonych informacji o których aż huczy środowisko watykanistów, w którym miałem okazję pracować. Książka stanowi jedynie spis wydarzeń, które rzeczywiście się odbyły, i przytoczenie opinii, które zostały wyartykułowane przez najwyższych dostojników Kościoła.

Lektura obowiązkowa dla każdego, kto chce poznać stan zmagań o Kościół. To wielka stawka.

Wydawnictwo PROHIBITA, Warszawa 2016, s. 184

22. Kościół po Amoris laetitia

Raport o stanie wiary i katolickiego małżeństwa

Kościół – od co najmniej pół wieku – poddaje się gwałtownemu procesowi niezrozumiałych zmian. W ostatnich latach dotknęły one niemal wszystkich dziedzin życia duchowego i moralnego. Zebrane w tej publikacji artykuły, wywiady i komentarze przywołują synodalną debatę o małżeństwie i jego nierozerwalności; debatę, której kolejny etap wiąże się z ogłoszeniem papieskiej adhortacji Amoris Laetitia i wytycznych dotyczących jej praktycznej interpretacji. Piszą i komentują publicyści oraz eksperci magazynu Polonia Christiana: Krystian Kratiuk, Grzegorz Kucharczyk, Guido Vignelli, Jerzy Wolak, Roberto de Mattéi, José Antonio Ureta i Mateusz Ziomber.

POLONIA CHRISTIANA, Kraków 2018, s. 144

23. Krystian Kratiuk, Zmienić Kościół. Synod młodych i papieża Franciszka.

W dobie powszechnej dezinformacji, fake newsów i postprawdy, ktolicy powinni zadać sobie również inne pytanie postawione w tej książce. Dlaczego katolickie media nie informują nas o ogromnych zmianach w Kościele? Dlaczego ważniejsze są dla nich obrazki ukazujące ciekawostki z życia papieża Franciszka, niż poważne informacje o zasadniczych różnicach zdań między kardynałami i biskupami przyglądającymi się działaniom Ojca Świętego, o wielkich debatach na temat tego, czy Kościół wciąż jest jedyną drogą zbawienia, którym słowom Pisma Świętego wolno ufać, czy można dowolnie zmieniać słowa modlitwy albo odwieczne nauczanie moralne, lub czy sakrament spowiedzi wciąż powinien obowiązywać katolików.

To jest smutna książka o smutnych czasach. Ale potrzebna. Polscy katolicy, tragicznie niedoinformowani w myśl zasady: „niech tam w całym świecie wojna, byle parafia nasza spokojna”, mają prawo i obowiązek wiedzieć, że w Kościele poza lokalnymi opłotkami szaleje prawdziwa burza. A kiedy burza szaleje, co robi wierny katolik? Najpierw podejmuje wszelkie działania mające na celu zabezpieczenie domu przed żywiołem, a potem zapala gromnicę i pada na kolana.


Ze Wstępu Jerzego Wolaka

Wydawnictwo PROHIBITA, Warszawa 2019, s. 172

24. Aldo Maria Valli, Sprawa Vigano. Arcybiskup przeciw gorszycielom.

Listy arcybiskupa Carlo Maria Viganó, opublikowane za pośrednictwem włoskiego watykanisty Aldo Maria Vallego, wywołały wielkie wzburzenie zarówno wśród najwyższych hierarchów Kościoła, jak i wiernych na całym świecie. Grzeszne i przestępcze czyny, jakich dopuścił się były kardynał, arcybiskup McCarrick, to wstrząsające świadectwo degeneracji jednego z najwyższych hierarchów Kościoła, a nie mniej szokująca jest zmowa milczenia oraz potajemnego krycia i wspierania McCarricka przez watykańskich dostojników najwyższego szczebla. Ta książka opisuje całą sprawę, począwszy od pierwszego spotkania arcybiskupa Viganó z Vallim, poprzez jej kolejne odsłony, aż po ostatnią odpowiedź, udzieloną arcybiskupowi Viganó przez kardynała Ouelleta, Prefekta Kongregacji Biskupów, dogłębnie zanalizowaną w książce przez autora.
Wszystko to nie jest łatwe dla nas, szeregowych katolików, dzieci Kościoła. Czym stał się Kościół, prowadzony przez takich pasterzy? Jak mamy obronić ten Kościół dla naszych dzieci, jak obronić Oblubienicę Chrystusa przed poniżającym ją światem, jak wyrwać ją z rąk drapieżców w owczych skórach? Pozostaje świadomość, że u steru tej arki zbawienia stoi Chrystus. Ale być może dla nas, prostych katolików, nadszedł właśnie czas walki o nasz Kościół, Oblubienicę Chrystusa, którą On nabył na wyłączną własność swoją Krwią.
Wydawnictwo AA, Kraków 2019, s. 144
25. Listy arcybiskupa Vigano

Historia służby dyplomatycznej arcybiskupa Carla Viganò jest bez wątpienia imponująca. Cieszył się on ogromnym zaufaniem swoich przełożonych, co czyni jego listy bezprecedensowym świadectwem troski o kondycję Kościoła. 

Arcybiskup Viganò, jako jeden z nielicznych, opisał skalę i charakter nadużyć seksualnych popełnianych przez ludzi Kościoła, wskazując równocześnie ich przyczyny i – tak bardzo konieczne – środki zaradcze. Oby interwencje, przedstawiane na łamach tej publikacji, stały się w życiu Kościoła początkiem tak bardzo potrzebnego dziś procesu odnowy.

