_____________________________________________________________________

_____________________________________________________________________

niedziela, 22 listopada 2020

Była Pachamama teraz ekolodzy z Watykanu promują "Żywe kaplice". Quo Vadis Ecclesiae?

 

Ojciec Francis Fornal zainaugurował 7 listopada w Romblon na Filipinach tak zwaną „Żywą kaplicę” (na zdjęciu).

„Kaplica” jest pierwszą tego rodzaju w Azji, ale istnieje już w Rzymie i Wenecji. Przestrzeń na świeżym powietrzu nie ma nic wspólnego z prawdziwą kaplicą, ale promuje „miłość” i „troskę” o nasz wspólny dom Ziemię, zgodnie z encykliką Franciszka Laudato si.

Została zbudowana pod kierownictwem wydziału Ekologii i Stworzenia Watykańskiej Dykasterii ds. Integralnego Rozwoju Człowieka.

za: en.news

Cyfrowa Biblioteka Katolickiego Tradycjonalisty: Książka dla dzieci ks. Jana Berthiera, założyciela Zgromadzenia XX. Misjonarzy Świętej Rodziny


"Sinite parvulos, et nolite eos prohibere ad me venire: talium est enim regnum coelorum" (Matth. 19, 14).

 

"Dopuśćcie dziatkom przyjść do mnie: a nie zakazujcie im, albowiem takowych jest królestwo Boże". (Mark. 10, 14).


PRZEDMOWA

Drogie dziatki! Gdy starano się odsunąć od Pana naszego Jezusa Chrystusa dzieci w waszym wieku będące, dobry ten Zbawiciel skarcił tych, którzy im przystępu do niego wzbraniali: "Dopuście - powiedział - dziateczkom przyjść do mnie, niebo bowiem posiędą ci, którzy im podobni się staną" ; - następnie ścisnął te dzieci drogi, i błogosławił im.

Wolno i staremu misjonarzowi, za przykładem Zbawiciela wyrzec do was: "Pójdźcie do mnie wszyscy" pobłogosławię wam także: a skoro lubicie opowiadania, opowiem wam ładne rzeczy; nie będę wam mówił o kocie i małpie, ani o małym Tomciu Paluszku, ani też o żadnych nieprawdziwych bajkach, któreby wam żadnego pożytku nie przyniosły; lecz usłyszycie o wydarzeniach prawdziwych, które was nauczą lepiej poznawać Boga i zachęcą was do umiłowania Go całym sercem.

Pewien jestem, że jesteście dosyć rozsądne i grzeczne, by się wam te opowiadania moje podobały lepiej, jak wszystkie inne bajki.

Czytajcie je więc, drogie dzieci, często, starajcie się, by braciszkowie wasi, siostrzyczki, mali wasi sąsiedzi je także czytali, lecz czytajcie je z uwagą nie tylko poto, by je zapamiętać i potrafić innym powtórzyć, lecz także i przedewszystkim dlatego, byście starali się z dobrych przykładów, które wam przedstawię również jak i z ojcowskich upomnień moich, skorzystać.

Pragnę nietylko książką tą przyjemność wam sprawić, ale także dopomóc wam nią, byście się stały grzeczniejszymi. Jaka to dla mnie radość będzie, gdy po przeczytaniu jej, będziecie posłuszniejsze, pilniejsze, skromniejsze a szczególnie, jeśli Boga serdecznie ukochacie!

Sprawcie mi tę przyjemniość, drogie dzieci, a w nagrodę pobłogosławię wam, jak to Pan Jezus uczynił i modlić się za was będę.


____________

Książka dla dzieci (djvu, 23,30 Mb)

Program do otwierania plików djvu: DjVuBrowserPlugin.exe (exe, 15,4 Mb)
__________

Ks. Jan Berthier, Założyciel XX. Misjonarzy Św. Rodziny, Książka dla dzieci. Z francuskiego przełożyła hr. Łosiowa. 1928. NAKŁADEM I DRUKIEM XX. MISJONARZY ŚW. RODZINY. GÓRKA-KLASZTORNA, POCZTA ŁOBŻENICA. (WIELKOP.), str. 223. (BIBLIOTEKA DLA RODZIN CHRZEŚCIJAŃSKICH)

sobota, 21 listopada 2020

OŚWIADCZENIE KURII ARCHIDIECEZJI CZĘSTOCHOWSKIEJ dotyczące działalności ks. Daniela Galusa i „Wspólnoty Miłości i Miłosierdzie Jezusa”




Częstochowa, 20 listopada 2020 r.

OŚWIADCZENIE
dotyczące działalności ks. Daniela Galusa
i „Wspólnoty Miłości i Miłosierdzie Jezusa”

W obliczu ostatnich wydarzeń, zwłaszcza związanych z oświadczeniem rzecznika prasowego Archidiecezji Częstochowskiej z dnia 13 października br., którego bezpośrednim powodem były opublikowane w mediach nagrania wypowiedzi ks. Daniela Galusa, zarówno Arcybiskup Metropolita Częstochowski, jak też Kuria Metropolitalna w Częstochowie i rzecznik Archidiecezji stali się obiektami ataków osób związanych ze  „Wspólnotą Miłości i Miłosierdzie Jezusa”. Nadto w związku z komunikatem z dnia 18 listopada br. oraz „oświadczeniem” ks. Galusa zarówno Ksiądz Arcybiskup Wacław Depo oraz Ksiądz Biskup Andrzej Przybylski, jak też pracownicy Kurii Metropolitalnej w Częstochowie zostali przez ks. Galusa oraz identyfikujące się z nim osoby, zaatakowani, oskarżeni i pomówieni, zatem czuję się w obowiązku ukazania złożoności i szerszego kontekstu sprawy, a także przekazania kilku istotnych, choć trudnych faktów, które pozwolą każdemu na właściwą ocenę rzeczywistości. Konieczne jest także niestety sprostowanie pewnych poważnych kłamstw, jakie pojawiły się w owym oświadczeniu ks. Galusa.

