Pages


______________________________________________________________________

wtorek, 9 sierpnia 2011

Ksiądz Natanek i ojciec Rydzyk jako mistrzowie patriotycznej rewolucji?

Andrzej Sobkowiak pisze: "W dobie, gdy panuje otwarta wojna sil ateistycznych i demoliberalnych przeciw KK, (...) tacy bojownicy jak Rydzyk, Natanek czy Małkowski mogą zmobilizować do obrony kościoła, wiary i tożsamości."

W naszym konserwatywnym środowisku, krytycznym wobec PiS, co jakiś czas ujawnia się dyskusja czy partia ta jest bardziej niebezpieczna dla polskiej prawicy czy dla polskiego katolicyzmu.

Nie mam wątpliwości, że PiS i cały ruch smoleński opiera się wyłącznie na demagogicznej charyzmie jednego człowieka: Jarosława Kaczyńskiego. Po jego odejściu z polityki lub śmierci Sekta Smoleńska [SS] rozpadnie się, a pojęcia „prawicy” i „katolicyzmu” będą ośmieszone na dziesięciolecia. Nikt bowiem lepiej nie przyczynia się dziś do przyszłej laicyzacji Polski jak właśnie Jarosław Kaczyński, przekształcając polski katolicyzm w rodzaj „lotniczej” sekty. W tekstach zwolenników SS raz po raz czytamy, że 10 kwietnia w samolocie prezydenckim leciał Jezus Chrystus, a medialna nagonka na Lecha Kaczyńskiego jest już porównywana z procesem Jezusa.

Miarą religijnego szaleństwa SS jest przerażający komentarz Pana Andrzeja Sobkowiaka pod jednym z moich tekstów na facebooku:

„W dobie, gdy panuje otwarta wojna sil ateistycznych i demoliberalnych przeciw KK, włącznie z dywersją ideologiczną w łonie samego kościoła, tacy bojownicy jak Rydzyk, Natanek czy Małkowski mogą zmobilizować do obrony kościoła, wiary i tożsamości. Ich przesłanie musi być siła rzeczy uproszczone. Gdy się przystępuje do boju, nie czas jest na dyskurs teologiczny. Dlatego haniebne jest, ze podkopuje pan ich pozycje albo to posługując sie argumentami wroga, albo wrogowi tych argumentów dostarczając”.

To bardzo charakterystyczne słowa dla przedstawicieli SS: guzik mnie obchodzą dogmaty, nie interesują nas prawdy wiary, mamy w nosie czy poglądy religijne popierających nas duchownych są prawowierne, czy też jest to – używając określenia Piusa X – „skrzyżowanie wszelkich herezji”. Ważne jest aby duchowni wzięli udział w naszej patriotycznej rewolucji, która wyniesie do władzy PiS, a Jarosława Kaczyńskiego uczyni Premierem lub Prezydentem IV RP.

Podczas gdy Jarosław Kaczyńscy, jego pomagierzy i nadworni „teologowie polityczni” zaczadzeni wizją „męczeństwa” Lecha Kaczyńskiego starają się jeszcze zachować jakieś pozory w akcji upartyjnienia polskiego katolicyzmu i przekształcenia go w religię posmoleńską, szeregowi zwolennicy tej rewolucji politycznej – jak właśnie Andrzej Sobkowiak – piszą do nas otwartym tekstem: Kościół nas nie interesuje, prawda katolicka nas nie interesuje, to tylko instrumenty w walce o władzę i naszą „patriotyczną” rewolucję. Kościół może się zapaść, rozpaść, spłonąć – byle Jarosław Kaczyński doszedł do władzy.

Adam Wielomski

Źródło informacji: KONSERWATYZM.pl

0 komentarze:

Prześlij komentarz



______________________________________________________________________

Redakcja Rzymskiego Katolika nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy opublikowanych na blogu. Komentarze nie mogą zawierać treści wulgarnych, pornograficznych, reklamowych i niezgodnych z prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo do usunięcia komentarzy, bez podania przyczyny.

Uwaga – Rzymski Katolik nie pośredniczy w zakupie książek prezentowanych na blogu i nie ponosi odpowiedzialności za działanie księgarni internetowych. Zamieszczone tu linki nie są płatnymi reklamami.
______________________________________________________________________