"W sierpniu 2018 roku światło dzienne ujrzał wstrząsający raport ze śledztwa w sprawie nadużyć seksualnych w Kościele. Dokument przygotowała Wielka Ława Przysięgłych stanu Pensylwania, czyli niezależny organ, w którego skład wchodzą zwykli obywatele. Kluczową rolę w raporcie odegrały kościelne akta przekazane przez sześć diecezji w Pensylwanii. Przeanalizowano okres 70 lat – ponad 300 przypadków księży oskarżonych o molestowanie ponad 1000 dzieci. Okazało się, że 74 proc. sprawców czynów pedofilskich wśród duchownych było homoseksualistami. Warto zauważyć, że przysięgli przyznali, że w ostatnich 15 latach dużo się zmieniło i Kościół podjął wiele działań, aby położyć kres tym praktykom.
Jednak, aby precyzyjnie nakreślić kontekst, w którym ukazuje się Świadectwo, nie można pominąć jeszcze dwóch niemniej dramatycznych okoliczności. W tym samym czasie, gdy głos zabiera arcybiskup Viganò, przez Stany Zjednoczone przetacza się gorąca dyskusja na temat kolejnego skandalu pedofilskiego uderzającego w amerykański Kościół. Chodzi o ujawnienie mrocznej przeszłości 88-letniego kardynała Theodore’a McCarricka, jednego z najbardziej wpływowych amerykańskich hierarchów."
POLONIA CHRISTIANA, Kraków 2019, s. 55
26. Paweł Chmielewski, Niemiecka rewolucja. Jak za Odrą ginie katolicka wiara.

„To publicystyczny alarm. Mam nadzieję, że pozwoli nie tylko przybliżyć Czytelnikowi drogę, którą Kościół w Niemczech kroczy konsekwentnie od lat, ale sprowokuje też, do postawienia pytania: czy chcemy tego samego. 

Jeżeli odpowiedź będzie twierdząca, nie trzeba nic robić. Wystarczy płynąć z głównym nurtem europejskiego katolicyzmu. Modernistyczny model sam do nas przyjdzie. Jeżeli jednak chcemy zachować skarb wiary w takiej formie, w jakiej został nam przekazany, nie możemy dłużej stać z boku ogólnoświatowej debaty o przyszłości Kościoła. Nie próbuję tu dać całościowego obrazu Kościoła katolickiego w Niemczech. Wiele szczegółowych spraw zupełnie pomijam. Pochylam się przede wszystkim nad tymi przemianami i zjawiskami, które - dotykając wykładni wiary - wykraczają zdecydowanie poza niemieckie granice. Wspominam często o Kościele katolickim w Austrii, niekiedy także w Szwajcarii; pod względem progresywnego kierunku przebudowywania katolickiej wiary kraje niemieckojęzyczne w wielu punktach stanowią jedność.” (Paweł Chmielewski, fragment wstępu).

Treściwy i wciągający raport o stanie Kościoła w Niemczech – i nie tylko. A równocześnie, przekrojowa analiza najbardziej dziś palących problemów teologicznych i ich konsekwencji: od buntu wobec encykliki Humanae vitae, przez błędne pojmowanie sumienia, aż po próby przedefiniowania katolickiej etyki i dyscypliny sakramentalnej. Warto przeczytać!

POLONIA CHRISTIANA, Kraków 2019, s. 208,

27. Ross Douthat, Zmienić Kościół. Papież Franciszek i przyszłość katolicyzmu.

Głęboko przemawiająca, prorocza książka, której rzeczowość i uczciwość tylko potęgują moc jej ostrzeżenia. (...) Zmienić Kościół powinni przeczytać wszyscy chrześcijanie, którym leży na sercu los Zachodu i przyszłość chrześcijaństwa na całym świecie.

Rod Dreher, autor bestselleru
Opcja Benedykta 

Odważny tekst znanego felietonisty i praktykującego katolika o stylu kierowania Kościołem katolickim za pontyfikatu papieża Franciszka oraz o nasilających się, niepokojących dążeniach wpływowych hierarchów do zmian w nauczaniu dotyczącym wiary i moralności, zwłaszcza w sprawach małżeństwa, seksualności i rozwodów.

Wielu katolików uważa te zmiany za niedopuszczalne, uznając je za zdradę nie tylko nauczania Kościoła, lecz także samego Jezusa Chrystusa. Badając wiele teologicznych i kulturowych batalii, Douthat dociera do sedna sporu o przyszłość katolicyzmu. Uświadamia czytelnikom wielkie niebezpieczeństwo, jakie niesie udzielanie Komunii świętej osobom rozwiedzionym, które wstąpiły w nowy związek. Opisuje również intrygi i konflikty wywołane dążeniem rewolucjonistów do zmian, watykańskie spiski i kontrofensywy, batalie między biskupami i kardynałami, a także otwarte konflikty między konserwatywnymi katolikami a samym papieżem, którego autorytet dociera do punktu krytycznego...

Wydawnictwo AA, Kraków 2019, s. 352

28. Saverio Gaeta, Proroctwo o dwóch papieżach. Objawienia o końcu Kościoła w czasach Benedykta i Franciszka. 

Objawienia o końcu Kościoła w czasach Benedykta i Franciszka

Co mistyczka Katarzyna Emmerich przekazała nam o czasach dwóch papieży? Dlaczego Łucja, wizjonerka z Fatimy, mówiła o ojcu świętym i biskupie ubranym na biało, których widziała żyjących jednocześnie? Czy słynne proroctwa Malachiasza odnoszą się do papieży naszych czasów, którzy zostają przez niego nazwani „ostatnimi”?

Mistycy to przewidzieli: Kościół ogarnie zamęt. Apostazja wśród świeckich i duchownych, lobby homoseksualne wśród księży, prześladowania chrześcijan. Nadejdzie era dwóch papieży. Potwierdzają to objawienia maryjne w ostatnich dekadach na całym świecie. Czy powinniśmy bać się końca Kościoła i końca świata?

SAVERIO GAETA – katolicki pisarz. Autor książek, z których wiele ukazało się w języku polskim: Fatima. Cała prawda, Ojciec Pio. Na progu raju, Drugi całun czy Papież Franciszek. Życie i wyzwania.

Wydawnictwo ESPRIT, Kraków 2019, s. 272

29. Vincent P. Micelli SJ, Antychryst. Ostatnia walka szatana.

W tej poruszającej książce o. Vincent Miceli (zm. 1991 r.) - jezuita, uczeń Dietricha von Hildebranda, ceniony wykładowca na prestiżowych katolickich uniwersytetach i gorliwy obrońca wiary chrześcijańskiej - mierzy się z proroctwami dotyczącymi postaci Antychrysta. Ks. Miceli podąża śladami proroctw o Antychryście, zawartych na kartach Starego i Nowego Testamentu, w pismach greckich i łacińskich Ojców Kościoła oraz myślicieli średniowiecza. Odwołuje się do nauczania trzech papieży ostatniego stulecia: Piusa X, Pawła VI i Jana Pawła II. Omawia postaci wielu fałszywych proroków zapowiadających czas Antychrysta, którego nadejście zwiastuje dekadencka rzeczywistość naszych czasów: światowy kryzys chrześcijaństwa i upadek cywilizacji Zachodu. Wskazuje też na osobę Maryi, apokaliptycznej Niewiasty, która wspomaga nas w walce z mocami ciemności.

