Pages


______________________________________________________________________

piątek, 13 kwietnia 2012

Bł. Jan Henryk Newman - "hermeneuta ciągłości"

Pod mitrą czyli Kościelne Safari

Wiele się dziś słyszy o "hermeneutyce ciągłości", czyli o trudnej sztuce interpretowania dokumentów II Soboru Watykańskiego w świetle Tradycji. Był to chyba pierwszy sobór w historii Kościoła, którego postanowienia – by zostały właściwie, po katolicku odczytane – wymagają tworzenia całej szkoły interpretacji, czy niemal odrębnej dziedziny nauki. Twórcą tejże jest nie byle kto, bo sam Ojciec Święty.

Ale papież Ratzinger nie jest pierwszym sławnym "hermeneutą ciągłości". Wyprzedził go Jan Henryk Newman, dziś błogosławiony, a niegdyś sławny anglikański pastor, współtwórca traktarianizmu. Usiłował on dowieść, że Kościół Anglii jest częścią Kościoła katolickiego. I to częścią najdoskonalszą, via media wolną zarówno od herezji radykalnego protestantyzmu jak i „katolickich zabobonów”; że stanowi on kontynuację Kościoła pierwotnego, wczesnochrześcijańskiego.

Newman nie zamierzał odrzucać ani zmieniać fundamentalnych dla anglikanizmu XXXIX Artykułów Wiary, lecz zinterpretować je w odpowiednim świetle. Uczynił to w Traktacie 90., starając się udowodnić, że Artykuły wymierzone w papizm w rzeczywistości nie zostały weń wymierzone, lecz w fałszywe wyobrażenie o nim – jednym słowem, że doktrynalny kanon Kościoła Anglii jest w gruncie rzeczy katolicki, a nie protestancki. Anglikański duchowny uznał w końcu klęskę swych usiłowań, a także ich absurdalność. W konsekwencji konwertował na katolicyzm.

Papież chce dziś zrobić z Dignitatis humanæ i Lumen gentium dokładnie to samo, co Newman z XXXIX Artykułami Wiary Kościoła Anglii. Historia XIX-wiecznego konwertyty pozwala jednak nie tracić nadziei.

0 komentarze:

Prześlij komentarz



______________________________________________________________________

Redakcja Rzymskiego Katolika nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy opublikowanych na blogu. Komentarze nie mogą zawierać treści wulgarnych, pornograficznych, reklamowych i niezgodnych z prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo do usunięcia komentarzy, bez podania przyczyny.

Uwaga – Rzymski Katolik nie pośredniczy w zakupie książek prezentowanych na blogu i nie ponosi odpowiedzialności za działanie księgarni internetowych. Zamieszczone tu linki nie są płatnymi reklamami.
______________________________________________________________________