1. Przez ostatnie lata do Kurii Metropolitalnej i samego Księdza Arcybiskupa wpływały dziesiątki i setki świadectw nawróceń, uzdrowień, uwolnień i innych przejawów działania Boga w tej grupie i w tym miejscu. Jednocześnie zgłaszały się niepokojąco duże liczby osób, które opowiadały o swoich złych doświadczeniach, zranieniach, krzywdach, o nieprawidłowościach we „Wspólnocie” i o postawie ks. Galusa. Zadaniem biskupa diecezjalnego jest wszystkie takie sygnały sprawdzić, rozeznać i podjąć najwłaściwsze decyzje. Po wytrwałej modlitwie, rozeznaniu i wysłuchaniu rad osób doświadczonych, zdecydowano, że ks. Galus musi gruntownie przemyśleć swoje zamiary i postawę, a zgromadzona wokół niego grupa musi rozważyć swoją sytuację, a także oczyścić się ze zjawisk i nadużyć, jakie się w niej pojawiły. Deklarowane przez ks. Galusa niezastosowanie się do decyzji swego biskupa stanowi akt nieposłuszeństwa. Posłuszeństwo nie tylko przyrzekał w czasie święceń diakonatu i prezbiteratu, ale i wymagał go zawsze bardzo ściśle od członków kierowanej przez siebie „Wspólnoty”, podkreślając często w swych naukach jego rolę, odwołując się do postaci Św. Ojca Pio, Św. Faustyny i innych świętych. Trzeba zaznaczyć, że podjęte wobec ks. Galusa decyzje nie są karą. Karą była udzielona w marcu br. nagana, która była reakcją na jego niedopuszczalne zachowanie. Nagana sama w sobie nie niesie także zakazu pełnienia funkcji kapłańskich. Decyzje zakomunikowane podczas wspomnianego spotkania są rozwiązaniem, które wydaje się być w skomplikowanej sytuacji ks. Galus i skupionej wokół niego grupy, jednym możliwym. Trzeba stanowczo podkreślić, że rozwiązania te nie mają także na celu likwidacji „Wspólnoty”, ale jej uporządkowanie i uregulowanie. Dla znakomitej większości osób gromadzących się na spotkaniach jest ona miejscem autentycznego doświadczenia Boga, pogłębiania swej wiary, słuchania Słowa Bożego, modlitwy i uwielbienia Boga, niemniej w jej funkcjonowanie wkradły się poważne nadużycia. 

2. Ks. Daniel Galus jest prezbiterem Archidiecezji Częstochowskiej. Nie jest zakonnikiem ani pustelnikiem (o czym jeszcze w dalszej części. Został wyświecony na diakona dnia 20 maja 2006 r., a na prezbitera dnia 26 maja 2007 r. i tym samym został inkardynowany do Archidiecezji Częstochowskiej, choć w pierwotnym zamiarze był święcony z przeznaczeniem do posługi w istniejącej wówczas „Wspólnocie Pustelników pw. Św. Antoniego Opata”. Wspólnota ta była formą stowarzyszenia, zatem nie była żadnym zakonem lub podobnym instytutem życia konsekrowanego. Daniel Galus trafił do niej po opuszczaniu Zakonu Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika (paulinów) przed złożeniem ślubów wieczystych. Za aprobatą Księdza Arcybiskupa Stanisława Nowaka, ówczesnego Metropolity Częstochowskiego, rozpoczął życie w grupie pustelników, którzy od początku lat dziewięćdziesiątych minionego wieku zaczęli osiedlać się w lasach w pobliżu miejscowości Czatachowa. Mimo właściwego pustelnikom stylu życia, czyli surowszego odsunięcia się od świata, milczenia, odosobnienia, gorliwej modlitwy i pokuty w poświęceniu swojego życia na chwałę Boga i zbawienie świata (por. kan. 603 KPK) Ks. Galus podjął kontakty ze „Wspólnotą Przymierza Rodzin «Mamre»”, która po pewnym czasie na skutek pojawiających się trudności i problemów zakończyła z nim współpracę. Wówczas to grupa wiernych z okolic Myszkowa zaczęła gromadzić się na spotkaniach  w Pustelni w Czatachowej. Grupa ta miała charakter modlitewny, z czasem się rozrastała, zyskując dla swej działalności przychylność Arcybiskupa Metropolity Częstochowskiego. Coraz liczniejsze spotkania spowodowały jednak zakłócenie dotychczasowego charakteru Pustelni, wobec czego Wspólnota Pustelników przestała faktycznie istnieć, a w dniu 1 lipca 2016 r., po wygaśnięciu statutów nadanych ad experimentum, zakończyła swe istnienie także formalnie. W dniu 12 czerwca 2017 r. ks. Galus przekazał Arcybiskupowi Metropolicie Częstochowskiemu oświadczenie, że nie jest pustelnikiem (nigdy faktycznie nie złożył ślubów pustelniczych), ani nie zamierza nim być. Nie jest prawdą, że nie może opuścić Pustelni, ponieważ byłoby to, rzekomo, złamanie prawa. Jako kapłan diecezjalny (bo takim jest według prawa), może być swobodnie przenoszony według uznania swego biskupa diecezjalnego. Powoływanie się na takie nieistniejące prawo kościelne, które tego zabrania jest nieprawdą i manipulacją. Ks. Galus istotnie zobowiązywał się do prowadzenia życia pustelniczego, ale porzucił je podejmując działalność stojącą w zupełnej sprzeczności z charakterem życia eremickiego. Podczas święceń diakonatu i prezbiteratu ks. Galus zobowiązał się do posłuszeństwa swemu biskupowi i tym, którzy go na tym urzędzie zastąpią („Czy mnie i moim następcom przyrzekasz cześć i posłuszeństwo?” „Przyrzekam!” – z obrzędu święceń), a także tym, którzy z upoważnienia i delegacji biskupa działają. Niezależnie od niemających żadnych skutków prawnych zobowiązań co do miejsca pobytu, złożonych Księdzu Arcybiskupowi Stanisławowi Nowakowi, ks. Galus jest zobligowany swoimi przyrzeczeniami do podporządkowania się decyzjom swego obecnego ordynariusza. 

3. Jako datę swego powstania „Wspólnota Miłości i Miłosierdzie Jezusa” podaje dzień 5 lutego 2010 r., choć nie stało się to na mocy żadnej decyzji biskupa miejsca. „Wspólnota Miłości i Miłosierdzie Jezusa” formalnie zatem nigdy nie powstała, ponieważ nie otrzymała zatwierdzenia uprawnionej władzy kościelnej. Od początku ks. Galus, lider powstałej grupy, został zobowiązany do stworzenia statutu i przedłożenia go do zatwierdzenia. Projekt statutu złożony w roku 2013 nie został zaakceptowany z powodu niespełniania przez niego wymogów formalnych i merytorycznych. Od tego momentu ks. Galus nie wykazał żadnej aktywności w celu wypracowania nowego statutu. W roku 2016 pracownik Kancelarii Kurii Metropolitalnej został wyznaczony do pomocy w tym zadaniu. W osobistym spotkaniu z ks. Galusem oraz wiceprezes stworzonej przez niego fundacji zaoferował pełną pomoc w opracowaniu statutu, a wspomniani zobowiązali się do współpracy. Współpraca ze strony Ks. Galusa nie została jednak nigdy podjęta, zatem powtarzające się w przekazach informacje o tym, iż rzekomo Kuria Metropolitalna blokuje zatwierdzenie statutu lub przedłożonego dotychczas nie zatwierdziła, są zdecydowanie nieprawdziwe. 