Wydawnictwo AA, Kraków 2019, s. 416

30. Anthony Flew & Roy Abraham Varghese, Bóg istnieje. Jak słynny oksfordzki filozof-ateista zmienił swój światopogląd.
ANTONY FLEW całe dorosłe życie poświęcił na dowodzenie, że Bóg nie istnieje. Wytyczał nowe standardy w podważaniu prawdziwości chrześcijaństwa i wszystkich innych religii.

Dopiero na starość odkrył, jak bardzo się mylił. I posługując się argumentacją czysto racjonalną, bez odwołania do objawienia odkrył, że Bóg istnieje. Książka Flew jest opowieścią o tej drodze.

Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości co do istnienia Boga, jeśli Twoja wiara się kruszy, przeczytaj tę książkę.

Znajdziesz tu dowód na to, że racjonalne myślenie prowadzi nas nieuchronnie do wiary w Boga.
Autor obdarzył nas jasno i atrakcyjnie napisaną książką, w której opowiada o powrocie do wiary w Boga i która świadczy o godnej podziwu otwartości na nowe argumenty racjonalne.
RICHARD SWINBURNE, autor The Existence of God
Fascynująca i świetnie napisana relacja o tym, jak filozof odkrył inteligentny zamysł w świecie i stał się teistą. Książka ta wywoła równie żywą dyskusję jak wcześniejsze pisma ateistyczne Flewa. JOHN HICK, profesor University of Birmingham

Wydawnictwo FRONDA, Warszawa 2019, s. 248

31. Paweł Lisicki, Grób rybaka. Śledztwo w sprawie największej tajemnicy watykańskich podziemi.
Mogłoby się wydawać, że Bazylika Świętego Piotra zajmowała miejsce na mapie Rzymu od zawsze. Tymczasem dwa tysiące lat temu na Wzgórzu Watykańskim rozciągały się gaje, parki, pastwiska i nieużytki.

Na tym terenie zginął śmiercią męczeńską wraz z innymi wyznawcami Chrystusa Apostoł Kefas.

Najprawdopodobniej został pochowany w zwykłej jamie wygrzebanej w ziemi.

Trzy wieki później nad jego grobem wspaniałą bazylikę wzniósł cesarz Konstantyn.

Chociaż czas zatarł pamięć o dokładnym miejscu pochówku wielkiego apostoła to domniemaną mogiłę ze szczątkami Piotra przez wieki otaczała nabożna cześć milionów pielgrzymów.

Papież Pius XII w 1939 wbrew stanowisku swoich poprzedników postanowił zweryfikować dane dyktowane przez tradycję pątniczą i dokładnie zbadać watykańskie podziemia. Po dziesięciu latach prac wykopaliskowych i badawczych ogłosił światu, że odnaleziono prawdziwe miejsce pochówku Rybaka znad Jeziora Galilejskiego.

Czy papież miał rację?
Skąd czerpał niewzruszoną pewność?
Co stało się z kośćmi Piotra?
Dlaczego w ciągu ostatnich siedemdziesięciu lat tak mało mówi się o tym wielkim odkryciu?
Komu mogło na tym zależeć?
To najbardziej dramatyczna, pełna zwrotów, zagadek i tajemnic historia ostatnich lat.
Wydawnictwo FRONDA, Warszawa 2019, s. 440
32. Elżbieta Wiater, Mateusz Talbot. Od alkoholika do kandydata na ołtarze.
Mateusz Talbot, drobnej postury prosty irlandzki robotnik, przez lata uzależniony od alkoholu, niczym nie przypomina  świętych mężczyzn, których wizerunki znamy z kościelnych obrazków. Heroiczna walka Mateusza o wyjście z nałogu, jego ufne zawierzenie Bogu i szczególne umiłowanie Jezusa ukrytego w Eucharystii stawiają go jednak na równi z najbardziej inspirującymi postaciami z historii Kościoła. O praktykach pokutnych, którym Mateusz oddawał się przez wiele lat swojego życia, nawet najbliżsi mu ludzie dowiedzieli się dopiero po jego śmierci. Znany był bowiem przede wszystkim z gorliwej modlitwy, ascetycznego trybu życia i ciężkiej pracy, a także z ogromnej życzliwości i pogody ducha, poprzez które dawał świadectwo swej radości z bycia blisko Boga.
Matt Talbot to nie święty z obrazka. To człowiek z krwi i kości, który ze świętości i czystości serca uczynił swój sposób na życie. Jego świadectwo wiary do dziś pociąga ludzi ku Bogu, szczególnie jeśli są od Niego bardzo daleko, jeśli stracili nadzieję, jeśli walczą z różnymi zniewoleniami lubi próbują wyrwać się z ciemności, która ogarnęła ich duszę.
Wydawnictwo eSPe, Kraków 2019, s. 140
33. Joseph Schrijvers CssR, Orędzie Jezusa do swego kapłana.
„Synu mój, pójdź do mnie. Zapraszam cię, abyś jak drugi Mojżesz wstąpił na górę świętą. Chcę porozmawiać z tobą sam na sam. Czyż nie jesteś wodzem mego ludu?”
Niesamowicie osobiste orędzie skierowane od Jezusa Chrystusa ku Jego doczesnym reprezentantom – kapłanom spod natchnionego pióra ks. Josepha Schrijversa.

Reprint owego dzieła z 1935 r. oferuje nie tylko odświeżoną oprawę, ale także unowocześniony przekład, który pozwoli na jeszcze łatwiejsze zrozumienie rad kierowanych przez Jezusa do swoich „następców”. Zaczynając od tego, co kapłan winien jest w obowiązku dla gromady wiernych – do tego, jak należy mu traktować własny, wewnętrzny świat duchowy. W Orędziu Jezus radzi swym namiestnikom na ziemi, jak żyć, by nie zgubić drogi. Jeśli szukacie prezentu dla kleryka czy księdza to to ta księżka będzie najlepszym wyborem.

