Pages


______________________________________________________________________

wtorek, 9 marca 2010

x. Guido Marini o kapłaństwie

W ramach trwającego roku kapłańskiego do naszego rzymskiego konwiktu (IBP Roma) są zapraszane różne osoby w celu przybliżenia naszym seminarzystom sensu i tajemnic kapłaństwa. Nasz dom odwiedził również papieski ceremoniarz ks. prałat Guido Marini. Jesteśmy dumni z tego, że ten zacny kapłan przyjął zaproszenie tak chętnie. Spotkanie było oczywiście skupione na duchowych tematach o Kościele o liturgii i o sprawowaniu Eucharystii, która stoi w centrum życia kapłańskiego. Poniżej prezentujemy wywiad przeprowadzony przez jednego z naszych alumnów. Jest on dedykowany wszystkim czytającym go seminarzystom.

Ksiądz prałat jest kapłanem. Czy mógłby ksiądz powiedzieć nam co daje na co dzień kapłaństwo? Czy można w dzisiejszych czasach żyć kapłaństwem?

Bez wątpienia również w dzisiejszych czasach jest możliwość oddania swojego życia kapłaństwu służebnemu, odnajdując w nim pełnię sensu własnego jestestwa. Dodałbym nawet, że jest to piękne i fascynujące choć, nie ulega wątpliwości, że do takiego twierdzenia można dojść tylko poprzez wiarę. Kapłaństwo nigdy nie traci swojej przyciągającej siły, a bez niego również życie w Kościele jest niemożliwe.

Mogę to także potwierdzić ze swojego osobistego doświadczenia: być wezwanym przez Pana do życia in persona Christi jest nieocenionym darem, który jak twierdzi św. Proboszcz z Ars, stanie się zrozumiały dopiero w Niebie.

Czy ksiądz prałat jest zadowolony ze swojego kapłaństwa? Przy jakich okazjach ma ksiądz powody do szczególnej radości?

Powołanie do kapłaństwa, które otrzymałem od Pana, zacząłem dostrzegać w wieku szesnastu lat i jest moją codzienną radością. Tutaj wydaje mi się ważne potwierdzić, że niezależnie od konkretnego świata i miejsca, w którym jest wypełniana posługa, źródłem radości i pełni w sercu jest samo bycie kapłanem. Tak jak mówił kiedyś św. Franciszek de Sales, wszystko w ciągu dnia u kapłana powinno być zarówno przygotowaniem do Mszy jak i jej dziękczynieniem. Tak jakby chciało się powiedzieć, że Msza jest sercem i centrum życia kapłańskiego. Wydaje mi się, że wraz z Mszą świętą również udzielanie sakramentu pokuty i głoszenie Słowa Bożego są kolejnymi dwoma kluczowymi doświadczeniami w posłudze, które potrafią wypełnić radością i wdzięcznością kapłańskie serce.

Czasami kapłan wydaje się być człowiekiem osamotnionym. Jakie są sposoby, aby pokonać to doświadczenie samotności?

Faktycznie, jest pewien wymiar samotności w życiu kapłańskim. I dobrze, że tak jest. Z jednej strony kapłan jest człowiekiem Boga w relacji miłości osobistej i wyłącznej z Panem Jezusem. Żyje własnym doświadczeniem duchowym i ludzkim. Z drugiej zaś strony nikt tak jak kapłan, nie jest tak obecny w kontekście intensywnych i ważnych relacji, ponieważ mają one za podstawę prawdziwą przyjaźń i to, co jest najgłębsze w życiu mężczyzn i kobiet - doświadczenie wiary.

Co oznacza ogłoszenie przez papieża Benedykta XVI św. Proboszcza z Ars patronem wszystkich kapłanów? Czy chodzi tu o uprzywilejowanie pewnego rodzaju kapłaństwa?

Wydaje mi się, że ukazanie św. Proboszcza z Ars jako przykładu dla kapłanów na całym świecie, jest ze strony Ojca Świętego pewnym cennym punktem odniesienia [w oryg. Orientamento] dla życia każdego kapłana. Jest oczywiste, że w dzisiejszych czasach nie można powtórnie zaproponować dokładnego naśladowania życia św. Jana Marii Vianney’a. Zresztą było powiedziane, że co do pewnych aspektów jest on do podziwiania a nie do naśladowania, chociaż niewątpliwie należy powrócić do wielkich nauk, które wynikają z jego kapłańskiej posługi, do tych fundamentów duchowości kapłańskiej, które są zawsze ważne w życiu Kościoła. Mam tu na myśli np. centralne miejsce jakie zajmuje Msza święta i adoracja Eucharystyczna, a także stałą modlitwę, nabożeństwo do Matki Bożej i do świętych, dobroduszne poświęcenie się, spowiedź i kierownictwo duchowe, codzienne przygotowanie się do kaznodziejstwa wyrażonego sercem zakochanym w Panu, miłość duszpasterska, która pochyla się nad potrzebami braci sercem Chrystusa, wymiar pokutny w życiu jako przygotowanie do ofiary Jezusa.

Po Soborze Watykańskim II niektóre elementy aspektów zewnętrznych kapłana zmieniły się. Co nie powinno się zmienić?