4. Teren tzw. Pustelni w Czatachowej jest w całości własnością Archidiecezji Częstochowskiej, która zakupiła grunt i wybudowała znajdujące się na nim obiekty.Ani sam ks. Galus, ani „Wspólnota Miłość i Miłosierdzie Jezusa”, ani też „Fundacja Anioł Miłosierdzia” nie są jej właścicielami i nie mają praw do rozporządzania nią, decydowania o tym kto tam przebywa lub posługuje. Bez wiedzy i zgody ordynariusza miejsca w Pustelni bezprawnie zamieszkiwali i posługiwali obcy duchowni, w tym m.in. suspendowany obecnie kapłan z innej diecezji, a w kaplicy (!) działała bez stosownych zezwoleń i weryfikacji uprawnień poradnia psychologiczno – pedagogiczna. W związku ze zgłoszeniami dotyczącymi naruszenia podczas spotkań na terenie Pustelni zasad bezpieczeństwa w związku z pandemią, Policja zmuszona była podjąć interwencje. Z poszanowaniem charakteru miejsca starali się swoje czynności wypełnić w sposób odpowiedni do okoliczności. Na prośbę Policji Ksiądz Arcybiskup upoważnił proboszcza miejscowej parafii, ks. Stanisława Kotyla, do reprezentowania go jako właściciela terenu. Ponadto, ponieważ kościół na terenie Pustelni jest świątynią w jurysdykcji proboszcza miejsca, ma on prawo nieskrępowanego i niczym nieograniczonego wstępu na teren Pustelni, do kościoła i do kaplicy. Funkcjonariusze Policji oraz Ksiądz Proboszcz spotkali się z obelgami ze strony wiernych oraz atakiem słownym ze strony ks. Galusa. Trzeba nadmienić, że wszyscy duchowni Archidiecezji Częstochowskiej już w marcu br. zostali zobowiązani do stosowania zarówno określonych przez władze państwowe zasad bezpieczeństwa, jak też do szczegółowych reguł podanych w zarządzeniach Arcybiskupa Metropolity Częstochowskiego. 

5. Dla lepszej i pełniejszej analizy sprawy, w roku 2014 została powołana specjalna komisja, która za zadanie miała zająć się zarówno kwestią Wspólnoty Pustelników, jak i wyrosłej obok niej „Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa”. Zakończenie istnienia Wspólnoty Pustelników (o czym wyżej), sprawiło, że ten aspekt przestał być aktualny. Aspekt „Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa” był analizowany. Komisja przedstawiła Arcybiskupowi Metropolicie Częstochowskiemu swoje wnioski, które zawierały analizę prawną tejże grupy oraz statusu ks. Galusa, Pustelni i treści nauczania ks. Galusa zawartego w nagraniach i w publikacjach. Ksiądz Biskup Andrzej Czaja, Biskup Opolski, przewodniczący Komisji Nauki Wiary KEP, w roku 2014 przeprowadził teologiczne badanie nauczania ks. Galusa i treści publikowanych w wydawanym przez „Wspólnotę” miesięczniku „Ogień Jezusa”. Odnosząc się do treści zamieszczanych w tymże periodyku stwierdził: „[…] największym mankamentem czasopisma zdaje się być bezustanne odwoływanie się w wielu tekstach do autorytetu o. Daniela Galusa, którego każdemu słowu i gestowi przypisuje się przesadne znaczenie, postrzegając go niemal jako proroka naszych czasów. To swoisty kult jednostki, który budzi niepokój, bo jest przecież jednym ze znamion sekty” (źródło: gosc.pl). W dniu 3 kwietnia 2017 r. Arcybiskup Metropolita Częstochowski wydał komunikat, w którym przypomniał, że ks. Galus jest prezbiterem Archidiecezji Częstochowskiej, a także, że „Wspólnota Miłość i Miłosierdzie Jezusa” nie posiada dotąd kościelnego zatwierdzenia. Ponadto wskazał, że właściwe byłoby w obliczu nieuregulowania sytuacji tejże grupy oraz pewnych wątpliwości, powstrzymanie się od organizowania wyjazdów na spotkania modlitewne organizowane przez ks. Galusa oraz „Wspólnotę Miłość i Miłosierdzie Jezusa” do czasu zakończenia prac Komisji, wydania orzeczenia na temat jej działalności.

6. W dniu 30 kwietnia 2012 r. została powołana fundacja pod nazwą „Miłośći Miłosierdzie Jezusa”, która to nazwa została wkrótce zmieniona na „Anioł Miłosierdzia”. Fundację powołał ks. Galus (naruszając tym samym obowiązujące prawo, bowiem działał nie tylko bez zgody swego biskupa, ale wbrew wydanym w tej kwestii postanowieniom), by – posiadając osobowość prawną – umożliwiać prowadzenie przez „Wspólnotę Miłości i Miłosierdzie Jezusa” działalności (organizacja spotkań, działalność handlowa itp.). Rada fundacji oraz jej zarząd zostały wyznaczone przez ks. Galusa. Sama fundacja, jako niezależna od Kościoła i prowadzona przez osoby świeckie, nie podlegała w żaden sposób Archidiecezji Częstochowskiej ani Arcybiskupowi Metropolicie Częstochowskiemu. Na nasze wyraźne żądanie fundacja zmieniła niektóre zapisy swego statutu, które budziły największe zaniepokojenie lub wkraczały z kompetencje władz kościelnych. W sierpniu 2017 roku fundacja „Anioł Miłosierdzia” rozpoczęła nieopodal Pustelni budowę tzw. „Domu Maryi”, który w zamyśle miał być „domem nowej ewangelizacji”. Oficjalnie budynek ten jest ośrodkiem agroturystycznym, ponieważ ani ks. Galus, ani fundacja nie uzyskali na to przedsięwzięcie zgody Arcybiskupa Metropolity Częstochowskiego.Po ukończeniu pewnego etapu budowy zwrócono się do Księdza Arcybiskupao pobłogosławienie znajdującej się w budynku „kaplicy”, czego ten – wobec samowolnego działania – stanowczo odmówił. Fundacja prowadziła także działalność handlową, rozprowadzając wśród uczestników spotkań książki, prasę i dewocjonalia. Reprezentowała także „Wspólnotę Miłości i Miłosierdzie Jezusa” w organizowaniu spotkań. W związku z konfliktem z radą i zarządem „Fundacji Anioł Miłosierdzia”, Ks. Galus powołał (znów bez wymaganej zgody swego ordynariusza) nową, drugą fundację, a wkrótce trzecią, pod nazwą „Źródło Miłosierdzia” (formalnie zarejestrowaną w dniu 23 września 2020 r., nie figuruje jeszcze w KRS) informując, że od tego czasu to ona jest jedyną współpracującą ze „Wspólnotą Miłość i Miłosierdzie Jezusa”, a poprzednia („Anioł Miłosierdzia”) powinna znajdować się w stanie likwidacji. Ks. Galus próbował wymóc na zarządzie fundacji „Anioł Miłosierdzia” przekazanie jej majątku (zwłaszcza wspomnianego „Domu Maryi”) nowopowstałej fundacji „Źródło Miłosierdzia”, co jest niemożliwe w polskim porządku prawnym i stanowiłoby poważne naruszenie prawa. Członkowie rady i zarządu fundacji spotkali się z licznymi oskarżeniami i wypowiedziami godzącymi w ich dobro. W dniu 22 września br., na swą gorącą prośbę, spotkali się z Arcybiskupem Metropolitą Częstochowskim, Biskupem Andrzejem Przybylskim oraz kanclerzem i wicekanclerzem Kurii, aby poinformować o tych faktach, przekazując także inne, ważne informacje o licznych niepokojących działaniach podejmowanych przez ks. Galusa bez wiedzy i zgody swego biskupa. Wobec ujawnionych faktów wyrazili żal za dotychczasowe działania bez wiedzy i zgody władz kościelnych oraz zadeklarowali pełne posłuszeństwo w dalszej działalności.