Wydawnictwo 3DOM, Częstochowa 2019, s. 133

34. Emil Neubert SM, Życie w zjednoczeniu z Maryją

Ojciec Emil Neubert SM, mariolog, rektor seminarium marianistów we Fryburgu oraz gorliwy apostoł Maryi, pragnął swoimi książkami rozpowszechnić naukę fundatora Towarzystwa Maryi, Błogosławionego Wilhelma Józefa Chaminade’a, który wierzył, że założenie Towarzystwa było wynikiem apostolskiej misji samej Maryi. Nic dziwnego, że książki o. Neuberta czytali i z zapałem rozpowszechniali najwięksi apostołowie maryjni XX wieku - Święty Maksymilian Kolbe, założyciel Rycerstwa Niepokalanej oraz Sługa Boży Frank Duff, założyciel Legionu Maryi. Z obydwoma o. Neubert pozostawał w serdecznych kontaktach listownych. Książka Życie w zjednoczeniu z Maryją, nad którą o. Neubert pracował przez 50 lat, była uważana przez jej autora za najważniejsze z jego dzieł. W przystępny dla czytelnika sposób o. Neubert przekłada nauczanie Kościoła dotyczące Matki Bożej na szereg praktycznych porad i wskazówek ułatwiających życie w pełnej z Nią jedności. Przywołuje wiele przykładów i doświadczeń z życia maryjnych świętych. Uczy, jak wcielać w codzienność katolicką naukę o Maryi jako o Współodkupicielce i Pośredniczce wszystkich łask.

Wydawnictwo COR EORUM, Płock 2016,  s. 310

35. Michael Voris, Broń. Jak skuć bramy piekła Różańcem Świętym.

„Podajcie mi moją broń…” – mawiał często św. Ojciec Pio, prosząc braci o podanie mu Różańca. Gorąco polecamy inspirującą książkę o szczególnej mocy różańca świętego, który jest potężną duchową bronią przeciwko zastępom piekielnym. Demony są szczególnie bezbronne wobec tej broni, gdyż przywołuje ona im na myśl tę samą drogę, którą Chrystus przebył jako Zwycięzca śmierci, piekła i szatana. Kiedy modlimy się na różańcu, one zawsze mają przed oczami swoją klęskę.

Z książki dowiemy się, w jaki sposób dzięki modlitwie różańcowej Maryja chroni nas przed atakami złych duchów. Znajdziemy tu przykłady i świadectwa dotyczące walki duchowej skutecznie prowadzonej z pomocą Różańca Świętego. Publikacja zawiera również medytacje do wszystkich 20 tajemnic różańcowych.

Autor książki to katolik głęboko zaangażowany w obronę wiary i Kościoła przed moralnym zepsuciem, szef znanego amerykańskiego portalu Church Militant (Kościół Walczący), który publikuje wiadomości z życia Kościoła, komentarze, wywiady i dyskusje dochowując wierności tradycyjnemu nauczaniu Kościoła.

Wydawnictwo AA, Kraków 2019, s. 192

36. Michał Krajski, Rewolucja charyzmatyczna

Książka, którą trzymacie Państwo w rękach, opowiada o tym, jak od lat dokonuje się w Polsce cicha rewolucja charyzmatyczna, protestancka i masońska, która ma na celu uczynienie z wiary katolickiej nowego ezoterycznego chrześcijaństwa przyszłości. Dokonuje się ona nie tylko przy biernej postawie wielu kapłanów i biskupów, ale przy czynnym współudziale wielu z nich. Publikacja ma zatem charakter demaskatorski i informacyjny.Wiele osób może mieć mi za złe, że wypowiadam się krytycznie o hierarchach i duchowieństwie. Jeszcze parę lat temu nie zdecydowałbym się na to, tym bardziej, że każdy kapłan to dla mnie, zgodnie z tradycyjną nauką katolicką, alter Christus – „drugi Chrystus”. Jednak sytuacja, w której znajduje się obecnie Kościół jest dramatyczna i niestety, jak głośno mówią nawet ostatni papieże, największe krzywdy odbiera on od swoich dzieci.

W tym wypadku nie pozostaje nam nic innego, niż upomnieć się o naszą Matkę Kościół i krytykować nawet tych, którzy powinni być jej najwierniejszymi sługami. Nie powinno to nas dziwić, bo w gronie dwunastu Apostołów był także Judasz, którego zresztą powołał nasz Pan, Jezus Chrystus. I dzisiaj nowi judasze sprzedają Go za garść srebrników przez swoje celowe działanie, ale i przez bierność. Zróbmy wszystko, aby kiedyś i nas, na Sądzie Ostatecznym, nie zaliczono do tego grona.

Wydawnictwo 3DOM, Częstochowa 2019, s. 250

37. Piotr Nowak, Jaka Odnowa w Kościele

Piotr Nowak celnie punktuje nieprawidłowości w ruchu charyzmatycznym, które sprawiają, że nie przynosi on zapowiadanej odnowy Kościoła, ale wbrew przeciwnie – zagubienie, protestantyzację wiary katolickiej i promowanie niezdrowej nauki. Chodzi o nieprawidłowości, które nie są czymś przypadkowym, a są wpisane w istotę tego ruchu. Wynikają bowiem z przeniesienia na grunt katolicki nauk zielonoświątkowych. Wielkim atutem tej książki jest fakt, że jej autor przez ponad 20 lat uczestniczył w tym, co teraz krytykuje. Nie jest to więc czysta teoria, ani wykład osoby uprzedzonej, ale refleksja kogoś, kto sam długo szedł tą drogą – dopóki nie zobaczył, że prowadzi ona w ślepą uliczkę – i teraz przestrzega innych. Wskazuje na protestanckie korzenie katolickich ruchów charyzmatycznych i błędy związane m.in. z tzw. chrztem w Duchu Świętym, szeroko rozumianym uzdrowieniem, pojmowaniem zbawienia, darów duchowych, czy znaczenia lidera charyzmatycznego. Ponadto, pochyla się krytycznie nad ekumenizmem i nową ewangelizacją. Polecam tę pozycję wszystkim zatroskanym o Kościół – jako narzędzie do budzenia świadomości zagrożeń, które niesie ze sobą ruch charyzmatyczny.

