_____________________________________________________________________

_____________________________________________________________________

środa, 11 lutego 2015

Kardynał Burke: „Będę stawiał opór” papieżowi, jeśli ten naruszy doktrynę o małżeństwie

Fot: Liturgical Photography (Extraordinary Form)/ CC BY-ND 2.0

Komentatorzy i watykaniści nie kryli zaskoczenia wypowiedzią kardynała Raymonda Burke’a – jednego z głównych głosów ortodoksji w Kościele katolickim. W opublikowanym wywiadzie amerykański hierarcha zadeklarował, że byłby gotów „stawiać opór” papieżowi Franciszkowi, gdyby ten próbował zmienić praktykę Kościoła dotyczącą odmawiania Komunii Świętej osobom żyjącym w ponownych związkach cywilnych.

Rozmawiając ze stacją France2, kardynał Burke – niedługo po tym, jak papież odwołał go z funkcji szefa Najwyższego Trybunału Sygnatury Apostolskiej – stanowczo odrzucił także jakąkolwiek analogię między relacjami homoseksualnymi a małżeństwem.

„Nie mogę zaakceptować, by Komunia Święta była udzielana osobie żyjącej w związku nieregularnym, ponieważ jest to cudzołóstwo” – powiedział kardynał. – „Jeśli chodzi o osoby tej samej płci, nie ma to nic wspólnego z małżeństwem. Jest to dotkliwe doświadczenie, jakiego cierpią niektórzy ludzie, odczuwając pociąg seksualny wbrew naturze do osób tej samej płci”.

Na pytanie dziennikarza: „Jeśli, przypuszczalnie, papież będzie obstawał przy tym kierunku, co Ksiądz Kardynał zrobi?”, hierarcha odpowiedział:

„Będę stawiał opór. Nie mogę zrobić nic innego. Nie ma wątpliwości, że to trudny czas; to oczywiste, to oczywiste. Sytuacja jest bolesna i niepokojąca”.

Przełamana zasada i narastające napięcie 

W dziennikarstwie watykańskim istnieje niepisana zasada: „Nigdy nie zadawaj pytań hipotetycznych”. Sam fakt, że kardynał odpowiedział na takie pytanie – i to w sposób sugerujący głęboki niepokój rozwojem wydarzeń w Rzymie – wywołał falę komentarzy na całym świecie.

Dotychczas amerykański duchowny, znany ze swojej lojalności wobec Stolicy Apostolskiej, słynął z precyzyjnego, stonowanego i niezwykle powściągliwego języka. Choć po wcześniejszym Synodzie wspominał o „braku jasności”, szybko wydał oświadczenie prostujące, w którym podkreślał, że nie miał zamiaru krytykować Ojca Świętego.

Wypowiedź dla France2 została jednak uznana przez wielu za znaczną eskalację. W środowiskach katolickich pojawiło się kluczowe pytanie: Jak w praktyce ma wyglądać ten „opór”?

Historia Kościoła zna niewiele przypadków, gdy wierni i hierarchowie musieli mierzyć się z sytuacją, w której to sam papież sugeruje zmiany w utrwalonej doktrynie. Jak zauważają komentatorzy, większość biskupów zapewne podąży za papieżem. Co zatem w praktyce oznacza opór ze strony pojedynczych kardynałów czy świeckich?

Tło sporu: Niezmienność małżeństwa a propozycja liberalizacji

Spór wokół Komunii dla osób rozwiedzionych w nowych związkach wybuchł z dużą siłą po wystąpieniu niemieckiego kardynała Waltera Kaspera w lutym 2014 roku. Z czasem frakcja (głównie niemieckich hierarchów) zaczęła forsować zmiany, a w dokumentach roboczych Synodu pojawiły się także zapisy o „docenieniu orientacji homoseksualnej” (autorstwo tego fragmentu przypisywano abp. Bruno Forte).

Kardynał Burke w licznych wywiadach wskazywał na manipulacje wewnątrz samych struktur synodalnych:

„Dla wielu wygląda to tak, jakby statek Kościoła stracił kompas” – mówił dla Vida Nueva. – „Dokument przygotowany na półmetku obrad wyglądał jak manifest mający na celu zmianę dyscypliny Kościoła w odniesieniu do związków nieregularnych. Wszystko było kontrolowane i manipulowane. Dopiero gdy grupy robocze zażądały publikacji swoich prac, opinia publiczna dowiedziała się, co naprawdę myślimy”.

Kardynał zwracał uwagę, że zamieszanie dotarło już do poziomu parafialnego, gdzie ludzie powoływali się na „wolę papieża”, domagając się sakramentów bez zmiany dotychczasowego trybu życia.

„Nie mówimy o drobnym problemie, ale o kwestii fundamentalnej. Filar Kościoła to małżeństwo. Jeśli nie będziemy dobrze uczyć tej prawdy i nią żyć, jesteśmy zgubieni. Przestajemy być Kościołem” – ostrzegał Burke. 

Małżeństwo jako rzeczywistość ontologiczna  

W oczach tradycyjnej nauki Kościoła katolickiego rozwód nie tyle jest zakazany, ile po prostu ontologicznie niemożliwy. Kościół opiera swoje nauczanie wprost na słowach Chrystusa z Ewangelii według św. Mateusza (Mt 19, 3–9):

„Czy nie czytaliście, że Stwórca od początku stworzył ich jako mężczyznę i kobietę? [...] A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela. [...] Kto oddala swoją żonę – chyba w wypadku nierządu – a bierze inną, popełnia cudzołóstwo”.

Z tych słów wynika doktryna, wedle której pierwsze, ważne małżeństwo trwa aż do śmierci małżonków. Osoba, która rozwiodła się i wstąpiła w nowy związek cywilny, trwa w stanie cudzołóstwa (grzechu ciężkiego), co uniemożliwia jej przystępowanie do Komunii Świętej bez nawrócenia i zmiany trybu życia.

Dla wiernych i obrońców ortodoksji małżeństwo jest nierozerwalnym sakramentem – fundamentem, który Kościół ma obowiązek chronić przed presją rewolucji obyczajowej. Słowa kardynała Burke’a pokazują, jak głębokie pęknięcie i niepokój wywołały próby naruszenia tej dotychczas nienaruszalnej zasady.

Źródło: https://www.lifesitenews.com

1 komentarze:

Anonimowy pisze...

Dzisiaj 11 lutego obchodzimy także drugą rocznicę usunięcia z Tronu Piotra legalnego papieża Benedykta XVI...

Prześlij komentarz

Printfriendly


POLITYKA PRYWATNOŚCI
https://rzymski-katolik.blogspot.com/p/polityka-prywatnosci.html
Redakcja Rzymskiego Katolika nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy opublikowanych na blogu. Komentarze nie mogą zawierać treści wulgarnych, pornograficznych, reklamowych i niezgodnych z prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo do usunięcia komentarzy, bez podania przyczyny.
Uwaga – Rzymski Katolik nie pośredniczy w zakupie książek prezentowanych na blogu i nie ponosi odpowiedzialności za działanie księgarni internetowych. Zamieszczone tu linki nie są płatnymi reklamami.