7. Do grudnia minionego roku „Wspólnota Miłość i Miłosierdzie Jezusa” otrzymywała zgody na organizowanie spotkań modlitewnych i sprawowanie Mszy świętej poza miejscem świętym (dotyczyło to choćby spotkań w hali sportowej). Wcześniej, za aprobatą Księdza Arcybiskupa, spotkania odbywały się w Sanktuarium Św. Ojca Pio na Przeprośnej Górce. Od grudnia 2019 r. zgody takie nie są już wydawane. Ksiądz Arcybiskup Wacław Depo, Metropolita Częstochowski, trzykrotnie uczestniczył w spotkaniach „Wspólnoty Miłość i Miłosierdzie Jezusa”. Jego obecność nie była jednak nigdy formą pełnej akceptacji i pośredniego zatwierdzenia tejże grupy. Jako biskup diecezjalny jest zobowiązany do troski o wszelkie grupy i wszelką działalność duszpasterską i apostolską na terenie swojej diecezji. Uczestnictwo w spotkaniach było zatem wyrazem troski o grupę i swoistą „misją dobrej woli”. Ponadto kilkukrotnie Ksiądz Arcybiskup spotykał się z ks. Galusem i oferował pomoc w ostatecznym uregulowaniu jego sytuacji i statusu „Wspólnoty”. Jako delegat do tej sprawy został wyznaczony Ksiądz Biskup Andrzej Przybylski, który także spotkał się z ks. Galusem. Nie jest więc prawdą, że Ksiądz Arcybiskup i Kuria nie pomagały w uporządkowaniu sytuacji. Także poprzedni proboszcz Parafii w Żarkach, ks. Jan Wajs, posiadał stosowne pełnomocnictwa Archidiecezji Częstochowskiej do działań związanych z materialną stroną funkcjonowania Pustelni.

8. W związku z napływającymi do Kurii Metropolitalnej w Częstochowie informacjami o tym, że ks. Daniel Galus neguje regulacje państwowe i kościelne dotyczące zasad bezpieczeństwa w czasie pandemii, podjęte zostały działania zmierzające do zweryfikowania tychże oskarżeń. Znalazły one swoje potwierdzenie w nagraniach dostarczonych do Kurii oraz opublikowanych w Internecie. Ponieważ wypowiedzi i nie respektowanie przez ks. Galusa zasad bezpieczeństwa zostały potwierdzone, otrzymał on naganę kanoniczną (kan. 1339 § 2 KPK). Ponadto został zobowiązany do odwołania niewłaściwych wypowiedzi i przeprosin za spowodowane zamieszanie poprzez umieszczenie ich na stronie internetowej „Wspólnoty Miłości i Miłosierdzie Jezusa” (czego nie uczynił), a także do ścisłego stosowania się do wszelkich zarządzeń kościelnych i państwowych (czego także nie uczynił). Ks. Galus za pośrednictwem świeckiej kancelarii adwokackiej i adwokata przedłożył swemu biskupowi pismo z wezwaniem do przeprosin oraz odstąpienia od nakazów nałożonych we wspomnianym dekrecie. Trzeba tu zaznaczyć, że ks. Galus odmawiał osobistego kontaktu ze swym biskupem i jego delegatem (Księdzem Biskupem Andrzejem Przybylskim), korzystając z pośrednictwa wspomnianego adwokata i pism adwokackich. Także po publikacji oświadczenia z dnia 13 października br. za pośrednictwem kancelarii adwokackiej, ks. Galus przesłał pismo do rzecznika prasowego Archidiecezji Częstochowskiej, żądając od niego opublikowania przeprosin na stronie internetowej Archidiecezji oraz jednego z dzienników, który opublikował wypowiedź rzecznika rzekomo naruszającą jego dobra osobiste.

9. W spotkaniu w Kurii Metropolitalnej w dniu 17 listopada br., oprócz Księdza Arcybiskupa Wacława Depo, uczestniczył Ksiądz Biskup Andrzej Przybylski, jako specjalny delegat Metropolity Częstochowskiego do tej sprawy. Na żądanie Księdza Daniela Galusa w spotkaniu brała udział także Pani Agnieszka Maćkówka, którą przedstawił jako swego pełnomocnika. Księdzu Galusowi zostały odczytane decyzje, które stanowczo odrzucił i zadeklarował niepodporządkowanie się im. Nie przyjął także dokumentu, ale przekazanie jego treści wobec świadków stanowi skuteczne powiadomienie i zobowiązuje do zastosowania się do decyzji. Podczas tego spotkania ks. Galus wielokrotnie ubliżał obu obecnym biskupom, podniesionym głosem, wysuwał pod adresem Księży Biskupów groźby i oskarżenia o rzekome przestępstwa (o czym została niezwłocznie powiadomiona Nuncjatura Apostolska w Polsce).

Napawa przykrością i bólem, że ks. Galus będąc kapłanem nie tylko interpretuje fakty, powołuje się na nieistniejące przepisy prawa, nie tylko ucieka się do kłamstw czy znieważa biskupów i ich współpracowników, ale nade wszystko stawia siebie oraz ludzi, którzy mu zaufali, w postawie buntu wobec swego biskupa. Z przykrością także informujemy o wszystkich przedstawionych tu faktach i okolicznościach, które mogą bulwersować lub nawet gorszyć, ale wobec niesprawiedliwego ataku i nieprawdziwych oskarżeń uznaliśmy za właściwe, by o nich opowiedzieć i je upublicznić.

W obliczu kolejnych gróźb pozwów lub negowania treści niniejszego oświadczenia, informuję że wszelkie przytoczone wyżej fakty znajdują swe potwierdzenie w dokumentach będących w posiadaniu Kurii Metropolitalnej w Częstochowie i mogą posłużyć ukazaniu prawdy oraz obronie dobrego imienia osób.

Ks. Mariusz BAKALARZ
rzecznik prasowy Archidiecezji Częstochowskiej

piątek, 20 listopada 2020

Listy i wywiady arcybiskupa Viganò, najodważniejszego i najbardziej bezkompromisowego katolickiego hierarchy po Vaticanum II już wkrótce w księgarniach .

