LIST OTWARTY PRAŁATA NICOLI BUXA DO OJCA ŚWIĘTEGO LEONA XIV
Umiłowany Ojcze Święty,
Z uczuciem głębokiej i synowskiej dewocji ośmielam się skierować do Waszej Świątobliwości ten płynący z serca apel. Czynię to jako ten, który miał łaskę współpracować najpierw z kardynałem Josephem Ratzingerem, a następnie z Ojcem Świętym Benedyktem XVI, zanim ostatnie trzynaście lat spędził na modlitwie, ofierze z samego siebie oraz dyskretnej, lecz nieustannej pracy na rzecz jedności Kościoła.
Kościół jest pomostem między Bogiem a ludzkością, którego papież jest budowniczym (pontifex); co więcej, jest on synonimem pokoju, który Chrystus wyznaczył jako jego granicę. Budowanie Kościoła nie jest zatem niczym innym jak budowaniem pokoju, a oddzielanie jednego od drugiego godzi w samą misję Ewangelii. Dlatego błagam Waszą Świątobliwość o wytrwanie w tym jednym, jedynym kierunku, aby w prawdzie – i tylko w prawdzie – rozwiązać liczne „polaryzacje”, które ranią mistyczne ciało Kościoła. Skoro posiadamy już tak wielkie doświadczenie w dialogu z ludźmi i społecznościami pozostającymi poza Kościołem, czyż nie powinniśmy również, a wręcz przede wszystkim, podjąć dialogu wewnątrz naszych własnych szeregów, czyniąc wszystko, co możliwe, aby żaden z tych braci i sióstr, których Pan nam powierzył, nie zginął?
Nawiązując w szczególności do poważnego kroku zapowiedzianego przez Bractwo Kapłańskie Świętego Piusa X, proszę Waszą Świątobliwość o powrót do idei „pomostu”, jaki zrodził się w myśli Benedykta XVI poprzez Motu Proprio Summorum Pontificum, a w konsekwencji – poprzez zdjęcie ekskomuniki. Patrząc na rzeczywistość tak wielu ordynariuszy, którzy z pełną roztropnością i równowagą osiągnęli harmonię liturgiczną w swoich diecezjach, Wasza Świątobliwość mógłby dać przykład: przywracając całemu Kościołowi możliwość celebrowania, obok nowego rytu, starożytnego rytu rzymskiego, przy jednoczesnym potwierdzeniu ważności reformy liturgicznej oraz nienaruszalności Drugiego Soboru Watykańskiego, podobnie jak każdego innego Soboru Powszechnego.
W odniesieniu zaś do niemieckiej „Synodaler Weg”, błagam Ojca Świętego o jednoznaczne autorytatywne wyjaśnienie, że „droga synodalna” nie może stanowić o kwestiach doktryny, moralności i praktyki sakramentalnej, oraz że duszpasterstwo (cura animarum) nie może być od nich oddzielone. W przeciwnym razie tak zwane „towarzyszenie” nigdy nie doprowadzi do koniecznego nawrócenia: grzesznik nie zostałby bowiem odwiedziony od grzechu, lecz – przeciwnie – utwierdzony w nim, a nawet doczekałby się jego instytucjonalnego uznania. Wasza Świątobliwość stwierdził już wprawdzie, że pewne kwestie dzielące wiernych „nie mogą być przedmiotem obrad ani decyzji Kościoła partykularnego”, jednak z pewnością ma świadomość, że ten głęboki rozłam może zainfekować inne episkopaty. Kościół jest inkluzywny tylko wtedy, gdy ci, którzy chcą do niego wejść, przechodzą przez wtajemniczenie sakramentalne, a ci, którzy pragną powrócić, podejmują drogę pokutną.
Na koniec błagam Waszą Świątobliwość o usunięcie kolejnej przeszkody stojącej na drodze do prawdy i komunii, jaką jest brak lub niewystarczalność odpowiedzi na Dubia kardynałów w kwestiach doktrynalnych i pastoralnych ostatnich Synodów. Wielu wiernych na całym świecie oczekuje na tę odpowiedź – jednak nie w formie wywiadu prasowego, gdyż wywiady redukują słowa i nauczanie papieża do rangi zaledwie jednej z wielu opinii – lecz w formie dokumentu o równej lub większej randze magisterialnej.
Wierni potrzebują utwierdzenia w prawdzie, stabilności i substancjalnej niezmienności wiary, gdyż Duch Święty nie może przeczyć temu, co sam inspirował w Kościele na przestrzeni jego dwutysiącletniej historii. Wierni muszą na nowo odkryć, za świętym Ireneuszem, że Chrystus przyniósł wszelką nowość, przynosząc samego siebie, i że nie należy oczekiwać żadnej innej nowości poza wciąż nowym głoszeniem Ewangelii Chrystusowej.
Wierni muszą usłyszeć od Następcy Piotra, po ponad dekadzie zamętu, że Duch Święty istotnie czyni wszystko nowym, ale w tym sensie, że doprowadza rzeczy do ich ostatecznego (novus) wypełnienia, w harmonii – a nie w sprzeczności – z tym, co zostało natchnione dotychczas.
Na mocy nieozdobnej prerogatywy urzędu Piotrowego (munus Petrinum), błagam Waszą Świątobliwość o jasne zdefiniowanie, co jest prawdą, a co błędem: cały Kościół musi bowiem dostosować się do Twojego słowa. Słusznie powiedziałeś, Ojcze Święty, że pójście za Chrystusem wymaga nawrócenia i „że powinniśmy szukać dróg budowania naszej jedności na Jezusie Chrystusie i na tym, czego Jezus Chrystus naucza”. Otóż, Wasza Świątobliwość, jedyną znaną nam drogą, by to urzeczywistnić, jest właśnie i wyłącznie stanie na straży prawdy (tuitio fidei). Błagam, niech Wasza Świątobliwość działa szybko. Nie pozwólmy, aby utajona schizma stała się nieodwracalna.
Modlimy się za Ciebie, Wasza Świątobliwość, w niezłomnej nadziei, że podczas zbliżającego się Konsystorza zainicjujesz i poprowadzisz owocną dyskusję nad tymi palącymi sprawami.
In Domino Jesu,
ks. Nicola Bux
24 czerwca 2026 roku,
w uroczystość Narodzenia św. Jana Chrzciciela
































0 komentarze:
Prześlij komentarz