Autor przedstawia również wiele wypowiedzi znanych liderów charyzmatycznych takich jak: Marcin ZielińskiMaria VadiaDamian StayneWitek WilkKarol Sobczyk, ks. Daniel Galus oraz Mary Healy, które są  zestawiane w kontekście nauki Magisterium Kościoła.

Wydawnictwo 3DOM, Częstochowa 2018, s. 147

38. Kard. Louis Billot SJ, Tradycja kontra Modernizm

Książka stanowi pierwszy polski przykład mistrzowskiego dzieła jednego z najwybitniejszych przedstawicieli rzymskiej szkoły teologicznej i ruchu odnowy tomistycznej, jezuity kardynała Louisa Billot’a (1846-1931). 
„Lektura dzieła Tradycja kontra modernizm kardynała Louisa Billota to uczta dla intelektu spragnionego przejrzystych wywodów i czystej katolickiej prawdy. Styl francuskiego teologa, doskonale oddany w polskim przekładzie Marcina Beściaka, jest niezwykle przystępny jak na dzieło tej kategorii. Widać w nim geniusz oraz tradycję jezuickiej pedagogiki, łączącej erudycję z prostotą wypowiedzi. (...) Kardynał Billot, znakomity przedstawiciel rzymskiej szkoły teologicznej i odnowy tomistycznej, napisał swe dzieło w formie thrillera teologicznego: po przedstawieniu katolickiego pojęcia Tradycji i bezlitosnej krytyce historycznej metody badań, autor postanowił w ostatnim rozdziale oddać głos samej herezji modernizmu. Można powiedzieć, że synteza jezuity genialnie wyraziła pozory wewnętrznej spójności tego błędnego systemu.”
Wydawnictwo KATOLICKI INSTYTUT APOLOGETYCZNY, Warszawa 2018, s. 250
39. Ks. Józef Naumowicz & Sever J. Voicu, Przed żłóbkiem. Magowie i pasterze w tradycji antycznej.
Teksty Ojców Kościoła i apokryfów Nowego Testamentu są dowodem na to, że już w najstarszej tradycji Kościoła zwięzły ewangeliczny opis narodzenia Jezusa był wzbogacany licznymi wątkami. Niektóre z nich przetrwały w umysłach i sercach wierzących do dzisiaj. Teksty te są również dowodem na to, że gwiazda, która kiedyś przyprowadziła pasterzy i magów do Betlejem jaśnieje również dzisiaj i pozostaje źródłem inspiracji dla kolejnych pokoleń.
„Sławię Magów Boskim umysłem i podziwiam ich dary miłe Bogu. Przybyli z nimi do świętego Betlejem, nie bojąc się złości Heroda ani jego dzieciobójczego miecza. Szli za gwiazdą , która oświecała drogę, i w niej mieli wysokiego niebiańskiego przewodnika w trudnej podróży.
Pragnę im towarzyszyć i ofiarować dary Temu, który został zrodzony, nawet jeśli On nie chce, byśmy przynosili mu takie dary jak złoto, mirrę i kadzidło. On bowiem jest Stwórcą wszystkich rzeczy i daje także nam to, co konieczne kiedy tego potrzebujemy. Zamiast złota pragnie On blasku wiary, zamiast mirry chce czystości duszy i ciała, a także nauki, głoszenia i wiary prawowiernej, zamiast kadzidła domaga się od nas słodkiej woni czynów, nie po to, by otrzymując je, wzbogacił się w jakiś sposób, ale by przez nie uczynił nas bogatszymi”.
Sofroniusz z Jerozolimy, Homilia 1,3

Wydawnictwo M, Kraków 2019, s. 192

40. Benjamin Wiker, 10 książek które każdy konserwatysta powinien przeczytać.
Arystoteles – Polityka, G.K. Chesterton – Ortodoksja, Vogelin – Nowa nauka polityki, C.S. Lewis Koniec człowieczeństwa, Burke – Rozważania o rewolucji we Francji, Tocqueville – O demokracji w Ameryce, Belloc – Państwo niewolnicze, Hayek – Droga do zniewolenia, Biblia Jerozolimska, Rand – Atlas zbuntowany.
Czy poglądy Arystotelesa – kilka tysięcy lat później – nadal kształtują światową politykę? Na czym polega geniusz Ortodoksji? Dlaczego Władca pierścieni J.R.R. Tolkiena jest lekturą konserwatywną, a Atlas zbuntowany Ayn Rand już nie?

I czy faktycznie Shakespeare miał serce po prawej stronie, a jeśli tak, to czego może nas to nauczyć?
Benjamin Wiker przekonuje, że konserwatywna mądrość zawarta w wybranych książkach – oraz właściwe jej wykorzystanie – pomogłyby odrodzić nawet najbardziej przegniłą rzeczywistość. W niezwykle wciągającym wywodzie dowodzi, że podobnie jak złe idee mają złe konsekwencje, dobre idee ulepszają świat.
Wydawnictwo FRONDA, Warszawa 2019, s. 488
41. Benjamin Wiker, 10 książek które zepsuły świat
Historia choroby, która dotknęła zachodnią cywilizację, kumulując swe destrukcyjne skutki w XX stuleciu
• Machiavelli „Książe”. Podręcznik wykalkulowanej bezwzględności i zimnej brutalności.