Arcybiskup Carlo Maria Vigano to jeden z najodważniejszych, a jednocześnie najbardziej krytykowanych obecnie hierarchów. Niezłomnie walczy o czystość katolickiej doktryny, piętnuje skandale wewnątrz Kościoła. Ośmiela się krytykować Sobór Watykański II, a także oceniać działania polityków – przed wyborami w USA nawoływał do głosowania na Donalda Trumpa, twierdzi też, że sam proces wyborczy został sfałszowany. Parę lat temu nawoływał, by papież Franciszek dla dobra Kościoła zrzekł się władzy papieskiej. Jego wrogowie – wysoko postawieni ludzie Kościoła – twierdzą, że jest „heretykiem”, „schizmatykiem”, że mu „odbiło” oraz, że „popełnia niewybaczalny grzech przeciwko Duchowi Świętemu”.

Włoski hierarcha pracował na te opinie swoją nieugiętością, kontrowersyjnymi, niepoprawnymi politycznie i niezgodnymi z ekumeniczną doktryną poglądami. „Zanim nadejdzie. Listy abp. Viganò” to zbiór tekstów oraz wywiadów pisanych i przeprowadzonych pomiędzy czerwcem a październikiem tego jakże wyjątkowego roku 2020.

Na pewno nie spodobają się one przedstawicielom „Kościoła otwartego”. Viganò wprost krytykuje papieża Franciszka (nazywając go „Bergoglio”), z wielkim szacunkiem odnosi się do abp. Marcela Lefebvre’a („postrzegam abp. Lefebvre’a jako przykładnego wyznawcę wiary”), pisze o „okupacji Kościoła” przez „głęboki kościół” (to nawiązanie do tzw. „teorii spiskowej” o amerykańskim głębokim państwie – deep state). Wspomina o swojej walce z McCarrickiem, co jest ciekawym przyczynkiem do wydanego niedawno watykańskiego raportu ws. byłego amerykańskiego kardynała. Pisze o „mafii z St. Gallen”, która według niego osadziła na tronie papieskim Jorge Mario Bergoglio. Pandemię wprost nazywa „fałszywą” i łączy Sobór Watykański II z Nowym Porządkiem Świata.

Są to niezwykle szokujące tezy. Rzeczywistość opisywana przez media głównego nurtu i modernistycznych hierarchów wygląda zupełnie inaczej. Gdyby zwykli katolicy usłyszeli takie poglądy, zapewne krzyknęliby z oburzeniem: „dlaczego ten arcybiskup jest nieposłuszny Soborowi i papieżowi?!”. Viganò nie potrzebuje obrony osób postronnych. Wystarczy przeczytać jego teksty. Ma ogromną zakulisową wiedzę, gdyż przez lata sprawował ważne kościelne urzędy. Swoje twierdzenia podbudowuje tradycyjną teologią. Odżegnuje się od wszelkich herezji i prób schizm, wierzy bowiem w misję Kościoła Rzymskokatolickiego.

Listy i wywiady arcybiskupa Carlo Marii Viganò to bodaj najodważniejsze i najbardziej bezkompromisowe wypowiedzi katolickiego hierarchy od kilkudziesięciu lat. Jako Wydawnictwo 3DOM z dumą podjęliśmy decyzję o ich publikacji. Jesteśmy przekonani, że wysiłek abp. Viganò będzie ważnym elementem historii Kościoła w XXI wieku i przyczyni się do jego odrodzenia.

Książkę można zakupić w księgarni wydawnictwa klikająć w poniższy link

https://3dom.pro



JEST PATRONEM MEDIALNYM KSIĄŻKI

_____________

Wydawnictwo 3DOM, Częstochowa 2020, s. 268, cena 35,00 zł

czwartek, 19 listopada 2020

Tańce i śpiewy na część pogańskich bożków hinduizmu w katolickim kościele p.w. Niepokalanego Poczęcia NMP. (video)



Rio de Janeiro, Brazylia: 24 października w katolickim kościele p.w. Niepokalanego Poczęcia NMP członkowie ruchu Hare Kriszna śpiewem i tańcem oddali część pogańskim bożkom hinduizmu. 

Wszystko to odbyło się za wyraźną zgodą proboszcza parafii, ks. Marcosa Williama Bernardo. 

Miejscowi katolicy na próżno prosili Jego Eminencję ks. kard. Oraniego Tempestę o interwencję. Jedynym działaniem diecezji było wymuszenie na parafii usunięcia filmu z z facebook'a. 

Jeśli w Watykanie można oddawać część Pacha Mamie to dlaczego w Brazylii nie można tego samego czynić w stosunku do pogańskich bóstw hinduizmu. Papieżu Franciszku idee mają swoje konsekwencje o czym Ty zdaje się zbyt często zapominasz. Kyrie eleison!

środa, 18 listopada 2020

Benedykt XVI: Sto lat temu każdy przyznałby, że absurdem jest mówić o homoseksualnym małżeństwie...

 

„każdy kto sprzeciwia się tej dyktaturze (na pozór humanistycznych ideologii), zostaje wykluczony z podstawowego konsensusu społecznego. Sto lat temu każdy przyznałby, że absurdem jest mówić o homoseksualnym małżeństwie. Dziś jednak ci, którzy się mu sprzeciwiają, są społecznie ekskomunikowani. To samo dotyczy aborcji i produkcji istot ludzkich w laboratoriach. Nowoczesne społeczeństwo zmierza do formułowania antychrześcijańskiego credo, ktokolwiek się mu sprzeciwia, zostaje ukarany społeczną ekskomuniką. Obawa o tę duchową potęgę Antychrysta jest zbyt naturalna i tym, czego naprawdę potrzeba, jest modlitwa całych diecezji i Kościoła na całym świecie o odwagę przeciwstawienia się jej”

Benedykt XVI w ksiąźce wywiadzie z Peterem Seewaldem

Ks. Jan Krysiński: Świętość i wiedza kapłana

 


Pobożność i prostota ludu katolickiego wyobraża sobie kapłana katolickiego nie inaczej, jak w posiadaniu świętości i wiedzy. Przypuszczenie to może być w poszczególnym przypadku mylne, jednakowoż nie da się zaprzeć prawdzie, że świętość i wiedza należą do osoby kapłana i są postulatem jego zaszczytnego powołania i zawodu. Pan Jezus nie pozwolił wykonywać Apostołom udzielonych im władz, zanim Duch Święty nie napełnił ich świętością i wiedzą.