Nie ma wątpliwości, że kapłan przedstawia sakramentalnie Chrystusa w życiu Kościoła. Wszystko to, co również zewnętrznie pomaga w pokazaniu tego przedstawicielstwa winno być poszukiwane, zadbane, dowartościowane. W ramach tego wątku wydaje mi się ważne, przypomnieć o wartości stroju kapłańskiego. Abstrahując od licznych znaczeń duchowych, nie należy zapominać, że strój kapłana posiada zdolność przypominania jemu i wiernym, że sługa Chrystusa nie jest osobą prywatną. Nie żyje on dla siebie w ciągu dnia nawet przez chwilkę. Jest on zawsze świadkiem przed światem stworzonym przez Boga. Jest znakiem nadziei i zbawienia.

Czy formuła “sacerdos alter Christus” jest czymś więcej aniżeli metaforą?

Wyrażenie alter Christus jest piękne. Tradycja teologiczna i duchowa użyła go w celu pokazania, że w kapłanie, dziś, staje się obecny Chrystus Kapłan, Głowa i Pasterz. Niektórzy wolą używać sformułowania in persona Christi, które możliwe, że jest bardziej dokładne, ale liczy się to, by nie zatracić wymiaru sacrum kapłaństwa, to znaczy bycie żywą obecnością Chrystusa na mocy sakramentu Święceń.

Co poradziłby ksiądz prałat klerykowi z pierwszego roku? Co powinien robić, aby dokonać dobrego rozeznania?

Myślę, że na początku drogi rozeznawania, tak jak zresztą zawsze w życiu duchowym, jest ważne, by postawić Boga na pierwszym miejscu. Zatem jest pierwszorzędną sprawą jest umiejscowienie na pierwszym miejscu modlitwę i zmaganie się w szkole życia wewnętrznego, które wypływa z kierownictwa mądrego i roztropnego kapłana. W taki sposób rozeznawanie będzie dziełem codziennego i stale wzrastającego rozjaśnienia głosu Boga. W miarę jak wzrasta zażyłość [w oryg. intimita’] z Panem, wzrasta jednocześnie zdolność „widzenia” Jego Oblicza, poznania Jego woli.

Co ksiądz prałat powiedziałby młodemu chłopakowi, który zadaje sobie pytanie o powołanie kapłańskie, aby dodać mu otuchy w podjęciu decyzji?

Powiedziałbym mu, że wypowiedziane „tak”, gdy się jest wezwanym, jest tajemnicą prawdziwej radości. Nie ma nic piękniejszego i wznioślejszego w życiu dla człowieka jak podążanie za Jezusem, który z niewyobrażalną miłością, woła do siebie poprzez posługę kapłańską.

Jaka jest cecha, bez której kapłan nie może się obejść?

Miłość gorliwa do Chrystusa i dla Kościoła. Kapłan odnajduje swoją tożsamość właśnie w miłości do Pana, który jest całym jego życiem. Kapłan odnajduje również swoją tożsamość w wiernej miłości do wspólnoty Kościoła, którą kocha i jest jej współmałżonkiem, dla której za przykładem Chrystusa jest gotów oddać się bezgranicznie, aż do ostatniego tchu. Dodam jeszcze spośród cech: miłość synowską i ufną do Matki Bożej. Powierzenie apostoła Jana Maryi przez Chrystusa na krzyżu, odnawia się w życiu każdego kapłana. Jest ono gwarancją wiernej i radosnej wytrwałości.

Co ksiądz prałat odpowiedziałby komuś, kto uważa, że celibat w dzisiejszych czasach jest zbyt trudny?

Celibat nie jest prosty dziś i nie był wczoraj, jako czymś co wymaga od kapłana pójścia pod prąd. Jednak zarówno wczoraj jak i dzisiaj Pan dba, aby nie zabrakło Jego łaski tym, których powołuje. I w celibacie czyni ich szczęśliwymi. Nie wolno zapominać, że powołanie kapłańskie według nauczania Kościoła – dotyczy to Kościoła rzymskiego – jest powiązane ze wstrzemięźliwością w celibacie. Jest to coś więcej niż jakaś zwykła norma dyscyplinarna. Naśladując sposób życia Apostołów określonego przez Chrystusa, kapłan przez celibat uczestniczy w totalnej ofierze samego siebie, poprzez którą Chrystus zbawił ludzkość. Kiedy Pan wzywa do posługi hierarchicznej, konsekwentnie daje również potrzebne łaski, aby żyć w pełnej miłości i radości z celibatu. Oczywiście każdy kapłan winien dbać o dar, który otrzymał. Wierność celibatowi, to znaczy wierność miłości Pana i Kościołowi, nie jest dana raz na zawsze, lecz jest czymś do zdobycia dzień po dniu intensywnym życiem duchowym złożonym z zażyłości z Bogiem i ascezy.

Rozmawiał kl. Edouard Le Conte IBP

tłum. sdk. Sergiusz Orzeszko IBP

Źródło informacji: http://pastorbonus.pl

0 komentarze:

Prześlij komentarz



______________________________________________________________________

Redakcja Rzymskiego Katolika nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy opublikowanych na blogu. Komentarze nie mogą zawierać treści wulgarnych, pornograficznych, reklamowych i niezgodnych z prawem. Redakcja zastrzega sobie prawo do usunięcia komentarzy, bez podania przyczyny.

Uwaga – Rzymski Katolik nie pośredniczy w zakupie książek prezentowanych na blogu i nie ponosi odpowiedzialności za działanie księgarni internetowych. Zamieszczone tu linki nie są płatnymi reklamami.
______________________________________________________________________