• Kartezjusz „Rozprawa o metodzie”. Ludzie nie różnią się zbytnio od automatów, a religia jest wytworem naszego ego.
• Hobbes „Lewiatan”. Każdy człowiek ma prawo do wszystkiego, czyli róbta co chceta.
• Rousseau „Rozprawa o pochodzeniu i podstawach nierówności między ludźmi”. Wystarczy nie wiedzieć. Dzicy nie są źli, bo nie wiedzą, jak być dobrym.
• Marks i Engels „Manifest komunistyczny”. Ludobójcza gra w klasy.
• Mill „Utylitaryzm”. Epikureizm dla wybranych – w wersji wiktoriańskiej.
• Darwin „O pochodzeniu człowieka”. Przyrodnicze korzenie totalitaryzmu. Lepszy zgarnia całą pulę.
• Nietzsche „Poza dobrem i złem”. Zamordowany Bóg jako najważniejsza ofiara doboru naturalnego.
• Lenin „Państwo a rewolucja”. Teoria przemocy, chaosu i mordu. Praktyka w pakiecie.
• Sanger „Sedno cywilizacji”. Nowy, wspaniały świat eugeniki.
• Hitler „Mein Kampf”. Narodowy socjalizm jako biologia stosowana.
• Freud „Przyszłość pewnego złudzenia”. Psychoanaliza: broń masowego rażenia przeciwko moralności.
• Mead „Dojrzewanie na Samoa”. Wszystko, co naturalne a prymitywne jest dobre. Szkoda, że dane do książki są kompletnie nieprawdziwe.
• Kinsey „Zachowanie seksualne mężczyzny”. Hochsztaplerska manipulacja otwierająca drogę pseudonaukowym mitologiom XXI wieku.
• Friedan „Mistyka kobiecości”. Manifest femistyczny, któremu nie wierzy nawet Michelle Obama.

Wydawnictwo FRONDA, Warszawa 2019, s. 336
42. Eric Kurlander, Demony Hitlera. Ezoteryczne korzenie III Rzeszy

Zainteresowanie sferami okultystycznymi w nazistowskich Niem­czech nie jest rzeczą nieznaną. Pokutuje jednak przekonanie, że były to prywatne fascynacje Himmlera czy Goeringa. Eric Kurlander przeprowadził staranne badania docierając do nieznanych wcześniej materiałów źródłowych. Na tej podstawie kreśli niezwykle intere­sujący obraz daleki od dotychczasowej wiedzy potocznej. Pokazuje jak astrologia, kulty pogańskie, czarnoksięstwo, mity aryjskie czy przekazy o zaginionych królestwach i cudownych broniach były ba­dane i wplątywane niejako w oficjalne życie państwowe III Rzeszy. I dzieje się to wszystko wobec oficjalnego potępienia praktyk ezote­rycznych i „ludowego” okultyzmu z jednej strony, a z astrologami na etatach fabryk broni z drugiej. Kurlander ten niejednoznaczny świat zbadał – z pasją, talentem i rzetelnością historyka o nim opowiedział.

Wydawnictwo PIW, Warszawa 2019, s. 400

43. Jacek Kowalski, Średniowiecze. Obalanie mitów

„To średniowiecze!” – wykrzykują wciąż lewicowi politycy i publicyści – „Nie ma powrotu do czasów, kiedy uczono, że Ziemia jest płaska!”.
Widmo średniowiecza wciąż krąży po Europie jako ulubiony „chłopiec do bicia” katolickiej konserwy.

A my nie chcemy wcale bronić średniowiecza. Ono broni się samo, jak róża w zimowym ogrodzie. Ma swoje kolce, ale ma też swoje piękno. Wszystkie „oświecone” mity o średniowieczu więcej mówią o naszej współczesności, niż o nim samym. I jak wszystkie zabobony dają się łatwo wyjaśnić historycznie i racjonalnie.

- Ziemia jest płaska, ale tylko dla pewnej pani profesor
- Nic dla ciała, wszystko dla ducha, czyli rycerz, dama i libido
- Krucjaty budzą wstręt
- Średniowieczna kobieta w samczej opresji
- Pogarda ciała
- Symbolika katedry gotyckiej
- Germańska wyższość, słowiańska lepszość i inne herezje
- Zabobon smutnego średniowiecza
- Żyd na krucjacie czyli pułapka (nie)oczywistości.
- Obraz Matki Boskiej Częstochowskiej i płonący stos Jana Husa
- Horror i sztuka czyli zakazana sekcja
Nie zamierzam podejmować dysputy na wszystkich frontach. To już zrobili inni. Zapraszam do spaceru: od mitów, drogą pogodnej gawędy, w głąb wieków średnich.
Wydawnictwo FRONDA, Warszawa 2019, s. 464
44. Praca zbiorowa, Czarna księga prześladowań chrześcijan w świecie
Ponad 70 świadectw, reportaży i analiz ekspertów z 17 krajów, chrześcijan różnych wyznań, ateistów, muzułmanów i żydów
Chrześcijaństwo jest dzisiaj najbardziej zagrożoną religią na świecie. Około 150 milionów chrześcijan (katolików, prawosławnych, protestantów) doświadcza różnych form dyskryminacji albo bezpośredniego prześladowania. Wyznawcy Chrystusa mieszkający na Bliskim Wschodzie, w Afryce Subsaharyjskiej i w Azji są celem ataków grup zbrojnych i organizacji terrorystycznych. Poddawani są naciskom ze strony religijnych większości i represjom lub ograniczeniom narzucanym przez aparat państwowy. Są kontrolowani, zastraszani, ranieni i mordowani. Na terytoriach kontrolowanych przez organizację Państwo Islamskie padają ofiarą czystek religijnych. Ich sytuacja budzi coraz większy niepokój.
Nie chodzi tu tylko o wolność religijną, lecz o stan całej cywilizacji i niesionych przez nią wartości. Dlatego los prześladowanych chrześcijan nie jest problemem ich samych, lecz wspólną ludzką sprawą, dotyczy agnostyków i ateistów, wyznawców innych religii, intelektualistów, rządzących i organizacji pozarządowych.
Wspólne dzieło specjalistów z wielu dziedzin – historyków, dziennikarzy, dyplomatów, pracowników organizacji pozarządowych, osobistości religijnych – i świadków, ludzi bezpośrednio dotkniętych cierpieniem z powodu wyznawanej wiary.
Czarna księga prześladowań chrześcijan w świecie nie opisuje jedynie smutnych losów wyznawców jednej religii – to wielogłosowa opowieść o istocie człowieczeństwa, o naszych lękach i nadziejach, a także o różnorodnych formach manipulacji, jakim bywamy poddawani.
Wydawnictwo REBIS, Poznań 2015, s. 872
45. Krzysztof Karoń, Historia antykultury

Antykultura to nurt ideologiczny, którego celem jest pozbawienie ludzi etosu pracy, tożsamości i więzi społecznych i cofnięcie ludzkości do poziomu przedkulturowej wspólnoty pierwotnej. Jej podstawę stanowi marksizm – ideologia sformułowana w XIX wieku przez Karola Marksa i Fryderyka Engelsa, która w wyniku kolejnych rewizji przybrała współczesną formę teorii krytycznej i teorii gender.