Kapłan ma być świętym, wynika to z woli Bożej i z natury rzeczy. Bóg chce, aby kapłan był świętym. Czytamy w księdze Mojżeszowej Exodus: "Sacerdotes, qui accedunt ad Dominum, sanctificentur", a w Leviticus: "Sacerdotes sancti erunt Deo suo et non polluent nomen eius". Jeżeli w Nowym Testamencie Boski Mistrz mówi do ogółu: "Estote perfecti, sicut Pater vester coelestis perfectus est, – Haec est voluntas Dei, sanctificatio vestra", o ile wtedy więcej i słuszniej tego domagać się może od kapłana. Przecież kapłan ma być solą ziemi i światłem świata, ma zachować społeczeństwo Chrystusowe od zgnilizny moralnej, a przykładem swoim przyświecać ma wiernym i zachęcać ich do naśladowania Chrystusa Pana, do miłości i służby Bożej. Znamienne jest pytanie, które Pan Jezus stawił Szymonowi Piotrowi: Simon, diligis me plus his? Od kapłana spodziewa się Pan Jezus większej świętości niż od laików. Św. Paweł Apostoł, ten prawdziwy wychowawca kapłanów żąda, aby kapłan był forma gregis ex animo. W swoich listach pasterskich nazywa kapłanów homines Dei tak dalece, że jako warunek powołania do godności biskupiej wymaga, aby kandydat miał świadectwo świętości także od tych, co zewnątrz są, tzn. nie należą do Kościoła Chrystusowego, aby nie popadł u nich w pogardę i nie wpadł u nich w sidła szatana. Stąd Kościół św. regulując w Kodeksie obowiązki duchownych stawia na ich czoło canon 124 tego brzmienia: "Clerici debent sanctiorem prae laicis vitam interiorem et exteriorem ducere eisque virtute et recte factis in exemplum excellere". Przede wszystkim stosunek Boga do kapłana wyraźnie świadczy o tym, że świętość kapłana jest wolą Bożą. Bóg żyje z kapłanem w ścisłej komunii, w każdym razie odnosi się do kapłana serdeczniej i poufalej niż do innych ludzi. Dlatego Bóg zgromadził dla kapłana, i zlał na niego cały skarb uświęcających środków, aby łaska Jego uzupełniła to, czego człowiek kapłan o własnych siłach nie mógłby sprawić.


Świętość kapłana wynika też z natury rzeczy, należy do jego stanu. Kapłan winien być święty przez swój stan kapłański. Według księgi Mojżeszowej Numeri jest kapłan segregatus a saeculo, ut sit Dei, quoniam dono donatus est Deo. W pierwszej ceremonii przygotowującej go do stanu kapłańskiego mówi kandydat do Boga: "Tu es pars haereditatis meae et calicis mei", a Bóg odpowiada: "meus es". Kapłan jest więc własnością Boga, dlatego świętość kapłana jest rzeczą naturalną stanu jego. Kochani Bracia kapłani, czyż nie przejmują nas do głębi serca słowa brewiarza w czasie oktawy Dedicationis Ecclesiae: "Locus iste sanctus est, in quo orat sacerdos"? Przez ciebie kapłanie staje się świętym miejsce, na którym się modlisz. Stan kapłański jest tak świętym, że grzeszy ten, co zbeszczeszcza kapłana.


Świętości wymaga od kapłana jego charakter indelebilis, przez który stał się kapłanem Chrystusowym in aeternum. Starozakonny kapłan nosił na czole napis: Sanctus Domino. Podobnie święcenia kapłańskie wyryły na duszy jego obraz Chrystusa, Najwyższego Kapłana, na wieczną chwałę albo hańbę, zależnie od tego, czy życie jego będzie odpowiednie do świętego stanu jego czy nie. Przez prezbiterat stał się kapłan podobnym do Chrystusa władzą, czynnościami i godnością, więc ma też być podobnym Chrystusowi życiem.


Szczególnie godność kapłańska wymaga od kapłana świętości. Św. Chryzostom woła: Która godność może być porównana z godnością kapłańską? Św. Bernard podnosi ją aż ponad przestworza słowami: Praetulit nos Deus Angelis et Archangelis. Im wyższa jest godność, tym wyższa być powinna świętość. Jak oficera dopiero jego nieustraszona odwaga i bohaterstwo czynią godnym jego stanu, tak kapłan przez świętość dopiero prawdziwie i słusznie należy do stanu swego.


Do świętości obowiązuje kapłana jego zadanie i jego z nim złączone czynności. Funkcje kapłańskie, jak praedicatio Verbi Divini i dispensatio mysteriorum Dei mają na celu uświęcenie powierzonych mu dusz. Num potest sacerdos dare quod ipse non habet? Toteż ludzie chętnie widzą kapłana pobożnego i najchętniej takiego obierają sobie na spowiednika i kierownika duszy. Poważają u kapłana pilność i wiedzę, ale są niespokojni i niezadowoleni, dopóki nie widzą go świętym. Na kapłana są zwrócone oczy wszystkich. Oczywiście nie można od kapłana wymagać, aby mógł o sobie powiedzieć, co powiedział o sobie Pan Jezus: "Kto z was dowiedzie na Mnie grzechu?", jednakowoż świętość kapłana powinna być taką, ażeby nawet najzaciętsi i najbezczelniejsi synowie tego świata nie mogli u niego odnaleźć sprzeczności między kazaniem a życiem. Owszem, bez świętości mogą też istnieć słowa i szata i niezatarte znamię kapłańskie, ale tylko jako ciągły protest przeciw niegodnej osobie. Słusznie mówi św. Grzegorz Nazjanzeński: Prius sanctificari, deinde sanctificare. Ojcowie Kościoła dawają kapłanowi taką przestrogę: Qui non sancti, sancta tractare non debent.


Wreszcie własne dobro wymaga od kapłana świętości. Tylko święty kapłan może być szczęśliwym na ziemi i w wieczności. Tu na ziemi szczególnie stan duchowny cierpi prześladowania, ale za to święci kapłani mają to zadośćuczynienie, że cierpią i pracują dla Chrystusa i w Jego imieniu. Zwykle już tu na ziemi spotykają świętego kapłana uznanie, cześć i uszanowanie, chociażby tego nie chciał i nie szukał. Jakaż dopiero szczęśliwa wieczność czeka świętego kapłana. Jeżeli już kubek wody podany w imię Chrystusa nie pozostanie bez nagrody, o ile więcej na to zasłużą prace, mozoły i ofiary świętego kapłana! Z radością go witać będą w niebie dusze przez niego uratowane i ich aniołowie stróżowie, a najradośniej przywita go Matka dusz zbawionych, Najświętsza Marja Panna, Królowa nieba i cała Trójca Przenajświętsza.

 

* * *


Lecz sama świętość jeszcze nie czyni kapłana plenum vas electionis. Gdyby sama świętość wystarczyła, można by ostatecznie na ambonę i do katechezy posłać prostego człowieka. Bez świętości kapłan jest nie dobry i niegodny swego stanu, ale bez wiedzy teologicznej staje się nieużytecznym. Kapłan musi multa studere, aby mógł vera docere. Dlaczego? Najprzód ze względu na Boga. Nieumiejętność kapłana jest wprost obrazą Majestatu Bożego. Kapłan bowiem jest posłańcem Bożym, przedstawicielem Boga w Jego królestwie na ziemi. Na przedstawicieli u państw zagranicznych wybiera się tylko najzdolniejszych mężów, którzy swoją wiedzą i roztropnością potrafią mocarstwom zaimponować i przez to od nich wymusić poważanie dla ojczyzny swojej.


