Niedawna kanonizacja papieża Jana XXIII stałą się okazją dla rozmaitych zwolenników „otwierania Kościoła na oścież” do powtarzania ad nauseam narracji o tym, jak „dobry papież Jan” zastawszy stary i zmurszały, „zamknięty w twierdzy” Kościół katolicki postanowił go uwspółcześnić, dostosowując do szybko zmieniającego się świata. W tym ujęciu Vaticanum II było kołem ratunkowym rzuconym w ostatniej chwili Kościołowi. Bez powiewu, bliżej niezidentyfikowanego „ducha soboru”, założony przez Jezusa Chrystusa na Piotrowej opoce Kościół niechybnie by runął. Na szczęście przyszło aggiornamento i daleko idące „reformy soborowe”.
CATERINA, LA PATRONA DIMENTICATA A CUI TANTO DEVONO LA CHIESA E L’ITALIA
-
Si è scritto che solo la Nazionale di calcio e gli altri nostri atleti ci
fanno ricordare che siamo italiani. È un problema del nostro sistema
educativo ...
9 godzin temu













.png)

















0 komentarze:
Prześlij komentarz