Historia antykultury to pierwsza próba uzupełnienia i uporządkowania podstawowej wiedzy o mechanizmach życia społecznego, historii kultury i historii antykulturowego marksizmu.

Książka ta daje podstawy wiedzy społecznej, tj. wiedzy o życiu społecznym, jaką powinien dysponować każdy człowiek osiągając wiek dojrzałości, otrzymując dowód osobisty i prawo wyborcze, czyli prawo do współdecydowania o zasadach życia społecznego. Bez tej bowiem wiedzy nie można świadomie podejmować wyborów, których skutki dotyczą całego społeczeństwa


NAKŁADEM AUTORA, Warszawa 2019, s. 544  Dystrybucja Wydawnictwo KEY4


46. Martin Abram, Quo Vadis trzecie tysiąclecie.

Ta powieść to nie tylko fantastyczna, wciągająca, pełna zwrotów akcji i przygód, napisana z polotem romantyczna historia miłości Szymona i Angel. W przedstawionej wizji przyszłości dostrzeżemy doskonale rozpoznane, rozpracowane i po mistrzowsku opisane tajemnicze mechanizmy rządzące naszym światem i nami już dziś.

Wszystkim, którzy uważają, że autora poniosła wyobraźnia proponujemy włączenie Internetu. Znajdziemy w nim informację, że Francja przygotowuje się do ustawowego zakazu używania słów mama i tata.

W głowie się nie mieści? A jednak…

Przed nami Quo Vadis. Trzecie tysiąclecie!

Wydawnictwo FRONDA, Warszawa 2019, s. 464

47. Walter M. Miller jr, Kantyczka dla Leibowitza. 

Kantyczka dla Leibowitza, uznawana za jedno z największych osiągnięć literatury SF, powstała pod koniec lat 50. XX wieku.

W roku 1961 Walter M. Miller, jako jej autor, otrzymał słynną nagrodę Hugo „za najlepszą powieść”. Okazała się także wielkim sukcesem komercyjnym (kilka milionów sprzedanych egzemplarzy).

Oto po wojnie nuklearnej jej nieliczne ocalałe ofiary zwracają się przeciwko tym, których uznają za sprawców zagłady: uczonym i technikom. Świat pogrąża się w szaleństwie, chaosie i zniszczeniu. Znowu nastają „wieki ciemne”

Jedynie w ukrytym na pustyni klasztorze świętego Leibowitza mnisi starają się uchronić umysłowy i duchowy dorobek pokoleń. Kiedyś jednak i oni będą musieli stanąć oko w oko z realiami oszalałego z rozpaczy świata…

Wydawnictwo FRONDA, Warszawa 2019, s. 440 
48. G.K. Chesterton, Niewinność księdza Browna i Mądrość księdza Browna
Zanim pojawił się ojciec Mateusz, kryminalne zagadki w brawurowym stylu rozwiązywał ksiądz Brown, kultowy bohater z panteonu angielskich detektywów, porównywany do Sherlocka Holmesa i Herculesa Poirota.
Scenerią opowiadań ze zbioru „Niewinność księdza Browna” są posiadłości francuskiej i  brytyjskiej arystokracji. Przenikliwy ksiądz pojawia się w miejscach, w których dokonano zbrodni.
Słynny detektyw podejrzewany o morderstwo, tajemnicza śmierć na przyjęciu, zwłoki pozbawione głowy i poeta, który rzekomo się zabił, Bankierska rodzina i rabunek pod słońcem Toskanii. Fałszywy napad i wymuszony okup za fałszywe porwanie. Szpiegowska współpraca francuskiego oficera z niemieckim wywiadem – z dziwnym pojedynkiem w tle. A wszystko w rzeczywistości wygląda zupełnie inaczej niż można byłoby sądzić po pozorach.  I tylko jedna osoba jest w stanie przebić się przez tę grę pozorów – detektyw-amator, ksiądz Brown.
Nikt tak dobrze jak on nie zna zakamarków ludzkiej duszy. I nikt tak nie potrafi przewidywać posunięć złoczyńców jak skromny kapłan z Albionu. – to tylko niektóre ze spraw, z którymi mierzy się przenikliwy ksiądz detektyw.
Brown jest świetnym detektywem ponieważ jako kapłan jest doskonałym psychologiem. Nikt tak dobrze jak on nie zna zakamarków ludzkiej duszy. I nikt tak nie potrafi przewidywać posunięć złoczyńców jak skromny kapłan z Albionu.
Opowiadania zostały nagrodzone tytułem najlepszego kryminału 2017 roku (według plebiscytu organizowanego przez portal granice.pl)
Poniżej uzasadnienie członka jury Pana Daniela Kopćia:
„Opowiadania zawarte w tym zbiorku czyta się z prawdziwą przyjemnością – szczególnie, jeśli czuje się nostalgię do klasycznych kryminałów i mniej wulgarnego świata, nie opartego na przemocy (werbalnej, fizycznej, psychicznej, politycznej, medialnych autorytetów) – Krótka forma, oczywiście, nie pozwala na rozkoszowanie się rozbudowanym tłem wydarzeń i pogłębionymi sylwetkami postaci. Czasami jednak to, co niedopowiedziane, co jest zawarte w tle, świetnie uzupełnia wydrukowane słowa. Tak jest w prozie Gilberta Keitha Chestertona, która ma w sobie elegancję, ład, lekkość i piękno języka pisanego. Wcale nie tak łatwo o te cechy we współczesnych kryminałach, które niedoskonałości treści próbują nadrabiać mocno udziwnioną formą. Opowiadania Chestertona można podsumować jednym stwierdzeniem: kryminalne opowieści niesamowite”.
Wydawnictwo FRONDA, Warszawa 2019, s. 320 + 320
49. Jean Raspail, Pierścień Rybaka