Kształcenie kapłana jest koniecznością ze względu na powagę Kościoła. Wrogowie Kościoła aż zanadto wysilają się w walce o zdobycie hegemonii na polu wiedzy i tak chętnie chcieliby zarzucić duchowieństwu katolickiemu ciemnotę i obskurantyzm. Jesteśmy świadkami, ile niechrześcijańskich inteligentów ofiaruje dzisiaj fałszywej nauce umysł i serce, aby jej utorować drogę do zwycięstwa. To jest pewne, że nieumiejętność kapłana w dzisiejszych czasach rewolucji umysłowej nie przyczyni się do podniesienia powagi Kościoła, ale łatwo jego autorytet u niewierzących obniży. Największe zło pojawiło się w Kościele, że przeciwnicy posiadali większą wiedzę od kapłanów. Nie bez przyczyny powiedział św. Franciszek Salezy, że Sacra doctrina jest ósmym sakramentem dla kapłana.


Kapłan powinien posiąść szeroką wiedzę ze względu na urząd swój nauczycielski. Lud przypuszcza, że kapłan wie wszystko. Dawniej przecież stan duchowny stanowił właściwą inteligencję. Tylko inteligentnego kapłana będą poważać inteligenci unikający Kościoła i przynajmniej z ciekawości posłuchają jego wykładu. Nawet prosty lud spostrzeże, czy kapłan coś wie, czy nie. Suche beztreściwe kazania, zimna i słaba nauka w konfesjonale, niezdolność do wygłoszenia wykładów są wprost w oczy wpadającym dowodem, że kapłan unika książki. Kapłan nie posiadający zasobu wiedzy podobny jest do wyschniętej studni, do wyprzedanego sklepu, do lampy bez oleju, do wywietrzałej soli. "A jeżeli sól zwietrzeje, mówi Pan Jezus, na nic nie przyda się, jak tylko na to, aby została wyrzuconą i od ludzi podeptaną". Jako nauczyciele i pasterze powinniśmy owieczki swoje przewyższać wiedzą. A trzeba nam tak dużo wiedzieć, aby kłamstwu przeciwstawić prawdę. Do tego nie wystarczy ograniczyć swoje studium na czytaniu "Orędownika Kościelnego" i kilku pism periodycznych, ale trzeba się specjalizować w teologii i innych w zakres duszpasterstwa wchodzących wiadomościach, trzeba się stać teologicznym fachowcem, aby swoje powołanie należycie wypełnić. Od kapłana jako teologa trzeba się spodziewać, że na ambonie, w konfesjonale i w szkole nie tylko powie swoje zdanie, ale że jasno nauczy słowa Bożego i nauki kościelnej, że ex thesauro semper profert nova et vetera. Jest to kapłanowi tylko wtenczas możliwe, kiedy odświeża wszystko, czego kiedyś się nauczył, i przez douczanie się czegoś nowego. Wiedza i studium życia uczyni kapłana znawcą dusz. Dlatego musi u kapłana być biblioteka, a w niej powinny mieć przewagę książki teologiczne, obok nich można mieć książki pożyteczne, a w końcu niech będą i książki treści zajmującej i przyjemnej, naturalnie devitantes profanas vocum novitates et falsi nominis scientiam (can. 129). Bieżąca zaś literatura w domu księdza powinna pochodzić z pod takiego pióra, że może dać kapłanowi ogólny pogląd na to, co na rynku piśmiennictwa się dzieje. Codziennym chlebem naszego studium niech będzie teologia moralis, imprimis sacramentum poenitentiae, ażeby do naszego trybunału sądowego nie wkradły się mylne pojęcia dotyczące rozgrzeszenia i zatrzymania go i obowiązku restytucji. Niezbędnym przedmiotem studium kapłana jest Pismo św. Jesteśmy bowiem duchownymi, tzn. mamy być pełni Ducha Świętego. Ducha Świętego poznajemy szczególnie z Pisma św., bo ono jest dziełem Jego natchnienia. Studium Pisma św. było dla autora księgi Syracha przygotowaniem, aby sam był natchniony. Kto Słowo Boże przyjmuje, nim się przejmuje, może i innym je oddawać. Ezechiel musiał wchłonąć prawdy Boże, dlatego mówił z takim zapałem.


Kapłan powinien wreszcie nieustannie studiować ze względu na siebie, najprzód z powodu niebezpieczeństwa prędkiego zapomnienia. Studium kapłana nie może kończyć się z opuszczeniem Seminarium, bo już przy następnych egzaminach pro cura pokazuje się, ile zapomniał z tego czego się w Seminarium tak dobrze nauczył. Codex Juris Canonici obowiązuje kapłana do nauki słowami: Clerici studia, praesertim sacra, recepto sacerdotio ne intermittant (can. 129). Z powodu łatwego zapomnienia trzeba ciągle douczać się bo inaczej z wiedzy teologicznej pozostaną ruiny. Kto nie dokształca się, zbliża się do duchowego bankructwa.


Pilne studium teologii szczególnie służy dobru duszy kapłana. Dla niejednego kapłana jest książka jedynym przyjacielem w jego samotności, którą często zły duch wykorzystuje na naszą zgubę. Św. Paweł pisze do Tymoteusza (I List 4, 16): Attende tibi et doctrinae. Hoc enim faciens et teipsum salvum facies et eos qui te audiunt. Stałość w wierze i cnocie na pewno kapłan zdobyć może przez studium i pogłębianie poznania prawd świętych i objawionych. Św. Hieronim pisze do Rufina: "Miłuj Pismo św., wtedy nie będziesz miłował występków ciała". O św. Gertrudzie czytamy: "Już to samo, że zajmowała się Pismem św., wystarczyłoby jako świadectwo jej czystości". Kto więc zaniedbuje studium Pisma św. i z tym połączoną medytację, pozbawia się środka do wzmocnienia w sobie najpiękniejszej cnoty.


