Pages


______________________________________________________________________

piątek, 6 lipca 2012

O. Congar OP: „Imbecyl, podczłowiek, nędzny dziwak…”

o. Iwo. Congar OP
„To, że taki imbecyl, taki podczłowiek jak Pizzardo będzie odpowiedzialny za uniwersytety i seminaria to skandal i rzecz niezwykle poważna… Ten nędzny dziwak, ten nawet nie przeciętniak bez kultury, bez horyzontów, bez człowieczeństwa… Ten Pizzardo, który ma czerwoną piżamę i kalesony… który targuje się przy zakupie gazety… co za przerażająca komedia!”.

Te pełne jadu słowa dotyczą Józefa kard. Pizzardo, cieszącego się szacunkiem biskupa Albano, który w różnych okresach lat 40., 50. i 60. XX wieku piastował urzędy prefekta Kongregacji Seminariów i Uniwersytetów, sekretarza Kongregacji Świętego Oficjum oraz wicedziekana Kolegium Kardynalskiego. Ich autorem nie był wcale jakiś antyklerykalny polityk czy dziennikarz – wyszły one spod pióra o. Iwona Congara OP, którego Rajmund Winling, historyk teologii, nazwał „jednym z najbardziej aktywnych inicjatorów niezwykłej odnowy eklezjologicznej i ekumenicznej Vaticanum II”.

Z lawiny inwektyw nie wynika, czy o. Congara bardziej rozwścieczył fakt, że kard. Pizzardo przyczynił się do potępienia powieści Grahama Greena Moc i chwała jako „smutnej i przejawiającej niezdrową skłonność do nurzania się w erotyce”, czy dlatego, że poparł swym autorytetem (wraz z kard. Ottavianim) wydanie rozprawy prof. Pliniusza Corrêa de Oliveiry Wolność Kościoła w państwie komunistycznym, nazywając ją „najwierniejszym echem dokumentów Magisterium Kościoła”, czy też to, że kardynał oponował przeciwko powszechnemu wprowadzaniu języków narodowych do liturgii, godząc się zaledwie na wyjątki podlegające ścisłej kontroli Stolicy Apostolskiej – czy może wszystko po trochu. Ale nie tylko kardynał Pizzardo budził takie uczucia w o. Congarze. O tym, że „nauczyciel nauczycieli Kościoła” – jak nazwał go jeden ze współczesnych teologów-ekumenistów – podobne uczucia żywił do wielu kardynałów posługujących w tamtym czasie w Kurii Rzymskiej, można dowiedzieć się z lektury Mon journal du Concile („Mój dziennik z czasów soboru”). Książka ukazała się w 2002 r. nakładem wydawnictwa Les Éditions du Cerf, w tym roku wydano zaś jej angielskie tłumaczenie (zatytułowane My Journal of the Council) we wspólnej inicjatywie wydawniczej trzech wydawnictw teologicznych: australijskiego ATF Press, amerykańskiego Liturgical Press oraz irlandzkiego Dominican Publications. Warto sięgnąć po tę pozycję, by móc lepiej ocenić kondycję „odnowiciela Kościoła” oraz intencje, jakie mu przyświecały 

(źródła: catholicherald.co.uk, nationalreview.com, 15 maja 2012).

Źródło informacji: http://news.fsspx.pl/?p=1066

0 komentarze:

Prześlij komentarz



______________________________________________________________________

Redakcja Rzymskiego Katolika nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy opublikowanych na blogu. Komentarze nie mogą zawierać treści wulgarnych, pornograficznych, reklamowych i niezgodnych z prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo do usunięcia komentarzy, bez podania przyczyny.

Uwaga – Rzymski Katolik nie pośredniczy w zakupie książek prezentowanych na blogu i nie ponosi odpowiedzialności za działanie księgarni internetowych. Zamieszczone tu linki nie są płatnymi reklamami.
______________________________________________________________________