Dlaczego pewnego dnia tajne służby watykańskie zaczynają wnikliwie badać dossier Benedykta oraz średniowieczną legendę o Księżycowym Papieżu?, znaną tylko mnichom z pewnego francuskiego klasztoru? Kim jest stary włóczęga, który pod koniec XX wieku mówi o sobie po prostu: «Jestem Benedykt» i nosi w plecaku pierścień rybaka - symbol władzy papieskiej? Oszustem? Szaleńcem? Dlaczego Watykan posyła jego śladem swego najlepszego agenta? Co oznaczają tajemne symbole, zatopiona kaplica i klucz, który niczego nie otwiera, wstrząsające sceny z przeszłości i apokaliptyczne zwiastuny przyszłości? Kto jest pochowany w nowym grobie w krypcie św. Piotra, przy którym modlą się Jan Paweł II i «kardynał R.»...?

"Pasjonująca, znakomicie napisana powieść, w której sprawność w pisarskim rzemiośle idzie o lepsze z erudycją. Jean Raspail udowadnia, że prawdziwe dzieje Kościoła są bez porównania ciekawszym materiałem na nowoczesny thriller, niż wydumane i naciągane demaskacje, produkowane przez ludzi słabo w tych dziejach zorientowanych. To lepsze, niż Kod Leonarda da Vinci!"


Rafał Ziemkiewicz

Wydawnictwo Dębogóra, Dębogóra 2005, s. 312

50. Jean Raspail, Miłosierdzie

„Miłosierdzie” to mocny metafizyczny thriller. Powieść o potwornej zbrodni, księdzu, ale i o Kościele w ogóle. Z tym, że ta opowieść „o grzechach kleru” zaczyna się u Raspaila tam, gdzie u innych właśnie się ona kończy, gdzie proste schematy niczego już nie tłumaczą, a pamflet zamienia się w moralitet. W punkcie wyjścia jest autentyczna historia sprzed lat z okrutnym morderstwem i surową karą. Raspail zmagał się z nią kilkadziesiąt lat. Odkładał ją i do niej powracał. Ostatecznie nie kończy swej opowieści, choć nie ukrywa, że wie, jaki finał jest jej pisany. To taka przewrotna gra z czytelnikiem, którego wysyła na wędrówkę, na którą ten musi wybrać się sam, zawierzając podrzucanym przez Autora śladom i znakom, by ostatecznie stać się jednoosobowym sądem w mrocznej sprawie.

„Miłosierdzie” to ostatnia powieść Jeana Raspaila. Może dlatego też tak bardzo osobista, metafizyczna, a nawet religijna. Rozciągnięta pomiędzy wstrząsającą zbrodnią i przejmującą wiarą. Stary Mistrz zdaje się podawać w niej antidotum, które choć bardzo potrzebne, to, podane bez znieczulenia, jest bardzo bolesne. Być może nie przypadkiem pierwsza jego dawka trafia najpierw do czytelnika w Polsce.

„Zmieniłem nazwę wsi, która sześćdziesiąt lat temu stała się sceną tej przerażającej zbrodni, która wstrząsnęła całą Francją, pogrążając wiernych i katolickich duchownych w przepaści skonsternowanych rozważań. Zmieniłem też imię tego, który zamordował, złożył w ofierze, poświęcił. Nazwałem go Jacquesem Charlébègiem, proboszczem z Bief, i stałem się odpowiedzialny za jego życie od momentu jego uwięzienia.

Ta książka jest bowiem powieścią. O ile dobrze sobie przypominam jej początki, to nie zbrodnia mnie do niej przyprowadziła, ale zamknięcie winnego, młodego księdza, skazanego na dożywocie i jego sam na sam z Bogiem, dzień po dniu, miesiąc po miesiącu, rok po roku, w czterech ścianach jego celi. 

Kiedy pisałem pierwsze zdania, minęło dwanaście lat od popełnienia zbrodni i jedenaście lat od procesu. Sprawa była już od dawna zapomniana, a imienia skazanego nigdy nie przywoływano. Nikomu nic nie było o nim wiadomo. Było tak za sprawą swego rodzaju konspiracyjnej ciszy administracji penitencjarnej i rzymskokatolickiego magisterium, które, tak jak Bóg, nigdy nie porzuca swoich księży upadłych bez względu na to, jak bardzo nikczemne byłyby ich czyny. 

Byłem więc sam i pozostałem sam – wobec tej książki, tak jak wobec świętego muru, nieprzekraczalnego, nieosiągalnego, u stóp którego czułem się bezbronny i niegodny: nie zostaje się przecież Bernanosem tak po prostu..."


Jean Raspail

Wydawnictwo Dębogóra, Dębogóra 2018, s. 198
51. Malachi Martin, Watykan tom 1
Do Rzymu, w okresie zmagania się w Kościele mentalności, zachowań i postaw przed i posoborowych, przybywa młody kapłan z USA. Służąc w Kurii Rzymskiej poznaje splot interesów, sił, intryg wewnątrz Watykanu, wyniki tych zmagań oraz efekty, jaki osiągną te czy inne, jawne a także tajne czynniki działające wewnątrz Watykanu, zadecydują o obecnej i przyszłej kondycji Kościoła Katolickiego.

Jedna z najlepszych książek Malachiego Martina.


Wydawnictwo ANTYK DYBOWSKI, Komorów 2019, s. 440

Printfriendly


POLITYKA PRYWATNOŚCI
https://rzymski-katolik.blogspot.com/p/polityka-prywatnosci.html
Redakcja Rzymskiego Katolika nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy opublikowanych na blogu. Komentarze nie mogą zawierać treści wulgarnych, pornograficznych, reklamowych i niezgodnych z prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo do usunięcia komentarzy, bez podania przyczyny.
Uwaga – Rzymski Katolik nie pośredniczy w zakupie książek prezentowanych na blogu i nie ponosi odpowiedzialności za działanie księgarni internetowych. Zamieszczone tu linki nie są płatnymi reklamami.