Oczywiście nie od samej wiedzy kapłana zależy zbawienie jego i dusz jemu powierzonych. Już niejedne świeczniki nauki teologicznej padły ofiarą pychy i niedowiarstwa i wprowadziły w błąd cały szereg wiernych ludzi. Ci nieszczęśliwi kapłani zdobywali wiedzę, ale zaniedbywali modlitwy i uświęcenie siebie. Wiedzę ma też diabeł, mówił Pius X. Kapłan powinien łączyć w sobie obie zalety, być uczonym i świętym kapłanem. Kapłanowi bardzo jest potrzebna wiedza, ale jeszcze więcej świętość. Powiedział Ojciec św. Leon XIII: "Dajcie mi całą armię świętych matek, a ja zwyciężę świat". Jest w tym dużo prawdy. Ale śmiem twierdzić, że dzisiaj tylko armia świętych i umiejętnych kapłanów może uratować ludzkość przed ostatecznym upadkiem, gdyż świętych matek jest mało. Będzie ich na pewno więcej, jeżeli kapłani słowem i życiem swoim do świętości je pociągną. Zwycięstwo Kościoła katolickiego zawsze zależało od świętości i wiedzy kapłanów, od ich podobieństwa z Chrystusem, który w kapłanach żąda sobie podobnych narzędzi, aby przez nie działać przeciw duchowi zepsutego świata. Nie zewnętrznym blaskiem ani ogniem i mieczem, ale świętością i uczonością kapłanów może być zwyciężony antychrześcijański duch, który dzisiaj rządzi światem. Wiedzą i świętością Chrystus Pan pokonywał swoich nieprzyjaciół i zyskiwał sobie zwolenników i słuchaczy. Dopiero świętość uczonych Franciszków, Wincentych, Ignacych, Dominików umiała położyć tamę zgniliźnie moralnej i niedowiarstwu ówczesnego społeczeństwa i spowodować zwrot do miłości Boga i bliźniego. Tak i my Polacy kapłani dopomożemy naszemu zdemoralizowanemu społeczeństwu do prawdziwego odrodzenia, jeżeli świętością i wiedzą im świecić będziemy.

 

X. prob. Jan Krysiński, Kościerzyna

 

–––––––––––

 

 

Artykuł z czasopisma: "Unia Apostolska". Kwartalnik ascetyczny Stowarzyszenia kapłanów świeckich od Najświętszego Serca Jezusowego Unii Apostolskiej w Polsce. Rok 3. Kwiecień 1929. Nr 2. Nakładem Unii Apostolskiej w Polsce. Czcionkami Drukarni Spółkowej w Kościanie (Woj. Poznańskie). Za redakcję odpowiedzialny ks. Józef Marciniak, asystent gen. Un. Ap. na Polskę, Czacz, pow. śmigielski (Woj. Pozn.), ss. 23-28. (1)

 

(Pisownię i słownictwo nieznacznie uwspółcześniono).


ŹRÓDŁO INFORMACJI: ultramontes.pl

czwartek, 29 października 2020

Apel Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski w sprawie ochrony życia i pokoju społecznego

 


APEL RADY STAŁEJ KONFERENCJI EPISKOPATU POLSKI W SPRAWIE OCHRONY ŻYCIA I POKOJU SPOŁECZNEGO

1. Dzisiaj, kiedy przez nasz kraj przetacza się fala ulicznych protestów, Papież Franciszek w czasie audiencji ogólnej skierował ważne i znaczące słowa do Polaków. Przypomniał w nich św. Jana Pawła II, który „zawsze wzywał do szczególnej miłości wobec słabych i bezbronnych, i do ochrony każdego życia ludzkiego od poczęcia aż do naturalnej śmierci”. Słowa te wpisują się w nieustanne wołanie Kościoła o ochronę, także prawną, życia każdego człowieka, również nienarodzonego, zgodnie z przykazaniem „Nie zabijaj”.

2. Papież Franciszek prosił dzisiaj Boga, „aby obudził w sercach wszystkich szacunek dla życia naszych braci, zwłaszcza najsłabszych i bezbronnych, i dał siłę tym, którzy je przyjmują i troszczą się o nie, także wtedy, gdy wymaga to heroicznej miłości”. Przykazanie miłości nakłada na nas ważny obowiązek troski, pomocy i ochrony, której potrzebują matki i rodziny przyjmujące i wychowujące chore dzieci. Dziękujemy wszystkim wspólnotom i instytucjom, które od lat to robią i zwracamy się z apelem do parafii, ruchów katolickich i innych organizacji kościelnych, o podejmowanie konkretnych inicjatyw wychodzących naprzeciw tym, którzy takiej pomocy, tak indywidualnej, jak i instytucjonalnej, potrzebują i będą potrzebować. Kościół zawsze będzie opowiadał się za życiem i wspierał chroniące je inicjatywy.

3. Z wielkim bólem obserwujemy eskalację napięcia społecznego i agresji. Niepokojem napawają również wulgarny język, którym posługuje się część protestujących, niszczenie mienia społecznego, przypadki dewastacji kościołów, profanacji miejsc świętych czy uniemożliwianie sprawowania w nich liturgii. Wzywamy wszystkich do podjęcia rzeczowego dialogu społecznego, do wyrażania poglądów bez użycia przemocy i do poszanowania godności każdego człowieka. Polityków i wszystkich uczestników debaty społecznej prosimy, w tym dramatycznym czasie, o dogłębne analizowanie przyczyn zaistniałej sytuacji i szukanie dróg wyjścia w duchu prawdy i dobra wspólnego, bez instrumentalizowania spraw wiary i Kościoła.

Dziękujemy duszpasterzom i wszystkim wiernym świeckim, którzy odważnie stają w obronie swoich kościołów. Nikt nie potrafi lepiej obronić Kościoła i obiektów sakralnych niż wspólnota wierzących. Dziękujemy także służbom porządkowym. Kościół chce pozostać otwarty dla wszystkich ludzi, niezależnie od ich przynależności w życiu społecznym i politycznym.

4. Przeżywamy jednocześnie bardzo trudny czas obostrzeń związanych z pandemią koronawirusa. To ogromne wyzwanie dla nas wszystkich. W imię troski o bezpieczeństwo i zdrowie niezmiennie apelujemy o solidarność i przestrzeganie zasad bezpieczeństwa sanitarnego. Wyrażamy wdzięczność wszystkim służbom medycznym za ich pracę i heroiczne poświęcenie.

5. Prosimy również wszystkich wierzących o post, jałmużnę i modlitwę o pokój społeczny, w intencji ochrony życia, zakończenia trwającego kryzysu, a także o ustanie rozwijającej się pandemii. Przekazujemy tekst modlitwy przygotowanej na ten czas.

Wszystkim rodakom z serca błogosławimy

Członkowie Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski


28 października 2020 r.

BP KEP / Warszawa

Printfriendly


POLITYKA PRYWATNOŚCI
https://rzymski-katolik.blogspot.com/p/polityka-prywatnosci.html
Redakcja Rzymskiego Katolika nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy opublikowanych na blogu. Komentarze nie mogą zawierać treści wulgarnych, pornograficznych, reklamowych i niezgodnych z prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo do usunięcia komentarzy, bez podania przyczyny.
Uwaga – Rzymski Katolik nie pośredniczy w zakupie książek prezentowanych na blogu i nie ponosi odpowiedzialności za działanie księgarni internetowych. Zamieszczone tu linki nie są płatnymi reklamami.